Dodaj do ulubionych

odzywki do rzes

16.12.08, 19:48
rzesy, jak wiadomo, stanowia wazny element stroju wink do tego stopnia
ze mozna sobie kupic i dokleic sztuczne rzesy, z czego slynna byla
zwlaszcza ikoniczna Bette Davis
ostatnio jednak nie sztuczne rzesy, ale naturalne, to jest to - i
dlatego od jakiegos czasu jestesmy bombardowani reklamami rozmaitych
odzywek, od ktorych ponoc rzesy rosna do samych kolan - z czego taki
Jan Marini, jedne $160, czy Revitalash, juz $150 za pare mililitrow,
plasuja sie gdzies u cenowej gory, ale oczywiscie producenci dumnie
prezentuja "swiadectwa klientek", ktore ponoc przed uzyciem tych
produktow w ogole nie mialy rzes, a po trzech tygodniach z odzywka
musza sobie te rzesy obcinac, tak zarosly wink
zreszta, czy to w ogole brzmi prawdopodobnie? a poza tym, ile trzeba
miec ajkju zeby bulnac prawie dwie stowy za cos co nawet jesli
dziala to i tak ma znaczenie czysto marginalne?
az tu nagle DHC przyslalo mi katalog, w ktorym oprocz calej kolekcji
odzywek i wzmacniaczy znalazla sie takze odzywka do rzes, za sume
$13; do tego mieli wlasnie masowa wyprzedaz, wobec czego pomyslalam
sobie ze nawet jesli produkt okaze sie do wyrzucenia to w koncu
zadne pieniadze
wiec zamowilam, sprobowalam - i natychmiast zamowilam kolejne dwie
dupeleczki
nie, nie wiem czy rzesy od tego rosna, bo nie prowadzilam jakichs
pomiarow przed i po; ale jakie to fantastycznie LUKSUSOWE uczucie
smarowac sobie tym rzesy jako jeden z punktow programu nocnego!
(no dobra, byc moze rzesy wydaja sie minimalnie jakby mocniejsze i o
jakies .12 milimetra dluzsze, ale nie jest stwierdzone naukowo)

zreszta, sama dupeleczka - przezroczysta, ze zlota kreska,
wypelniona cytrynowo-zlotym zelem stanowi tak elegancka ozdobe
toaletki ze warto bylo kupic dla dekoracji wnetrza wink
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka