Dodaj do ulubionych

Nie wszyscy potrafia.

12.08.09, 22:28
www.rynekzdrowia.pl/Moim-zdaniem/Znieczulac-do-porodu-trzeba-umiec,8228.html
Jak to jest mozliwe, zeby specjalista anestezjolog nie nie umial znieczulac. W
innych krajach tez tak jest?
Obserwuj wątek
    • young_doc Re: Nie wszyscy potrafia. 12.08.09, 23:28
      Po pierwsze, link nie działa. Tu masz działający.
      www.rynekzdrowia.pl/Moim-zdaniem/Znieczulac-do-porodu-trzeba-umiec,8228.html
      Po drugie, umieją.Cytat z artykułu:
      "Dr Józef Bojko, powołując się na informacje ze zjazdu anestezjologów,
      podkreśla, że polscy specjaliści w tej dziedzinie mają doskonałe przygotowanie
      do zawodu, wykonują o wiele więcej znieczuleń zewnątrzoponowych niż ich koledzy
      z Europy, a mniej więcej tyle samo, co ich koledzy ze Stanów Zjednoczonych. "

      Po trzecie, umiejętności nie używane rdzewieją. Znieczulenie do porodu w Polsce
      refundowane nie jest
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article249404/Chcesz_rodzic_ze_znieczuleniem_Zaplac_.html
      ergo, nie jest wykonywane. Gdyby było refundowane, wszyscy mieliby w nim wprawę
      bo wykonywaliby je na co dzień. A powstrzymanie się od wykonywania procedury
      którą ostatnio się cwiczyło wiele lat temu świadczy o odpowiedzialności a nie o
      braku umiejętności.

      A po piąte - w innych krajach umieją. Polscy anestezjolodzy pracujący w Anglii,
      Hiszpanii, Skandynawii słyną z umiejętności wykonywania znieczulenia porodu. Jak
      to jest że ci sami anestezjodzy w Polsce jakoś nie mają okazji nabrac
      doświadczenia w znieczulaniu porodu? Oni są głupi czy ten kraj???
      • andnow2 dobre pytanie i nie tylko w kontekście 12.08.09, 23:48
        young_doc napisał:

        > ... Oni są głupi czy ten kraj???

        anestezjologów.
        • avacef oni - czy ten kraj? 13.08.09, 09:07
          Też mi się to pytanie podoba.
          Gorzej z odpowiedzią.
          Young napisał, że znieczulenie do porodu nie jest refundowane, więc nie wykonywane przez lekarzy tak często.
          Ale nie napisał, że z medycznego punktu widzenia, niewykonywanie znieczulenia to we współczesnym świecie barbarzyństwo.
          Podobnie, jak byłoby nim zniesienie refundacji angioplastyki.
          Przeciwko czemu skutecznie zaprotestowali profesorowie i - po 3 dniach! - refundację przywrócono.
          Dlaczego więc spokojnie godzimy się na barbarzyństwo w sprawie znieczulania - jakoś protestów środowiska medycznego nie widać?
          Czyżby odpłatność znieczulenia okołoporodowego (powszechnie dokonywana), była komuś na rękę, w przeciwieństwie do odpłatności (niewykonalnej, z powodu ceny) angioplastyki?
          Nic nie dzieje się bez przyczyny - jacy ludzie, taki kraj...
          Ot, utylitaryzm znad Wisły.
          • andnow2 Też prawda, dokładnie tak. 13.08.09, 09:54
            avacef napisał:

            > Nic nie dzieje się bez przyczyny - jacy ludzie, taki kraj...
            > Ot, utylitaryzm znad Wisły.
          • ktosiek000 Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 10:41
            avacef napisał:
            > Przeciwko czemu skutecznie zaprotestowali profesorowie i - po 3 dniach! - refun
            > dację przywrócono.
            > Dlaczego więc spokojnie godzimy się na barbarzyństwo w sprawie znieczulania - j
            > akoś protestów środowiska medycznego nie widać?

            Bo może angioplastyka to zabieg ratujący życie?
          • snajper55 Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 10:55
            avacef napisał:

            > Ale nie napisał, że z medycznego punktu widzenia, niewykonywanie znieczulenia to
            > we współczesnym świecie barbarzyństwo.

            Nie napisał też, że z medycznego punktu widzenia, oczekiwanie miesiącami na
            wizytę u kardiologa to we współczesnym świecie barbarzyństwo. A ze społecznego
            punktu widzenia barbarzyństwem we współczesnym świecie jest, iż wiele rodzin nie
            ma własnego mieszkania. Z kolei z logistycznego punktu widzenia barbarzyństwem
            we współczesnym świecie jest nieposiadanie własnego samochodu. Wiele w Polsce
            można znaleźć tego rodzaju barbarzyństwa.

            S.
            • studmw Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 14:37
              Akurat co do znieczulenia zgadzam sie z avacef, kompletna pomylka jest brak refundacji za ten zabieg. Ale komu to mialo by byc na reke nie mam pojecia.
              • snajper55 Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 15:04
                studmw napisał:

                > Akurat co do znieczulenia zgadzam sie z avacef, kompletna pomylka jest brak ref
                > undacji za ten zabieg. Ale komu to mialo by byc na reke nie mam pojecia.

                Może tym, którzy są zwolennikami dochowywania wiary słowom Pisma: "W bólach
                rodzić będziesz." ?

                S.
            • avacef Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 17:48
              Wiesz, całkowicie się z Tobą nie zgadzam.
              Porównywanie zabiegu bez znieczulenia do braku mieszkania, w kontekście
              "barbarzyństwa", świadczy dobitnie o Twoich kwalifikacjach i intencjach jako
              dyskutanta.
              Na szczęście - nie o medycznych, bo takich nie posiadasz, w przeciwieństwie do mnie.

              Dlatego podtrzymuję, że zabieg bez znieczulenia jest w świetle współczesnej
              wiedzy i standardów medycznych barbarzyństwem.

              Jako pacjent, sam możesz wypróbować własną postawę i odmówić znieczulenia w
              trakcie własnego zabiegu.
              Napisz nam wtedy, z czym Ci się to kojarzy - może z brakiem lodu do Coli?
              • zgubiles_sie_jelonku Właśnie udowodniłeś te "kwalifikacje" 13.08.09, 18:03
                Określiłeś poród fizjologiczny "zabiegiem". "fachowiec",
                kurna!Galaktyczny ROTFL!
                • studmw Re: Właśnie udowodniłeś te "kwalifikacje" 13.08.09, 18:14
                  Akurat przy porodzie w zdecydowanej wiekszosci przypadkow wykonywane jest naciecie krocza matki, co zabiegiem jest w 100%. Zreszta avacefowi chodzilo o co innego, nie czepiaj sie slowek.
                  • zgubiles_sie_jelonku Re: Właśnie udowodniłeś te "kwalifikacje" 13.08.09, 18:37
                    Naciecia krocza nie wykonuje sie rutynowo. Jesli tak, to jest to
                    wbrew rekomendacjom i standartom (m.in. WHO). Literatury jest na ten
                    temat pod dostatkiem, poszukaj sobie.
                    Rozumiem, ze ty doskonale wiesz, o co chodzi avacefowi.Tylko w tym.
                    czy tez i innych watkach?
              • snajper55 Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 19:49
                avacef napisał:

                > Wiesz, całkowicie się z Tobą nie zgadzam.
                > Porównywanie zabiegu bez znieczulenia do braku mieszkania, w kontekście
                > "barbarzyństwa", świadczy dobitnie o Twoich kwalifikacjach i intencjach jako
                > dyskutanta.

                A w jakiej to dziedzinie swoje kwalifikacje według Ciebie ujawniłem i jakież to
                moje intencje udało Ci się odkryć ? Wyjaśnij mi proszę, po z ciekawości spać nie
                będę mógł.

                A wracając do tematu, to brak mieszkania jest dużo bardziej uciążliwy od braku
                znieczulenia przy porodzie. W końcu rodzi się raz, dwa czy cztery razy, a na
                brak mieszkania cierpi się latami. Daj kobiecie bez mieszkania wybór -
                znieczulenie czy mieszkanie, a zobaczysz co wybierze.

                S.
                • avacef Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 21:16
                  avacef napisał:
                  >Wiesz, całkowicie się z Tobą nie zgadzam.
                  Porównywanie zabiegu bez znieczulenia do braku mieszkania, w kontekście "barbarzyństwa", świadczy dobitnie o Twoich kwalifikacjach i intencjach jako dyskutanta.<

                  "A w jakiej to dziedzinie swoje kwalifikacje według Ciebie ujawniłem i jakież to moje intencje udało Ci się odkryć ? Wyjaśnij mi proszę, po z ciekawości spać nie będę mógł."

                  Cytat cytowany przez Ciebie wyjaśnia wszystko.
                  Dodać należy więc też Twe marne kwalifikacje jako czytelnika a już na pewno - ze zrozumieniem.
                  Nic tu nie odkrywam i tego nie napisałem - odkrywasz się sam.

                  Co do kwestii wyboru - tu zgoda, też uważam, że pacjenci powinni mieć wybór - czy chcą poddać się zabiegowi bez- czy ze znieczuleniem.
                  I to jest temat postu - a nie kwestie mieszkaniowe, które poruszasz.

                  Twoje problemy ze snem, wybacz proszę, to już nie moja sprawa, chyba, że zechcesz zgłosić się po poradę medyczną.
                  Zapewniam, że możesz wtedy liczyć na zniżkę w premedykacji.

                  Tymczasem czekam, gdy opiszesz swe doświadczenie w poddawaniu się zabiegom bez znieczulenia.
                  Na własną prośbę i z własnego wyboru.
                  • snajper55 Re: oni - czy ten kraj? 13.08.09, 23:04
                    No cóż, widzę że uciekasz od porównania barbarzyństwa porodu bez znieczulenia z
                    barbarzyństwem braku własnego mieszkania ale jakoś mnie to nie dziwi. Prawdę
                    mówiąc, to się właśnie tego spodziewałem.

                    S.
                    • avacef Słusznie się spodziewałeś... 14.08.09, 00:09
                      ... bo to nie jest na temat wątku.
                      Dylematy mieszkaniowe omawiamy gdzie indziej.
                      Zajrzyj sobie do regulaminu, a na razie - do - sygnaturki.
                      Bezbolesnych snów życzę.
                      • snajper55 Re: Słusznie się spodziewałeś... 14.08.09, 02:39
                        Ależ ja nie pisze o dylematach mieszkaniowych, tylko Ci wytłumaczę, iż nazywanie
                        braku znieczulenia przy porodzie barbarzyństwem jest grubą przesadą, gdyż w
                        Polsce są sprawy dużo bardziej dolegliwe niż ten brak znieczulenia. Na przykład
                        brak mieszkań. Jeśli zaczniemy nazywać brak znieczulenia barbarzyństwem, na
                        określenie braku mieszkań nie starczy już nam słów. Trzeba będzie używać takich
                        okresleń jak superbarbarzyństwo, hiperbarbarzyństwo, multibarbarzyństwo,
                        megabarbarzyństwo.

                        S.
      • avacef Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 00:33
        "... Dr Józef Bojko, opolski konsultant w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii uważa, że kiedy NFZ zrezygnował z finansowania znieczulenia zewnątrzoponowego do porodu jako osobnej procedury, wiele szpitali ograniczyło (sic!) jego stosowanie, aby nie ponosić dodatkowych kosztów...."

        Tiaa... dodatkowe koszty, taka fanaberyjka kobieca.
        Ten cytat wyjaśnia wszystko.
        Rzecz polega na tym, że znieczulenie JEST refundowane (a priori), nawet jeśli NIE JEST PRZEPROWADZONE.
        Więc można oszczędniej - nie znieczulić, ale wziąć refundację za całość procedury.
        Tak jak w POZ - kapitować, ale nie badać. (bo by się na swoje nie wyszło).
        I wychodzimy na swoje - tu kosztem bólu i cierpienia pacjenta.
        Po cóż by tu renegocjować rzeczywiste koszty uwzględniające znieczulenie! To nie jest przecież zabieg...ratujący życie, jak ktoś tu zakwalifikował angioplastykę (ha!).

        Zapewne dzieje się tak ze względów utylitarnych - przecież zaoszczędzona na znieczuleniu kasa może być, kiedyś , w przyszłości, potrzebna na inne, bardzo ważne cele.
        Bo: "a gdyby to wasza matka była...?".
        Kolejny aspekt utylitaryzmu o zapaszku Vistuli - 'barbarians' ante portas. Dla mnie - EOT.
        • zgubiles_sie_jelonku Jasne,ze jasne :D 14.08.09, 01:02
          > Rzecz polega na tym, że znieczulenie JEST refundowane (a priori),
          nawet jeśli NIE JEST PRZEPROWADZONE.

          Etymologia - łac. refundere 'wylać; odlać; oddać (dług)'
          www.slownik-online.pl/kopalinski/11D95B6D740C24B8C12565850075B1F9.php

          Zeby oddac dlug zazwyczaj nalezy:
          -miec dobra wole oddanie tegoz
          -znac jego wysokosc (dokonac wczesniej rzetelnej wyceny uslug-w
          przypadku NFZ)
          -miec na realizacje zobowiazan srodki finansowe (nb.~4% PKB
          finansowym geniuszom wystarczy)
          Powyzsze warunki, sa oczywisciew warunkach polskich, z naddatkiem
          spelnione :D.
          Winni? Polscy lekarze: niedouczeni i nieetyczni,etc.
          ---------------------------------------------------------------------
          Nie bedzie polskich czcionek.Czy ktokolwiek doszuka sie w tym poscie
          naruszenia netetykiety i/lub regulaminu forum?
        • maga_luisa Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 09:17
          avacef napisał:

          > "... Dr Józef Bojko, opolski konsultant w dziedzinie anestezjologii i intens
          > ywnej terapii uważa, że kiedy NFZ zrezygnował z finansowania znieczulenia ze
          > wnątrzoponowego do porodu
          jako osobnej procedury, wiele szpitali
          > ograniczyło
          (sic!) jego stosowanie, aby nie ponosić dodatkowych kosztów....
          >
          "

          Jestem ciekawa, jak wycenił NFZ poród fizjologiczny; jak rozumiem włączając w to
          zo. Czy ktoś może ma taką wiedzę?
          • andnow2 bardzo zasadne pytanie 14.08.09, 11:54
            maga_luisa napisała:

            > Jestem ciekawa, jak wycenił NFZ poród fizjologiczny; jak rozumiem
            > włączając w to
            > zo. Czy ktoś może ma taką wiedzę?

            A swoją drogą, to czy te wyceny są ogólnie dostępne dla pacjentów,
            by mogli sobie wyrobić własny, obiektywny pogląd w tych
            przepychankach między lekarzami i urzędnikami NFZ?
          • maga_luisa Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 12:32
            Sama sobie odpowiem, bo widzę że chętnych nie ma.
            Znalazłam następujące informacje:
            1. Wycena porodu fizjologicznego - 33 pkt., przy wartości punktu 55 zł
            otrzymujemy zawrotną sumę 1815 zł, co zdaniem NFZ wystarcza także na znieczulenie.
            2. Cytuję znalezioną informację:
            "w październiku ub. r. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zwróciło się do
            resortu zdrowia z apelem o refundację znieczuleń przy porodzie. Minister Ewa
            Kopacz odpowiedziała, że: po pierwsze - natura stworzyła kobiety tak, że poród
            boli, po drugie - brakuje anestezjologów, więc postulat jest nierealny, po
            trzecie - jest nierealny także dlatego, że w budżecie brakuje środków."

            Jak widać, wbrew temu co sugeruje avacef, lekarze walczą o legalne finansowanie
            znieczulenia z środków NFZ, co pod znakiem zapytania stawia jego tezę, jakoby
            "komuś" opłacało się wyciąganie kasy od rodzących i z tego powodu akceptowali tę
            sytuację.

            3. Znalazłam również informację, że wcześniej zewnątrzoponowe refundowane było
            kwotą 300 zł. Koszty materiałowe to ok.65 zł, na wynagrodzenie anestezjologa
            pozostaję ok. 235 brutto.
            Oznacza to ściągnięcie lekarza z domu na kilka godzin i zapłacenie mu netto
            niecałych 200 zł. Proszę mi tylko nie mówić, że ma znieczulać anestezjolog,
            który jest na dyżurze w ramach etatu szpitalnego. Tych, którzy nie wiedzą lub
            nie chcą wiedzieć, informuję, że szpitale powiatowe - o takich mam wiedzę
            praktyczną -nie zatrudniają osobnych anestezjologów do znieczulenia porodu. W
            najlepszym wypadku dyżuruje dwóch - jeden do obstawy OIOM-u, drugi na sali
            operacyjnej.

            4. Był okres, że mieszkanki Pomorza Zachodniego jeździły rodzić do Schwedt, w
            tym moja przyjaciółka. NFZ musiał płacić stawkę niemiecką za porody, więc
            zgłosił sprawę do prokuratury.
            Wg Niemców koszt prowadzenia porodu siłami natury to 1500 euro.

            miasta.gazeta.pl/szczecin/1,78940,5178294.html
            To tyle na ten temat.
            Dodam od siebie, że tak, o znieczuleniu przy porodzie powinna decydować rodząca.
            Proszę tylko wobec FAKTÓW nie obciążać lekarzy odpowiedzialnością za to, że za
            takie znieczulenie w Polsce niestety częstokroć musi zapłacić.
            • avacef Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 15:08
              To bardzo rzeczowe i pożyteczne, co napisałaś.
              Kilka uwag ode mnie:

              1/ Cieszę się, że PTG "zwróciło się" do pani Kopacz. To dobrze - ze względów etycznych. Szkoda, że forma i adresat - bezcelowy.
              Sprawa ma również i przede wszystkim aspekt biznesowy.
              To wykonawca-szpital (niezależnie od PTG) powinien negocjować kontrakt z dystrybutorem pieniędzy publicznych, skoro wie, że proponowana wycena nie pokrywa kosztów zabiegu przeprowadzanego wg standardów cywilizacyjnych.
              Jeśli placówka tego nie robi (bo tak wygodniej) lub nie umie, to kierownictwo nie nadaje się do zarządzania czymkolwiek.
              Podejmowanie się zaś wykonania (rękami lekarzy) usługi substandardowej jest w tym wypadku barbarzyństwem - lub oszustwem ekonomicznym. Tertium non datur.

              2/ Znam dobrze kilka szpitali, gdzie zo nie jest żadnym problemem - ale płatne z własnej kieszeni pacjenta. Są wtedy i leki i anestezjolodzy (choć lokal i sprzęt - publiczne).
              Uważam, że funkcjonowanie ekonomiczne SZ w sytuacji sztucznego często (choć nie zawsze) i wykreowanego niedoboru oraz niedostępności jest celową strategią systemu, pozwalającą de facto na dziką prywatyzację świadczonych usług - opłacanych więc podwójnie.
              Korzystają na tym wszyscy uczestnicy systemu.
              Lekarze są jednymi z nich, oczywiście nie wszyscy i nie zawsze bezpośrednio, jednak odpowiedzialność spada na całe środowisko.
              I to jest nasza rzeczywistość.

              3/To właśnie trzeba zmienić, aby każdy uczciwie zarabiał i płacił, zgodnie ze swoim wolnym wyborem i rynkową wartością wkładu.
              Tak, jak w Schwedt i w całym cywilizowanym świecie.

              Pozdrawiam.
              • zgubiles_sie_jelonku I wszystko jasne 14.08.09, 16:35
                Winni są dyrektorzy (bo "nie wynegocjowali") i lekarze (" oczywiście
                nie wszyscy i nie zawsze bezpośrednio, jednak odpowiedzialność spada
                na całe środowisko.")
                Rozmowy z casio przypominają te z aronem czy szlachcicem. Coby nie
                było tematem wątku, odpowiedzi casio są przewidywalne,jak i tamtych
                dwóch,w 100%.Wszelkiemu złu i patologiom winni są zawsze
                lekarze (systemu publicznego).Ego mu od tego rośnie?
                • m.algorzatka Re: I wszystko jasne 14.08.09, 16:59

                  Nie jelonku, zgubiony zreszta, za kondycje w SZ winni sa oczywiscie... hydraulicy.
                  • slav_ Re: I wszystko jasne 14.08.09, 18:21
                    > Nie jelonku, zgubiony zreszta, za kondycje w SZ winni sa >oczywiscie...
                    hydraulicy.

                    OCZYWIŚCIE że są winni (odpowiem za jelonka).

                    Bo w wyborach głosują na tych którzy głośno krzyczą "nie pozwolimy podnieść
                    składki zdrowotnej, pieniędzy jest dość a ludzie za biedni".
                    Na tych którzy nie pozwalają na wejście do Polski alternatywnych ubezpieczeń,
                    Protestują przeciw współpłaceniu i koszykowi świadczeń itp, itd.
                    • andnow2 o odp. wzajemnej hydraulików i lekarzy 14.08.09, 18:58
                      slav_ napisał:

                      > OCZYWIŚCIE że są winni (odpowiem za jelonka).
                      >
                      > Bo w wyborach głosują na tych którzy głośno krzyczą "nie
                      > pozwolimy podnieść składki zdrowotnej, pieniędzy jest dość a
                      > ludzie za biedni".
                      > Na tych którzy nie pozwalają na wejście do Polski alternatywnych
                      > ubezpieczeń,
                      > Protestują przeciw współpłaceniu i koszykowi świadczeń itp, itd.

                      Czy z tego samego powodu lekarze ponoszą w Polsce odpowiedzialność
                      za niedrożną kanalizację?
                      • slav_ Re: o odp. wzajemnej hydraulików i lekarzy 14.08.09, 19:16
                        > Czy z tego samego powodu lekarze ponoszą w Polsce odpowiedzialność
                        > za niedrożną kanalizację?

                        Nie słyszałem by w Polsce niedrożność kanalizacji była jakimś problemem społecznym i by ktoś szukał "odpowiedzialnych za kondycję kanalizacji polskiej".

                        Ale - idąc tym tropem - jeśli w jakimś mieście byłaby stara, niewydolna i stale zatykając się kanalizacją to za jej kondycję odpowiedzialni byliby hydraulicy wzywani do odetkania niedrożności?
                        I czy ci hydraulicy byliby w stanie poprawić stan infrastruktury kanalizacyjnej i "kondycję" tej kanalizacji naprawić?
                        • zgubiles_sie_jelonku Zgubiłaś się,m.ałgorzatko? 14.08.09, 19:39
                          A za brak autostrad w Polsce opowiedzialni sa drogowcy.Gratuluję
                          inteligencji.
                          • andnow2 Czemu nie; z pewnością bardziej niż hydraulicy i 14.08.09, 21:06
                            zgubiles_sie_jelonku napisał:

                            > A za brak autostrad w Polsce opowiedzialni sa drogowcy.Gratuluję
                            > inteligencji.

                            lekarze!

                            Uważam, że m.ałgorzatka ma spory "Vorsprung" w stosunku do
                            niektórych uczestników tego forum, jeśli chodzi o bystrość
                            postrzegania związków przyczynowych.
                            • slav_ Re: Czemu nie; z pewnością bardziej niż hydraulic 14.08.09, 21:26
                              Jeśli chodzi o niektórych uczestników tego forum to postrzeganie związków
                              przyczynowo - skutkowych zupełnie nie jest im potrzebna.

                              Wystarczy im stwierdzenie że za wszystko są odpowiedzialni lekarze.
                              Świat jest wtedy zdecydowanie prostszy do ogarnięcia, nieprawdaż ?
                              • young_doc Andnow 14.08.09, 21:38
                                Ustaliliśmy już że odpowiedzialni są:
                                policjanci za przestępczośc
                                strażacy za pożary
                                itd.

                                W latach 80tych za zaopatrzenie (czy też raczej jego brak) w sklepach
                                odpowiedzialne były sprzedawczynie. Prasa pełna była wyjasnień że dla wszystkich
                                by starczyło, tylko pani Jasia nie wykazała się odpowiednią inicjatywą choc
                                mogłaby i to jest przyczyną całego zła a nie wady ustroju... I jak widac ta
                                logika części starszego pokolenia została wbita do głowy bardzo skutecznie.

                                Okazało się jednak że istnieje prosta metoda likwidująca niedobory w sklepach,
                                tyle że nieodpowiednia politycznie. Uważasz że nie było warto jej wprowadzic?
                                • m.algorzatka :) 14.08.09, 22:05
                                  Reasumujac, za organizacje pracy strazakow odpowiedzialni sa
                                  kucharze, policjantow fryzjerzy, nauczycieli taksowkarze... itd.
                                  itd. itd..
                                  Milego weekendu.

                                  --
                                  www.youtube.com/watch?v=PY45DkaP9Ls&feature=related
                                  • young_doc Re: :) 14.08.09, 22:14
                                    Analogicznie należy stwierdzic że za niedobory w gospodarce socjalistycznej
                                    odpowiedzialni są robotnicy z tamtego okresu.
                                    NFZ to podręcznikowy przykład centralnie sterowanej gospodarki planowanego
                                    niedoboru, więc za jego funkcjonowanie odpowiedzialni są jego pracownicy i
                                    podwykonawcy. Bo przecież nie minister zdrowia - to wszakże niewłaściwy adresat.
                                    • avacef Odowiedzialność w kesonie seksmisji 17.08.09, 11:27
                                      Young, przecież Ty jasno bronisz wizji, że SZ jest enklawą komunizmu, do której lekarze zostali zesłani siłą, za grzech pierworodny...

                                      Z jednej strony, dla reszty społeczeństwa to tak jawny absurd, że trudno się dziwić pogłębiającej się przepaści pomiędzy nim a SZ.

                                      Z drugiej strony, autentyzm takiego postrzegania SZ przez niektórych "prostych wyrobników" SZ jest niepodważalny - jak objawy choroby kesonowej.

                                      A wizję tę podtrzymuje ta część środowiska, która z tej rzeczywistości czerpie obiema garściami.

                                      W tym kesonie "seksmisji" warto pamiętać, że Kopernik nie była kobietą - ale to widać dopiero po wyjściu z kesonu na powierzchnię... ;))

                                      ___
                                      Uwaga: Nie odpisuję na posty łamiące regulamin, zawierające wulgarne słownictwo i/lub obraźliwe i niezgodne z tematem / ze standardami kultury lekarza.
                                  • slav_ Re: :) 14.08.09, 22:30
                                    > Reasumujac, za organizacje pracy strazakow odpowiedzialni sa
                                    > kucharze, policjantow fryzjerzy, nauczycieli taksowkarze... itd.
                                    > itd. itd..

                                    Cały czas myślałem że za organizację pracy straży pożarnej są odpowiedzialni
                                    parlamentarzyści uchwalający Ustawę o straży pożarnej oraz rozporządzania
                                    wykonawcze do niej, zasady i zakres finansowania, budżet, zasady i szkolenia itp
                                    oraz urzędnicy państwowi pilnujący realizacji tych rozporządzeń i dbający by
                                    straż mogła skutecznie działać.

                                    A strażacy to pilnują by nie wybuchały pożary i a te co wybuchły gaszą...

                                    A tu patrz Pan jakie odkrycie!

                                    Teraz już wiem kogo w razie czego rozliczać z błędów organizacynych - strażaków.
                                    • avacef Re: :) 17.08.09, 11:33
                                      Cały czas myślałem że za organizację pracy straży pożarnej są odpowiedzialni
                                      parlamentarzyści uchwalający Ustawę o straży pożarnej oraz rozporządzania
                                      wykonawcze do niej, zasady i zakres finansowania, budżet, zasady i szkolenia itp
                                      oraz urzędnicy państwowi pilnujący realizacji tych rozporządzeń i dbający by
                                      straż mogła skutecznie działać.



                                      Idźmy dalej tym tropem, Slav:
                                      za to, czy strażacy leją wodę na ogień, czy podpalają, odpowiedzialne są niezbadane wyroki Boskie...
                                      Parlament to naprawdę pikuś (Pan Pikuś...) w porównaniu z mocą Przeznaczenia.
                                      A tylko głupcy lub bluźniercy kłócą się z wolą Boską, nieprawdaż?
                                      Alleluja i do przodu!
                      • pct3 Re: o odp. wzajemnej hydraulików i lekarzy 17.08.09, 19:25
                        Czy z tego samego powodu lekarze ponoszą w Polsce odpowiedzialność
                        za niedrożną kanalizację?


                        Andnow, jest jeden problem. Hydraulik to pan (jak to mawiał Pietrzak za dobrych
                        lat "półtora pana"- w PRL, i teraz. Każdy mówi: "Panie Szefie, Panie Józeczku
                        kochany, pan mi tą rurkę dokręci, zapłacę podwójnie". A Józeczek na to: "zrobi
                        się, ale zarobiony jestem. Za podwójnie to będzie za tydzień, przyjdę tak koło
                        12, piwko mi pan schłódź i się zrobi" - po czym pan Józeczek jest już koło 5 i
                        już po 2 poprawkach rura działa. Następnego dnia każdy (prawnik, informatyk,
                        lekarz) i tak kłania się Józeczkowi w pas na ulicy.
                        Nikt nie oskarży Józka O NIC no chyba że całe mieszkanie zaleje.

                        Lekarz w odbiorze społecznym jest winny plamom na słońcu, deszczowi na Mazurach
                        i całej reszcie. I to jest fakt, o czym wiesz równie dobrze Ty jak ja.

                        • andnow2 znam trochę więcej profesji współodpowiedzialnych 17.08.09, 19:48
                          pct3 napisał:

                          > Lekarz w odbiorze społecznym jest winny plamom na słońcu,
                          > deszczowi na Mazurach i całej reszcie. I to jest fakt, o czym
                          > wiesz równie dobrze Ty jak ja.

                          w odbiorze społecznym za wymienione przez Ciebie zdarzenia.

                          Tak, jak lekarz ma trudnych pacjentów, tak i prawnik miewa
                          upierdliwych klientów, więc w tendencji jestem w stanie mniej więcej
                          wyobrazić sobie o czym piszesz. Nie chcę jednak wypłukać z siebie
                          resztek idealizmu, i w tym sensie bliższe są mi poglądy i motywacja
                          avacef'a.

                          Poza tym, to w tym wątku jestem mocno poirytowany zuchwalstwem
                          wycinankowym Snajpera, no i tolerancją całej reszty uczestników
                          forum dla tego barbarzyństwa. Nie mam ochoty czynić z moich postów
                          czerwonej płachty dla rozpasanego barbara.
                          • pct3 Re: znam trochę więcej profesji współodpowiedzial 17.08.09, 22:48
                            Nie chcę jednak wypłukać z siebie resztek idealizmu, i w tym
                            sensie bliższe są mi poglądy i motywacja avacef'a.


                            Nie chcę Cię rozczarować, ale chyba nie rozumiesz przekazu tej
                            postaci.
                            On zresztą tego nie ukrywa i napisał to tu wprost:
                            cała otoczka jaką stwarza (pacjenta jako podmiotu) to pewien przekaz
                            wywodzący się przyjętych założeń biznesowych. Oczywiście zwykły
                            ludzki szacunek dla drugiego człowieka też tu zachodzi, ale chodzi o
                            tym lepsze wykorzystanie sytuacji w której w publicznym systemie
                            pokutuje wciąż przedmiotowe traktowanie pacjenta. Pacjent
                            zniechęcony kolejkami i problemami z dostępem, idzie do przychodni
                            Avacefa i tam ma dostępność i nastawienie na klienta, dodatkowo
                            akcetnowane przez kontrastowe zestawianie (jawnie bądź w zawoalowany
                            sposób) z systemem publicznym.
                            To całe gadanie o relacji lekarz pacjent, to nieustanne pokazywanie
                            że wykonywanie zawodu lekarza na NFZ jest w zasadzie przestępstwem
                            (albo i nie w zasadzie a po prostu)- czy też szeregiem przestępstw,
                            to kreowanie wizerunku na potrzeby określonego targetu.
                            Żadna w tym wina. To cnota kapitalisty, wręcz.
                            Ale nie przypisuj avacefowi jakichś fatimsko- dalajlamowsko -
                            judymowskich cech. Podobnie jak nie przypisuj mu rozwiniętej
                            moralności. Tzn. może i on ma taką moralność, ale tego nie sposób
                            wywnioskować z postów. W postach jawi się jako cyniczny demaskator
                            wad systemu SZ (w czym jest zręczny i nie da się ukryć - często
                            rzetelny). Popełnia jeden błąd: oskarżając nas, "prostych wyrobników
                            systemu" o ślepotę, klapki na oczach, brak mózgu, łamanie prawa,
                            pomiatanie pacjentami i czerpanie z tego obiema garściami -
                            formułuje oskarżenie o KORZYSTANIE z wad systemu. Po czym sam -
                            przyznaje to - z tych samych wad KORZYSTA oferując usługi prywatne
                            które poza dostarczeniem rzetelnych usług medycznych (za co chwała)
                            mają również aspekt świadomej, celowanej, wrogiej konfrontacji. Dla
                            jasności: samo w sobie to nie jest naganne.
                            To jest tylko problem oskarżania bliźniego o źdźbło w oku, gdy we
                            własnym tkwi belka. I to jest główny problem avacefa, poza tym
                            fajnego dyskutanta (co prawda takiego, który nie odpowiada na posty
                            wprost, tylko w odpowiedzi na posty innych, strasznie mnie to bawi).
                            • avacef Wzruszyła mnie Twoja historia... 17.08.09, 23:26
                              Zgadzam się w pełni - tak, czerpię korzyści z wad systemu, ponieważ mam wpływ na
                              wydobywanie ofiar z jego szponów.
                              Zwłaszcza, że, imaginuj sobie, pchają się tu same drzwiamy i oknamy, dzierżąc
                              portfele w ręku, bez żadnej reklamy (coś takiego!).
                              Właściwie, powinienem do południa żywić ten system a po południu ratować swoje
                              ofiary, zyskiwałbym podwójnie.
                              Tylko, że to już robią niemal wszyscy, a mnie udaje się pracować z pozostałymi,
                              których na uczciwość po prostu stać i nie muszą zamieniac jej na mamonę.
                              Wot, kapitalizm biznesowy.
                              Żegnaj obsie, dziecię we mgle...
                              • pct3 Re: Wzruszyła mnie Twoja historia... 18.08.09, 00:09
                                Żegnaj obsie, dziecię we mgle...

                                zanim odejdziesz - jak to jest: dziecię we mgle, które rozumie Twoje
                                działanie (co przyznałeś)?
                                I jeszcze jedno: mnie też stać na uczciwość (w ramach istniejącego
                                systemu, choć pewnie Ty nie nazwiesz tego uczciwością, ale to zbyt
                                komplikuje ten wątek). Rozumiem że uczciwość tych którzy uczciwie
                                pracują poza systemem jest lepsza od uczciwości tkwiącej w systemie.
                                Ale czy tak naprawdę nie chodzi po prostu o uczciwość lekarską
                                względem pacjenta? Choćby taką jak w przetrawionym tu niegdyś na
                                papkę przykładzie z odsyłaniem (konsultowaniem, zasięganiem opinii,
                                kwalifikowaniem itd.) pacjenta z urazem do ortopedy?
                                Innymi słowy: czy każde zachowanie lekarza kesonu jest kesonogenne i
                                kesonosymptomatyczne? Nie odpowiesz, wszak Cię tu nie ma, ale może
                                odpowie - ot, na przykład - Cavitramina, Avoxelyb albo ktoś o
                                podobnym nicku?
                          • avacef Re: znam trochę więcej profesji współodpowiedzial 17.08.09, 23:17
                            Ja z kolei, na zakończenie mojej aktywności na tym forum, dodam Ci, że zdrowa
                            logika i poczucie odpowiedzialności zawodowej, które reprezentujesz, są cechami
                            najbardziej nienawistnymi dla typowego funkcjonariusza systemu SZ.
                            To jak policzek, przypominający, że świat pozakesonowy nie składa się z
                            cynicznych oportunistów i jest dostępny zwykłym śmiertelnikom (ale nie Bogom po
                            zaświadczeniu 6-letniej krucyfikacji).
                            I zapewniam Cię, że to forum jest podobnie reprezentatywne dla postaw większości
                            lekarzy, jak inne fora, gromadzące frustratów i anonimowych rycerzy Polskiego
                            Kotła z opowieści Dantego.
                            Czyli - szkoda czasu, poszukaj lepiej fuchy w organizowanym urzędzie ochrony
                            pacjenta (takie ABW na SZ :-), pewnie lepiej spożytkujesz tam czas i komputer. ;)
                            Pozdrawiam.
                            • zgubiles_sie_jelonku Trzymam cie za slowo 17.08.09, 23:35
                              avacef napisał:
                              > Ja z kolei, na zakończenie mojej aktywności na tym forum...

                              Choc juz wielokrotnie sie zegnales i odchodziles, dramatycznie
                              wielce (na poziomie brazylijskich seriali)
                              Zapewne wspomozesz prezydenta Obame w jego reformie-przynajmniej
                              twoje fantazje zmierzaja w te strone (jeszcze nie zadzwonil?-to
                              dziwne,ze przeoczyl takiego medrca).
              • maga_luisa Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 23:14
                avacef napisał:

                > To wykonawca-szpital (niezależnie od PTG) powinien negocjować kontrakt z dystry
                > butorem pieniędzy publicznych, skoro wie, że proponowana wycena nie pokrywa kos
                > ztów zabiegu przeprowadzanego wg standardów cywilizacyjnych.
                > Jeśli placówka tego nie robi (bo tak wygodniej) lub nie umie, to kierownictwo n
                > ie nadaje się do zarządzania czymkolwiek.

                Tylko do tego już chciałabym się odnieść.
                Sugerujesz, że jakikolwiek ZOZ w Polsce może cokolwiek wynegocjować z prawnie
                usankcjonowanym MONOPOLISTĄ?
                • slav_ Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 23:28
                  Ależ oczywiście że może !

                  Jadnak lekarze w nim pracujący muszą legitymować się odpowiednio wysokim
                  poziomem moralności przed którym to nfz ugnie się i padnie na kolana.

                  Jeśli tak się nie dzieje to zasługują oni tylko na miano osadzonych w kesonie
                  marnych dystrybutorów kierujących się utylitaryzmem, lenistwem i oportunizmem
                  dając życie jednym pacjentom dzięki mordowaniu innych.

                  A przecież mogliby abstrahować od rzeczywistej istoty pojęcia utylitaryzmu i
                  stosować się do zasad odmiennej aksjologii - skutkującej deontologiczną
                  powinnością pokonywania przez lekarza niedoborów stawiających go w roli
                  dystrybutora zgodnej zresztą z zasadami etyki naszego środowiska (KEL).
                  • maga_luisa Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 14.08.09, 23:39
                    Tego właśnie się obawiałam
                    • avacef Nie Ty jedna... 17.08.09, 18:12
                      ... żywisz obawy przed zmianą tego systemu i postawy lekarzy, co tak pięknie i
                      rozumnie opisał Slav.
                      Na tym właśnie Wasz system polega, więc i nie polegnie, "póki My żyjemy".
                      • maga_luisa Re: Nie Ty jedna... 17.08.09, 22:11
                        Nie odpowiedziałeś na moje pytanie; za to tradycyjnie nie oszczędziłeś sobie
                        złośliwości.
                        • avacef Re: Nie Ty jedna... 17.08.09, 22:37
                          1/ Owszem, odpowiedziałem, czego nie zauważyłaś.
                          2/ Złośliwości zaś nie kieruję do siebie, zauważ, po co wyręczać w tym liczne tu
                          grono Trolling Stonesów? Wystarczy zauważyć, na jaki ton Slav'a reagujesz ze
                          zrozumieniem....

                          Swoją drogą , to zdumiewające, jak na tym forum żąda się odpowiedzi - tak, jakby
                          każdy zaatakowany idiotycznymi pytaniami "na poziomie szkoły podstawowej" -
                          cytat - miał obowiązek na nie odpowiadać, inaczej - świnia co najmniej albo
                          pacjent jaki roszczeniowy...
                          Ech paternalizm, paternalizm... druga natura lekarza SZ?
                          • maga_luisa Re: Nie Ty jedna... 17.08.09, 23:03
                            avacef napisał:

                            > 1/ Owszem, odpowiedziałem, czego nie zauważyłaś.

                            Rzeczywiście, przepraszam.
                            "Sposoby i sposobiki", powiadasz? Rzeczywiście, brakowało mi "sposobików", kiedy
                            "negocjowałam" swoje kontrakty z Kasą CXhorych, a potem funduszem. Rzetelny
                            biznesplan nie był żadnym argumentem.


                            > 2/ Złośliwości zaś nie kieruję do siebie,

                            Da się zauważyć.

                            >
                            > Swoją drogą , to zdumiewające, jak na tym forum żąda się odpowiedzi - tak, jakb
                            > y
                            > każdy zaatakowany idiotycznymi pytaniami "na poziomie szkoły podstawowej" -
                            > cytat - miał obowiązek na nie odpowiadać, inaczej - świnia co najmniej albo
                            > pacjent jaki roszczeniowy...

                            Kwintesencja Twojego stylu. "Żąda się", "idiotyczne pytania", "szkoła
                            podstawowa"... Oczekiwanie odpowiedzi na pytanie jest Twoim zdaniem wyrazem
                            paternalizmu, czym wobec tego jest ten paskudny ton sfrustrowanego belfra?

                            > Ech paternalizm, paternalizm... druga natura lekarza SZ?

                            Jasne. Jak zwykle "trafne" podsumowanie. Szkoda, że w stosunku do mnie raczej
                            chybione.
                            • avacef Re: Nie Ty jedna... 17.08.09, 23:42
                              1/ Jak widać, wielu rzeczy nie zauważasz. Solidne biznes plany w SZ na garnuszku nfz - poniosłaś pierwszą lekcję, zdaje się. Ten system nie opiera się ani o biznes, ani o plany. Należy mieć inne argumenty, tak.

                              2/ Kwintesencja - ale nie mojego stylu, lecz, jak zaznaczyłem - stylu cytatów. Kolejne niezauważenie? Nie chcę naprawdę Ci docinać, ale gdy się podchodzi z uprzedzeniem i ukrytą tezą do dyskusji, łatwo o utratę postrzegania.

                              3/ Nie oczekiwanie, ale żądanie - mogę Ci zacytować całą listę pogróżek i żądań oraz inwektyw, jakie skierowano do mnie, gdy nie miałem ochoty być przepytywanym tu przez przemądrzałych belfrów - jak pacjent, odarty z godności i woli.

                              4/ To, że piszę o tym, co wiem o systemie - z praktyki a czego jak widać Ty się dopiero uczysz, oznacza tylko tyle, że nie unikniesz wkrótce losu sfrustrowanego rezydenta systemu - jeśli w nim pozostaniesz. To niszczy każdego, kto ma ideały i kompetencje. Założę się, że nie tylko ode mnie to słyszysz i nie musisz szukać daleko.

                              5/ Życzę Ci, na do widzenia, znalezienia własnej drogi out of this mess...szkoda życia.
                • avacef Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 17.08.09, 18:09
                  Tylko na to też odpowiem:
                  nie sugeruję, a wiem z praktyki.
                  Na monopolistów też są sposoby i sposobiki.
                  Jednym z nich jest sprawa interwencji profesorów w kwestii angioplastyki.
                  No i wyszły mi rymiki...(częstochowskie, niestety):-(
            • young_doc Magao_Luiso! 14.08.09, 16:58
              Wybacz że nie zdązyłem odpowiedziec ;-)))

              1. Oficjalne stanowisko NFZ głosi że w cenie porodu uwzględniona jest refundacja
              jego znieczulenia w "uzasadnionych medycznie przypadkach". Konia z rzędem temu
              kto potrafi to zinterpretowac.

              2. W zeszłym roku rachowaliśmy koszt zo do porodu dla szpitala w którym ma
              miejsce rocznie >2000 porodów. Jakby nie liczyc nie chciało wyjsc mniej niż 550
              - 600 zł.
              No i przede wszystkim te opłaty są zdaniem większości prawników nielegalne.

              3. W Polsce co roku ma miejsce ok. 400 tysięcy porodów, z czego ponad 300
              tysięcy siłami natury. W krajach gdzie zewnątrzoponówka jest dostępna "na
              życzenie" korzysta z niej 40-60% rodzących. Rozmawiamy zatem o ok. 150 tysiącach
              znieczuleń, czyli 50-100 mln złotych rocznie.

              Moim zdaniem te pieniądze byłyby dobrą inwestycją i wcale nie tak znowu dużą.
              Anestezjologów w rzeczy samej brakuje i to stanowiłoby w mniejszych ośrodkach
              przeszkodę we wprowadzeniu powszechnego dostępu do znieczulenia, aczkolwiek w
              moim przekonaniu nie większą niż głęboka niechęc części ginekologów. Tych od
              rutynowego nacinania krocza najczęściej zresztą.
              No i nie rozumiem dlaczego nie wolno tego wprowadzic w większych miastach gdzie
              czasem jeszcze anestezjologów wystarcza. Są to decyzje najwyraźniej podjęte na
              zbyt wysokim szczeblu by mogła siędo nich przebic logika.

              Pozdrawiam.
        • pct3 Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 17.08.09, 19:19
          Tak jak w POZ - kapitować, ale nie badać. (bo by się na swoje nie wyszło).

          Zapytam, choć nie masz zwyczaju odpowiadać na pytania (taka specyficznie pojęta grzeczność):
          są POZety gdzie robi się bardzo dużo badań. Czy to wiedzie do jakichś wniosków? Czy lekarz POZ który stawia na 1. miejscu dobro pacjenta to również tępy lokator kesonu?
          I pytanie prywatne: czy zgłosiłeś już do prokuratury mega przestępstwo, jakim jest wykonywanie zaw0du lekarza w warunkach kontraktu z NFZ (podejrzanych jest kilkadziesiąt tysięcy lekarzy)?
          Przecież takie są proste wnioski z Twoich postów. Czy jako światły obywatel coś z tym zrobiłeś poza olaniem systemu?
          Pytam serio i doprawdy spodziewam się odpowiedzi.

          • slav_ Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 17.08.09, 22:00
            > Pytam serio i doprawdy spodziewam się odpowiedzi.

            A ja Ci mówię - nie warto.
            Coraz bardziej avacef upodabnia sie do szlachcica.
            Polemizuje ze zdaniami wyrwanymi z kontekstu a najchętniej z poglądami które sam wkłada w usta adwersarza. To łatwe ale po prostu nudne.

            Szczerze mówiąc różnica między avacefem i szlachcicem zaczyna sprowadzać się głównie do większego zasobu słownictwa i lepszej (niekoniecznie zrozumialszej) polszczyzny tego pierwszego. Być może od początku tak było.
            • zgubiles_sie_jelonku Troll pozostanie trollem 17.08.09, 22:42
              Choćby się nie wiadomo jak prężył i napinał.Istnienie avacefa
              (casio, cava,etc.) jest oparte na zasadzie cepa (wśród cepów
              jedynie poklask znajduje).
            • avacef Re: Wszystko jasne, jak drut...ergo eot i Bareja 17.08.09, 22:48
              Przeczytaj swój powyższy post, a znajdziesz odpowiedź, dlaczego nie mam ochoty
              uczestniczyć w takich personalnych pyskówkach, gdzie merytoryczne argumenty
              zastępuje się osobistymi insynuacjami będącymi jedynie próbą deprecjonowania
              adwersarza.
              Zastanów się także, czemu byłem zmuszony dodać sygnaturkę.
              Wzruszyła mnie Twoja bezradność, zmuszająca do prób poniżania jednych,
              porównaniem do innych forumowiczów.
              Mam nadzieję, że zrozumiałeś wszystkie słowa, których użyłem i nie przeszkodził
              Ci w tym mój styl.
              Inaczej - będę miał wrażenie, że od loraphenusa czy practicanta oraz jelonka
              różni Cię tylko poziom agresji.
              Taki poziom dyskusji mi nie odpowiada, podobnie jak ja na takie posty.
          • avacef Doczekałeś się, Obs :) 17.08.09, 23:03
            Odpowiem, choć nie mam w zwyczaju wracać do przeszłości:
            merytoryczną polemikę z Tobą zakończył casio, udowadniając Ci, że Twoje mniemanie o sobie stoi w sprzeczności z treścią i sensem publikowanych przez Ciebie postów.
            Co sprawiło, że Obs uciekł z forum z krzykiem "biją mnie, ratujcie".
            Toteż zażenowany casio, jako morderca obsów, zakończył swą aktywność na forum.
            Pct3 i avacef nie mają sobie już nic do powiedzenia.
            Polecam za to uważną lekturę jelonków, loraphenusów czy practicantów i radebergerów - Ci aktywni i zmysłowi egzegeci moich wypowiedzi świetnie ilustrują to, co środowisko SZ ma najlepszego do powiedzenia.
            Mam nadzieję, że będą mieli odwagę to, co tu piszą, opowiedzieć też w prokuraturze.
            Myślę, że są dostatecznie, jak i Ty, blisko systemu, aby zająć się czyszczeniem go od środka.
            Ja zaś zajmuję się na co dzień ratowaniem ofiar systemu, tak, jak kiedyś robiłem to wobec jego pacjentów, zanim nie zdecydowałem się reprezentować medycyny nie umoczonej w ten system.
            Dlatego nie mam ani czasu ani ochoty na leczenie na forum z choroby kesonowej. Zostawiam to specjalistom w medycynie głębin i odmętów.
            I tak kończy się historia avacefa.
            • pct3 Re: Doczekałeś się, Obs :) 17.08.09, 23:56
              casio, udowadniając Ci, że Twoje mniemanie o sobie stoi w
              sprzeczności z treścią i sensem publikowanych przez Ciebie postów.


              To że wydaje Ci się ze udowodniłeś, nie znaczy iż tak było
              faktycznie. Zdaje się, że Majom wydawało się, iż składanie przez
              nich ofiar z jeńców powoduje dalsze istnienie świata (dzięki
              przebłaganiu krwiożerczych bogów). Oczywiście nie do udowodnienia
              jest teza, iż na poziomie metafizycznym można wykluczyć, że za
              czasów Majów właśnie tak było i że to dzięki ofiarom Majów świat
              przetrwał. Ale jakoś tak....nie do końca w to wierzę.

              Ja zaś zajmuję się na co dzień ratowaniem ofiar systemu

              to zupełnie tak jak my- lekarze systemu. Naprawiamy dziesiątki
              niedoróbek (czasami dramatycznych) lekarzy systemu prywatnego.
              To jest dowód na nic. To jest dowód na istnienie błędów lekarskich.
              Zawinionych i niezawinionych. "Prywatnych" i "państwowych".

              I tak kończy się historia avacefa

              z niecierpliwością czekamy na kolejny nick.
              Dziękuję za dialog (ostatnio nieco opaczny) i pozdrawiam.
            • marcinoit Re: Doczekałeś się, Obs :) 18.08.09, 02:13
              > I tak kończy się historia avacefa.
              a teraz pozostaje tylko sposcic wode i rozpylic dezodorant dla
              odswierzenia atmosfery.
            • radeberger Re: Doczekałeś się, Obs :) 18.08.09, 02:23
              avacef napisał:

              > I tak kończy się historia avacefa.

              ".. and not short enough it was."
    • andnow2 Polskie szpitale też chcą leczyć bez bólu 18.08.09, 22:59
      to tytuł artykułu na dziennik.pl o przyznawaniu szpitalom
      certyfikatu "Szpital bez bólu":

      www.dziennik.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/article432996/Polskie_szpitale_tez_chca_leczyc_bez_bolu.html
      • loraphenus oj tak, kolejny plan 5 letni 19.08.09, 00:21
        przy wsparciu towarzyszy z KC PZPR, izb lekarskich i innych tworów uczyni w
        Polandzie kraj w którym niemiecka Schmerztherapie to skansen....

        pisanie nie kosztuje nic...

        Skąd wezmą anestezjologów ? Skąd wezmą fundusze na cewniki, na leki, na
        aparaturę do termoablacji/radioablacji dróg nerwowych?

        To bajeczka jak z ISO 9001 i 14 tysięcy coś tam.

        Certyfikaty są, a bałagan i szczury z karaluchami dalej biegają.

        • radeberger Re: oj tak, kolejny plan 5 letni 19.08.09, 00:43
          panie kochany - nie wiem jak u pana, ale u mnie przynajmniej nie chodzi o "WYLECZENIE" z bólu przez niszczenie nerwów, tylko o walkę z nim

          pragnę też zauważyć, że w takim "wolnym" od bólu szpitalu - znaczący ciężar jego zwalczania spoczywa na pielęgniarkach, coby nie wołać lekarza by podać panadol.. mając w pamięci, że pielęgniarka w polsce nie ma zbyt szerokiego wachlarza leków, które może podać - obawiam się, że tradycyjnie gó... z tego będzie
          • loraphenus Re: oj tak, kolejny plan 5 letni 19.08.09, 00:48
            ale ile można konferencji zrobić i siedobrz enajeść i napić, ile projektów można
            wdroŻeń napisać ,audytów wykonać i ... wziać grube za to pieniądze...

            swoją drogą brakuje ropzwiązań prawnych - tutaj gdzie jestem pielęgniarka bez
            problemu poda tramal...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka