Dodaj do ulubionych

talking heads

02.12.10, 22:33
trochę pesymistycznie ale jakoś wam poszło smile
5+ za minecrafta WoTa i CoHo, zdziwiło mnie że nikt nie poruszył tych tematów bo w mnie to nie facebook jest zagrożeniem teraz, tylko gry f2p. i to jak najbardziej pozytywnym zagrożeniem bo zagraża produkcjom wielko budżetowym nie rzadko będącymi crapem.
szkoda tylko że nikt nie nawiązał do RUSA albo civV, no ale nie można mówić o wszystkim.
ale zdanie że Polska jest najważniejszym rynkiem dla nintendo mnie rozbawiło do łez, a pierwszy raz je słyszałem smile
ps. Heavy Rain to naprawdę fajna gierka
Obserwuj wątek
    • bosman_plama Re: talking heads 03.12.10, 11:12
      Fakt, można było odnieść wrażenie, że zaproszeni goście skupili się na narzekaniu. Aż się prowadzący załamałsuspicious. W Sławku widać było żyłkę polemisty, nie pozwolono mu jednak rozwinąć skrzydeł. Z drugiej strony w półgodzinnym programie, w którym pięciu rozmówców musiało się wypowiedzieć na trzy, zdaje się, tematy nie było czasu na rozbudowane polemiki. Tym bardziej, że część czasu zabierały zachwyty wydawców.
      Szkoda, że program nie trwał przynajmniej tak z dziesięć minut więcej.

      Co do Sławka - pamiętaj na przyszłość, że ironiczno - zgryźliwe uwagi na wizji mogą Ci bardzo szybko wyrobić opinię upierdliwca. To co może fajnie zagrać w sieci, w telewizji już tak nie zagra, zwłaszcza, że nigdy nie wiesz co zdecyduje się zostawić wydawca programu i co zostanie z Twojej wypowiedzi po montażu. Wydawcy lubią tzw. "setki" - szybkie, mocne wypowiedzi. W efekcie mogą wyciąć Ci uzasadnienie i zostawić samą "setkę" a Ty wyjdziesz na pieniacza. Dlatego dobrze jest trzymać się tematu. Twój tekst o Call of Duty wywołał u mnie uśmiech, ale to dlatego, że dla mnie (i pewnie innych czytelników GC) zabrzmiał w kontekście sieci - odebrałem go jako puszczenie oka do czytelników. Dla kogoś, kto GC nie czyta mogło to zabrzmieć jak próba offtopowania. Dyskusja na temat CoD mogłaby być fajna, ale to jakby temat na inny program. Gdy cały program trwa 30 min, z czego część zabierają materiały, warto skupiać się na temacie - wtedy człowiek wychodzi na fachowca. Jeśli popuszcza sobie wodzy i rzuca dowcipy wychodzi na dowcipnisia. Może to i fajne, ale wizerunku przygotowanego merytorycznie specjalisty nie zbuduje. Na pocieszenie dodam, że z czwórki gości byłeś najbardziej żywy. Jeszcze strasznie rozemocjonowany facet z Przekroju miał w sobie trochę życia, ale w jego przypadku bałem się, że zaraz zejdzie na serce. W Tobie widać było luz i to dobrze. Byle bez przesadysuspicious. Jakbyś miał więcej czasu, nie wycięliby Ci merytorycznych wypowiedzi - widać to po ostatniej.

      W efekcie najlepiej wyszła końcówka, w której każdy powiedział wreszcie, co mu się podobało. Program się ożywił, przestaliście wyglądać jak tetrycy z Muppet Show i pojawiły się ciekawe tytuły. Jak na złość były to już ostatnie sekundy i tylko SS dorzucił jakieś większe uzasadnienie.

      W ogóle problemem tego akurat programu były powracające zachwyty wydawców nad tymi samymi dwoma nowinkami technicznymi. Prowadzący (sporo nauki przed nim) domagał się, żeby goście się do tego odnosili. I program z lekka siadał, bo ile można mówić w kółko o tym samym.
      • slawomir.serafin Re: talking heads 03.12.10, 13:12
        dzięki za sensowne uwagi, jeśli mnie jeszcze kiedyś zaproszą, to się postaram działać wg nich smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka