Dodaj do ulubionych

Drodzy Lelarze Łapówkarze

IP: *.silesia.pirxnet.pl 02.08.01, 22:24
Drodzy Lekarze Łapówkarze!

Jestem zdumiony poziomem moralnym większości lekarzy wypowiadających się
na "Forum". Jakiż to argument, że politycy, urzędnicy, policjanci, itd biorą,
kradną i oszukają. Teraz drodzy państwo doktorostwo mówimy o WAS, a politycy
mieli swoje pięć minut w zeszłym tygodniu. Trzeba mieć chore sumienie, żeby
usprawiedliwiać swoją PRZESTĘPCZĄ działalność, przestępstwami popełnianymi
przez innych.

Niskie zarobki to nie powód żeby kraść. Nie przesadzajmy, nie zarabiacie, aż
tak marnie (przewija się tu suma 1200PLN), tak - to nie jest źle. Pomyślcie, że
wasi pacjenci zarabiają mniej i jeszcze muszą was opłacić. I proszę mi nie
mówić, że potrzeba wam, aż tyle ile bierzecie żeby przeżyć. Lekarze nie biorą,
po to żeby przeżyć, biorą po to by pławić się w luksusie. Obserwuję dokładnie
pokolenie moich rodziców i widzę, kto czego się dorobił. Tak się składa, że
okazałych domów dorobili się tylko lekarze. Poziom ich bezczelności i
bezkarności jest zadziwiający, przecież wystawienie domu za 700000PLN to
przyznanie się do tego, że jest się łapówkarzem - i co? i nic! Każdy rozsądny
łapówkarz innej profesji udaje, że jest biedny, a pieniądze z łapówek
przeznacza na kształcenie dzieci, podróże zagraniczne itp. Tylko lekarze nie
muszą, dlaczego - bo każdy się was boi. Prokurator, sędzia, policjant, urzędnik
skarbowy też może być chory.

Lekarze piszą, że mają ciężkie studia i muszą się ciągle dokształcać. Ja też
nie miałem łatwych studiów (elektronika i telekomunikacja) i też muszę się
ciągle doskonalić i nie wydaje mi się, że powinienem z tego powodu zacząć np.
okradać lekarzy. Gwarantuje wam, że kandydatów na miejsce jest więcej niż na
medycynę i więcej nas w czasie studiów odpada. (A może kandydatów na medycynę
jest tak mało, bo każdy wie, że trudno się na nie dostać uczciwie). Mam też
wątpliwości, że łapówki są poświęcane na samokształcenie. Załóżcie fundacje,
które będą wam kupować czasopisma, książki, fundować wyjazdy itd, a wierzcie mi
ludzie będą na nie chętniej płacić niż na wasze domy, samochody i wakacje.

Reforma służby zdrowia nie udała się, bo się nie mogła udać, jeśli w służbie
zdrowia pracuje 60% przestępców. Wam nie zależy na reformie, wam nie zależy na
normalności. Prywatna służba zdrowia nie może się rozwijać, bo w kasach chorych
rządzi wasza lekarska mafia. W tym nienormalnym systemie czujecie się lepiej.
Jeśli łapówka kosztuje często więcej niż usługa prywatna, to wam się nie opłaca
dążyć do normalności. Żal mi tylko tych 30% uczciwych lekarzy i rozumiem, że
można zwątpić w sens własnej uczciwości.

Uważam, że jedynym sposobem na ukrócenie przestępczej działalności lekarzy
jest, wprowadzenie prywatnych kas chorych. One już zatroszczą się o to, żeby
szpitale, w których lekarze biorą wyeliminować z rynku, a biorących wsadzić do
więzień, gdzie ich miejsce.

I może jeszcze jedna uwaga, tym razem do księży. Czemu w czasie dwudziestu
kilku lat nie usłyszałem kazania na temat wręczania i dawania łapówek? Czy to
nie jest grzech?

Z niesmakiem pozdrawiam,
Withheld
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 00:06
      Drogi pacjencie
      Nie jest wazne, czy jest się dobrym-w moim szpitalu takie same pensje mają ci
      "lepsi" i ci "gorsi". Czy zwrociles uwagę, od ilu punktow w tym roku
      przyjmowano na niektore Akademie? Czy wiesz, jacy geniusze będą cie w
      przyszlosci leczyc (moze nawet bez lapowek). Czy chcialbys byc operowany np. w
      30 godzinie pracy operatora. Nawet p.Sandauer nie zadaje pytania, w ktorej
      godzinie pracy lekarz popelnil blad. Taki system pracy nie jest naszym wyborem-
      tak postanowil Sejm. Aha, jestem niebioraca. I znam pare okazalych domow, ktore
      nie sa wlasnoscia lekarzy.
      • Gość: Dorrit Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.proxy.aol.com 03.08.01, 01:02
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Drogi pacjencie
        > Nie jest wazne, czy jest się dobrym-w moim szpitalu takie same pensje mają ci
        > "lepsi" i ci "gorsi".


        A co to znaczy "lepsi" i "gorsi" lekarze? Co to znaczy - "w moim szpitalu"? W
        szpitalach jest inna hierarchia: mlodszy asystent, asystent i starszy asystent.
        Szpital tez jest taki Twoj jak i moj.


        Czy chcialbys byc operowany np. w
        > 30 godzinie pracy operatora. Nawet p.Sandauer nie zadaje pytania, w ktorej
        > godzinie pracy lekarz popelnil blad. Taki system pracy nie jest naszym wyborem-
        > tak postanowil Sejm.


        Nie plec bzdur! Zaden sejm nie postanowil 30-to godzinnego dnia pracy. W
        szpitalach tez obowiazuje 8 godzin. Jak chcesz szarpac forse za nadgodziny to
        oskarzaj o to swoja wlasna pazernosc a nie sejm. A juz rzadka bezczelnoscia jest
        udawanie niewolnicy, ktora sejm batem zmusza do 30-to godzinnego krajania
        chorych.


        Aha, jestem niebioraca. I znam pare okazalych domow, ktore nie sa wlasnoscia
        lekarzy.


        A jaki to ma zwiazek z dyskusja? Nawet gdybys brala, to nie jestes przeciez taka
        glupia, zeby przyznawac sie do tego publicznie i to w sytuacji, gdy mimo
        pseudonimu latwo Cie namierzyc. Za to liczysz na glupote pacjentow pieprzac o
        przymusowym 30-to godzinnym dniu pracy chirurga.
        • Gość: Rn Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.specjal.szpital.lublin.pl 03.08.01, 11:49

          > A co to znaczy "lepsi" i "gorsi" lekarze? Co to znaczy - "w moim szpitalu"? W
          > szpitalach jest inna hierarchia: mlodszy asystent, asystent i starszy asystent.
          Naprawde nie rozumiesz ze jakosc pracy nie jest scisle zwiazana z e stopnie i
          stanowiskiem????????. Wielu jest kardiochirurgow z II stpopniem ale jeden Religa

          >
          >
          > Nie plec bzdur! Zaden sejm nie postanowil 30-to godzinnego dnia pracy. W
          > szpitalach tez obowiazuje 8 godzin.
          Dowiedz sie jak jest a sam nie opowiadaj glupot lekarza mozna zmusic nawet do 48
          godzin pracy bez przerwy.

          Jak chcesz szarpac forse za nadgodziny to
          > oskarzaj o to swoja wlasna pazernosc a nie sejm. A juz rzadka bezczelnoscia jes
          > t
          > udawanie niewolnicy, ktora sejm batem zmusza do 30-to godzinnego krajania
          > chorych.
          W wielu szpitalach nie mozna nie dyzurowac jest niestety przymus. Mowisz o
          niewolnictwie bo jak inaczej mozna nazwac przymus pracy za 10% uczciwego
          wynagrodzenia??????

          >
          >
          > Aha, jestem niebioraca. I znam pare okazalych domow, ktore nie sa wlasnoscia
          > lekarzy.
          Za to liczysz na glupote pacjentow pieprzac o
          > przymusowym 30-to godzinnym dniu pracy chirurga.
          To Ty nie masz pojecia o czym piszesz * godzinny dzien pracy + 16 godzin dyzuru +
          8 godzin dnia nastepnego to jest razem 32 godziny.
          Lekarze po dyzurze o czym pewnie nie weisz nie ida do domu tylko pracuja w
          dniunastepnym

          RN
          • Gość: Dorrit Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.proxy.aol.com 03.08.01, 23:41
            Gość portalu: Rn napisał(a):

            >
            > Naprawde nie rozumiesz ze jakosc pracy nie jest scisle zwiazana z e stopnie i
            > stanowiskiem????????. Wielu jest kardiochirurgow z II stpopniem ale jeden Relig
            > a
            >
            >
            Bez przesady. Religa sie zestarzal i wdal w dwuznaczna dzialalnosc polityczna.
            Jest mocno przereklamowany, nie bez wlasnego udzialu naturalnie. Ale oczywiscie
            zgadzam sie z Toba, ze co klinika to nie powiatowy szpital.
            > >
            > > Nie plec bzdur! Zaden sejm nie postanowil 30-to godzinnego dnia pracy. W
            > > szpitalach tez obowiazuje 8 godzin.


            > Dowiedz sie jak jest a sam nie opowiadaj glupot lekarza mozna zmusic nawet do 4
            > 8 godzin pracy bez przerwy.
            >

            Akurat. Nie wyobrazam sobie, zeby mnie ktos do czegos zmusil. Nie chce brac
            dyzurow, to je sprzedaje koledze.


            > Jak chcesz szarpac forse za nadgodziny to
            > > oskarzaj o to swoja wlasna pazernosc a nie sejm. A juz rzadka bezczelnosci
            > a jest udawanie niewolnicy, ktora sejm batem zmusza do 30-to godzinnego
            krajania chorych.


            > W wielu szpitalach nie mozna nie dyzurowac jest niestety przymus.


            Jest tez granica 10-ciu dyzurow w miesiacu.


            Mowisz o
            > niewolnictwie bo jak inaczej mozna nazwac przymus pracy za 10% uczciwego
            > wynagrodzenia??????
            >
            >
            Wszyscy tak pracujemy. Pracujemy, bo musimy z czegos zyc, a nie potrafimy robic
            nic innego. Gdyby kwalifikacje Twoje, moje i wielu innych, ktorzy tu dyskutuja
            odpowiadaly standartom zachodnim / z biegla znajomoscia jez obcych na czele/ to
            juz by nas w Polsce nie bylo. Teraz mamy wolna droge wszedzie. I nie pisz, ze
            milosc ojczyzny powstrzymuje nas przed spakowaniem walizki.
            > >

            > Lekarze po dyzurze o czym pewnie nie weisz nie ida do domu tylko pracuja w
            > dniu nastepnym


            To zalezy od ustalen z dyrektorem szpitala i ordynatorem. Zwykle mozna isc do
            domu, zosta, bádz otrzymac dzien wolny.
            Dorrit
            >
            > RN

            • Gość: Rn Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.specjal.szpital.lublin.pl 04.08.01, 00:04


              > Jest tez granica 10-ciu dyzurow w miesiacu.
              >
              >
              Czuli dokladnie drugi etat

              >
              > nic innego. Gdyby kwalifikacje Twoje, moje i wielu innych, ktorzy tu dyskutuja
              > odpowiadaly standartom zachodnim / z biegla znajomoscia jez obcych na czele/ to
              >
              > juz by nas w Polsce nie bylo. Teraz mamy wolna droge wszedzie. I nie pisz, ze
              > milosc ojczyzny powstrzymuje nas przed spakowaniem walizki.

              tak sie akurat sklada ze przepracowalem 18 miesiecy jako pracownik naukowy w
              klinice szpitala uniwersyteckiego w USA wiec moje kwalifikacjie i znajomosc
              jezyka jest odpowienbia. natomias nigdy jie mialem licencji bo wcale nie jest o
              nia tak latwo i znajomosc nawet biegla jezyka jest tylko pierwszym etapem
              wieloletniego procesu nostryfikacji, Zapewniam Cie ze jezeli mialbym licencje i
              taka place jak amerykanski doktor nie nic by mnie tu nie zatrzymalo
              > To zalezy od ustalen z dyrektorem szpitala i ordynatorem. Zwykle mozna isc do
              > domu, zosta, bádz otrzymac dzien wolny.
              A w sw mIkolaja i bociana tez wierzysz?

              Z posrod ok 50 mojch kolegow pracyjacych w roznych szpitalach i oddzialach tylko
              2 moze wyjsc wczesniej po dyzurze i to nie o 8 rano ale ok 12 w poludnie
              Rn
              • Gość: Withheld Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: *.as.wcom.net 05.08.01, 12:41
                > ...natomias nigdy nie mialem licencji bo wcale nie jest o nia tak latwo i
                > znajomosc nawet biegla jezyka jest tylko pierwszym etapem wieloletniego
                > procesu nostryfikacji, Zapewniam Cie ze jezeli mialbym licencje i taka place
                > jak amerykanski doktor nie nic by mnie tu nie zatrzymalo.

                Coś mi tu nie pasuje. Kiedyś czytałem (chyba była to nawet lokalna GW), że na
                ŚlAM studiują amerykanie i są dla niech prowadzone zajęcia w języku angielskim.
                Jak rozumiem, dostaną polski dyplom i aby leczyć w USA będą musieli również
                postarać się o licencję. Czemu ich to nie odstrasza, a naszych lekarzy tak. Nie
                mówię, że to co napisałeś jest nieprawdą, ale chętnie poznałbym więcej
                szczegółów?

                • Gość: qwert Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 00:34
                  Nie Amerykanie ale Hindusi z amerykańskimi paszportami, których nie stać na
                  oplacenie porządnych studiów w USA i nie otrzymują polskiego dyplomu tylko
                  zaliczają tzw. Basic Sciences, następnie transferują się do USA bo bez stażu w
                  klinice amerykańskiej mieliby male szanse dostać dobre miejsce na rezydenturę w
                  USA. W USA zdobywają tzw. referencje z klinik, że są pilni i zdolni i następnie
                  startują w tzw. matchingu w celu zdobycia rezydentury. Proces nostryfikacji w
                  USA jest rzeczywiście dość karkołomny i kosztowny.... także Ladies and
                  Gentelmans Mitzen ab.

                  qwert
                  • Gość: GTelega Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: 141.106.192.* 14.02.02, 00:43
                    Jestem osoba, ktora przeszla przez caly proces nostryfikacji w Stanach, moge
                    wiec powiedziec, ze "wieloletni proces" jest po prostu mitem. Kazdy kto ma
                    dyplom szkoly medycznej moze podejsc do egzaminu USMLE, ktory jest taki sam jak
                    ten ktory zdaja Amerykanie, zagraniczni lekarze dodatkowo zdaja egzamin ze
                    znajomosci jezyka Angielskiego i praktyczny egzamin polegajacy na zbadaniu i
                    zaplanowaniu leczenia dla 3 (latwych) pacjentow. Proces ten nie jest latwy, ale
                    nie zajmuje wiecej niz kilka miesiecy. W moim przypadku przyjechalem do USA w
                    kwietniu, zdalem egzamin w lipcu w styczniu bylem rezydentem w uniwesyteckim
                    szpitalu. Oczywiscie wyniki egzaminu maja decydujacy wplyw na mozliwosc
                    dostania rezydencji, ktos kto zdaje na poziomie minimun moze miec problemy.
                • Gość: suhrab g Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: 212.244.27.* 04.12.01, 22:59
            • Gość: Withheld Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: *.silesia.pirxnet.pl 04.08.01, 00:05
              > Wszyscy tak pracujemy. Pracujemy, bo musimy z czegos zyc, a nie potrafimy robic
              > nic innego. Gdyby kwalifikacje Twoje, moje i wielu innych, ktorzy tu dyskutuja
              > odpowiadaly standartom zachodnim / z biegla znajomoscia jez obcych na czele/ to
              > juz by nas w Polsce nie bylo. Teraz mamy wolna droge wszedzie. I nie pisz, ze
              > milosc ojczyzny powstrzymuje nas przed spakowaniem walizki.

              Dziękuję za ten głos i cieszę się, że padł z lekarskich ust. Tak, tak nie macie
              odpowiednich kwalifikacji, żeby pracować za granicą. I o jakim kształceniu może
              tu być mowa. Bez języków coż mozecie przeczytać, na jaką konfernecję zagraniczną
              pojechać.
              • Gość: maksio Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: *.man.bialystok.pl 05.08.01, 18:55
                i znów muszę prostować dyletanctwo withelda,
                droga do pracy w zachodnich szpitalach jest bardzo długa, i wcale nie zależy
                bezpośrednio od kwalifikacji czy znajomości języków. Wystarczy odrobina ogólnej
                wiedzy nt przepisów imigracyjnych, prawa pobytu, prawa pracy, by wiedzieć że
                stałą legalną pracę, obojętnie w jakiej dziedzinie na Zachodzie znaleźć jest
                naprawdę trudno. A kwestia nostryfikacji dyplomu, w obcym języku, wcale nie
                jest najtrudniejszą.
                Osobiście znam angielski (zdany proficiency, oraz egzamin TOEFL bo byłem na
                stypendium w Stanach). Jeżdżę na konferencje zagraniczne, wygłaszam referaty, i
                jakoś mnie tam rozumieją, dyskutują ze mną i zasięgają opinii. Ale wyłacznie
                naukowych. Bo do pracy klinicznej wcale nie tak szybko dopuszczą "obcego". A
                nawet na asystowanie do operacji w USA, w czasie stypendium, trzeba zdobyć
                liczne zgody i certyfikaty.
                PS. czytając kolejne teksty whithelda dochodzę do wniosku ze chyba jednak jest
                prawdą powiedzenie "że najwięcej gadają ci co mają najmniej do powiedzenia"
              • Gość: GTelega Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: 141.106.192.* 14.02.02, 00:48
                Pracujac jako lekarz za granica moge potwierdzic, ze obecnosc Polakow (z Polski)
                na znaczacych konferencjach jest znikoma. Niewielu probuje probuje sie utrzymywac
                na swiatowym poziomie, znikoma ilosc probuje wniesc cos nowego do swiatowej
                medycyny (jezeli to sie zdarza to glownie w wyniku pracy poza Polska).
          • Gość: fizklin Re: Drodzy Lelarze ?apówkarze IP: *.*.*.* 29.01.02, 12:26
            Misiu
            Pojecie nadgodzin wsrod lekarzy nie istnieje, nikt nigdy za to nie placi. To
            sie nazywa dyzur medyczny i w najlepszym wypadku platne jest srednio
            75% stawki godzinowej.
        • Gość: Maria Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 00:14
          30 godzin pracy to fakt-patrz ustawa o zakładach opieki zdrowotnej, która
          zmusza nas do obowiązkowych dyżurów i nakazuje pracować przed i po dyżurze-w
          sumie ok.30 godz. Gdyby przyszło ci do głowy, że to nadgodziny, to sie mylisz.
          Załatwia to jedno zdanie: czas dyżuru nie jest czasem pracy. Proste, prawda?
          Nie jestem męczennicą, ale jeśli znajdziesz się w szpitalu w środku nocy, to
          pomyśl skąd się biorą ci, którzy się tobą zajmują i za ile pracują. Czy znasz
          inny zawód, w którym pracuje się w tym systemie? Pozdrowienia i życzę dużo
          zdrowia.
        • Gość: wspak Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.psk.cm-uj.krakow.pl 07.08.01, 20:54
          jesli pracujesz 8 godzin dniowki potem zostajesz na 16-to godzinny dyzur do ktorego jestes
          zobowiazany (i za ktory placą ci bynajmnirej nie jak za nadgodziny) a potem musisz zostac na kolejna
          dniowke - to ile to wedlug ciebie jest godzin?
        • Gość: ada Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 23:14
          >
          > Czy chcialbys byc operowany np. w
          > > 30 godzinie pracy operatora. Nawet p.Sandauer nie zadaje pytania, w ktorej
          >
          > > godzinie pracy lekarz popelnil blad. Taki system pracy nie jest naszym wyb
          > orem-
          > > tak postanowil Sejm.
          >
          >
          > Nie plec bzdur! Zaden sejm nie postanowil 30-to godzinnego dnia pracy. W
          > szpitalach tez obowiazuje 8 godzin. Jak chcesz szarpac forse za nadgodziny to
          > oskarzaj o to swoja wlasna pazernosc a nie sejm. A juz rzadka bezczelnoscia jes
          > t
          > udawanie niewolnicy, ktora sejm batem zmusza do 30-to godzinnego krajania
          > chorych.

          Zanim zaczniesz rzucac kalumnie na "dorabiajacych sobie niewolnikow", przeczytaj
          sobie lepiej przepisy dotyczace dyzurow lekarskich:
          1. obowiazek pelnienia dyzurow w systemie 24-godzinnym lekarzy zatrudnionych w
          szpitalu (maksymalnie 8 miesiecznie) - zwykle ma sie wlasnie 8 "bo nie ma kim
          orac" (limity zatrudnienia sa tez ustalone przepisami). W poprzednich przepisach
          obowiazkowe bylo tylko 6.
          2. obowiazek POZOSTAWANIA w pracy po dyzurze (poprzednio mozna bylo zwolnic
          lekarza do domu, jezeli dyzur wymagal szczegolnego nakladu pracy, czyli inaczej
          mowiac byl bardzo trudny).
          Policz sobie wiec teraz, ile wynosi 24 (obowiazkowy dyzur) + 8 (obowiazkowe
          pozostanie w pracy).

          Chetnie bralabym 1-2 dyzury. Musze brac 8. 8 x 12 miesiecy to 96 dni. Ponad trzy
          miesiace - oprocz normalnych godzin pracy - ktore ja spedzam za stolem
          operacyjnym, a Ty spisz w swoim lozku. Masz ochote sie zamienic??? >
          >
        • amaryl Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 29.01.02, 19:56
          droga Doritt
          Jeśli nie wiesz, jak pracują lekarze, to nie pleć głupot. Osiem godzin pracy to
          może ma pani w banku za biurkiem. Jako lekarz powiem Ci, że trydziesta godzina
          pracy - to całkiem nieźle. Raz na jakiś czas, wcale nie rzadko, zdarza mi się
          nie spać dwie, a rzadziej bywa, że i trzy noce pod rząd. Taka mam pracę, i
          takie mam poświęcenie dla moich pacjentów. To wszystko za podstawową pensję
          1245 zł.
          I mam głęboko gdzieś, co o mnie myślisz, czy biorę, czy nie.
          • Gość: M Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.alstom.pl / 10.197.133.* 20.02.02, 13:08
            Czy jak idziesz do sklepu po chleb dajesz sprzedawczyni łapówkę za obsługę
            kutasie? Wątpię.
        • manix20 Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 13.02.02, 00:02
          Gość portalu: Dorrit napisał(a):

          > Gość portalu: Maria napisał(a):
          >
          > > Drogi pacjencie
          > > Nie jest wazne, czy jest się dobrym-w moim szpitalu takie same pensje mają
          > ci
          > > "lepsi" i ci "gorsi".
          >
          >
          > A co to znaczy "lepsi" i "gorsi" lekarze? Co to znaczy - "w moim szpitalu"? W
          > szpitalach jest inna hierarchia: mlodszy asystent, asystent i starszy asystent.
          >
          > Szpital tez jest taki Twoj jak i moj.
          >
          >
          > Czy chcialbys byc operowany np. w
          > > 30 godzinie pracy operatora. Nawet p.Sandauer nie zadaje pytania, w ktorej
          >
          > > godzinie pracy lekarz popelnil blad. Taki system pracy nie jest naszym wyb
          > orem-
          > > tak postanowil Sejm.
          >
          >
          > Nie plec bzdur! Zaden sejm nie postanowil 30-to godzinnego dnia pracy. W
          > szpitalach tez obowiazuje 8 godzin. Jak chcesz szarpac forse za nadgodziny to
          > oskarzaj o to swoja wlasna pazernosc a nie sejm. A juz rzadka bezczelnoscia jes
          > t
          > udawanie niewolnicy, ktora sejm batem zmusza do 30-to godzinnego krajania
          > chorych.
          >
          >
          > Aha, jestem niebioraca. I znam pare okazalych domow, ktore nie sa wlasnoscia
          > lekarzy.
          >
          >
          > A jaki to ma zwiazek z dyskusja? Nawet gdybys brala, to nie jestes przeciez tak
          > a
          > glupia, zeby przyznawac sie do tego publicznie i to w sytuacji, gdy mimo
          > pseudonimu latwo Cie namierzyc. Za to liczysz na glupote pacjentow pieprzac o
          > przymusowym 30-to godzinnym dniu pracy chirurga.
          Nie interesują mnie dochody prywatnych gabinetów, choć i tam są przekręty, ale to
          już sprawa fiskusa. oni przynajmniej są poddani konkurencji i płacą podatki.
          Prawdziwy bandytyzm panuje w tak zwanej państwowej służbie zdrowia.
          W moim mieście przez dwa lata zbierano na tomograf po to, aby przy omijaniu
          kolejki
          ściągać w,,kieszeń” po trzy,,bańki” I to jest haniebne a nie tylko zarobki.
          Mam nadzieję, że po aferze,,skórzanej” ludzie się odblokują i zaczną mówić.

      • Gość: Withheld Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.silesia.pirxnet.pl 03.08.01, 22:36
        > Czy zwrociles uwagę, od ilu punktow w tym roku
        > przyjmowano na niektore Akademie? Czy wiesz, jacy geniusze będą cie w
        > przyszlosci leczyc (moze nawet bez lapowek

        Nie wiem, ale bardzo chciałbym się dowiedzieć, jak egzamin przebiega, jak wygląda
        punktacja, limity itp.

        Jeśli poziom absolwenta jest za niski, to nie powinnien on w normalnym systemie
        znaleźć zatrudnienia. Coś słyszałem również, że mają wejść egzaminy dopuszczające
        do wykonywania zawodu (może wyrażam się nieściśle ale nie jestem z branży). Taki
        egzamin, o ile byłby uczciwy również powinien "geniuszy" odsiać.
        • Gość: Maria Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 00:24
          Gość portalu: Withheld napisał(a):

          > > Czy zwrociles uwagę, od ilu punktow w tym roku
          > > przyjmowano na niektore Akademie? Czy wiesz, jacy geniusze będą cie w
          > > przyszlosci leczyc (moze nawet bez lapowek
          >
          > Nie wiem, ale bardzo chciałbym się dowiedzieć, jak egzamin przebiega, jak wyglą
          > da
          > punktacja, limity itp.
          >
          Za egzamin można otrzymać 120 pkt. O ile pamiętam-w Warszawie przyjmowano od 100
          pkt, w Krakowie-83 (chyba), natomiast w Lublinie i Białymstoku 0d 49pkt! Za moich
          czasów ktoś, kto nie był orłem w liceum nie wybierał się na medycynę. Czasy się
          zmieniły i dzięki zarobkom na te uczelnie nie zdają już najlepsi. Ci zdają na
          studia związane z bardziej dochodowymi zawodami.
          > Jeśli poziom absolwenta jest za niski, to nie powinnien on w normalnym systemie
          >
          > znaleźć zatrudnienia. Coś słyszałem również, że mają wejść egzaminy dopuszczają
          > ce
          > do wykonywania zawodu (może wyrażam się nieściśle ale nie jestem z branży). Tak
          > i
          > egzamin, o ile byłby uczciwy również powinien "geniuszy" odsiać.

          Teoretycznie tak, ale nikt nie wie, na czym te egzaminy mają polegać. Można
          zrobić egzamin bardzo trudny, ale "życiowy" lub wybzdurzony. Stawiam na ten
          drugi. Poza tym pamiętaj, że nawet odsianie najsłabszych nie wyeliminuje
          wszystkich bylejakich.
      • Gość: jim Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 213.76.140.* 12.12.01, 00:50
        Niestety większość wypowiedzi dowodzi dość jednoznacznie, że tylko lekarz (i to
        lekarz praktyk)zrozumie lekarza. Nie chcę usprawiedliwiać brania łapówek(jestem
        lekarzem) - w tym wypadku uzależniania świadczenia lekarskiego od otrzymanej
        kasy -choć branie i dawanie w łapę mieści się w tzw polskiej mentalności.
        Problem nie leży nawet w tym, że się mało zarabia, problem w tym, że mimo nawet
        najcięższej i najbardziej wydajnej pracy ma się małe szanse na radykalną
        poprawę sytaucji finansowej. Mimo uzyskiwania coraz wyższych kwalifikacji
        zarobki się nie poprawiają, a odpowiedzialnośc coraz większa, i owszem. Poza
        tym wszystko - (lub prawie wszystko) w ramach specjalizacji jest płatne i nikt
        nas się nie pyta skąd mamy brać forsę. A życie wypełnione niekończącymi się
        ostrymi dyżurami jest mocno nieatrakcyjne - to się chyba nazywa zespół
        wypalenia zawodowego. Nikt kto nie trząsł d..ą przy ciężkim pacjencie nie
        zrozumie, jak gorzki i piekielnie nieadekwatny jest pasek wypłaty. Pragnę
        zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię: człowiek który zapłaci ma wrażenie że
        jest lepiej traktowany, mimo że otrzymuje identyczną usługę jak ci co nic nie
        dali. Problem korupcji w naszym środowisku wypływa więc nie tylko z
        naszej "pazerności", wynika również z "potrzby dawania"
    • Gość: Dorrit Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.proxy.aol.com 03.08.01, 01:47
      Gość portalu: Withheld napisał(a):


      >
      > Niskie zarobki to nie powód żeby kraść.


      W kwestii formalnej - lapowkarstwo nie jest zlodziejstwem, aczkolwiek jednak w
      mysl obowiazujacego w Polsce prawa - przestepstwem jest. Przestepstwem, ktore
      obciaza zarowno dajacego jak i bioracego.


      Nie przesadzajmy, nie zarabiacie, aż
      > tak marnie (przewija się tu suma 1200PLN), tak - to nie jest źle. Pomyślcie, że
      > wasi pacjenci zarabiają mniej i jeszcze muszą was opłacić.


      Jezeli pacjenci zarabiaja mniej, to nie znaczy, ze lekarze rowniez musza zarabiac
      malo, ani ze opieka lekarska powinna byc za darmoche. Nie mozna zrownywac
      wartosci pracy chirurga i fryzjera, bo uslugi tego pierwszego wymagaja
      najwyzszych kwalifikacji i powinny byc wyzej oplacane niz uslugi tego drugiego,
      nisko wykwalifikowanego pracownika. Tak jest w calym cywilizowanym swiecie, wiec
      nie odgrewaj tu starej socjalistycznej propagandy o rownych zoladkach.
      1200 zl to sa marne zarobki, z ktorych ani siebie,ani tym bardziej rodziny nie da
      sie utrzymac na godnym poziomie zycia. Jezeli twierdzisz, ze jest inaczej, to
      widocznie nie masz zielonego pojecia o zyciu.


      I proszę mi nie mówić, że potrzeba wam, aż tyle ile bierzecie żeby przeżyć.



      Bo tez nie pracujemy zeby przezyc, nie zyjemy po to, zeby pracowac, tylko
      pracujemy aby ZYC WYGODNIE, bo po to przez kilka lat inwestowalismy w swoje
      wyksztalcenie, zeby to sie nam OPLACILO. Zwlaszcza teraz, gdy istnieja dwutorowe
      systemy studiow medycznych - bezplatne i platne ok 5 tys. za semestr nie
      wyobrazam sobie, zeby ktorys z takich absolwentow mial przez kilkanascie lat
      zarabiac mniej niz ociezaly umyslowo robol.


      Lekarze nie biorą,
      > po to żeby przeżyć, biorą po to by pławić się w luksusie.


      A dlaczego nie mamy zyc w luksusie. Kazdy po to pracuje, zeby sie bogacic a nie
      zeby tracic. Natomiast lekarze i wszystkie inne znaczace grupy zawodowe tylko
      wyrownuja nieprawidlowa dystrybucje podatkow.


      Tak się składa, że okazałych domów dorobili się tylko lekarze.


      Nie tylko. Dorobili sie ich rowniez prawnicy, aktorzy, architekci, celnicy,
      spekulanci, inzynierowie, poslowie, szefowie partii politycznych, fundacji
      dobroczynnych, proboszcze robotnicy eksportowi oraz bandyci z Pruszkowa,
      Wolomina, Krakowa i inne bandziory.


      >
      > Lekarze piszą, że mają ciężkie studia i muszą się ciągle dokształcać. Ja też
      > nie miałem łatwych studiów (elektronika i telekomunikacja) i też muszę się
      > ciągle doskonalić i nie wydaje mi się, że powinienem z tego powodu zacząć np.
      > okradać lekarzy.


      Jezeli wlasciciel Twojego miejsca pracy zaplaci Ci godziwie, krasc nie musisz.
      Bedziesz lub juz pracujesz w poteznym konsorcium z kapitalem miedzynarodowym.
      Lekarze wyboru nie maja - sluzba zdrowia nie zostala i dlugo jeszcze nie bedzie
      sprywatyzowana.


      Mam też wątpliwości, że łapówki są poświęcane na samokształcenie.


      Ladnie to tak komus pchac nos do kieszeni? Na co przeznaczaja swoje dochody to
      wylacznie ich sprawa.


      Załóżcie fundacje,
      > które będą wam kupować czasopisma, książki, fundować wyjazdy itd, a wierzcie mi
      > ludzie będą na nie chętniej płacić niż na wasze domy, samochody i wakacje.


      A ja Ci nie wierze. Zreszta lekarze nie biora pensji od ludzi, tylko od Panstwa.

      >
      > Prywatna służba zdrowia nie może się rozwijać, bo w kasach chorych
      > rządzi wasza lekarska mafia.


      Bzdury piszesz. Prywatna sluzba zdrowia nie moze sie rozwijac, bo Polski na to
      nie stac. Skad panstwo wezmie pieniadze na leczenie bezrobotnych, kalek i dzieci,
      jezeli pieniadze bogatych odplyna do prywatnych Kas Chorych?



      > Uważam, że jedynym sposobem na ukrócenie przestępczej działalności lekarzy
      > jest, wprowadzenie prywatnych kas chorych. One już zatroszczą się o to, żeby
      > szpitale, w których lekarze biorą wyeliminować z rynku, a biorących wsadzić do
      > więzień, gdzie ich miejsce.
      >

      No, ekonomista Koles to Ty nie jestes. Wiecej powiem - nie masz bladego pojecia o
      finansowaniu sluzby zdrowia, co pozwala Ci z tupetem plesc androny.
      > I może jeszcze jedna uwaga, tym razem do księży. Czemu w czasie dwudziestu
      > kilku lat nie usłyszałem kazania na temat wręczania i dawania łapówek? Czy to
      > nie jest grzech?
      >
      > Z niesmakiem pozdrawiam,
      > Withheld

      • Gość: pacjent Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 03.08.01, 07:17
        Gość portalu: Dorrit napisał(a):

        >
        >
        >
        >
        > Nie mozna zrownywac wartosci pracy chirurga i fryzjera, bo uslugi tego
        pierwszego wymagaja
        > najwyzszych kwalifikacji i powinny byc wyzej oplacane niz uslugi tego drugiego,
        >
        > nisko wykwalifikowanego pracownika.

        To ze wymagają wyższych kwalifikacji to nie oznacza że mamy zagwarantowane takowe
        kwalifikacje. O ile fryzjer bez kwalifikacji co najwyżej spieprzy mi fryzurę to
        niedouczony chirurg moze pozbawić mnie życia.

        Każdy powinien wykonywać swój zawód jak najlepiej, w każdym zawodzie nie tylko
        lekarskim należy się dokształcać bo tego wymagają od nas usługobiorcy.
        .
        >
        >
        >
        > Bo tez nie pracujemy zeby przezyc, nie zyjemy po to, zeby pracowac, tylko
        > pracujemy aby ZYC WYGODNIE, bo po to przez kilka lat inwestowalismy w swoje
        > wyksztalcenie, zeby to sie nam OPLACILO. Zwlaszcza teraz, gdy istnieja dwutorow
        > e
        > systemy studiow medycznych - bezplatne i platne ok 5 tys. za semestr nie
        > wyobrazam sobie, zeby ktorys z takich absolwentow mial przez kilkanascie lat
        > zarabiac mniej niz ociezaly umyslowo robol.
        >
        > No to czas uruchomić wyobraźnię i zejsć z obłoków na ziemię. To ze ktoś
        studiuje i jeszcze do tego płaci za studia to zaden argument,żeby tylko z tego
        powodu miał wysokie zarobki. Najpierw trzeba pokazać co się potrafi i zasłużyć na
        te wysokie płace.
        Z Twoich postów wynika , że skończenie studiów nie zawsze idzie w parze z kulturą
        wypowiedzi. Jesteś zarozumiałym chamem i nikomu nie życzę korzystania z Twoich
        usług medycznych.
        >
        >
        >
        >
        >
        > Lekarze wyboru nie maja - sluzba zdrowia nie zostala i dlugo jeszcze nie bedzie
        >
        > sprywatyzowana.
        >
        > Bo lekarzom wcale nie jest na rekę prywatyzacja słuzby zdrowia.

        >

        >
        Zreszta lekarze nie biora pensji od ludzi, tylko od Panstwa
        > .
        > Tu już przesadziłeś, o tym skąd Państwo ma pieniązki na pensje miedzy innymi
        lekarzy uczono już w szkole podstawowej. No ale skoro ominął cię ten temat
        towyobraź sobie ze te podatki które co miesiąc uczciwi ludzie płacą w Urzędach
        Podatkowych są przeznaczane właśnie na pensje lekarzy , nauczycieli, itp.
        > >
        >
        Prywatna sluzba zdrowia nie moze sie rozwijac, bo Polski na to
        > nie stac. Skad panstwo wezmie pieniadze na leczenie bezrobotnych, kalek i dziec
        >
        > Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem powyzej a bedziesz wiedział skąd.>

        > Tych pieniążków bedzie więcej jak lekarze, którzy do tej pory "zapominali" o
        odprowadzaniu podatku zaczną go wreszcie płacić. Moze wtedy nie bedą sie krzywic
        z niesmakiem kiedy w prywatnym gabinecie fryzjer (uczciwie płacący podatki)
        poprosi o rachunek za usługe medyczna.
        > >

        • Gość: Judym Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 213.227.108.* 11.12.01, 16:32
          "prywatne kasy"

          Niestety prywatne kasy to coś na co większość obywateli naszego kraju nie
          zgodzi się. Dlaczego? Bo ta większość to ludzie biedni i głosować będą za
          komuną w medycynie, czyli równy procent od dochodu dla wszystkich. A co to
          oznacza? Ano to, że ktość kto zarabia 10 000 zł/miesiąc płaci składkę 750 zł, a
          ten co zarabia 1 000 zł - tylko 75 zł. Równo i sprawiedliwie? Tak, ale tylko
          jeśli chodzi o dostęp do usług medycznych w takim systemie. Niezależnie ile
          płacisz, masz taki sam dostęp. Gdyby wprowadzić prywatne kasy choych, to
          natychmiast przepisaliby się tam ci najbogatsi. Z taką składką to nawet
          zachodnie szpitale podjęłyby się leczenia tych chorych. Tymczasem trzeba
          otwarcie powiedzieć, że w całym systemie jest mało pieniędzy bo małe mamy
          dochody. Żadna reforma nie zwiększy ilości pieniędzy w służbie zdrowia i
          kolejki do tych usług będą tak długo, dopóki nie zwiększy się nasz dochód
          narodowy. A tam gdzie jest reglamentowanie usług - tam będą łapówki. Jeśli w
          grę wchodzi życie własne lub najbliższej osoby - to wmuszanie przyjęcia łapówki
          przez rodzinę jest nieuniknione. A niech tylko dowiedzą się, że w szpitalu jest
          uczciwa lista oczekujących i trzeba poczekać na zabieg kilka miesięcy. Będą
          wchodzić drzwiami i oknami byle załatwić sprawę, niezależnie jakimi metodami. I
          nie obchodzi ich to, że inny chory też czeka na przyjęcie. A jak dowiedzą się,
          że można to zrobić szybciej, ale prywatnie, to oferują połowę ceny prywatnego
          lkeczenia za przyjęcie na oddział publicznej opieki zdrowotnej. Sami pacjenci
          zabijają prywatną służbę zdrowia, bo to oni są nieuczciwi. Póki co każdy temat
          zastępczy jest dobry, a najlepszy to łapówki dla lekarzy. "Dokopać doktorom!
          Wypałować łapówkarzy. Wsadzić do lochu z wodą na miesiąc takiego to oduczy się
          brać"-jak mawiał pewien stary pułkownik SB.
      • Gość: Withheld Re: Drodzy Lekarze Łapówkarze IP: *.silesia.pirxnet.pl 03.08.01, 07:43
        > W kwestii formalnej - lapowkarstwo nie jest zlodziejstwem, aczkolwiek jednak w
        > mysl obowiazujacego w Polsce prawa - przestepstwem jest. Przestepstwem, ktore
        > obciaza zarowno dajacego jak i bioracego.

        Zgadza się. Ale złodziejstwem jest wykorzytywanie sprzętu szpitalnego dla swoich
        pacjentów z prywatnej praktyki.

        > A dlaczego nie mamy zyc w luksusie.

        Dlatego, że większość z was nie potrafi na luksus uczciwie zarobić.

        > Jezeli wlasciciel Twojego miejsca pracy zaplaci Ci godziwie, krasc nie musisz.

        Jeśli zapłaci mi niegodziwie, też mi kraść nie wolno.

        > Bzdury piszesz. Prywatna sluzba zdrowia nie moze sie rozwijac, bo Polski na to
        > nie stac. Skad panstwo wezmie pieniadze na leczenie bezrobotnych, kalek i dziec
        > i, jezeli pieniadze bogatych odplyna do prywatnych Kas Chorych?

        A kto powiedział, że muszą to być Prywatne Kasy Chorych wedug rozumienia ustawy.
        Nowelizacja ustawy usuneła o ile pamiętam możliwość ich powstania i dobrze, bo
        ich powstanie doprowadziłoby do tego o czym piszesz. Można wymyśleć wiele innych
        sposobów jak wprowadzić Prywatne Kasy Chorych. Np. kwota przekazywana przez ZUS
        do KCh jest równa dla każdego z ubezpieczonych. W KCh oczywiście brakuje
        pieniędzy na leczenie, dlatego trzeba uczciwie powiedzieć na co nas nie stać i
        ograniczyć zakres gwarantowanej przez KCh opieki zdrowotnej. A na pewno i tak
        będzie nas stać na więcej niż oferują nam dziesiejsze KCh.
      • Gość: Jerry Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 217.153.119.* 06.12.01, 09:35
        Gość portalu: Dorrit napisał(a):

        > > Prywatna służba zdrowia nie może się rozwijać, bo w kasach chorych
        > > rządzi wasza lekarska mafia.
        >
        >
        > Bzdury piszesz. Prywatna sluzba zdrowia nie moze sie rozwijac, bo Polski na to
        > nie stac. Skad panstwo wezmie pieniadze na leczenie bezrobotnych, kalek i dziec
        > i,
        > jezeli pieniadze bogatych odplyna do prywatnych Kas Chorych?
        To Ty piszesz socjalistyczne bzdury. Co to znaczy "Polski nie stać" Co to
        jest "Polska" i skąd ma pieniądze? Z Kosmosu? To sa Twoje, moje pieniądze zabrane
        w postaci podatków i wepchnięte w korupcjogenne, niewydajne struktury
        tzw. "państwa opiekuńczego", tracone w 70-80%. Państwo jest tak bogate, jak
        bogaci są ludzie w nim mieszkający. Państwo ne musi wcale brac pieniędzy na
        leczenie bezrobotnych, wystarczyjeśli przestanie ich "produkować", jak się
        obecnie dzieje w Polsce. A dziećmi mogą się zająć rodzice, jeśli państwo
        przestanie ich okradać. Ludzie kalecy będą mieli pieniądze z własnych prywatnych
        ubezpieczeń. I już państwo nie ma kłopotu.
        Oczywiście, że nie stanie się to tak "pstryk i już", ale trzeba do tego dążyć.
        Bez wprowadzenia prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych NIC SIĘ NIE ZMIENI.

        Niestety, jest wiadome ogólnie (no widać, ze są jeszcze ludzie odporni na
        wiedzę), że systemy państwowe są korupcjogenne i niewydolne. Dlatego jedynym
        rozwiącaniem dla służby zdrowia, oświaty, jest ich urynkowienie. Czyli określenie
        jasno, ile co kosztuje (bo operacja to z punktu widzenia ekonomi to SAMO co
        naprawa samochodu czy obcięcie włosów !!!). Do każdej z tych czynności potrzeba
        odpowiedniego specjalisty, narzędzi, mediów, materiałów itepe. I za to ktoś musi
        zapłacić okreśłoną kwotę. Lekarz, tak jak mechanik czy fryzjer czy informatyk
        pracuje aby utrzymać siebie i rodzinę. Więc dlaczego nie stosujemy takich samych
        metod ekonomicznych do określenia cen za usługi medyczne? Bo mamy socjalistyczny,
        korupcjogenny, mafijny system Kas Chorych, który zniszczy dobrych lekarzy, jak i
        uniemożliwia odpowiedni dostęp pacjentów do usług medycznych. A kosztuje nas
        wszystkich ciężkie miliony złotych.
        Limity usług... arbitralne ceny... centralne rozdawnictwo...
        KRETYNIZM W CZYSTEJ POSTACI.

        Im mniej państwa w państwie tym lepiej dla wszystkich.
        pzdr.
        Jerry
    • Gość: maksio Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.man.bialystok.pl 05.08.01, 18:36
      Drogi niedoinformowany kolego,
      wszyscy lekarze są za prywatyzacją szpitali, prywatnymi kasami chorych itd. To
      rząd jest przeciwny i myślę że za przyszłych rządów SLD nic się nie zmieni.
      Trzeba mieć świadomość że na prywatyzacji dobrze wyjdą tylko ludzie dobrze
      sytuowani finansowo, bogaci (zakładam że absolwent telekomunikacji i
      elektroniki do nich należy). Ale większość społeczeństwa będzie miała bardziej
      ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej. Mamy 15% bezrobocie! kto za
      bezrobotnego zapłaci składkę do prywatnej kasy chorych? szlachetny absolwent
      elektroniki?
      Czy kwota 1200 zł to dużo? to mniej niż średnia krajowa!!! i nie uwierzę że w
      branży telekomunikacyjnej za takie grosze można znaleźć dobrego pracownika.
      Co do fundacji których celem byłoby wspieranie wyjazdów zagranicznych - ależ
      one istnieją! U mnie w szpitalu są cztery. Ale pacjenci wcale nie wpłacają tak
      chętnie pieniędzy, jakby to mogło wynikać z Twoich "rad".
      Co do konieczności kształcenia: mam przed sobą zaproszenie do Londynu na kurs
      nt nowych technik chirurgicznych w mojej, dość specjalistycznej dziedzinie.
      Myślę że prezentowane tam metody leczenia pozwoliłyby mi skuteczniej leczyć
      pacjentów, uratować ich przed kalectwem a może śmiercią. Ale nie pojadę. Koszt
      to 900 funtów wpisowe, plus dojazd plus hotel. Nie trzeba być absolwentem
      elektroniki żeby na kalkulatorze policzyć że jak nic wychodzi półroczna pensja.
      Wypraszam sobie żeby nazywano mnie przestępcą. Nigdy nie przyjąłem pieniędzy
      uzależniając od ich otrzymania leczenie pacjenta. I podobnie postępuje
      większość lekarzy. Moi rodzice są lekarzami, niedługo emerytura, a nadal
      mieszkają w starym 50 - metrowym mieszkaniu w bloku, jeżdżą 10-letnim
      polonezem. Kwota 700 000 zł jest dla nich niewyobrażalna.
      Strasznie dużo mówisz o łapówkach, przestępcach itd. Czyżbyś dał łapówkę
      lekarzowi? czy tylko powtarzasz bzdury, jak wszyscy dookoła. Jeśli natomiast
      dałeś, to wiedz że w myśl polskiego prawa również jesteś przestępcą, więc
      trochę ostrożniej ze słowami ...
      pozdrawiam, również z niesmakiem
      maksio
    • Gość: cukierek Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 213.77.2.* 07.08.01, 13:49
      jestes idiota - nic dodac nic ujac. Nawet te super ciezkie studia nie nauczyly
      cie rozumu i jestes taka sama bezduszna maszyna jak te wszystkie, o ktorych sie
      uczyles (o ile sie uczyles). Twoja chora i zasmiecona przez internet wyobraznia
      nie pozwala ci zobaczyc roznicy miedzy komputerem i czlowiekiem oraz
      odpowiedzialnosci jaka spoczywa na obu zawodach. Pomimo swojej buty zobaczysz,
      ze kiedys bedziesz potrzebowal pomocy lekarza i przkonasz sie w jakich
      warunkach oni zyja i jakie maja perspektywy. Z gory jednak wiadomo, ze nic cie
      to nie nauczy bo motloch jest niereformowalny i najlatwiej nim sterowac.
      • foofighter Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 12.08.01, 18:15
        moi drodzy ,
        znowu popełniamy podstawowy błąd typowy dla nas Polaków - jesteśmy agresywni,
        oceniamy jeden drugiego, sprowadzając ta bardzo nowoczesną formę wymiany
        poglądów do kłótni, prymitywnego obrzucania się wyzwiskami. Spokojnie, w ten
        sposób nikogo nie przekonamy , że mamy rację.
        A racja jest jak zwykle po obu stronach.
        Myśle , że podstawowa boloczką naszej opieki medycznej jest rzeczywiście brak
        odpowiednio wysokich wynagrodzeń. W dobie wolnego rynku , komercjalizacji
        życia, wysokich kosztów egzystencji nie można wymagać od lekarza , żeby
        świadczył usługi medyczne na poziomie jego amerykańskiego kolegi za 60 krotnie
        niższą zapłatę. (15 tysUSD/1000zł).
        Zakładając , że poziom moich kompetecji nie odbiega od reprezentowanego przez
        głównych bohaterów serialu Emergency , a uważam tak ponieważ : byłem dobrym
        studentem, odbyłem staże w klinikach na Zachodzie , pracuje codziennie 4-5
        godzin ponad zakontraktowny czas pracy i ... poświęcam na samokształcenie
        średnio 6 godzin na dobę, jest chyba zrozumiałe przez wszystkich , że
        wypłacenie 1000zł pensji za miesiąc pracy (w tym dyżury) powoduje we mnie
        frustrację i... strach o moją przyszłość.
        Wielu moich kolegów po fachu wobec tak niskich zarobków uważa moje
        zaangażowanie w pracy za co najmniej dziwne. Niemal każdy z nich dorabia w
        kilku innych miejscach . Mnie nie starcza już na to czasu.
        Motywacją do "dobrej roboty" jest dla mnie chęć pomocy choremu , ale w obecnej
        sytuacji postawiony jestem w konflikt z brutalną rzeczywistością – stale
        brakujących pieniędzy na utrzymanie mojej rodziny. Niestety nie jestem
        zaradny - tzn nie biorę łąpówek – wprawiając często w konsternacje rodziny
        moich pacjentów , ale myślę , że w sytuacji w której wszystko kosztuje, moja
        wiedza, moje kompetencje ktoś sztucznie wycenił na grosze. A więc mam dylemat –
        odejść z zawodu, przekwalifikować się, zrobić MBA i itd., czy robić
        dziadostwo stosownie do wysokości wynagrodzenia . Uważam, że KOMPETENCJE
        LEKARZA MUSZĄ POSIADAĆ WYSKĄ CENĘ, INACZEJ PRAWDZIWA MEDYCYNA BĘDZIE
        ZAJMOWAĆ SIĘ W POLSCE KILKU HOBBYSTÓW ZAPALEŃCÓW. a to w prawie 40 mln kraju
        grozić będzie katastrofą. Nie możemy liczyć , na to że każdy lekarz będzie
        wykonywał dobrze swój zawód bez względu na zapłatę, bo złożył przysięgę
        Hipokratesa.

        Ktoś powie , że w Polsce społeczeństwo jest biedne i nie ma pieniędzy na
        prywatną służbę zdrowia, oczywiście zgadza się, ale przecież nikt nie
        protestuje że w naszym kraju opieka stomatologiczna jest w gruncie rzeczy
        prywatna. Można określić grupę podstawowych chorób , które muszą być leczone
        bezpłatnie , a za leczenie pozostałych trzeba będzie zapłacić.
        Dlaczego odpowiedzialność za czyjeś życie i zdrowie jest mniej warta niż np.
        odpowiedzialność menadżera . Przecież zdrowie jest wartością nadrzędną.
        A druga strona medalu – TO SAMI LEKARZE SĄ SOBIE WINNI- GDZIE JEST NASZE LOBBY
        W PARLAMENCIE.
        Niektórzy nasi starsi koledzy – bossowie, wszechwiedzący i wszechmogący,
        robiący często hochsztaplerstwo na masową skalę, przy braku standardów
        leczenia, przy kulejącym systemie prawnym , który praktycznie nie sankcjonuje i
        przymyka oczy na efekty braku kompetencji.
        Ale się rozpisałem – z poważaniem wasz dr FOOFIGHTER
    • Gość: magda Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 19:57
      Smutno jest czytać taki bełkot.Człowieku,mam nadzieję,ze będziesz zył długo w
      zdrowiu i nie przekonasz się na własnej skorze jaka jest prawda.
    • Gość: popcorno Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 00:59
      Szanowny Panie/ Pani! proszę sobie uświadomić, że dwoje młodych lekarzy nie
      jest w stanie założyć RODZINY,ponieważ nie stać ich na to , jedynym sposobem
      jest albo tyranie w pogotowiu 13 dni w miesiącu (raz jedno , raz drugie -
      spotkania małzeńskie na stołówce szpitalnej!!! wyobraża Pan/Pani sobie coś
      takiego) albo po prostu przyjmowanie " wdzięczności" od PACJENTÓW, po to aby
      dziecko miało co zjeść i miało w czym chodzić. I niech Pan nie pieprzy o
      okradaniu kogokolwiek bo ze środowiskiem lekarzy nie ma Pan nic wspólnego!!!
      • Gość: pd Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.uia.ac.be 19.08.01, 18:46
        Gość portalu: popcorno napisał(a):

        > Szanowny Panie/ Pani! proszę sobie uświadomić, że dwoje młodych lekarzy nie
        > jest w stanie założyć RODZINY,ponieważ nie stać ich na to , jedynym sposobem
        > jest albo tyranie w pogotowiu 13 dni w miesiącu (raz jedno , raz drugie -
        > spotkania małzeńskie na stołówce szpitalnej!!! wyobraża Pan/Pani sobie coś
        > takiego) albo po prostu przyjmowanie " wdzięczności" od PACJENTÓW, po to aby
        > dziecko miało co zjeść i miało w czym chodzić. I niech Pan nie pieprzy o
        > okradaniu kogokolwiek bo ze środowiskiem lekarzy nie ma Pan nic wspólnego!!!
        to dziwne bo jest niedziela,grubo po godzinie 18 a ja niedawno skonczylem prace zaplanowana na dzis
        i jakos nie mam z tego powodu zadnych problemow.No ale nie jestem pokreconym frustratem,ktory
        nienawidzi wszystkich bo malo(?) zarabia.Prawde mowiac ´´lubie te robote´´:)
      • Gość: ufo Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.net17.katowice.pl 12.10.01, 12:07
        >>Szanowny Panie/ Pani! proszę sobie uświadomić, że dwoje młodych lekarzy nie
        >>jest w stanie założyć RODZINY,ponieważ nie stać ich na to

        Rozumiem, ze dziecko karmi Pan/i z łapowek, a pensje wydaje na laczenie sie
        przez modem, zeby pisac takie bzdury?
        mam prosta rade, oszczedzaj na telefonie skoro Cie biedaku nie stac na dzieci i
        musisz krasc.


        • Gość: zizi Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 15:39
          Nie dość ze głupek to jeszcze złośliwy głupek.A łapówki powinno przeznaczać sie
          na przyjemnosci-np.na wkurzanie przez internet idiotów. Na utrzymanie dziecka
          nie starczy!
    • Gość: A Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.polkomtel.com.pl 01.10.01, 10:50
      Absolutnie popieram.
      To wielka bzdura, że studia medyczne są nadzwyczaj trudnymi studiami, wielu z
      nas skończyło studia, kształci się nadal. Medycyna nie ma wyłączności do
      geniuszy! Tylko przypatrzmy się kto wybiarał ten zawód. Wiele zdolnych osób nie
      poszło na medycynę tylko dlatego, że nie czuliby się dobrze w takim zawodzie.
      Inni??? Cóż, z mojej klasy licealnej kilka osób wybrało medycynę, ale zapewniam
      czytelników, że wcale nie z powodu miłości do ludzi i powołania. Mówili
      otwarcie, że to pozwoli im się w życiu ustawić.
      Tak więc zapomnijmy, że lekarze to specjalny gatunek geniuszy, słowo daję że
      jak czasem posłucham tych niedouczonych konowałów, to mi się nóż w kieszeni
      otwiera. Zwłaszcza w małych miasteczkach i na wsiach, gdzie lekarz z 20-letnim
      stażem od czasu ukończenia studiów nie wziął żadnej medycznej książki do ręki i
      przepisuje nadal te same leki co 20 lat wcześniej. Mało tego, żąda pieniędzy za
      najdrobniejszą usługę od osób nie mających pracy, żyjących w nędznych wiejskich
      warunkach, emerytów, dostających emeryturę w wysokości 400 zł. To skandal.
    • Gość: sadam Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 212.244.27.* 04.12.01, 23:07
    • kubulek Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 09.12.01, 02:55
      Drogi potencjalny pacjencie!Jeśli kiedykolwiek będziesz musiał się leczyć,
      czego Ci zresztą nie życzę, to zparaszam Cię na mój Oddział.Choć tak bardzo
      mnie nienawidzisz ( jestem lekarzem ), możesz być pewny, że będziemy Cię leczyć
      tak, jak należy i nie chcemy od Ciebie w zamian nawet kwiatka. Będzie nam miło,
      jeśli nam podziękujesz. Jeśli nas potraktujesz źle, to będzie nam przykro, ale
      wyleczymy Cię tak samo. Ja zarobię za to miesięczną pensję 980 zł, a moja
      koleżanka 750zł. Zastępca ordynatora z II stopniem specjalizacji i 30-letnim
      stażem pracy zarobi 1700zł. Dodatkowo dostaniemy pieniądze za nocne dyżury -
      48zł za jeden dyżur, za nieprzespaną noc i ciągły stres, za to, że odpowiadamy
      za ludzkie zdrowie i życie i za to, że Ty nas nienawidzisz. Jeśli odbędę 14583
      takich dyżurów to kupię sobie dom za 700000zł. Masz rację - powinni mnie
      wsadzić do więzienia, bo przemawia przeze mnie gorycz i nie mogę się pogodzić z
      tym, że mnie nie szanujesz. Przyjdź kiedyś do nas do szpitala i zobacz, jak
      wygląda dyżur nocny na Izbie Przyjęć. Może wtedy trochę otworzą Ci się oczy.
      Pozdrawiam Cię serdecznie!
      • Gość: tomek Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.jgora.dialog.net.pl 11.12.01, 00:24
        Drogi Kolego Lekarzu! Masz racje zasługujesz nan szacunek,jak każdy uczciwy
        człowiek. Ale tacy jak Ty stanowią niestety mniejszość w służbie zdrowia. Jeśli
        twierdzisz że jest inaczej to są trzy możliwości : jesteś dopiero po studiach,
        pracujesz w prywatnym szpitalu, a trzecia ? Trzeciej nie ma.
    • Gość: Lekarz Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 19:02
      No trudno jestem lekarzem. Mam te 1200 zl. Brutto. Kajam się bo studiowałem tylko dwa lata dluzej (zgodnie z programem) niz kolega elektronik (chyba jeszcze trzeba bylo troche) ale na swoje usprawiedliwienie po studiach wymagano jeszcze od mojej osoby przez kolejne 10 lat przechodzic liczne staze i dwa ciezkie panstwowe egzaminy- dzieki czemu nie tylko wydaje mi sie, ze cos wiem i jestem przygotowany do zawodu ale jestem tego pewien bo ktos mnie ocenial. Ciekaw jestem czy kolega lektronik majacy 5 lat studiow ( z imprezami,) pracowalby za te 1200 zlotych, ktore uwaza za tak znaczna sume. Oczywiscie nie jest to usprawiedliwieniem lapowek ale tez ja ich nie oczekuje. Oczekuje tylko uczciwej zaplaty za moja prace (wystarczy mi tylko taka jak u elektronika z wyzszym wyksztalceniem pracujace na stanowisku specjalisty). Juz w czasach komunistycznych modne bylo powiedzenie wladz, ze lekarze nie musza duzo zarabiac bo i tak sobie dorobia. Skoro (slusznie) nie jest juz akceptowane tzw. dorabianie, chcialbym zeby tez zarobki moje wzrosly. Skoro np. pracownicy wymiaru sprawiedliwosci moga duzo zarabiac- pod haslem zeby sie nie dac skorumpowac, to nie bardzo wiem czy ja ktory nie dostalem podwyzki od kilku lat mam sie dac skorumpowac? Najmodniejszym w Polsce problemem jest nieuczciwosc lekarzy, oskarzanie ich o zabijanie pacjentow, branie lapowek, tzw. bledy w sztuce lekarskiej, byc moze by zanlezcz temat zastepczy na niedofinasowanie lecznictwa i bledy organizcayjne administracji. To ze pacjentowi czasem nie mozna pomoc nie wynika tylko ze zlej woli lezarza. Modnym tez haslem sa slowa: przysiega Hipokratesa, powolanie. W przysiedze hipokratesa jednak nie ma mowy o pracy za bezcen a powolanie tak samo odnosi sie do piekarza ktory dostarcza chleb by mozna przezyc czy elektronika odpowiedzialnego np. z anstalacje w elektrowni by nie zamarzac na smierc. Przysluchiwalem sie kiedys rozmowie dwoch informatykow (calkiem zreszta sympatycznych facetow), dziwili sie, ze ludzie nie sa w stanie ich zrozumiec, jak sa wzywani do jakiegos zakladu pracy by rozwiazac jakis problem, zajmuje im to tylko kilkanascie minut a potem zadaja za swoja usluge czasem tyle pieniedzy niz pensja przecietnego pracownika w tym zakladzie, przeciez oni na ta wiedze wykorzysztywana przez te kilkanascie minut musieli sie ciezko uczyc i inwestowac. Dziwne co? Ja idac do sklepu nie dostane nic za pol darmo - do pracuje w sluzbie zdrowia czy pod haslem ze pracuje z powolania. Dawniej modne bylo tez odwolywanie sie do slynnego "dr Judyma". Ale chyba nikt w Polsce komunistycznej a i teraz demokratycznej nie zauwazyl na stronach ksiazki faktu, ze dr Judym na bal w sanatorium zajezdzal dorozka a nie szedl na piechote.
      W kazdym zawodzie zdarzaja sie patologie ale nie widze powodu aby je uogolniac na cale srodowisko. Tak samo sie zdarzaja lapowkarze, dranie wsrod lekarzy jak i wsrod elektronikow, aktorow, politykow, prokuratorow i dziennikarzy ale nie slyszalem by ktos w zwiazku z tym nazywal lub zacznal wypowiedz np. drodzy elektronicy lapowkarze.
      Sfrustowany nawet nie swoimi zarobkami a wypowiedziami ludzi podobnych do tego "elektronika" Lekarz
      • Gość: ela Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 203.69.88.* 28.01.02, 07:12
        Do wszystkich, ktorzy uwazaja ze usprawiedliwieniem zwyrodnien ludzi sa..
        zarobki.
        Nie zmieniajcie tematu , miedzy wyksztalceniem a odpowiedzialnoscia swojego
        zawodu.
        Marne macie sumienia, i nie warci jestescie zawodu lekarza ani zadnego innego
        zawodu, jesli macie szczelnosc usprawiedliac zbrodnie.

        Potraficie odmowic pomocy, to jestescie w stanie wysc na ulice i mordowac .

        Ciagle narzekania lekarzy i biedoleni, musi miec konie, nie nadajecie sie do
        zawodu lekarz i do innych odpowiedzialnych funkcji rowniez.





        • Gość: ANDY Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 212.244.59.* 28.01.02, 14:10
          Jakaś dziwna jesteś, ewentualnie nie wiesz o czym piszesz. Moja żona jest lekarzem
          i zwyrodnieniem jest to,że FIRMA nie płaci jej za dyżury,zwyrodnieniem jest to,
          że jest PAŃSTWOWA OPIEKA ZDROWOTNA. A jak się już czegoś czepiasz to CZEP się
          państwa to ono trzyma rękę na kasie. No bo kto chciałby rezygnować z 10 MLD $.
          I jak Ci się wydaje, czy WREDNY-LEKARZ będzie odpowiadał za ciebie jak on nawet
          nie pracuje, tylko się dokształca, a Ty masz to nieszczęście, że trafiasz do
          kliniki czy jak się to nazywa. Na SUMIENIE to lekarz będzie mógł sobie pozwolić
          jak będą PRYWATNE kasy chorych, a wiesz dlaczego, bo wtedy każdy będzie miał na
          papierze za co odpowiada i za co mu płacą.
          I pamiętaj jeszcz, że LEKARZ-owi nie zawsze się musi udać to każdy jest osobniczo
          zmienny. A jak chcesz mieć komfort leczenia to poznaj jakiegoś/jakąś pana/panią
          ordynator. Żona mi to tak tłumaczy: Szpital jest jak folwark pańszczyźniany i
          tak już jest i ja czy ty tego nie zmienisz. Ja wiem, że ona się MYLI, ale
          ja się nie użalam i nie mam zamiary jej przekonywać. Niech robi swoje zgodnie z
          tym co ma robić, bo będąc na każdym stażu TO nie ona ponosi odpowiedzialność.
          Kończąć radzę BYĆ świadomym jak chce się kożystać z ŻYCIA i lekarzy również, bo
          oni nie ZABIJAJĄ/MORDUJĄ dla sportu, poprostu taką mają pracę, taki materiał
          obrabiają.
          • Gość: ela Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.s33.ts32.hinet.net 03.02.02, 10:59
            Gość portalu: ANDY napisał(a):

            > Jakaś dziwna jesteś, ewentualnie nie wiesz o czym piszesz. Moja żona jest lekar
            > zem
            > i zwyrodnieniem jest to,że FIRMA nie płaci jej za dyżury,zwyrodnieniem jest to,
            > że jest PAŃSTWOWA OPIEKA ZDROWOTNA. A jak się już czegoś czepiasz to CZEP się
            > państwa to ono trzyma rękę na kasie. No bo kto chciałby rezygnować z 10 MLD $.
            > I jak Ci się wydaje, czy WREDNY-LEKARZ będzie odpowiadał za ciebie jak on nawet
            > nie pracuje, tylko się dokształca, a Ty masz to nieszczęście, że trafiasz do
            > kliniki czy jak się to nazywa. Na SUMIENIE to lekarz będzie mógł sobie pozwolić
            > jak będą PRYWATNE kasy chorych, a wiesz dlaczego, bo wtedy każdy będzie miał na
            >
            > papierze za co odpowiada i za co mu płacą.
            > I pamiętaj jeszcz, że LEKARZ-owi nie zawsze się musi udać to każdy jest osobnic
            > zo
            > zmienny. A jak chcesz mieć komfort leczenia to poznaj jakiegoś/jakąś pana/panią
            > ordynator. Żona mi to tak tłumaczy: Szpital jest jak folwark pańszczyźniany i
            > tak już jest i ja czy ty tego nie zmienisz. Ja wiem, że ona się MYLI, ale
            > ja się nie użalam i nie mam zamiary jej przekonywać. Niech robi swoje zgodnie z
            >
            > tym co ma robić, bo będąc na każdym stażu TO nie ona ponosi odpowiedzialność.
            > Kończąć radzę BYĆ świadomym jak chce się kożystać z ŻYCIA i lekarzy również, bo
            > oni nie ZABIJAJĄ/MORDUJĄ dla sportu, poprostu taką mają pracę, taki materiał
            > obrabiają.

            Nie mysle ze jestem dziwna, masz racje ze to nie jest latwy zawod, ale pomysl jak
            by tak wszyscy do swoich zawodow podchodzili, a popatrz na ta biedote, masz racje
            ( jesli dobrze zrozumialam) ze jakie panswto tacy obywatele. No coz jednak
            pozwole sobie powiedziec ze twoja zona jest zmeczona i zaczyna cynicznie
            rozliczanie, ale przypuszczam ze nie az tak nisko zeby komus robila krzywde.
            A zdajesz sobie sprawe ze chyba nie ma takiego co nie narzeka, ze mu za malo
            placa. Lepszych szefow lekarzom potrzeba, a nie politykow.
            Lapowkarzy nie toleruje, za cennikiem tez nie jestem . Polacy przeciez jestesmy
            cywilizowanym panstwem.
    • Gość: Karol Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.tor.aei.net 28.01.02, 18:16
      Kazde lapowkarstwo dzieli sie na dwie srony. Ci ktorzy biora i Ci ktorzy daja.
      Dla porownania na 1 skorumpowanego lekarza jest 1000 skorumpowanych pacjetow.
      To nie lekarze oferuja nielegalne zwolnienia, ludzie pchaja sie drzwiami i
      oknami do przychodni lekarskiej po lewe zwolnienia. Czy to nie jest
      zlodziejstwo jechac na ryby, grzyby, wczasy lub malowac mieszkanie i
      jednoczesnie okradac panstwo z pieniedzy, ktore powinny sluzyc na zakup sprzetu
      medycznego, remonty czy budowe nowych szpitali? Czy to nie jest zlodziejstwo
      pobierac renty chorobowe do ktorych nie jestescie upowaznieni i zostaly
      przyznane na podstawie falszywych dokumentow za ktorych sprzadzenie
      zaplaciliscie lekarzowi? Czy to jest moralne zalatwienie specjalistycznych
      badan lekarskich poza kolejnoscia, gzie w kolejce nie moga doczekac sie tak
      samo potrzebujacy lub czesto nawet bardziej pacjeci? Wszystkich przykladow
      serwer Gazety moglby nie pomiescic.
      Zatem Kochani Obywatele Rzeczypospolitej (nie pisze Polacy - aby co niektorzy
      nie pomysleli ze to nie ich dotyczy) zanim oskarzycie kogos o lapowkarstwo lub
      nie moralnosc proponuje spojrzec na chwilke w lustro. Nie patrzcie dlugo
      poroztrzaska sie sie na milion kawalkow.
      • Gość: Mark Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 192.168.1.* 29.01.02, 16:54
        Mysle ze problem lezy w organizacji pracy. Mieszkalem
        wiele lat na zgnilym zachodzie i musze powiedziec ze
        tam ortopeda, dermatlog czy inny ma 10 pokoikow. Ma
        sztab pielegniarek recepcjonistek ktore przygotowuja
        pacjenta on tylko wpada na chwile wszystko ma
        przygotowane wie co nam dolega z tego co powiedzielismy
        pielegniarce. On tylko stawia diagnoze kaze przepisac
        lek (recepta wypisana na komputerze przez pielegniarke
        on tylko ja podpisuje potem)i juz go nie ma. To trwa
        pare minut. W swoim gabinecie obsluzy wiecej pacjentow
        niz tutejszae przychodnie. Jak cos sknoci czy bedzie
        malo uprzejmy to juz wiecej do niego nie pojde. I w ten
        sposob eliminuje miernote i partaczy. Ale panowie i
        panie czy byli byscie w stanie sie tak skoncentrowac na
        pracy i pacjetach jak oni wiekszosc nie dala by rady bo
        wy po prostu nie lubicie ludzi, jestescie slabo
        wyksztalceni i nie potraficie myslec samodzielnie.
        Wiekszosc studiow w Polsce nie uczy myslec tylko wkuwac
        material ktory i tak jest przestarzaly po ich
        ukonczeniu. Co doprowadzilo do tego ze 40 milionowy
        narod nie potrafi wyprodukowac nawet butow czy zrobic
        kawalka dobrej drogi nie mowiac o komputerach. Nie
        chce tu ublizac ale jest mi przykro ze tak sie dzieje i
        nic sie nie zmienia od lat. Jest tyle dobrych wzorcow
        na swiecie i szkoda czasu na eksperymety bo nic nie
        wymyslicie. Rzeczywistosc jest taka ze ludzie ktrzy
        chca sie uczyc na studiach maja zdolnosci przegrywaja z
        kombinatorami i spryciarzami.
        I to oni sa dalej promowani i wciagani do gory efekt
        jest taki jaki cztamy w gazetach. Niestety jak tak
        dalej pojdzie to te niedobitki uczciwych i madrych
        calkiem wyemigruja. Moim zdaniem najlepsze by bylo
        lecznictwo prywatne bo jest tansze i lepsze, wolna
        konkurencja eliminujaca miernote. Wezcie panowie i
        panie pozyczki na gabinety i wtedy bedziecie na swoim
        tyle zarobicie ile bedziecie mieli pacjentow.
        I nie bedzie juz olewania pacjentow czy wypisywanie
        drogich lekow od znajomych producentow. A jak bedziecie
        dobrzy to pa paru latach bedziecie mieli splacone
        kredyty i bedziecie mogli zaczac zarabiac, na kamienice
        czy wlasny samolot. Zawsze bedziecie tansi i
        efektywniejsi niz przychodnie czy panstwowi. Tylko czy
        ktos z was jest na tyle pewien swojej wiedzy i
        umiejetnosci ze podejmie sie takiego wyzania. Zycze
        powodzenia. PS. To jest moja osobista opinia i nie
        wszyscy musza sie z naia zgodzic.
    • Gość: macka Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 14:40
      Jeszcze 18 lat temu z takim poziomwm agresji zrobił byś karierę w SB.
      Wykształcenie też masz dobre - takie jak Grzegorz Piotrowski.
      A wtedy -lekarzom ,,kamurki do nóg i do Wisły,,!
      • Gość: kaj Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.01.02, 17:27
        A ty macka jestes jeszcze agresywniejszy od tych wszystkich razem wzietych, a
        chyba powinno byc odwrotnie ?
    • Gość: ktos Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 193.59.88.* 29.01.02, 17:45
      Witaj,
      masz swietne informacje, dokladne, procentowe. Gratuluje.
      To, co piszesz, to kompletne bzdury. Nie jestem lekarzem, lekarka jest moja
      zona. Pracuje 6 lat i nigdy (NIGDY) nie dostala zadnego prezentu (pracuje w
      duzym szpitalu wojewodzkim). Mamy duzy dom i duzo dlugow (wiesz, co to jest?),
      ktore musimy splacac z marnych pensji (zona dorabia dyzurami: jest sie poza
      domem 24 godziny; wiesz co znaczy?). Na studia dostala sie ciezka praca, w ten
      sam sposob je skonczyla. A moze Ty po prostu nie dostales sie na medycyne i
      jestes taki wredny i zazdrosny.
      W moim przekonaniu najwieksza afere zrobili dziennikarze, jeszcze przed
      wyrokiem sadow wiedzieli lepiej, kto jest winny. Oskarzali o morderstwo, nie
      majac zadnych dowodow winy, i tym nieudowodnionym oskarzeniem objeli
      wszystkich lekarzy. Czy tak sie postepuje? A jesli to do Ciebie nie przemawia,
      to moze wytlumacze Ci to w inny sposob: zmam elektronika, ktory jest glupi,
      znam nawet takich trzech, czy moge nazwac glupcem Ciebie?
      Zastanow sie czlowuieku, co piszesz i po co, to tylko zwykle polowanie na
      czarownice, po ktorym pozostanie niesmak i odruch wymiotny.
      Pa
      • adams21 Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 03.02.02, 22:32
        Kiedyś,dawno temu,w 1995 roku chciałem coś zrobić w omawianej sprawie.Napisałem
        opowiadanie "Wyznania lekarza Łapownika".Tytuł przewrotny- nie uważam bowiem,
        aby mój bohater zasługiwał na to miano.Z książeczki niejeden mógłby się jednak
        dowiedzieć jak wygląda naprawdę nasza praca.Przedmowę do książeczki napisał sam
        Jerzy Giedroyc- nie do wiary co? - I nic! Nikogo to wtedy nie
        zainteresowało.Całkowity nakład 2 wydań wyniósł jakieś 1500 sztuk.
    • Gość: lekarz Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 19:02
      To ,że są lekarze biorący łapówki jest oczywiste.Znane są ich nazwiska, miejsce
      pracy itp. Często i to te największe (ale to chyba prawnie żadna różnica) biora
      panowie szefowie oddziału czy Kliniki.Tylko po artykule w gazecie problemem
      najbardziej dla ludu nagłośnionym jest "MORDOWANIE LUDZI "i "HANDEL ZWŁOKAMI".
      Z łapownictwem trzeba walczyć to oczywiste. Tylko mam prośbę o podanie grupy
      zawodowej ,która sobie z tym problemem poradziła?? Mądrzyć to kazdy sie
      potrafi.A jako ciekawostke podam,że byłem świadkiem takiej oto łapówki.
      Wręczały ją córki starszej schorowanej pani ktora zmarła z 2 miesiące wcześniej
      na oddziale wewnętrznym i dawały "łapówke" bo im Mama przed śmiercią kazała
      koniecznie podać lekarzowi prowadzącemu jako wyraz wdzięczności.I córeczki
      przyszły i koniecznie chciały dać bo się bały ,że Mama je będzie straszyć po
      nocach. Tak im przed śmiercią powiedziała. I co byś zrobił mądralo na miejscu
      tego lekarza ?? Wziął czy wywalił na zbity pysk te córeczki, a może powiadomił
      prokuraturę ? To była łapówka już z za grobu. Ciekawe prawda ? Pozdrawiam i
      życzę wszystkiego najlepszego w walce z łapówkarstwem.
    • Gość: lekarz Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 19:07
      Sorry, ale teraz dopiero przeczytalem całość Twych opinii.Gratuluje tej
      pewności i jasności poglądów. Te procenty, te egzaminy wstępne na studia i tak
      w ogóle - CAŁKSZTAŁT. Na studia medyczne to dostać się jest bardzo , bardzo
      łatwo. Trzeba mieć tylko troszkę OLEJU w głowie. I teraz rozumiem Twoj gniew i
      rozżalenie.
      • Gość: Aneczka Będę się ich bała! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 19:55
        szczerze mówiąc będę bała się teraz lekarzy. Skąd będę miała pewność, że lek,
        który teoretycznie ma mi uratować życie po pięciu minutach mi je odbierze.
        I jeszcze jedna rzecz bardzo mnie ciekawi. Skąd wzięła się tak śmiesznie niska
        cena za bezcenne ludzkie życie?!
    • amaryl Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 29.01.02, 19:51
      Powiem krótko - Panie Withheld, czy jakoś tam. jesteś kawał gnoja
      Ciekawe ile Ty zarabiasz?
    • Gość: łapówka Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 21:48
      Drogi przyszły pacjencie!
      Brałem, biore i będę brał. wlaśnie przeczytałem, że jakich młodzieniec ukradł
      autobusy i ciężarówki warte 800tyś zł, zapłacił kaucję 60 tyś!! i zniknął.
      dlatego ja będe brał i to dużo - jesli będę mógł to jak najwięcej (tak jak np
      Wieczerzak - 1 dzień w areszcie, czy Alot - czyzby był kryształowy?)
      • Gość: Michał Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: *.chello.pl 03.02.02, 18:49
        Cieszę się, że wreszcie jakiś lekarz spuchł i przyznał się szczerze do tego o
        czym wszyscy wiedzą od dawna.
    • bodek Re: Drodzy Lekarze 03.02.02, 21:43
      Tak się składa, że im człowiek mniej ma do powiedzenia, tym więcej chce
      napisać. Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu uwierzyć w każdą bzdurę.
      Kiedyś w czasie studiów mieszkałem na stancji ze studentem I roku medycyny.
      Imponował mi podejściem do nauki. Zwykle wychodził na zajęcia długo przede mną,
      a wracał sporo po mnie. Po krótkim wypoczynku sięgał po podręczniki i atlas
      anatomiczny. Uczył sie do późna. Zwykle nastawiał budzik na godz. 3.00 po to
      aby do 5.00 uczyć się anatomii.

      Obserwacja jego codziennej pracy przekonywała mnie, że dobrze zrobiłem
      wybierając inny kierunek studiów.

      Po studiach straciłem z nim kontakt, ale takim ludziom jak On śmiało poleciłbym
      swe życie. Wierzę też, że większość lekarzy jest taka jak On.
    • mateusz7 Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze 13.02.02, 00:21
      Gość portalu: Withheld napisał(a):

      > Drodzy Lekarze Łapówkarze!
      >
      > Jestem zdumiony poziomem moralnym większości lekarzy wypowiadających się
      > na "Forum". Jakiż to argument, że politycy, urzędnicy, policjanci, itd biorą,
      > kradną i oszukają. Teraz drodzy państwo doktorostwo mówimy o WAS, a politycy
      > mieli swoje pięć minut w zeszłym tygodniu. Trzeba mieć chore sumienie, żeby
      > usprawiedliwiać swoją PRZESTĘPCZĄ działalność, przestępstwami popełnianymi
      > przez innych.
      >
      > Niskie zarobki to nie powód żeby kraść. Nie przesadzajmy, nie zarabiacie, aż
      > tak marnie (przewija się tu suma 1200PLN), tak - to nie jest źle. Pomyślcie, że
      >
      > wasi pacjenci zarabiają mniej i jeszcze muszą was opłacić. I proszę mi nie
      > mówić, że potrzeba wam, aż tyle ile bierzecie żeby przeżyć. Lekarze nie biorą,
      > po to żeby przeżyć, biorą po to by pławić się w luksusie. Obserwuję dokładnie
      > pokolenie moich rodziców i widzę, kto czego się dorobił. Tak się składa, że
      > okazałych domów dorobili się tylko lekarze. Poziom ich bezczelności i
      > bezkarności jest zadziwiający, przecież wystawienie domu za 700000PLN to
      > przyznanie się do tego, że jest się łapówkarzem - i co? i nic! Każdy rozsądny
      > łapówkarz innej profesji udaje, że jest biedny, a pieniądze z łapówek
      > przeznacza na kształcenie dzieci, podróże zagraniczne itp. Tylko lekarze nie
      > muszą, dlaczego - bo każdy się was boi. Prokurator, sędzia, policjant, urzędnik
      >
      > skarbowy też może być chory.
      >
      > Lekarze piszą, że mają ciężkie studia i muszą się ciągle dokształcać. Ja też
      > nie miałem łatwych studiów (elektronika i telekomunikacja) i też muszę się
      > ciągle doskonalić i nie wydaje mi się, że powinienem z tego powodu zacząć np.
      > okradać lekarzy. Gwarantuje wam, że kandydatów na miejsce jest więcej niż na
      > medycynę i więcej nas w czasie studiów odpada. (A może kandydatów na medycynę
      > jest tak mało, bo każdy wie, że trudno się na nie dostać uczciwie). Mam też
      > wątpliwości, że łapówki są poświęcane na samokształcenie. Załóżcie fundacje,
      > które będą wam kupować czasopisma, książki, fundować wyjazdy itd, a wierzcie mi
      >
      > ludzie będą na nie chętniej płacić niż na wasze domy, samochody i wakacje.
      >
      > Reforma służby zdrowia nie udała się, bo się nie mogła udać, jeśli w służbie
      > zdrowia pracuje 60% przestępców. Wam nie zależy na reformie, wam nie zależy na
      > normalności. Prywatna służba zdrowia nie może się rozwijać, bo w kasach chorych
      >
      > rządzi wasza lekarska mafia. W tym nienormalnym systemie czujecie się lepiej.
      > Jeśli łapówka kosztuje często więcej niż usługa prywatna, to wam się nie opłaca
      >
      > dążyć do normalności. Żal mi tylko tych 30% uczciwych lekarzy i rozumiem, że
      > można zwątpić w sens własnej uczciwości.
      >
      > Uważam, że jedynym sposobem na ukrócenie przestępczej działalności lekarzy
      > jest, wprowadzenie prywatnych kas chorych. One już zatroszczą się o to, żeby
      > szpitale, w których lekarze biorą wyeliminować z rynku, a biorących wsadzić do
      > więzień, gdzie ich miejsce.
      >
      > I może jeszcze jedna uwaga, tym razem do księży. Czemu w czasie dwudziestu
      > kilku lat nie usłyszałem kazania na temat wręczania i dawania łapówek? Czy to
      > nie jest grzech?
      >
      > Z niesmakiem pozdrawiam,
      > Withheld

      Z przyjemnością pozdrawiam i dodam:Prawdziwy bandytyzm panuje w tak zwanej
      państwowej służbie zdrowia.
      W moim mieście przez dwa lata zbierano na tomograf po to, aby przy omijaniu
      kolejki
      ściągać w,,kieszeń” po trzy,,bańki”. I to jest hańba!
    • Gość: GTelega Re: Drodzy Lelarze Łapówkarze IP: 141.106.192.* 14.02.02, 22:33
      Gość portalu: Withheld napisał(a):

      > Drodzy Lekarze Łapówkarze!
      >
      > Jestem zdumiony poziomem moralnym większości lekarzy wypowiadających się
      > na "Forum". Jakiż to argument, że politycy, urzędnicy, policjanci, itd biorą,
      > kradną i oszukają. Teraz drodzy państwo doktorostwo mówimy o WAS, a politycy
      > mieli swoje pięć minut w zeszłym tygodniu. Trzeba mieć chore sumienie, żeby
      > usprawiedliwiać swoją PRZESTĘPCZĄ działalność, przestępstwami popełnianymi
      > przez innych.

      Jestem lekarzem i pracuje w USA. Zupelnie sie zgadzam ze stwierdzeniem, ze
      korupcja nie moze byc usprawiedliwiona tym, ze inni tez biora. Trzeba jednak
      odroznic kilka roznych zachowan, ktore maja rozna kwalifikacje prawna a przez
      pana zostaly zgrupowane jako "lapowkarstwo". Uzaleznianie leczenia od
      nielegalnych zyskow nie jest tolerownae w zadnym cywilizowanym kraju i zwykle
      jest karane na rowni z innymi formami korupcji z wiezieniem wlacznie. Konflikt
      interesow: gdzie wypelnianie obowiazkow w szpiatlu jest w konflikcie z praca w
      prywatnej praktyce, praca dla firm farmaceutycznych itp. w wiekszosci krajow jest
      to nielegalne jakkolwiek na ogol jest to traktowane nieco lagodniej. "Dowody
      wdziecznosci" sa zupelnie legalne o ile nie zachodzi podejrzenie, ze leczenie
      uzaleznione bylo od darowizny.

      > Niskie zarobki to nie powód żeby kraść. Nie przesadzajmy, nie zarabiacie, aż
      > tak marnie (przewija się tu suma 1200PLN), tak - to nie jest źle. Pomyślcie, że
      > wasi pacjenci zarabiają mniej i jeszcze muszą was opłacić. I proszę mi nie
      > mówić, że potrzeba wam, aż tyle ile bierzecie żeby przeżyć. Lekarze nie biorą,
      > po to żeby przeżyć, biorą po to by pławić się w luksusie. Obserwuję dokładnie
      > pokolenie moich rodziców i widzę, kto czego się dorobił. Tak się składa, że
      > okazałych domów dorobili się tylko lekarze. Poziom ich bezczelności i
      > bezkarności jest zadziwiający, przecież wystawienie domu za 700000PLN to
      > przyznanie się do tego, że jest się łapówkarzem - i co?

      Tu wychodzi z Ciebie komunistyczna glupota. Dlaczego boli Cie serce o to ILE kto
      zarabia? Wazne jest zeby robil to uczciwie. Moi pacjeci placa za "dzien dobry"
      $350. Nie martwi mnie to w najmniejszym razie skad wezma te pieniadze
      (ubespieczenie, pomoic spoleczna czy wlasna kieszen), placa mi za usluge tak jak
      u fryzjera a jezeli ich na to nie stac moga isc do kogos innego. Zaden lekarz nie
      powinien pracowac po to zeby przezyc-nie sa chlopami panszczyznianymi, to czy za
      swoje pieniadze plawia sie w luksusie czy oddaja wszystko dla biednych to ich
      prywatna sprawa. Wazne jest zeby mogli zarabiac pieniadze w uczciwy sposob. Dom
      za 700 000 zlp (?!) - coz to znowoz za cudo? moje sekretarki maja lepsze.

      > Lekarze piszą, że mają ciężkie studia i muszą się ciągle dokształcać. Ja też
      > nie miałem łatwych studiów (elektronika i telekomunikacja) i też muszę się
      > ciągle doskonalić i nie wydaje mi się, że powinienem z tego powodu zacząć np.
      > okradać lekarzy. Gwarantuje wam, że kandydatów na miejsce jest więcej niż na
      > medycynę i więcej nas w czasie studiów odpada.

      To jak bardzo ktos sie meczyl w czasie studiow jest zupelnie bez znaczenia. Wazne
      jest ile Twoja wiedza jest warta na wolnym rynku. W tej chwili rynek na uslugi
      medyczen nie istnieje w Polsce. Wiec lekarze mysla, ze sa warci wiecej a pacjeci
      uwazaja, ze powinni miec lepsza opieke. Stworzcie rynek w ktorym lekarze
      konkuruja o pacjetow i o kontrakty z prywatnymi ubespieczeniami, w ktorym
      ubespieczenia konkuruja o to by oferowac lepsze i tansze uslugi. Wtedy kazdy
      lekarz zarobi to na co zasluzy a kazdy pacjent dostanie to na co go stac.

      > Uważam, że jedynym sposobem na ukrócenie przestępczej działalności lekarzy
      > jest, wprowadzenie prywatnych kas chorych. One już zatroszczą się o to, żeby
      > szpitale, w których lekarze biorą wyeliminować z rynku, a biorących wsadzić do
      > więzień, gdzie ich miejsce.

      Prywatne ubespieczenia sa podstawa rynku uslug medycznych, lecz ich rola nie
      polega na eliminowaniu korupcji. W warunkach rynkowych SAMI LEKARZE beda dbac o
      to by skorumpowany nieuk nie mogl wykonywac zawodu - jeden mniej do konkurencji!
    • Gość: M Hieny skórołapy IP: *.alstom.pl / 10.197.133.* 20.02.02, 13:12

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka