Dodaj do ulubionych

Moja historia

28.10.10, 10:59
Od ponad 5 lat jestem kochanką. dwa lata temu postanowlismy, ze będziemy dążyć do zmiany naszych relacji, on zredukuje relacje z zoną do minimum i z czasem będziemy razem. kupiliśmy wspolnie nawet małe mieszkanie które razem urządzaliśmy aby mieć gdzie się spotykac i spedzać czas. Poświeca mi dużo uwagi, miłości - wiem ze to banał ale twierdzi ze z zoną nie uprawia seksu w wogle nie ma miedzy nimi czułości. Zdeklarowal jasno, ze teraz nie odejdzie od rodziny ale bedzie ją trzymał na dystans (żonę), ze nic miedzy nimi nie ma tylko dzieci. Jednak... cały czas dba o pozory. Co ona pomysli jesli go nie bedzie w domu w sobotę, co pomysli jesli nie odbierze telefonu i w końcu co pomysli jesli nie pojdzie z nia na sylwestra - i oczywiście idzie z nia zasłąniajac się tym, ze jesli tego nie zrobi ona wyrzuci go z domu a to bedzie oznaczało izolację od dzieci. Na chwilę obecną zawiesiłam nasz zwiazek do czasu aż nie ułozy sobie relacji z nią tak żeby już nic nie "musieć bo wypada" jest mi bardzo, bardzo ciężko sad kubeł zimnej wody poproszę sad
Obserwuj wątek
    • malwa200 Re: Moja historia 28.10.10, 13:40
      typowe zachowanie tchórza i egoisty. w to, ze z żoną nic go nie łączy prócz dzieci-nie wierz. przechodziałm to samo. najlepiej sie tak urządzić, żeby mieć i ciepły dom z obiadkami i dziećmi i na boku rozrywkę w razie czego. będzie Cię tak zwodził latami: najpierw dzieci będą musiały podrosnąć, potem skończyć 18 lat, potem będzie musiał być w czasie ich studiów, następnie będzie slub któregoś z dzieci a potem...ukochane wnuki, dla których będzie z babcią. a Ty sie zestarzejesz, być może rezygnując po drodze z szansy poznania kogoś, dla kogo będziesz jedyną. tacy gnoje kłamią w żywe oczy
    • sniyg Re: Moja historia 28.10.10, 15:32
      Nie znam faceta, który byłby z kobietą tylko i wyłącznie z powodu dzieci.
      To bzdura, żaden facet nie jest aż takich masochistą.
      Wygodna wymówka, która chwyta za serce i szlachetnie brzmi.

      Skoro dba o pozory to na żonie mu zależy.
      Podobnie z seksem. Z pewnością ją bzyka, myślisz, ze razem mieszkają
      i do niczego nie dochodzi?
      Przecież to normalny facet, z potrzebami, może nawet większymi niż przeciętne
      skoro jedzie na dwa fronty.
      Na dłuższą metę życie na dwa domy jest męczące, coś mu musi to wynagradzać, pewnie
      seks z tobą i z nią.
    • marg85 Re: Moja historia 28.10.10, 22:45
      "kubeł zimnej wody poproszę sad"
      kupiliście razem mieszkanie hmmm... a czy on ma rozdzielność majątkowa z zona bo jak nie to mieszkanie kupiliście we trojkę


    • manipulantka Re: Moja historia 30.10.10, 22:01
      Facet zadeklarował jasno - nie odejdzie od rodziny - i wierz mi nie tylko ze względu na dzieci. Wszystko wskazuje na to, że jego żona nawet go nie podejrzewa o zdradę skoro on tak dba o pozory.
      Zredukuje relacje z żoną do minimum - a co to znaczy?
      I co znaczy, że kupiliście razem mieszkanie?
    • bestiatko Re: Moja historia 31.10.10, 19:24
      podjelas bardzo dobra decyzje, bo wiesz ze nic z tego nie bedzie. Po co szukac sobie zonatych facetow. Lepiej wolnych i bez zadnych zobowiazan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka