Dodaj do ulubionych

Kwadrans próby - Risen

    • polakslowian Re: Kwadrans próby - Risen 09.10.09, 17:37
      @ Slawomir Serafin

      A ci ciagle to samo w Call of Duty nie przeszkadza?

      Nie masz problemu z Fallout 3 ze to mod do Obliviona?

      Albo ze Mass Effect to sztamplowana kopia KOTOR?
    • xorock Re: Kwadrans próby - Risen 09.10.09, 17:50
      Czyli rozumiem że nie będzie pełnego polskiego dubbingu? Szkoda, bo w G dbali przecież bardzo o polski rynek i spolszczenie było naprawdę dobre.

      A co do bugów. Właśnie były fajne smile Np. spadając z dużej wysokości tuż przed rozbiciem się o ziemię wystarczyło ruszyć strzałką w bok, postać wykonywała ruch i mięciutko lądowała na ziemi. Zabawne to było ale zarazem sprawiało że było coś w tym unikalnego, co identyfikowało grę.
    • slawomir.serafin Re: Kwadrans próby - Risen 09.10.09, 19:14
      Panie Slawku, a jakos nie krytykujesz bitwy w Baldur's Gate albo Fallout 3, lub Oblivion! Tam tylko trzeba klikac na wroga i juz! Chyba ze te przychodza z wiekich marki a nie malej Pirahna? Tez jest glupio krytykowac Risen ze nie ma walki jak Die by the Sword, ale jakos inne twoje ulubione gry jak Mass Effect tez nie mieli ale ci nie przeszkadzalo.

      Wiem ze jestes 'fanboy' grafiki i wielkich firm, ale troche obiektywnosci prosze!

      -----

      rolf, przeczytałeś kilka moich komentarzy i już znasz mnie na wylot big_grin bezcenne big_grin

      dla twojej informacji - Mass Effectowi wystawiłem w recenzji najniższą ocenę w polskim internecie a za recenzję Obliviona fani tegoż pamiętają mnie jeszcze dzisiaj. A wtedy jeszcze starałem się być obiektywny i nikogo nie urazić - dzisiaj się nie przejmuję i jak widzę gó... na krążku DVD, to mówię i piszę, że to gó..., a nie "intensywnie pachnące, całkiem estetycznie wyglądające w ciemności, ciepłe i bardzo miodne produkty przemiany materii od firmy, która nie raz już nas czymś równie wspaniałym uraczyła". Przepraszam za obrazowość.

      A ci ciagle to samo w Call of Duty nie przeszkadza?

      -------

      przeszkadza. Poszukaj sobie recenzji CoD 4 podpisanej Seraphim. A potem wróć i przeproś, że nie odrobiłeś pracy domowej big_grin
    • Gość: Adin Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 20:00
      "dla twojej informacji - Mass Effectowi wystawiłem w recenzji najniższą ocenę w polskim internecie" Klękajcie narody!!!
    • Gość: Bleh Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.cable.ubr04.harb.blueyonder.co.uk 09.10.09, 20:38
      Gothic 1 byl do bani, ta gra tez jakas taka sobie.
    • crov Re: Kwadrans próby - Risen 09.10.09, 20:53
      Dla panów z GOLa też system walki nie był zły, a przeciwnicy nie byli prości do pokonania za każdym razem. Gorsi czy jak?

      tvgry.pl/?ID=646
    • Gość: kruk75 Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 21:52
      Jak dla mnie G1 to było mistrzostwo świata, G2 było bardzo dobre, natomiast G3 to żenada. Dodatek do G3 rozpocząłem ale te błędy w grze spowodowały że odechciało mi sie grania.
    • polakslowian Re: Kwadrans próby - Risen 09.10.09, 22:34
      @ Slawomir.Serafin

      Dobra dobra, nie jestek taki tepak jak myslalem wink smile

      Przepraszam big_grin

      Dobra, nie lubisz Risen i juz. Pograles 10 minut i wiesz wszystko. Teraz wroc i baw sie w Fallout 3 bo to naprawde rasowa RPG wink
    • Gość: ogon Re: Kwadrans próby - Risen IP: 85.232.251.* 09.10.09, 23:33
      serafin nie przejmuj sie polakami i slowianami, risen to zwykly odgrzewany kotlet, chamskie wyciaganie kasy kolejny raz za to samo. risen jest po prostu gniotem.
    • slawomir.serafin Re: Kwadrans próby - Risen 09.10.09, 23:59
      Dobra, nie lubisz Risen i juz. Pograles 10 minut i wiesz wszystko. Teraz wroc i baw sie w Fallout 3 bo to naprawde rasowa RPG wink

      -----

      grałem jakieś 8 godzin w Risena. Fallout 3 znudził mnie jeszcze szybciej - może teraz, z modami i dodatkami, byłoby lepiej, ale zaraz po premierze było kiepskawo gdy minęło pierwsze zauroczenie grafiką, systemem walki i zabawnymi dialogami. I nie, nie mam nic do Risen, to całkiem przeciętna gierka, która mnei rozczarowała, ale nie aż tak, by żywić do niej jakiekolwiek uczucia. Nie lubię zaślepionych i odpornych na argumenty fanatyków natomiast.

      "dla twojej informacji - Mass Effectowi wystawiłem w recenzji najniższą ocenę w polskim internecie" Klękajcie narody!!!

      ------

      masz coś ciekawego do powiedzenia Adin, czy tak po prostu plujesz jadem bez bo nie lubisz gdy ktoś krytykuje twoją ulubioną grę, a żadnych konkretnych kontrargumentów podać nie możesz/nie umiesz?
    • crov Re: Kwadrans próby - Risen 10.10.09, 00:51
      Sz. P. Sławku,

      "Nie lubię zaślepionych i odpornych na argumenty fanatyków natomiast."

      Ale w twojej recenzji "Risen" nie było naprawdę powalających argumentów, poza subiektywnymi odczuciami. Trzy główne zarzuty to był brak umiejętności społecznych, bohater bez celu oraz poczucie wtórności po zabiciu paru potworów i upieczeniu mięska. Poczucie wtórności ciężko kontemplować, gdyż to cholernie subiektywne wrażenie i można je przyczepić do dosłownie każdej gry. Bohater bez celu? Hmm. Mogę się mylić i jeżeli tak jest to przepraszam, ale czy czasem w "Vampire: Bloodlines" bohater nie miał celu? Tzn. miał cel, jak długo pojawiał się jakiś quest - oprócz tego był "niemową", chłopcem na posyłki z charakterem takim jaki mu wykreuje gracz. A brak umiejętności społecznych? Tu się zgadzam, też chciałbym bardziej rozbudowane dialogi w grach Piranhy (i wiem, że potrafili, bo dialog piszą niezłe) razem z umiejętnością perswazji, jako prawdziwą umiejętnością.

      Wspomniałeś, że fabuła nudna, że walka nużąca... ale to zaledwie generalizując, bez konkretów. Mnie to odpowiada, ale nie ma tu nawet o czym dyskutować niestety. Z całym szacunkiem, ale trudno być zaskoczonym, że 15 latek wchodzi na Gamecornera, zobaczy coś takiego i sie wkurza, bo nawet jakby potrafił to nie potrafi inaczej odpowiedzieć niż: "Fabuła nie jest nudna! Walka jest super!".

      PS Nie zrozum mnie źle, nie zależy mi na biciu piany. W sumie Cie szanuje i lubie twoje teksty na Gamecornerze, poza tym jesteś fanem Vampire: Bloodlines, a z braćmi w wierze trzeba żyć w zgodzie. wink
    • Gość: grim1234 Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.146.rev.vline.pl 10.10.09, 01:37
      !!! UWAGA BĘDZIE SPOJLER (CHYBA)

      Czytałem sobie spokojnie komentarze, fajnie, fajnie, ale K**WA jakiś IDIOTA o nicku czoko MUSIAŁ zaspojlować grę. Chyba, że tylko sprawdzał jak trudny jest Inkwizytor do pokonania, wtedy zwracam honor. Ale jeśli walka z nim jednak wynika z fabuły, to mam tylko tyle do powiedzenia: wypie****aj z Gamecornera i nie wracaj, nikt nie chce spojlerów bez O S T R Z E Ż E Ń. Za wulgaryzm przepraszam, ale się wku**iłem i wiem, że na 95% i tak sam ich używasz, ty co to czytasz smile
    • Gość: Gość Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 07:51
      Panie Serafin ! Gothic czy Risen to nie prostacki Diablo gdzie naszym zadaniem jest jak najszybsze latanie od punktu A do B i prowadzenie za rączkę gracza aż do walki z "bosem". Esencją tych gier jest wędrówka i powolne poznawanie świata, czytanie dialogów i SWOBODA. To że mogę sobie iść gdzie mi się podoba i siedzieć np cały dzień w obozie na bagnach. No ale jak pan, panie Serafin może to zrozumieć skoro już w pierwszej becie wychwalał się pan że "przeklikał dialogi". Skoro to jest klimat który nigdy nie odpowiadał panu to po co zabierać się za ocenianie ?
    • Gość: pluszowy Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.chello.pl 10.10.09, 08:33
      Super komentarz od kogos kto gry przechodzi z wcisnietym ciagle parowaniem... na szczescie jak to koledzy wczesniej wspomnieli, sa osoby ktore potrafia znalezc w grze wiecej frajdy niz tylko "trzymaj ciągle wciśnięte parowanie ciosu i przeplataj to uderzeniami"...
      Ocena recenzji 2/10
      Za malo recenzji, za duzo odczuc prywatnych autora.
    • polakslowian Re: Kwadrans próby - Risen 10.10.09, 10:07
      @ Slawomir.Serafin

      8 godzin grales, to ok. Myslalem ze tylko pare minut jak twoje recenzja podaje. Moze lepiej wlasnie poczekac 8 godzin zanim napisesz recenzje w przyszlosci bo widzisz jakich nieporozumien sie robi jak duzo ludzi (ja tez) sie zdenerwuja bo wyglada jak probujesz recenzje dac po tylko 15 minut gry!

      Dobrze ze jestes wiecej krytyczny od innych ale nie wiem czy branza RPG odpowiada najlepiej dla ciebie. Jak nie lubisz czytac dialogi w Risen ale wolisz te tepe, banalne dialogi o 10 slow w Fallout 3 to widac ze takie action RPG jak Diablo ci wiecej pasuje.
    • Gość: WyrwiFlak Re: Kwadrans próby - Risen IP: 81.210.22.* 10.10.09, 10:53
      Witam, dowalę i ja kamyczek smile
      Wydaje mi się że w recenzji używał Pan za mało słów: "moim zdaniem". Bo np. moim zdaniem to Risen jest grą piękną, ślicznie rozmywa się tło w oddali, dotego niskie wymaganie sprzętowe(na moim GF8600 śmiga). Muzyka jest porywająca i świetnie robi klimat taki właśnie jak w G1. Dialogi są krótkie i "moim zdaniem" tak jest ok. Gra jest wreszcie znowu spiętrzona, czyli ścieżki i góry, piękne widoki, jaskinie gdzieś na zboczu powodujące natłok myśli "a jak się do niej dostać?".
      MOIM ZDANIEM gra jest ok.
    • slawomir.serafin Re: Kwadrans próby - Risen 10.10.09, 13:03
      8 godzin grales, to ok. Myslalem ze tylko pare minut jak twoje recenzja podaje. Moze lepiej wlasnie poczekac 8 godzin zanim napisesz recenzje w przyszlosci bo widzisz jakich nieporozumien sie robi jak duzo ludzi (ja tez) sie zdenerwuja bo wyglada jak probujesz recenzje dac po tylko 15 minut gry!

      ------

      nie wiem czy zauważyłeś, ale nie komentujemy tutaj mojego tekstu i, co ciekawsze, nie jest to wcale recenzja...

      Za malo recenzji, za duzo odczuc prywatnych autora.

      -----

      a recenzja to coś innego niż odczucia prywatne autora? czyli nie odczucia? i nie autora, tylko kogoś innego?

      . Bohater bez celu? Hmm. Mogę się mylić i jeżeli tak jest to przepraszam, ale czy czasem w "Vampire: Bloodlines" bohater nie miał celu? Tzn. miał cel, jak długo pojawiał się jakiś quest - oprócz tego był "niemową", chłopcem na posyłki z charakterem takim jaki mu wykreuje gracz. A brak umiejętności społecznych?

      ------

      bohater Bloodlines jest świetnie wprowadzony w fabułę - zostaje przemieniony bezprawnie i powinien zginąć, ale Książę zgadza się darować mu życie w zamian za służbę. Potem spotyka się różne wampiry, które proszą o to i tamto i są ogólnie bardzo miłe i nas lubią i w ogóle, chcą żeby się do nich przyłączyć i tak dalej a na końcu okazuje się, że byliśmy tylko pionkiem w całej grze, rozmyślnie i bezczelnie manipulowanym przez dosłownie wszystkich, nawet tych, którym ufaliśmy. I wszystko ma sens. A w Risen? W Risen nic. Rozbija się statek i to wszystko. Normalny rozbitek powinien iść do najbliższego miasta i znaleźć sobie pracę, żeby zapłacić za rejs do pierwotnego miejsca przeznaczenia - a nic nie wskazuje, że bohater nie jest normalnym rozbitkiem. Nie ma żadnej motywacji do tego, żeby robić to, co się robi - wielka czarna dziura w scenariuszu. To ja już wolę amnezję.

      No ale jak pan, panie Serafin może to zrozumieć skoro już w pierwszej becie wychwalał się pan że "przeklikał dialogi"

      -----

      bo były sztuczne i mało wiarygodne. Jeśli nie chce mi się czytać dialogów, to niestety jest wina dialogów, a nie moja.
    • Gość: Gość [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 13:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: el Re: Kwadrans próby - Risen IP: 212.76.37.* 10.10.09, 14:39
      "A potem wróć i przeproś, że nie odrobiłeś pracy domowej big_grin"

      kto tu jest mistrzem w NIE odrabianiu pracy domowej.. zwłaszcza ze to twoja PRACA.
      Sławek, przestań tępo pyskować czytelnikom próbując ich zgasić bo to żałosne w momencie gdy sam nie potrafisz sie do niczego przygotować tak jak należy a na normalne zarzuty na zasadzie jak Cie widzą tak cie piszą, odpowiadasz szczeniackim 'oo loool znasz mnie na wylot ple ple'.

      zaczyasz wkurzać swoją postawą. won z GC.
    • Gość: juhas Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.csk.pl 10.10.09, 15:33
      @slawomir.serafin
      "Rozbija się statek i to wszystko. Normalny rozbitek powinien iść do najbliższego miasta i znaleźć sobie pracę, żeby zapłacić za rejs do pierwotnego miejsca przeznaczenia - a nic nie wskazuje, że bohater nie jest normalnym rozbitkiem. Nie ma żadnej motywacji do tego, żeby robić to, co się robi - wielka czarna dziura w scenariuszu. To ja już wolę amnezję."
      ---------------
      (uwaga spojler)
      Przepraszam ale czy ja grałem w innego risena co ty?Z tego co pamietam to o ile cie nie pochwyciła inkwizycja to dokładnie to sie robiło w grze, czyli za pierwsze zadanie mielismy dotrzec do miasta i znalezc robote u zakonu lub dona, a potem wykonujemy zadania zlecane dla nas przez naszych przełożonych,do momentu kiedy inkwizytor chce poswiecic cała wyspe żeby uwolnic ognistego tytana(jeśli ratowanie własnego tyłka nie jest odpowiednia motywacja to nie wiem co jest)
      "Normalny rozbitek powinien iść do najbliższego miasta i znaleźć sobie pracę, żeby zapłacić za rejs do pierwotnego miejsca przeznaczenia"
      ---------------
      nie wiem jak grałes w to 8h skoro nie wiesz ze wyspa na ktorej ladujemy jest jego pierwotnym miejscem przeznaczenia,a ponadto statki nie kursuja bo kontynent jest na skraju zniszczenia przez kataklizmy.Dodam jeszcze ze wyspa w momencie rozbicia sie statku jest najbezpieczniejszym miejscem na planecie.
    • crov Re: Kwadrans próby - Risen 10.10.09, 16:23
      @ wyżej

      True dat. Motywacja bohatera jest bardzo podobna do tej z Bloodlines.
    • Gość: Adin Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 16:41
      Drogi Sławku ja żadnym jadem nie pluję.Po prostu skomentowałem Twoją wypowiedź. Nie wiem po co miałbym podawać jakieś konkretne argumenty skoro i tak nie miałbym szans Cię przekonać że Risen jest dobrym rpgiem. Jestem tylko nie znanym nikomu "komentatorem" a Ty jesteś redaktorem Gamecornera i od razu to skazuje mnie na porażkętongue_out Po prostu trochę denerwuje fakt że na siłę starasz się "obrzydzić" nam graczom dobre gry rpg jakimi są Risen i Dragon Age(Twoja notka o pierwszych ocenach DA to czysta złośliwość do tej gry, czytałeś chociaż recenzję w CDA czy tylko dowiedziałeś się że gra dostała "zaledwie 8+"?) I nie jestem żadnym fanboyem Risensmile
    • slawomir.serafin Re: Kwadrans próby - Risen 10.10.09, 18:09
      nie wiem jak grałes w to 8h skoro nie wiesz ze wyspa na ktorej ladujemy jest jego pierwotnym miejscem przeznaczenia,a ponadto statki nie kursuja bo kontynent jest na skraju zniszczenia przez kataklizmy.Dodam jeszcze ze wyspa w momencie rozbicia sie statku jest najbezpieczniejszym miejscem na planecie.

      -----

      a kiedy to było powiedziane? jakoś przeoczyłem

      normalne zarzuty na zasadzie jak Cie widzą tak cie piszą

      -----

      normalne zarzuty osób, które nie wiedzą, że recenzja to subiektywna forma wypowiedzi, nie potrafią odróżnić recenzji od publicystyki a na dodatek mylą autorów? normalne zarzuty osób, które uważają, że normalny zarzut to "jesteś kretynem, Risen jest boski!"? normalne zarzuty osób, które na uzasadnioną krytykę swojej ulubionej gry reagują chamstwem i agresją?

      Nie wiem po co miałbym podawać jakieś konkretne argumenty skoro i tak nie miałbym szans Cię przekonać że Risen jest dobrym rpgiem.

      -----

      rzeczywiście. W takiej sytuacji powinieneś mi mało wymyślnie naubliżać tak jak to zrobiłeś. Brawo. Bardzo dorosłe zachowanie.

      True dat. Motywacja bohatera jest bardzo podobna do tej z Bloodlines.

      -----

      nie. w Bloodlines od razu się wsiąkało w świat, miało się jasne motywacje i cele. A w Risen? Kim jest bohater? Po co przybył na wyspę? Dlaczego przyłącza się do różnych stronnictw? Co nim kieruje? Wybaczcie, ale gdy grałem, nie wiedziałem tego. O wiele lepiej było w Gothicu już - przeszłość bohatera nie była istotna, został wtrącony do Kolonii i chciał w niej przeżyć/wydostać się. A tu? Za cholerę nie wiadomo. Ja się nie czuję komfortowo w sytuacji gdy gram w grę fabularną bez fabuły - a nakreślenie postaci głównego bohatera (choćby szczątkowe i fragmentaryczne) to absolutny wymóg jakiejkolwiek fabuły.
      • Gość: Jarek138 Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 14:18
        Z gry wynika, że nasz Bezimienny chciał uciec na gapę z innej wyspy i trafił
        nieszczęśliwym przypadkiem na drugą. To chyba wystarczy, bo jego losy wcześniejsze
        nie są istotne. A cel ? - chcąc grać trzeba przyjąć cudze cele, bo naszym jest tylko
        przeżyć. A może po prostu zająć tą pierwszą chatkę, żywić się darami natury i nie dać
        się złapać Inkwizycji ?smile
    • Gość: TyRaNoX Re: Kwadrans próby - Risen IP: *.chello.pl 10.10.09, 19:19
      Jezu, co za idiota pisze takie recenzje... Risen prawie w niczym nie przypomina G3. A to że można zbierać wszystko z nieograniczonym plecakiem to jest cecha całej serii. A Risen jest nieprawdopodobnie podobny do Gothica 2 i Noc Kruka(Np. Strasznie podobne bagna.)

      System walki jest świetny, tylko trzeba mieć wysoką umiejętność władania bronią by móc się nim w pełni rozkoszować, 15 min to za mało, wybacz.

      Mam pełną i oryginalną wersję(Empik 109.90zł)
      I nie mogę się wprost od niej odessać. Nie jestem komputerowym nerdem ale od 17 do 0.00 to "trochę" dużo jak na niby "średniaka".

      Gra bardzo nawiązuje do G1 i G2 NK. Grając w to można odnieść wrażenie że to takie ulepszone G2.

      Szkoda że autor tego beznadziejnego tekstu psuje opinie grze, której jeszcze w ogóle nie poznał, bo te 15min to może co najwyżej w dupę wsadzić.
    • crov Re: Kwadrans próby - Risen 10.10.09, 19:40
      Sz. P. Sławku,

      "w Bloodlines od razu się wsiąkało w świat, miało się jasne motywacje i cele."

      To tak jak w "Risen". Wsiąkam momentalnie - magiczna krajna, tajemnicze ruiny, narastający konflikt... muszę udać się do miasta, zarobić kasę i jakoś to przeżyć.

      "Kim jest bohater? Po co przybył na wyspę? Dlaczego przyłącza się do różnych stronnictw? Co nim kieruje?"

      Identyczne pytania można zadać w stosunku do bohatera Bloodlines (albo Obliviona czy Morrowinda). Dlaczego bohater jest w mieście? Co nim kieruje? Dlaczego pomaga tym czy tamtym (siur, pomaga księciu, bo mu darował życie - w "Risen" bohater robi zadania dla konkretnych frakcji, żeby przeżyć)? KIM jest? Co jesteś w stanie mi powiedzieć o bohaterze "Bloodlines"? Że jest twardy? Miękki? Przeżył wiele? Skąd jest? Co lubi? Jest tchórzliwy czy odważny? Wiernczy czy zdradziecki? To wszystko zależy od gracza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka