obs2
19.06.09, 20:03
znalazłem fajny tekst
"Analogicznie wyobrażam sobie sytuację, płacenia stałego abonamentu np. 200 zł
z prawem wyniesienia dowolnych artykułów z Dużo - Tanio."
z blogu blogozakrecie.blox.pl/2009/06/Wielka-Naprawa-Sluzby-Zdrowia.html
Tekst nie jest w 100 % trafny, bo w końcu składki ubezpieczenia nie sumują się
do wartości niektórych świadczeń w ramach ubezpieczenia (np. ktoś po miesiącu
opłacania 200 zł składki nabywa prawo do leczenia onkologicznego wartego np.
200 000 zł, a z drugiej strony, ktoś kto przez całe życie wpłacił np. 100 tys,
a nie korzystał w ogóle, tych pieniędzy przecież nie odbierze), ale jest w tej
wypowiedzi pewna myśl.
Myśl która przywołuje tak rzadko docenianą, a tak często przeróżnie
torpedowaną zasadę proporcji.
Można by, idąc za ciosem, powiedzieć o jej uniwersalnym charakterze.
O proporcji w oczekiwaniu uprzejmości lekarza przyjmującego 10 chamów dziennie.
O proporcji w oczekiwaniu skrajnej cierpliwości lekarza który by zarobić na
utrzymanie rodziny, pracuje nadmiernie.
O proporcji w oczekiwaniu, chociażby, zajęcia się przypadkiem
urazowo-ortopedycznym przez chirurga ogólnego - jeśli ktoś wie co mam na myśli.
Itd itp.