Dodaj do ulubionych

mysli samobójcze

19.07.10, 10:14
czy ktoś z Was ma lub miał podobnie? nie mogę przestać o tym myślec.
nie podoba mi się życie. codziennie walczę z własna niemocą, brakiem
wiary, ze będzie lepiej. co robić?
Obserwuj wątek
        • laurpi Re: mysli samobójcze 19.07.10, 18:54
          Nienawidzę tych leków i jakiś czas temu miałam odstawiony antydepresant, bo na
          depresję nie działał, ale jak widzę z perspektywy czasu, to trochę pomagał na
          natręctwa (ciągłe sprawdzanie) i myśli samobójcze też jakby mniej nasilone.
          Kurde, ale znowu jakieś świństwo brać i jeszcze pamiętać, że leki 2 razy
          dziennie i znów się obawiać, a co będzie, jak mi zabraknie, bo ten szajs się źle
          odstawia podobno. U mnie jakoś nie było rewolucji, ale była niezła zabawa ze
          stopniowym odstawianiem. I lekarz mi jeszcze zawsze to na styk przepisywał, a
          raz nawet tak wyliczył, że by mi zabrakło ze 4 tabletki. I co wtedy?! Muszę iść
          do pracy, a tu różne jazdy, mdłości czy zaburzenia widzenia? jeszcze tego
          musiałam pilnować. No i kasy brak, chociaż to kosztuje ok. 30 zł/miesiąc, ale
          jak się w ogóle nie ma, to też jest dużo.
          No to nieźle pocieszyłam autorkę wątku:/
          Ale Malwa nie musi być tak źle, niektórym to ponoć pomaga, mnie też trochę
          pomagało, jak już zresztą napisałam wyżej. Idź do lekarza i jak Ci zaproponuje
          to spróbuj moze.
        • tlenoterapia Re: mysli samobójcze 20.07.10, 10:18
          Pitoli o lekoopornosci bo po-prostu nie wie czemus w depresji,bo jakos to
          pacjentowi trzeba wyjasnic ,ale zwykle tak jest ,ze nie dzialja ,albo tylko
          troszke pomagaja..

          Probowalas inaczej sobie nastroje poprawiac?




              • malwa200 Re: mysli samobójcze 20.07.10, 14:53
                tak, próbowałam do ludzi wychodzić ale strasznie mi z nimi nudno.
                psychoterapia też była ale psycholog kazała współpracować z
                psychiatrą, prze jakis czas chodziałm do obydwu lekarzy. bez efektu.
                natomiast sztuki walki kosztują a ja żyje od 1-go do 1-go
                • tlenoterapia Re: mysli samobójcze 20.07.10, 22:40
                  Masz nastrój pod kreska ,czasem potrzeba jakiś mocniejszych wrażeń żeby trochę
                  adrenaliny w krwiobieg weszło i humorek się poprawił ,energii przybylo ...tak
                  jednorazowo spróbuj czy ci po treningu jest lepiej ,koszt nie wielki ..
                  Jak takie rzeczy poprawiają nastrój to znaczy ,ze nie jest jeszcze źle.

                  Zamiast w ciepłym topić się błotku depresyjnym ,coś na przekór spróbuj żeby cie
                  nie wessała deprecha w ciemność.

                  Ostateczne po innych fisiologach możesz chodzić i innych psychoterapii szukać .





          • malwa200 Re: mysli samobójcze 20.07.10, 11:15
            kurdę, już nie wyrabiam. znacie jakis lek, który Wam najbardziej
            pomógł?ja sie jeszcze względnie, odrobinkę lepiej czuję po
            Signopamie ale lekarz powiedział, ze on wie lepiej co ma przypisywać
            i nie chciał wystawić recepty na to
              • malwa200 Re: mysli samobójcze 20.07.10, 14:18
                lucyna_n napisała:

                > signopam to uzależniajacy lek, nei można go przepisywać zbyt
                długo, obawiam sii
                > ę
                > że jest to też jedyny lek jaki Ty chcesz łykać.


                Tak bo to jedyny, po którym czułam sie odrobinkę lepiej
                • lucyna_n Re: mysli samobójcze 20.07.10, 14:39
                  to jest lek uspokakający, nie ma żadnego działania antydepresyjnego a wręcz
                  przeciwnie może nasilać depresję.
                  Jeżeli tylko to bierzesz i ani psychoterapii ani innych leków to właściwie nie
                  leczysz się wcale. Najpierw piszesz że lekarz nei chce przepisywać Ci leków
                  potem że od dwóch lat nic nie bierzesz bo szkoda Ci kasy, coś tu nie gra.
    • dolor Re: mysli samobójcze 20.07.10, 15:11
      Podobno nie da się na zawołanie nie myśleć o różowym słoniu. Ale myślenie o
      trzech fioletowo-zielonych behemotach kopulujących ze sobą w rytm marsza
      pogrzebowego wydaje się dość dobrze problem różowego słonia rozwiązywać. Może
      seryjni mordercy tak rozwiązują swoje problemy z obsesjami?
          • laurpi Re: mysli samobójcze 20.07.10, 23:07
            Czy to jakaś aluzja, że jestem matoł, mat czy matka?:) A z tymi behemotami to
            odnośnie czego było? A co Cię natchnęło pisać o różowym słoniu w tym, co było w
            tym wątku?<zaciekawiona>
            • dolor Re: mysli samobójcze 20.07.10, 23:22
              Zaraz tam aluzja, że niby ja, JA, personalnie tu pisuję? Chyba zaraz sprawdzę,
              czy mam jeszcze modereatorskie narzędzia! Skojarzenie (bo niby odnośnie czego
              matka w tym wątku?) A różowe słonie, o których nie da się przestać myśleć na
              zawołanie, to notorycznie powtarzany przykład na wszelkich psychologizujących
              stronach. W tym wątku miało być o nie myśleniu o samobójstwach. Zastanawiam się
              tylko, co ciekawszego niż samobójstwa można zaproponować.
              • laurpi Re: mysli samobójcze 20.07.10, 23:57
                matka, o matko, to było odnośnie Twoich koszmarnych wizji z behemotami.
                ale ja już w ogóle nic nie rozumiem.
                > Zaraz tam aluzja, że niby ja, JA, personalnie tu pisuję? Chyba zaraz sprawdzę,
                > czy mam jeszcze modereatorskie narzędzia!
                Nie Ty personalnie, to kto? Znowu ktoś z cudzego konta pisze? Ja już nic nie łapię:/
                Ale chociaż już z różowymi słoniami się wyjaśniło.
                • dolor Re: mysli samobójcze 21.07.10, 00:15
                  Że niby ta matka to behemotów?

                  A tu pytanie do Lucyny, czy on:
                  pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Dictionnaire_Infernal_-_Behemoth.jpg&filetimestamp=20090709211801
                  i jeżdżący na szczurze
                  pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ganesha_asianartmuseumsf.jpg&filetimestamp=20080723043504
                  są jakoś spokrewnieni?
                  • lucyna_n Re: mysli samobójcze 21.07.10, 11:43
                    ja się boję linków i nie otwieeram, wyczytałam tylko Ganesha, to jest fajny bóg,
                    przynosi mu sie w ofierze obowiązkowo słodycze i robi procesje z osypywaniem się
                    płatkami kwiatów.
                    aż mnei kusi o wklejenie odpowiedniego linka muzycznego ale nei zrobię tego bo
                    znowu się okaże że nikt nie podziela zachwytu i będzie mi przykro, :P
                    • dolor Re: mysli samobójcze 21.07.10, 13:22
                      Ręczę, że oba linki są całkowicie bezpieczne, jedna rycina i jedno zdjęcie z
                      Wikipedii. Otwórz proszę, jakby co - zawsze możesz mnie zabanować.
                      (co do Behemota, też nie będę wklejał odpowiedniego linka muzycznego, chociaż
                      Dodzie musiało się spodobać).
              • laurpi Re: mysli samobójcze 21.07.10, 00:02
                Samobójstwo to nie jest dobry pomysł. Można się co najwyżej nabawić kalectwa,
                jak nie wyjdzie. W najlepszym przypadku zamkną delikwenta do psychiatryka na
                miesiąc z ciężkimi przypadkami, bez wyjść poza oddział. JUż nie wspomnę o
                naruszonym zaufaniu otoczenia, problemem, jak się sąsiedzi dowiedzą. Przerąbane.
                Brygady antyterrorystyczne i te sprawy, juz jedna użytkowniczka forum odczuła na
                własnej skórze.
                • ichnia Re: mysli samobójcze 21.07.10, 20:03
                  laurpi napisała:

                  > Samobójstwo to nie jest dobry pomysł. Można się co najwyżej nabawić kalectwa,
                  > jak nie wyjdzie. W najlepszym przypadku zamkną delikwenta do psychiatryka na
                  > miesiąc z ciężkimi przypadkami, bez wyjść poza oddział. JUż nie wspomnę o
                  > naruszonym zaufaniu otoczenia, problemem, jak się sąsiedzi dowiedzą. Przerąbane
                  > .
                  > Brygady antyterrorystyczne i te sprawy

                  No właśnie, dlatego należy to dobrze przemyśleć.
    • laurpi Re: mysli samobójcze 20.07.10, 22:22
      Myślę, że trochę Cię rozumiem. Tak to jest, jak człowieka nic już nie cieszy,
      wszystko denerwuje albo nudzi. Nuda to jedno z gorszych uczuć, jakich doznałam.
      Ja się leczę właściwie od 11 lat i też nic z tego. Właściwie ostatnio czułam się
      w miarę normalnie, jak miałam około 11 lat. Już kompletnie zwariowałam, bo
      myślę, żeby napisać do Prezydenta RP zgodę na eutanazję. I tak sie nie zgodzi,
      ale ciekawa jestem, co by odpowiedział. Oczywiście pewnie tego nie zrobię:), ale
      mnie korci jakąś zadymę zrobić tego typu.
      Co do signopamu, to już Lucyna napisała. Ja jeszcze dodam, że uzależnia i to to
      dopiero jest kanał. I prowadzić po tym nie można.
    • olga_w_ogrodzie Re: mysli samobójcze 21.07.10, 01:31
      czasem bywa i tak, że się nie chce zabijać wcale,
      się żyć , i owszem, chce, ale sytuacja jest typu : no way out - no
      nie ma szans.
      i się wtedy racjonalnie całkiem myśli, że, mimo do życia chęci,
      rozsądne będzie się zabić.
      • malwa200 Re: mysli samobójcze 21.07.10, 07:45
        nie zrobię tego z powodów, o których już napisałam. nie zmienia to
        jednak faktu, ze życia nienawidzę i nic mnie nie cieszy.NIC!!!rzygać
        mi się chce jak się rano budzę. i tak niezmiennie od wielu
        lat...kurwa, rodzice, poczynając mnie, zgotowali mi okropny los
                • lucyna_n Re: mysli samobójcze 21.07.10, 11:59
                  ja ne napisałam że nie będzie ciepło, ale że taaakich upałów nei będzie, może
                  zapomniałam dodać że w moim rejonie zamieszkania, bo tam na ścianie wschodniej
                  to nie wiem jak kontynentalny wpływ klimatu da się we znaki. U mnie jest 28
                  stopni, wieje wiaterek i jest zupełnie przyjemniem jutro ma być powyżej 35 ale
                  tylko jeden dzień, potem będzie znowu około 30 czyli normalne letnie
                  temperatury. Powrotu upiora nadal nie przewiduję. Uważam że zakład za wygrany
                  można rozstrzygnąć na koniec lipca.
                  • bazoooka Re: mysli samobójcze 21.07.10, 12:07
                    > jutro ma być powyżej 35 ale
                    > tylko jeden dzień (...)

                    > Powrotu upiora nadal nie przewiduję

                    a to 35 to co jak nie upiór?
                    u mnie na kolejne dni: 30, 33, 32. no upiór jak nic. sauna normalnie.
                    ja tam sobie liczę zakład za wygrany! ;)
                    • lucyna_n Re: mysli samobójcze 21.07.10, 12:25
                      nie nie nie, upiór jest 35 i wyżej, 30, 32 to są normalne temperatury w lipcu,
                      ja mówiłam o tej największej na 100 lat fali morderczych upałów w zakresie 35-40
                      jakie się przetoczyły ostatnio a nie o zwyczajnym upierliwym upale letnim:)
                      u mnie oprocz jutrzejszej sauny potwora 38 prognozowanej to potem ledwo 30.
                      Wszystko tak jak przewidywałam.
                      • ichnia Re: mysli samobójcze 21.07.10, 20:07
                        lucyna_n napisała:

                        > nie nie nie, upiór jest 35 i wyżej, 30, 32 to są normalne temperatury w lipcu,

                        Coo?? Normalne?? Normalne to są 25 ;P
                        Ale fakt, że przez to ocieplenie klimatu, wszyscy już przyzwyczaili się do
                        "normalnych" 30-stu...
                          • ichnia Re: mysli samobójcze 21.07.10, 20:22
                            lucyna_n napisała:

                            > moim zdaniem 30 stopni w lipcu to jest normalna temperatura, w moim osobistym
                            > odczuciu niekomfortowa ale normalna.

                            No nie wiem. Coś mi się kojarzy, że jak byłam dzieckiem, to takich dokuczliwych
                            upałów jak obecnie nie było. A od kilkunastu lat to masakra. Chyba, że na
                            starość coś mi z tymi temperaturami nie pasi.
                            • lucyna_n Re: mysli samobójcze 21.07.10, 20:44
                              były, ale dzieci znoszą pogodę jaka by nie byla dużo lepiej, np mogą na sankach
                              godzinami, ja po 10 minutach na mrozie wymiękam, podobnie jak z zimną wodą w
                              zjeziorze, dzieciaki wchodzą jak do wanny, ja ledwo daję radę się przełamać.
              • dolor Re: mysli samobójcze 21.07.10, 13:34
                lucyna_n napisała:

                > nie ma to jak rozsmakować się tarzać, taplać, bebłać w ciepłym depresyjnym
                > bagienku do absolutnego wypęku:)

                Jak się zanurzysz, zanurkujesz do samego dna, jest szansa, że ci się znudzi.
                Inaczej szklankami do żałosnej śmierci po przekroczeniu setki można tę żółć
                spożywać.

                Ps. jak zwykle mnie zagięłaś, co to ten wypęk? Google informują, że część wsi
                Solec, ale chyba nie o to idzie?
                • lucyna_n Re: mysli samobójcze 21.07.10, 13:45
                  np najeść się do wypęku np to w moim rozumieniu najeść się po uszy, objeść na
                  maksa itd, i analogicznie inne rzeczy do wypęku to tak na maksa, do przesady aż
                  ci zbrzydnie, ale skąd mi to powiedzonko w glowie to nie wiem?
                        • olga_w_ogrodzie Re: mysli samobójcze 22.07.10, 13:20
                          nie chce mi się czytać tego wątku całego, więc nie wiem cy bierzesz
                          leki czy nie, ale wspomnę, o czym w ulotkach zwykle nie ma, że nie
                          jest wskazane przy antydepresjakach wystawianie się na słońce.
                          • malwa200 Re: mysli samobójcze 22.07.10, 14:10
                            jeden dobry i porzadny człowiek mógłby mnie na zawsze wyleczyc z
                            tego cholerstwa. ale niestety, wciąż mam pecha spotykać na swojej
                            drodze życia skur...ów. dlatego wolę juz teraz być sama, tyle, ze
                            samotność poggłębia depresję. błędne koło. jak świeci słońce, czuję
                            się trochę lepiej, jak go znów zabraknie-to nie wiem juz, jak
                            pzretrwam kolejne 10 miesięcy pochmurnej pogody, deszców itp.
                            • lucyna_n Re: powiem szczerze 22.07.10, 14:20
                              ja bym nie chciała będąc zdrowym na ciele i umyśle młodzieńcem żeby się na mnie
                              jakaś depresyjna smutaska uwiesiła i obarczyla mnie odpowiedzialnością za swoje
                              samopoczucie i myśli samobójcze, oraz truła dupe że pogoda nieładna i wszystko fuj.
                                • lucyna_n Re: powiem szczerze 23.07.10, 10:17
                                  Samopoczucie jest skutkiem własnych wyborów i własnego podejścia do spraw
                                  własnych, ale to trudno jest się do tego przyznać, szukanie winy na zewnątrz o
                                  wiele łatwiejsze. Może też być skutkiem choroby somatycznej, np guza mózgu, albo
                                  depresji, może słyszałaś?

                                  nie mam do Ciebie cierpliwości bo mój stary całe życie też tak pitolił.....a
                                  prawda byla taka że sam był i jest beznadziejnie upierdliwym człowiekiem
                                  czepaijącym się wszystkich o wszystko (tak, mam to po tatusiu) i kwalifikował
                                  się od lat na leczenie psychiatryczne które być może jemu by życie uratowało a
                                  tak, jest jak jest, on mega nieszczęśliwy cały czas szukający winnego, i rodzina
                                  wokól niego sterroryzowana i sparaliżowana strachem żeby mu na odcisk nie
                                  nadepnąc, ludzie go na śluby i chrzciny nie zapraszają nawet z najbliższej
                                  rodziny bo się boją czy nie zrobi awantury bez powodu i im nie zepsuje
                                  uroczystości. Lepiej nie idż takim tropem, bo mówię Ci to z wiekiem się tylko
                                  pogłębia. Nawet jakby czlowiek chciał mu pomóc to nie da rady bo on na każdą
                                  wyciągniętą rękę napluje, albo ją wyszarpie i zeżre.

                                  co do żonatych kandydatów to ... a lepiej już nie powiem co o tym myślę.
                                  • sue_sylvester Re: powiem szczerze 23.07.10, 11:24
                                    why -
                                    kiedy tak dobrze niepisanie pod szczurem mi idzie
                                    pojawia się zawsze jakiś apetyczny kretyn?

                                    > co do żonatych kandydatów to ... a lepiej już nie powiem co o tym myślę.

                                    w pewnym wieku się nie przebiera się
                                    ino bierze każde włochate, co samo przylezie
                                      • sue_sylvester Re: powiem szczerze 23.07.10, 11:52
                                        a kto powiedział, że nie mam stresu? -
                                        ja mam wyjątkowo mocno rozbudowany stres hipotetyczny
                                        dlatego uciekam z myślami w kredyt hipoteczny
                                        lub potencjalny weekend hippiczny
                                        z zastrzeżeniem, że z domu się nie ruszę za nic
                                        aż do przyszłej niedzieli, kiedy rozpoczyna się inwazja
                        • sue_sylvester Re: mysli samobójcze 23.07.10, 11:35
                          malwa200 napisała:

                          > kurde. a tak chciałam pojeździć nad morze opalać się i kapać

                          samobójstwo poprzez zatrucie melaniną, czy jednak utopienie?
                          a może zejście w transporcie od morza do tatr?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka