Dodaj do ulubionych

Ta świńska grypa to jakiś przewał? Nie dakmy się z

30.04.09, 17:17
Nie dajmy się zwariować!
Codziennie na powikłania pogrypowe umiera na całym świecie pięć tysięcy ludzi.
W latach siedemdziesiątych stany straszono świńską grypą, dokonano masowych
szczepień po jednym zgonie. Od szczepionek zmarło trzydzieści osób. Ale za
szczepionki trzeba było zapłacić.

Codziennie w Polsce umiera na komplikacje z sercem 800 osób.
Tym by się nie zająć?
Dziś i jutro na drogach w Polsce zginie więcej osób niż dotąd umarło na tę
słynną grypę - na całym świecie.

Nie jest to odwracanie uwagi i czas żniw dla koncernów farmaceutycznych?
Obserwuj wątek
    • inna57 Masz 100% racji 30.04.09, 17:27
      Zgadza się, mediom zaczęły się ogórki, kryzys wszystkim spowszedniał to
      przesiedli się na nowego "konia" w postaci świńskiej grypy.

      Dla ciekawych tylko w aglomeracji Mexico City mieszka 20 000 000 ludzi. Do dziś
      potwierdzono jedynie 7 zgonów spowodowanych wirusem świńskiej grypy i zgony
      dotyczyły wyłącznie osób pracujących bezpośrednio przy hodowli trzody. W tym
      samym czasie na choroby grypopodobne w Meksyku zmarło mniej niż 200 osób. A więc
      statystycznie na grypę (różne jej odmiany) zmarło w ciągu ostatnich 10 dni -
      0,001 % mieszkańców Mexico City. Natomiast na świńską grypę zmarło jedynie
      0,000035 % mieszkańców Mexico City. Ilu mieszkańców Meksyku tym samym czasie
      zmarło na skutek przedawkowania narkotyków, alkoholu, od postrzałów z broni
      palnej, od ran zadanych w bójkach na noże ?

      Chwilowo nikt jeszcze nie potwierdził że wirus świńskiej grypy już zmutował do
      postaci umożliwiającej zarażenie na linii człowiek - człowiek.
      Wspomniana przez kogoś "hiszpanka" szalała tuż po wyniszczającej I wojnie
      światowej, w tamtym czasie nie znane były żadne leki przeciwwirusowe ani
      antybiotyki. Penicylina (pierwszy antybiotyk) została wynaleziona i po raz
      pierwszy zastosowana dopiero pod koniec II wojny światowej.

      Przestańmy siać panikę.

      Ja do każdej takiej informacji podchodzę z bardzo dużą rezerwą. Weźmy pod uwagę
      że dzięki epidemiom (pandemiom) natura poprawia tzw. "pulę genową". Nigdy
      epidemie dżumy i czarnej ospy a nawet eboli nie były w 100% śmiertelne, ci
      którzy przeżyli niosą w sobie genetyczny ślad odporności.
    • cor-tex Terror polityczny swinskiej grypy 30.04.09, 17:42
      to 911 dla swiata.

      Globalne mafie chca widac zaprowadzic swiatowy faszyzm, dlatego tak
      strasza swiat. Popatrzcie na stroonie PZH, tam raportuja ze W Polsce
      w styczniu 2009 za grype zachorowalo prawie 200 tysiecy ludzi i nikt
      z tego powodu nie panikowal, a teraz, gdy nie ma w PL zadnego
      przypadku swinskiej grypy i nikt w Europie na nia nie umarl,
      globalny rezim wprowadza globalny terror dla jakichs wielkich
      geszeftow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka