Taka krótka anegdotka.
Jak wiemy Sniper od City Interactive nie jest najlepszą grą. Na pewno nie według bardziej
zaawansowanych graczy, śledzących trendy, recenzje, serwisy newsy. Dla nas to gra
drugiej kategorii, tania, słaba w porównaniu do produkcji najlepszych.
Także - "prawdziwi gracze" lubią sobie z takich gier jak Sniper "lolać" i krytykować twórców.
Czy mają rację?
Enter -
nowy gracz
Mój dobry kolega kupił sobie wielki telewizor i postanowił wejść w świat gier - za pomocą
Xboksa360. Wcześniej coś tam grywał w liceum, ale teraz jest przed 30-tką i ostatnie kilka
lat poświęcił karierze zawodowej. Trudno mi powiedzieć, czy jest casualem - gra ze mną
regularnie w Fife.
Tenże mój kolega zadzwonił do mnie pewnego dnia i radośnie poinformował o zakupie
gry... Sniper. Na co ja zareagowałem oczywiście facepalmem. Why, Leo?
Odpowiedź była banalnie prosta - bo ta gra była w TOP10 Empiku czy innego Saturna,
była tania, no i wydawała się być fajna, "bo pamiętasz, grałem u Ciebie kiedyś w taką grę
ze snajperem" (CoD4, misja w Prypeci). Wiecie już, kto kupuje Snipera?
Tak jest -
normalni ludzie.
Powiedziałem koledze, żeby sobie spokojnie w tego Snipera pograł i potem zdał mi relację,
czy to jest dobra gra, czy mu się podobało i czy by kupił jeszcze raz. Nic mu nie mówiłem
o tym, że to gra kategorii B, nie chciałem wpływać na jego ocenę. Dałem mu tylko
Bioshocka, żeby miał co porównać.
I...
I dalszy ciąg opowieści za chwilę. Jestem bardzo ciekaw Waszych teorii - czy Sniper spełnił
oczekiwania zwykłego człowieka. Jak sądzicie? To opowieść z morałem