05.01.10, 20:55
Moje drogie/drodzy,

Jestesmy kilka dni po slubie. wlasnie zaczely sie szarady pomiedzy rodzicami z
rozliczeniem sie za wesele. Moja tesciowa dzis przeszla sama siebie i mam
ochote eksplodowac.

Nie pomagala w organizacji wesela. Tesc wsadzil czesc pieniedzy do koperty i
przyszli na wesele. Tyle.

Poniewaz mieszkamy w innym miescie wszystkim zajeli sie na moi rodzice.
Zgodnie z ustaleniami z moimi tesciami na spotkaniu okolo 3 miesiace przed
slubem. Koszty okreslilismy mniej wiecej z zalozeniem ze napewno w praniu
wyjdzie wiecej.

Teraz ta wariatka dzwoni do mojej mamy i mowi jej ze ona nie ma i nie da
reszty. Wszystko jej nie pasuje. Teraz po fakcie ma pretensje ze wszystko bylo
za drogie. Wylicza moja obraczke - ktora byla drozsza od meza ale ustalona juz
4 miesiace temu. Rzuca sie ze orkiestra mogla byc tansza - zamowiona 1.5 roku
temu. Wszystko jest zle i mowi ze ja odsunelismy od organizacji. A tak
naprawde miala to gdzies.

Wymawia sie ze ma wnuki na utrzymaniu - ktore mieszkajaw Anglii i ich rodzice
swietnie sobie radza.

Ze nie maja zarobkow - daj mi boze kiedys takie sprzety jakie oni maja w domu
kamery, aparaty, plazmy, 2 mmega nowe komputery z monitorami plazmowymi.

Rodzice moi oczekuja jakiejs rozasdnej propozycji ze np oddadze teraz 1tys a
reszte za pol roku. Ale oni poprostu powiedzieli ze nie maja i nie beda brac
pozyczek na moja obraczke.

Moj maz chce dokladac z naszych pieniedzy za nich na co ja sie w zyciu nie
zgodze.Jak wroci za chwile z pracy to czeka nas awantura.On ich nie broni
tylko jest mu wstyd przed moimi rodzicami.Nie pozwole na to zebym ja dokladala
do wesela na ktore oni sie zgodzili tylko po to zeby ona z mezem kupili sobie
nowa 3 kamere ktorej uzywaja raz do roku podczas wigilii.

Zaraz eksploduje i mam ochote nigdy w zyciu tam nawet nie pojsc ale wiem ze
maz mnie zamorduje:)

Upierac sie? Odpuscic?

P.S.Nie trawie tej baby - pol wesela sie pytala o co ona sie rzuca i jest
sfochowana przez cale wesele.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: TESCIOWA 05.01.10, 21:57
      Oszalałabym, gdy trafiła mi się tak roszczeniowa synowa! A niby dlaczego mają
      płacić za twoją obrączkę???? I brać jakieś kredyty???

      "
      Ze nie maja zarobkow - daj mi boze kiedys takie sprzety jakie oni maja w domu
      kamery, aparaty, plazmy, 2 mmega nowe komputery z monitorami plazmowymi. "
      - ICH SPRAWA, ich pieniądze, ich rzeczy, chcą, to złote jajo sobie kupią.I to,że
      kupili sobie kamerę też ICH SPRAWA.
      Dawno, dawno nie czytałam tu równie wstrętnego postu, mężowi współczuję,
      teściowa ma szczęscie,że nie mieszka z tobą w jednym mieście.Gdzie tacy ludzie
      się rodzą???
      Nie odwiedzając więcej teściowej tylko przysługę jej zrobisz.
      • ajagaz Re: TESCIOWA 06.01.10, 09:49
        A niby dlaczego mają
        > płacić za twoją obrączkę???? I brać jakieś kredyty???

        BO SIE NA TO ZGODZILI!
        • zenia78 Re: TESCIOWA 12.01.10, 22:23
          ajagaz napisała:

          > A niby dlaczego mają
          > > płacić za twoją obrączkę???? I brać jakieś kredyty???
          >
          > BO SIE NA TO ZGODZILI!


          I mozesz im teraz skoczyc:)))))))))))))))zmus ich zeby Ci zaplacili za
          obraczke????hahahapazernosc zgubila
        • halina0754 Re: TESCIOWA 22.02.10, 18:16
          a twoj maz dlaczego sam nie kupil obraczek?moj syn za swoje
          pieniadze kupil obraczki,zaplacil orkiestre itd,a wy mieliscie duzo
          czasu na odlozenie pieniedzy na ,,obraczki,,i inne wydatki.Rodzice
          wcale nie musza pokrywac kosztow slubu i wesela.Dziekuje Bogu,ze
          moja synowa nie jest roszczeniowa jak ty.Wspolczuje twojej tesciowej
          i twoim rodzicom tez.
      • madziaq Re: TESCIOWA 06.01.10, 11:18
        Bo - jak zrozumiałam - takie były uzgodnienia. Tzn teściowie zdeklarowali się,
        że na spółkę z rodzicami autorki sfinansują ślub i wesele. Jeżeliby na początku
        powiedzieli, że nie dołożą się do wesela, bo wolą kupić sobie nową plazme albo
        popłynąć w rejs dookoła świata, to masz rację - ich pieniądzie i ich prawo tak a
        nie inaczej je wydać. ALE jeżeli określili się, że pokryją połowe kosztów
        wesela, to bardzo nie w porządku jest po fakcie stwierdzić, że jednak nie.
      • attiya Re: TESCIOWA 12.01.10, 11:38
        Marzeka - jeśli takie były wcześniej ustalenia to powinni zapłacić. A ze
        przyczepili się do obrączki - no dobrze, że nie do sukni. No cóż, jakby obrączka
        była tańsza, to pewnie powiedzieliby, ze buty za drogie. A jak nei buty, to
        pewnie, tort brzydki i też nie tani. To taki typ.
        Autorce współczuję.
        Jeśli sie nie dołożą, to np nie dać pamiątki z wesela czyli płytki z filmem,
        albo zdjęć.
      • dele_mele Re: TESCIOWA 26.01.10, 11:53
        W tradycji jest tak że to Pan Młody kupuje obrączki. Ale nieważne, dzisiaj są
        już inne czasy, ustalenia mogą być inne, ale skoro teściowe się zobowiązali i
        zgodzili to teraz się powinni wywiązać.
    • mala220 Re: TESCIOWA 05.01.10, 22:02
      sluchaj, nie tylko Ty masz taka tesciowa :) usmiechnij sie bo nie warto przez
      glupia babe psuc sobie nerwow. ciesz sie mezem i nie zawracaj glowy bzdurami.
      Ja mialam identyczna sytuacje. tesciowa nie dała grosza na wesele ("nie miala"
      podobno), tesc dal 3 tys (nie zyja razem), wiem ze wiecej nie mial. ok.
      praktycznie duuza wiekszosc wesela zsinansowali moi rodzice. Za to tesciowa
      rzadzila sie na weselu, fochała sie o byle co, i na koniec obrazila sie i o 3
      wyszla, na dodatek wszystkim rozgadala ze moi rodzice wszystkim pokazywali ze to
      oni wyprawili wesele (niedorzeczne, nigdy nic takiego nie pokazali, bo nie
      przywiazywali do tego wagi, zreszta wiem jacy sa :)) i tak juz 1,5 roku po
      weselu, tesciowa dalej nie odzywa sie do moich rodzicow (kazala sie nawet
      przepraszac)
      na poczatku to przezywałam, ale po co? maz mi przetłumaczył.
      ciesze sie mezem, dzieciatkiem, tym, ze mieszkamy osobno. a reszta sie ulozy
      • deszcz.ryb Re: TESCIOWA 05.01.10, 22:14
        Chyba zgłupiałaś. Rodzice i teściowie NIE MAJĄ OBOWIĄZKU finansowania wesela młodej parze. To, czy dadzą jakąkolwiek kasę zależy tylko i wyłącznie od ICH DOBREJ WOLI. Jeżeli dadzą, to młodzi mają wielkie szczęście; jeżeli nie - to należy podziękować i zająć się organizacją wesela samemu.

        Skąd się biorą takie wredne, roszczeniowo nastawione osoby? Teściowie mają plazmę, bo sobie na nią ZAROBILI własną ciężką pracą. I wcale nie muszą oddawać swojej kasy dzieciom. Jeżeli mają taką fanaberię, to mogą nawet kupić sobie kolejną plazmę i dwa samochody a dzieciom nic do tego.
        • marzeka1 Re: TESCIOWA 05.01.10, 22:17
          "Moj maz chce dokladac z naszych pieniedzy za nich na co ja sie w zyciu nie
          zgodze."- no bo oczywiście, roszczeniowe panienki uważają, że oni nic, ale
          rodzice to kasę muszą wyłożyć na weselicho na 3 kredyty.
          • chicarica Re: TESCIOWA 05.01.10, 23:21
            Bywa i tak, że młodzi chętnie wzięliby cichy ślub, ale rodzice i teściowie
            nalegają że ma być weselicho z pompą. Jeśli w tym przypadku wesele było
            właściwie bardziej dla rodziców obojga młodych, oraz jeśli teściowie przed
            ślubem na coś się umawiali, to powinni tego dotrzymać. A jak nie dotrzymali, to
            są zwykłymi szujami.
            BTW: obrączki tradycyjnie kupuje pan młody.
            • deszcz.ryb Re: TESCIOWA 05.01.10, 23:29
              Nie wiem, w obu powyższych "ciekawych przypadkach" wygląda mi na to, że to młodzi chcieli mieć wesele z pompą. Co do obietnic - wiadomo, że są "ludzie i ludziska" - jedni dotrzymują, inni nie. Najlepiej liczyć na siebie. Więc skoro teściowa nie dotrzymuje słowa, to wyjściem z klasą nie jest robienie awantur i obrabianie kobiecie tyłka na forum, tylko zaciśnięcie zębów i załatwienie tych spraw samemu. Później można ewentualnie nie utrzymywać z teściami kontaktów.

              [BTW: teraz często rodzice młodych dzielą pomiędzy siebie koszty wesela na połowę, więc nie płacą za "konkretne" przedmioty.]
            • makurokurosek Re: TESCIOWA 07.01.10, 00:46
              > BTW: obrączki tradycyjnie kupuje pan młody.

              Pan młody, a nie rodzice pana młodego.
              uważam, że jeżeli wcześniej były ustalenia, że teście dorzucą się do wesela to w
              przypadku gdy koszty ostro poszły w gorę powinny zapłacić kwotę na którą się
              zgadzali natomiast różnicę powinni zapłacić młodzi
            • lili-2008 Re: TESCIOWA 12.01.10, 15:00
              tradycyjnie to rodzice Panny Młodej płacą za wesele;) i co z tego?
              • kicia031 Re: TESCIOWA 12.01.10, 15:47
                tradycyjnie to rodzice Pana Mlodego kupuja mlodym mieszkanie / dom i
                co z tego?

                jesli sie cos uzgodnilo, to nalezy tego dotrzymqc i tyle.
                • lili-2008 Re: TESCIOWA 12.01.10, 15:52
                  jasne, ale chyba nie wszystko zostało do końca sprecyzowane, a poza tym nadal
                  nie rozumiem dlaczego teściowie mają płacić za obrączkę autorki wątku, u mnie
                  rodzice i teściowie płacili po połowie za restaurację, DJ'a, fotografa, ciasta,
                  owoce, alko, a ubranie sami sobie kupiliśmy, obrączki też
                  wymaganie od teściowej, że zapłaci za jej widzimisię jest bezczelne
                • makurokurosek Re: TESCIOWA 12.01.10, 16:32
                  Widzę, że większość osób ma problem z dokładnym przeczytaniem postu, choć trzeba
                  przyznać, że autorka wyeksponowała to co chciała wyeksponować

                  'Tesc wsadzil czesc pieniedzy do koperty i
                  przyszli na wesele. Tyle."

                  Jasno wynika, ze teście zapłacili ustaloną sumę, migali się przed zapłatą
                  nadwyżki wynikającą z kaprysów młodych.
        • lahna Re: TESCIOWA 06.01.10, 01:01
          wiesz, racja, że nie mają obowiązku - ale zupełnie inaczej sprawa się
          przedstawia, jeśli przed weselem rodzice jedni z drugimi umówili się, że
          podzielą koszty między siebie (a ja tak zrozumiałam właśnie)

          Jeśli teściowie się umawiali, a teraz nie chcą zwrócić swojej części, to jest to
          niegodziwość z ich strony.
          Jeśli rzeczywiście nie mają pieniędzy, mogliby przecież się umówić jakoś,
          wytłumaczyć... ale stawianie sprawy w ten sposób ("a w ogóle to wszystko bylo
          nie po mojemu, więc teraz wam kasy nie oddam") jest poniżej wszelkiej krytyki...
        • ajagaz Re: TESCIOWA 06.01.10, 09:50
          WESELE BYLO Z POMPA NA ICH ZYCZENIE I NA SPOTKANIU Z MOIMI RODZICAMI ZGODZILI
          SIE NA WSZYSTKIE KOSZTY I NA ICH PODZIAL - polecam czytac zanim bluzgniesz.
      • lahna Re: TESCIOWA 06.01.10, 01:19
        O rany boskie, normalnie jakbym o mojej teściowej czytała!

        Prawie zepsuła mi wesele, bo obraziła się śmiertelnie na moją mamę za jakiś
        wyimaginowany afront (cytuję "spojrzenie z wyższością". Nikt oprócz niej tego
        nie zauważył, poza tym moja mama jest ostatnią osobą na świecie, która mogłaby
        na kogokolwiek spojrzeć z wyższością ;) ), skrytykowała moją sukienkę (że za
        droga - jej znajoma szyje za 800 zł) i stwierdziła, że "nie dopuszczono jej" do
        przygotowań...

        Wałkowanie przez nią non stop tematu "kto na kogo spojrzał na weselu" trwało
        półtora roku, aż wszyscy, z bliższej i dalszej rodziny, mdleli już na sam dźwięk
        słowa "wesele"... przykre słowa pod adresem mojej rodziny wypowiadane przy mnie
        (ciągle tylko i wyłącznie w kontekśce wesela) i inne przyjemności...

        Ale ostatnio jej się odmieniło, temat się nie pojawia, wszyscy odetchnęli z ulgą
        (najbardziej ja i mąż), a nawet - o dziwo - moja mama wróciła do łask :)
        (ciekawe, na jak długo, hehe)

        Tak więc nie traćcie nadziei! :)
        • lili-2008 Re: TESCIOWA 12.01.10, 15:03
          Matko, to chyba ja mam teściową-anioła:D
    • enith Re: TESCIOWA 06.01.10, 07:09
      Jeśli, podkreślam, jeśli umówiliście się wszyscy wcześniej, że rodzice obu stron opłacają wesele po połowie i jeśli w czasie tych ustaleń nikt nie oponował, odmowa teściów, by spłacić twoich rodziców jest absolutnie nie na miejscu. Była umowa, był na pewno bieżący wgląd w wydatki, jeśli coś się nie podobało, wtedy należało negocjować, a nie teraz się wypinać. Uważam, ze teściowie postępują źle, ale... nie dasz rady zmusić ich do zapłaty należnej kwoty. Tym samym obowiązek spłacenia twoich rodziców spoczywa na tobie i twoim mężu i absolutnie nie pojmuję, jak możesz pisać, że się na to nie godzisz. Uważam, ze skoro teściowie odstawiają cyrk, to przynajmniej ty nie powinnaś. Zaproponowanie rodzicom powolną spłatę kwoty, którą są winni teściowie, uważam za stanięcie na wysokości zadania i najlepsze wyjście z tej sytuacji.
      • ajagaz Re: TESCIOWA 06.01.10, 09:48
        Roszczeniowa synowa? Chyba sobie jaja robicie.

        Wesele z pompa bylo poniewaz tesciowe nie zgodzili sie na skromny slub w gronie
        najblizszych.

        Ustalili wszystko z moim rodzicami a teraz nie chca oddac bo wszystko bylo nie
        po ich mysli.

        Przyznala dzis ze nic ja nie interesowalo w zwiazku ze slubem bo nie pomyslala
        ze powinna sie zapytac czy jej syn na buty do slubu.

        A co do komentarzy do plazm itp. Nie zazdroszcze i nie licze. Tymbardziej nie
        chce nic od nich. Tylko zastanowcie sie jak to juest jak moja tesciowa z braku
        argumentow zaczyna plakac i mowic zeby moj maz za nich splacil ich dlug moim
        rodzicom a w tle te sprzety. Chodzilo tylko o to ze wiem ze dla nich to nie majatek.
        • enith Re: TESCIOWA 06.01.10, 10:08
          > chce nic od nich. Tylko zastanowcie sie jak to juest jak moja tesciowa z braku
          > argumentow zaczyna plakac i mowic zeby moj maz za nich splacil ich dlug moim
          > rodzicom a w tle te sprzety. Chodzilo tylko o to ze wiem ze dla nich to nie maj
          > atek.

          No ale co zamierzasz zrobić? Przystawić niesłownym teściom pistolet do głów i zażądać spłaty? Obrazić się na całe życie? Robić kwasy? NIE MA ZNACZENIA majątek teściów, tylko ich chęć, a raczej brak, do wyłożenia umówionej kwoty. Teraz piłka jest na twoim polu, czyli rozmowa z rodzicami i umówienie się na formę oraz termin spłaty, jeśli oczywiście twoi rodzice się zgodzą. A teściów olej, bo NIE MASZ innego wyjścia.
          • ajagaz Re: TESCIOWA 06.01.10, 10:16
            Nie chce sie na to zgodzic bo wiem ze tak pojda na latwizne. My splacimy kase o
            oni sie zachowaja jak gdyby nigdy nic. A jesli powiemy ze musimy znalezc jakis
            inny spoosb to pewnie sie za kilka dni okaze ze nie ma problemu i kasa sie
            znajdzie. Juz to przerabialismy...

            Myslalam ze zaproponuja jakies rozwiazanie. Ze nawet za rok oddadza pieniadze. A
            nie postawy - ze Nie bo nie.
            • ajeje Re: TESCIOWA 06.01.10, 10:31
              Ja bym radziła zacisnąć zęby i zapłacić. Na przyszłość natomiast
              gdyby teściowie cokolwiek chcieli w Waszym życiu organizować
              reagować zimnym „już nam rodzice wesele wyprawili, teraz to
              dziękujemy”. Jeszcze trzeba pamiętać na przyszłość że z tymi ludźmii
              to jak z bankiem, zapłacone jest dopiero wtedy gdy pieniądze są na
              koncie.
              • ajeje Re: TESCIOWA 06.01.10, 10:35
                A, jedna ważna sprawa - uszanuj godność swojego męża, nawet nie
                wyobrażasz sobie jak on się czuje. On naprawdę nie może nic, bo
                rodziców nie zmusi, a sam płaci z Waszych pieniędzy. Pomyśl przez
                chwilę czy ta cała afera warta jest tego że on nie będzie w
                przyszłości Cię traktował jak partnera a jak księgowego.
            • attiya Re: TESCIOWA 12.01.10, 11:44
              na twoim miejscu uniosłabym się jednak honorem
              a przy każdej nadarzającej się okazji na prawo i lewo informować, że z kasy,
              którą zebraliście na weselu sami musieliście zapłacić za wesele (oczywiście tę
              drugą część zapłacili Twoi rodzice)
              Gadanie osób trzecich to o wiele gorsza perspektywa niż zmuszanie kogoś doc zegoś
              • makurokurosek Re: TESCIOWA 12.01.10, 14:18
                Przeczytaj uważnie pierwszy post autorki. Teściowie zapłacili część kasy, nie
                chcieli zapłacić równicy która wyszła między zakładanymi kosztami, a
                rzeczywistymi kosztami. Swoją drogą zachowanie autorki nie świadczy o niej
                najlepiej
              • magdafil Re: TESCIOWA 25.02.10, 16:19
                attiya napisała:

                > na twoim miejscu uniosłabym się jednak honorem
                > a przy każdej nadarzającej się okazji na prawo i lewo informować,
                że z kasy,
                > którą zebraliście na weselu sami musieliście zapłacić za wesele
                (oczywiście tę
                > drugą część zapłacili Twoi rodzice)
                > Gadanie osób trzecich to o wiele gorsza perspektywa niż zmuszanie
                kogoś doc zeg
                > oś

                TAK!! to jest rewelacyjny pomysl!! rozgadaj na prawo i lewo jaka z
                Twojej tesciowej to "wredna baba", badz honorowa!!
                Niech wszyscy w okolicy wiedza!! Wynajmij powierzchnie reklamowa!!
                Nie szczedz na to kasy (mozesz przeznaczyc ta kase z wesela!)
                I koniecznie podaj dane osobowe Twojej tesciowej!!

                Co za kobieta, nie zaplacic za fanaberie synowej?? Za jej obraczki i
                suknie slubna!! Ja bym przypominala o tym przy kazdej okazji i
                kazdej osobie!!

                Niech zyje honor!!
        • makurokurosek Re: TESCIOWA 07.01.10, 00:50
          > Przyznala dzis ze nic ja nie interesowalo w zwiazku ze slubem bo nie pomyslala
          > ze powinna sie zapytac czy jej syn na buty do slubu.

          Przepraszam ile wy macie lat, że to teście mają kupić panu młodemu buty
        • ssnn Re: TESCIOWA 12.01.10, 23:51
          ajagaz napisała:

          > Roszczeniowa synowa? Chyba sobie jaja robicie.

          A Ty sobie jaj nie robisz czasem?
          Skąd się biorą tacy ludzie?...

          > Wesele z pompa bylo poniewaz tesciowe nie zgodzili
          > sie na skromny slub w gronie najblizszych.

          Wow, to czyj to był ślub?

          > Ustalili wszystko z moim rodzicami a teraz nie chca oddac
          > bo wszystko bylo nie po ich mysli.

          Skoro ustalali to między sobą, to co to Was obchodzi?
          Nie wyobrażam sobie ani robić swojego ślubu/wesela pod czyjeś dyktando, ani wydawać cudzej kasy bez otrzymania jej w garść/na konto, z uzgodnieniem zakresu wydatków. Kosmos.

          > Przyznala dzis ze nic ja nie interesowalo w zwiazku ze slubem bo
          > nie pomyslala, ze powinna sie zapytac czy jej syn na buty do slubu.

          A powinna pytać o buty?
          Jak Was nie było stać ($ czy też psychicznie) na samodzielność czyli małżeństwo, trzeba było się wstrzymać.

          > mowic zeby moj maz za nich splacil ich dlug moim
          > rodzicom a w tle te sprzety.

          Twoi rodzice zrobili kiepski deal. Pójdziecie do sądu, naślecie komornika?

          Nawiasem mówiąc ,ciekawa jestem, czy Twój mąż też taki zszokowany?
    • velluto Re: TESCIOWA 06.01.10, 11:30
      skoro słowo się rzekło - to wypadałoby ponieść konsekwencje. Z tym
      że nie jestem pewna, czy ustalono sprawę w szczegółach, czyli ile to
      konkretnie ma kosztować. Być może tu tkwi problem - mowa była o
      podziale kosztów ogólnie, a każda ze stron inaczej
      rozumiała "niezbędne koszty" i stąd teraz kwas. Jeśli tak było (bez
      konkretów) to winne są obie strony - i jedni i drudzy powinni się
      konsultować, jedni interesować się przygotowaniami, drudzy -
      upomnieć o kasę wcześniej i rozmawiać detalicznie o kosztach.

      natomiast cała ta wyliczanka jest żenująca, powinniście sami
      zapłacić za wesele i tyle. Nie docierają do mnie argumenty
      że "teściowa chciała" - dorośli ludzie robią tak jak sami uważają za
      stosowne, widać weselicho na cudzy koszt wam nie przeszkadzało.
      • madziaq Re: TESCIOWA 06.01.10, 12:47
        > natomiast cała ta wyliczanka jest żenująca, powinniście sami
        > zapłacić za wesele i tyle. Nie docierają do mnie argumenty
        > że "teściowa chciała" - dorośli ludzie robią tak jak sami uważają za
        > stosowne, widać weselicho na cudzy koszt wam nie przeszkadzało.

        A dlaczego by miało przeszkadzać? Zazwyczaj to nie jest tak, że młodzi mają
        genetyczną awersję do wesel (choć zdarza się) ale nie mają funduszy na wystawne
        wesele, więc chcą organizowac mniejsze przyjęcie. Jeśli w tym momencie rodzice
        zaoferują pomoc finansową, bo sami chcą, żeby przyjęcie z tej okazji było
        bardziej uroczyste, to ja nie widze problemu. Dorośli ludzie umieją dogadać się
        w różnych sprawach, w tym finansów. Jeśli jedna dorosła osoba chce innej
        dorosłej osobie sfinansować coś w ramach prezentu to nie jest to żenujące tylko
        bardzo miłe. Czy jak rodzice zaproszą Cię na obiad do restauracji np z okazji
        urodzin i za niego zapłacą to uważasz, że to żenujące?
        • ajagaz Re: TESCIOWA 06.01.10, 14:15
          madziaq - dziekuje:)
    • megi1973 Re: TESCIOWA 07.01.10, 10:08
      jak można nazywać matkę swojego męża(z którym dopiero co stałaś
      przed ołtarzem w kościele) starą wariatką i wstrętną babą???
      przecież to jego matka!!! kłócić się kilka dni po ślubie-a gdzie
      dalej? chciałaś skromnego wesela-trzeba było postawić na swoim i
      zrobić skromne!!!a nie ucieszyłaś się jak dziecko że zapłacą za
      twoje widzimisię w postaci bardzooo drogiej obrączki-a tania to już
      nie spełni swojej roli czy co? czy koniecznie musi być gruba na pół
      palca i wysadzana brylantami żeby koleżanki widziały z daleka że
      zmieniłaś stan cywilny;) teściowie nie zapłacą i ich nie zmusisz-a
      jak chcesz oddać swoim rodzicom oddaj z zebranych na weselu i tyle
      • falka_85 Re: TESCIOWA 07.01.10, 10:41
        > chciałaś skromnego wesela-trzeba było postawić na swoim i
        > zrobić skromne!!!

        Czyli kłócić się z matką swojego przyszłego męża jeszcze przed ślubem, to już
        nie wiem co gorsze ;)
        • aneta-skarpeta Re: TESCIOWA 07.01.10, 11:46
          kwas straszny

          jesli tesciowie sie zobowiazali to przykre , że sie teraz wymiguja.

          Jesli juz kiedys ich przetrzymaliscie i "znalezli" pieniadze to
          czekajcie, a ze swoimi rodzicami porozmawiaj , ze jakby co to sami
          zwrocicie

          a żeby takich sytuacji uniknąc to najlepiej wyprawiac wesele za
          swoje. tak prawda
    • black-mama Re: TESCIOWA 07.01.10, 11:54
      Jesli była umowa między rodzicami panny młodej i pana młodego co do
      podziału kosztów, a potem jedna strona sie wycofuje - po fakcie-
      uważam to za straszne chamstwo i złodziejstwo. Nie wiem dlaczego
      niektórzy najeżdzaja na autorke postu. W wielu domach tak jest, że
      to rodzice finansuja wesele- taka tradycja- tu sami sie zaoferowali,
      nikt ich do niczego nie zmuszał. A tesciowa tej dziewczyny jest
      zakłamana i uwazam, że powinna zwrócic pieniądze rodzicom panny
      młodej- tak jak umawiali sie wczesniej.Przeciez mogli powiedzieć
      wczesniej, ze nie sfinansuja bo nie mają, albo maja inne wydatki-
      wtedy wesele było by mniej wystawne- ale nikt nie miał by do nikogo
      pretensji- uwazam, że słusznie.
      • evrin zgadzam sie z black-mama 07.01.10, 12:35
        Moja tesciowa jest taka sama ale my wiedzielismy o tym wczesniej. to jej staly numer, mowi ze za cos zaplaci ale "za chwile" wiec sie za nia zaklada kase a potem ona twierdzi, ze nie ma :) kasa nie do odzyskania.

        Jednak koszty weselne to spore sumy wiec na Twoim miejscu bym nie odpuscila. Jak moja tesciowa miala dziwne "jazdy" mowilam do meza ze ma to zalatwic, nie obchodzilo mnie jak, to jego matka, sprawa miala byc zalatwiona. i byla.

        teraz jestescie po slubie wiec juz jej szkoda wydawac na cos co juz BYLO. dlatego my egzekwowalismy obiecane kwoty co do ustalonej daty a w razie czego dzwonila do niej moja mama, ze juz trzeba zaplacic, a ona jeszcze nie dala. Oczywiscie nie bylo mowy, zeby ona nie brala finansowego udzialu w organizacji imprezy bo "co by ludzie powiedziali". Ten tym tak ma.

        teraz mojej tesciowej sie odmienilo, bo jej druga synowa daje jej niezle popalic :) ja sie tylko "zle patrzylam" a tamta jej wywala kawe na lawe, mam ubaw, nie ukrywam :)
        • mala220 Re: zgadzam sie z black-mama 07.01.10, 13:43
          no wlasnie. rodzice nie maja obowiazku wyprawic wesela, ale jesli tak deklaruja,
          to powinni to zrobic. i to nie znaczy ze autorka jest materialistka, i nie
          rozumiem dlaczego tyle nieprzyjemnych komentarzy w jej strone.
          Moja tesciowa tez zadeklarowała pewna sume, potem zaprosiła jakies swoje
          kolezanki, a w rezultacie nie dała ani grosza i nie mial kto za nich zaplacic.
          skomentowała moja suknie, sama kupila sobie dosc droga kreacje bo ona tez bedzie
          w centrum zainteresowania.
          • evrin Re: zgadzam sie z black-mama 07.01.10, 15:14
            dlatego modle sie o corke. matkom synow czesto odbija :(
            • mala220 Re: zgadzam sie z black-mama 07.01.10, 21:27
              noo.. ja mam syna ;)
              • evrin synów, czyli samych, minimum 2 szt 12.01.10, 21:41
                takie mam spostrzezenia, jak kobieta nie ma corki to nie jest najlepsza tesciowa...
                • lili-2008 Re: synów, czyli samych, minimum 2 szt 13.01.10, 10:23
                  moja teściowa ma dwóch synów, bliźniaków i poza czasami głupimi pomysłami jest
                  super teściową, serce na dłoni
            • attiya Re: zgadzam sie z black-mama 12.01.10, 12:08
              evrin napisała:

              > dlatego modle sie o corke. matkom synow czesto odbija :(
              już się boję :-)
              ponoć najlepiej umrzeć w odpowiednim momencie
              najlepiej z tydzień po ślubie syna
              i zostawic koniecznie synowej z jeden dom, z jedno mieszkanie i ze dwa samochody
              aha i jakąś fajną działeczkę na Mazurach
              • evrin Re: zgadzam sie z black-mama 12.01.10, 21:42
                Niesamowite sa Twe wnioski po tym jednym zdaniu :)
    • ajagaz Re: TESCIOWA 08.01.10, 10:49
      A teraz dla podsumowania watku.

      Bardzo mi bylo zle za te wszystkie ataki na moja osobe. Nie jestem zadna
      materialistka ale nie cierpie nieuczciwosci i niedotrzymywania obietnic. I mam
      do mojej tesciowej pretensje nie o to ze mnie traktuje tak czy inaczej. Mam
      pretensje o to ze traktuje tak swojego syna i nieobchodza jej jego uczucia i to
      ze musi sie strasznie czuc przed moimi rodzicami.

      Sytuacja rozwiazala sie tak , ze tesciowa na drugi dzien zadzwonila z
      przeprosinami i powiedziala ze pieniadze jej maz znalazl bo on twierdzi ze
      liczyl sie z roznica w zaplanowanych kosztach ok 2 tys. i je ma odlozone.I stad
      moja zlosc - bo wiedzialam ze jesli jej ulegniemy to splacimy ten dlug a oni
      kupia sobie cos innego za. A jak nam braknie na zycie to pojdziemy do moich
      rodzicow po pomoc a nigdy do nich.

      Tesciowa przepraszala swojego syna przez 2 dni 5 razy. Ale niesmak pozostal...

      Dzieki za wszelkie slowa poparcia. Tak- rodzice zrobili nam wesele. Wahalismy
      sie nad opcja cichego obiadu a weselem i tesciowie nas namawiali na wesele. Tak
      - przyszli ich znajomi i rodzina. Tak - znali koszty lacznie z ta cholerna
      obraczka przed slubem. Tak - nie odezwali sie nic ze cos im sie nie podoba.
      Niepomogli przy organizacji wesela - zostawili wszystko moim rodzicom , bo my
      mieszkamy w innym miescie. A potem skrytykowali wesele i zrobili wszystkim wyrzuty.

      Wiec darujcie sobie te wszystkie teskty obrazliwe nastepnym razem i czasem
      pomyslcie.
      • makurokurosek Re: TESCIOWA 08.01.10, 11:36
        Sadzę, że jak będziesz małżeństwem troszkę dłużej niż kilka dni i wszystkie
        sprawy finansowe będą tylko i wyłącznie waszym problemem, zrozumiesz, że czasami
        mimo extra sprzętu i mieszkania brakuje kasy i niespodziewany dodatkowy wydatek
        może być problemem. Sądzę również, że nie ubyłoby wam gdybyście różnicę między
        ustalaną kwotą a faktyczną kwotą ponieśli wy. Nie wyobrażam sobie również aby za
        obrączki płacili teście czy twój pierścionek zaręczynowy również był przez nich
        sponsorowany ?
        Masz dużo racji ale brakuje ci doświadczenia życiowego.
        • maglow1 Re: TESCIOWA 08.01.10, 12:16
          Byś może rzeczywiście autorce brakuje doświadczenia życiowego, ponieważ jest
          młodą osobą i swieżą żoną.Jednak rozumiem jej rozgoryczenie, złosć i niechęć do
          teściowej.Również czułabym sie strasznie oszukana.Myślę,że powinnaś postarać się
          zapomnieć o tej sprawie dla Waszego dobra i starać się (wiem,ze to bedzie
          trudne)żyć z teściami w zgodzie...
        • madziaq Re: TESCIOWA 08.01.10, 12:28
          No ale trudno uznać koszty wesela za NIESPODZIEWANY wydatek, chyba z dnia na
          dzień się to nie stało??? niespodziewanie to się może popsuć samochód, który
          trzeba natychmiast do mechanika odstawić, a wesele przygotowuje się zazwyczaj co
          najmniej przez kilka miesięcy i koszty znane są wcześniej. Nie jest raczej tak,
          że wesele się skończyło a tu nagle z niewiadomych przyczyn trzeba jeszcze coś
          extra dopłacić. Wszystkie umowy spisuje się z wyprzedzeniem, więc jak coś wydaje
          się za drogie to trzeba negocjować albo poszukiwac tańszej opcji wcześniej, a
          nie po fakcie się ocknąć, że nie ma kasy.
          • makurokurosek Re: TESCIOWA 08.01.10, 14:24
            Jeżeli w początkowych wyliczeniach koszt wesela wyniósł załóżmy 15 tys, a w
            końcowym rozliczeniu 25 tys to 10 tys ( czyli dodatkowe 5 tys na każdą rodzinę)
            jest jakby nie było niespodziewanym wydatkiem, mimo iż o cząstkowych kwotach
            wzrostowych jesteśmy informowani.

            ". Nie jest raczej tak,
            > że wesele się skończyło a tu nagle z niewiadomych przyczyn trzeba jeszcze coś
            > extra dopłacić"

            Jeżeli rozliczenie jest po weselu to ta różnica 10 tys jest dodatkowym extra
            wydatkiem. zgadzasz się na niewielkie zmiany ale nie do końca jesteś świadoma
            końcowej ceny i ta cena często jest dla nas zaskoczeniem.
            "Wszystkie umowy spisuje się z wyprzedzeniem, więc jak coś wydaj
            > e
            > się za drogie to trzeba negocjować albo poszukiwac tańszej opcji wcześniej, a
            > nie po fakcie się ocknąć, że nie ma kasy "

            I tu również tak było, tylko że kwota ustalona od kwoty rzeczywistej znacznie
            się różni.
            • madziaq Re: TESCIOWA 08.01.10, 14:37
              No ale jeśli jesteśmy na bieżąco informowani o zmianach w kwotach cząstkowych,
              że np. orkiestra miała kosztować 3 tys a kosztuje 4 tys to tylko nasza wina, że
              te informacje jednym uchem wpuszczamy a drugim wypuszczamy. Jak w knajpie
              wybierasz obiad i nie patrzysz na cenę, a potem zaskoczy Cię rachunek, to możesz
              mieć pretensję tylko do siebie a nie do restauracji.

              Można było na początku ustalić, że np. teściowie mogą do wesela dołożyć 10 tys.
              a ani grosza więcej, bo więcej nie mają. Wtedy za ewentualne dodatkowe bajery
              młodzi mogliby sami zapłacić albo z nich zrezygnować. A nie robić tak, że w
              trakcie przygotowań nikt nie zgłasza sprzeciwu co do finansów, a potem nagle zonk.
              • makurokurosek Re: TESCIOWA 08.01.10, 16:28
                Załóżmy, że planujesz zakup mebli do pokoju dziecięcego przeglądasz katalog,
                wybierasz komplet za około 2 tys. Idziesz do sklepu i wpada ci w oko łóżko które
                jest o 200 zł droższe, mówisz no nic to tylko dwieście zł, biorę je no ale do
                tego łóżka dobierasz już inną komodę i regał wszystko jest tylko nieznacznie
                droższe. Przy kasie okazuje się, że komplet nie kosztuje 2000 ale 3000.
                Zmieniając meble wiedziałaś o różnicach w cenie więc skąd nagłe zaskoczenie
                przy kasie, skąd złość, pewnie stąd że nie każdy chodzi z kartką i sumuje
                wszystko po kolej
                • madziaq Re: TESCIOWA 08.01.10, 17:05
                  Ja jak mam DUŻY wydatek pred sobą, to sumuję. Nigdy nie wyrabiam się w
                  pierwotnie założonym budżecie, no niestety, ten model tak ma :) Ale nie jest też
                  dla mnie zaskoczeniem, ile mam na końcu zapłacić. A jeśli by było, to jedynie do
                  siebie mogę mieć o to pretensje, a nie do pani w sklepie, która mi wszystkie
                  ładne łóżeczka zaprezentowała. No a tym bardziej nie przyszłoby mi do głowy
                  powiedzieć, że ja w takim razie cześci nie zapłacę, bo nie mam pieniędzy :P
                  Oczywiście w przypadku mebli można z cześci zrezygnować, ale wesele to zestaw
                  usług już wykonanych. No na przykład jak ekipa położyła mi kafelki w łazience, a
                  ja im kazałam wziąć droższą fugę, lepszy klej itp i wyszło drożej, ZA MOJĄ
                  ZGODĄ, to przecież nie powiem im, że sorry, ale ja nie płacę :P
                  • makurokurosek Re: TESCIOWA 08.01.10, 18:16
                    No a tym bardziej nie przyszłoby mi do głowy
                    > powiedzieć, że ja w takim razie cześci nie zapłacę, bo nie mam pieniędzy :P
                    > Oczywiście w przypadku mebli można z cześci zrezygnować,


                    Dokładnie w przypadku mebli można zrezygnować z ich zakupów, w przypadku usług
                    wykonanych już nie. Jednak jeżeli te usługi nie są wykonywane dla nas, a wzrost
                    ich ceny wynika tylko z kaprysu zamawiającego, my zaś jesteśmy tylko płatnikiem
                    to jednak można się wkurzyć, zwłaszcza, że usługa wykonywana jest w dość
                    rozległym czasie i trudno jest każdą zmianę skrzętnie notować by być na bieżąco
                    z przyszłym wydatkiem.

                    "> ja im kazałam wziąć droższą fugę, lepszy klej itp i wyszło drożej, ZA MOJĄ
                    > ZGODĄ, to przecież nie powiem im, że sorry, ale ja nie płacę :P"

                    Jednak jeżeli to nie ty decydujesz się na droższe kafle czy fugi a twoja
                    teściowa, a ty tylko płacisz to raczej byłabyś wściekła że podniosła ci koszty
                    nie licząc sie z twoimi funduszami
          • marysia.a83 Re: TESCIOWA 22.01.10, 21:58
            Madziaq, nie zgodzę się z Tobą. My po weselu musieliśmy dopłacić prawie 3 tys zł, więc nie wszystkie koszty są znane wczesniej. To nie zmienia faktu że jeśli teściowie się zadeklarowali to powinni zapłacić. Podejrzewam że gdyby młodzi wiedzieli że teściowie nie dołożą się do wesela, swój budżet również zaplanowaliby inaczej.Moi teściowie także z wielkim trudem dołozyli się do wesela (zdecydowaliśmy się podzielić koszty wesela na 3 (moja mama, my i tesciowei), potem jak przyszło co do czego,trzeba było prosić się o każdą złotówkę, bo "terminy gonią" a oni nie mają. Nie rozumiem tego: jeżeli cie na coś nie stać to nie deklaruj się i nie zawracaj za przeproszeniem d.py.
      • q_fla Re: TESCIOWA 12.01.10, 23:48
        Tak- rodzice zrobili nam wesele. Wahalismy
        > sie nad opcja cichego obiadu a weselem i tesciowie nas namawiali
        na wesele.

        Nigdy nie zgodzilibysmy sie na to, żeby rodzice nas do czegokolwiek
        namawiali i organizowali ślub.
        Wyznajemy zasade, że jesteśmy dorośli, odpowiedzialni i
        samowystarczalni, rodzice juz zrobili swoje. To jest nasz dzień,
        nasz ślub, nasze wesele, nasze życie.
        Bo często jest tak, że na organizacji wesela przez rodziców sie nie
        kończy...
    • plumka25 Re: TESCIOWA 12.01.10, 11:46
      Współczuję takiej synowej, zamiast się dogadać smaruje na forum, nie
      cierpię dziewczyn, które za każdym razem podkreślają jakich to mają
      wspaniałych rodziców, którzy wszystkim pięknie się zajmują im
      pomagają, a teściowe to dla nich stare wredne baby. Ciekawe jakie Ty
      masz nastawienie do teściowej, moze wyczuwa Twoją empatię? Może w
      ustaleniach weselnych były nie domówienia? Może nastawiali się na
      inne koszty a potem machina pędziła i wstyd im było. Poza tym
      zebraliście kasę z wesela więc wstyd upominać się u rodziców jednych
      i drugich o kasę, jesteście dorośli nic by się nie stało jak częśc
      kosztów byście sami pokryli.
      • falka_85 Re: TESCIOWA 12.01.10, 13:15
        A wiesz co to jest empatia? Może antypatia miało być, albo brak empatii w
        ostateczności?
        • plumka25 Re: TESCIOWA 12.01.10, 22:31
          Dziękuję za poprawienie mnie, rzeczywiście niewłaściwie użyłam słowa
          empatia.
          • falka_85 Re: TESCIOWA 13.01.10, 10:25
            Ależ proszę bardzo, zawsze do usług :-)
    • lili-2008 Re: TESCIOWA 12.01.10, 14:57
      Ale dlaczego ONA ma płacić za TWOJĄ obrączkę???? Wybrałaś droższą niż mąż to
      zapłać za nią.

      Za moje widzimisię teściowie nie płacili.
      • fajny-dom Re: TESCIOWA 12.01.10, 15:38
        Przeczytałam te wszystkie posty i jestem zmartwiona tym:
        -że dorośli ludzie nie potrafili się konkretnie dogadać co do kwoty jaką mogą
        wydać na wesele,w tym przypadku już na początku należało to ustalić a nie mówić
        ogólnikami,
        -że do kosztów wesela wliczane są obrączki i strój Młodej Pary(to jakaś nowość),
        -że jeżeli już doszło do takiego nieporozumienia to Młodzi nie zaproponowali,że
        różnicę sami pokryją(na pewno wówczas Rodzice jedni i drudzy zaproponowali by
        jakieś wyjście)
        Byłam na weselach,gdzie młodzi sami wszystko finansowali właśnie z zebranych
        pieniędzy-prezentów,nie mówiąc o obrączkach,strojach itp.wydatkach,bo tak
        chcieli a wesela były super.
        -Jestem przerażona nastawieniem Młodej do jej Teściowej,co za słownictwo...,i to
        na początku nowej drogi życiowej.Jak będą żyć na dobre i złe w następnym
        okresie,współczuję jej mężowi...
    • iwonka_h Re: TESCIOWA 12.01.10, 19:34
      a dlaczego niby rodzice/teściowie mają Wam finansować wesele.
      jesteście dorośli (jak sądzę) zarabiacie (jak sądzę) to sobie
      finansujcie
      > Nie pozwole na to zebym ja dokladala
      > do wesela
      ten tekst mnie rozwalił. a dlaczego ona (teściowa) ma się dokładać
      do TWOJEGO wesela.
    • zenia78 Re: TESCIOWA 12.01.10, 22:22
      Moj maz chce dokladac z naszych pieniedzy za nich na co ja sie w zyciu nie
      zgodze.Jak wroci za chwile z pracy to czeka nas awantura.On ich nie broni
      tylko jest mu wstyd przed moimi rodzicami.Nie pozwole na to zebym ja dokladala
      do wesela na ktore oni sie zgodzili tylko po to zeby ona z mezem kupili sobie
      nowa 3 kamere ktorej uzywaja raz do roku podczas wigilii.


      Jakbys miala troche honoru to bys ostatni grosz oddala i nie dziadowala po
      tesciach zeby Ci za wesele placili.
    • q_fla Re: TESCIOWA 12.01.10, 23:35
      Żenujące - dwoje dorosłych ludzi bierze ślub i oczekuje, że rodzice
      zrzucą sie na wesele.
      Chyba bym się ze wstydu spaliła.
      Na nasz ślub - skromny - zarobilismy sami, urządzilismy przyjęcie na
      jakie nas było stać, a za część pieniędzy wyjechalismy w wymarzoną
      podróż. Przez ostatnie wakacje na studiach nie wylegiwaliśmy sie
      brzuchami do góry, tylko pracowaliśmy ciężko za granicą.

      • black-mama Re: TESCIOWA 13.01.10, 15:04
        q-fla przejrzyj sobie cały wątek a może zrozumiesz jakie bzdury
        wypisujesz..
        • megi1973 Re: TESCIOWA 13.01.10, 15:39
          dlaczego sądzisz że q-fla pisze bzdury??? ma rację dziewczyna!!!
          • black-mama Re: TESCIOWA 13.01.10, 15:41
            Ponieważ autorka wątku nie oczekiwała wcale że rodzice sfinansuja
            jej wesele-rodzice sami się zaoferowali a ona na to przystała. tyle
            w temacie
            • q_fla Re: TESCIOWA 13.01.10, 17:28
              > jej wesele-rodzice sami się zaoferowali a ona na to przystała

              To mi się raczej z przyjęciem komunijnym kojarzy.
              Imo, to nie był ich ślub, tylko rodziców, skoro na to pozwolili
              (dorosli ludzie!), to teraz mają. Nie oni pierwsi i nie ostatni,
              niestety sądząc po lekturze tego wątku.
            • makurokurosek Re: TESCIOWA 13.01.10, 17:34
              tylko, że teście zgodzili sie na początkową kwotę i tą kwotę włożyli do koperty
              i dali ją w dniu ślubu. Kłótnia i zgrzyty pojawiły sie z powodu różnicy kwoty
              zaplanowanej od kwoty rzeczywistej. Przy czym w kwotę tą wchodzi nie tylko
              wesele ale również ubiór jak i obrączki, a to chyba wydatek pana młodego a nie
              jego rodziców
    • evvik Re: TESCIOWA 26.01.10, 14:16
      Chroń mnie Panie Boże przed "taką wariatką" "taką wstrętną babą"
      jak ajagaz-a.
      miec TAKĄ synową-koszmar i strach,że zmarnuje mi syna.
      Kochane młode mężatki, podobne do ajagaz- zastanówcie się trochę
      przed napisaniem takiego posta, bo tylko sobie wystawiacie złą
      opinię, nie tym biednym teściowym.
    • brahenn Re: TESCIOWA 30.01.10, 15:47
      Jeśli wcześniej ustalili podział kosztów, a teraz się wymigują to jest to
      nieuczciwe i koniec.

      Co do wesel - nie wiem czy sobie wyobrażacie co to czasem znaczy NIE zrobić
      wesela. My nie zrobiliśmy, to byla nasza wspólna decyzja, ale to jaki horror
      przeżyłam z teściową jest nie do pojęcia. Jesteśmy 4 lata po ślubie, a ja do tej
      pory słyszę że ona nie mogła zrobić swojemu jedynakowi wesela i pokazać się
      przed całą rodziną (oczywiście jest to tylko i wyłącznie moja wina). Mało tego
      dostało mi się od siostry teściwej że to jest bardzo nie w porządku taki cichy
      sekretny ślub, w sumie moja rodzina też była nieco obrażona. Powiem Wam że
      gdybym mogła cofnąć czas to bym się chyba zgodziła. Po prostu dla świętego spokoju.

      Autorce właśnie tego spokoju życzę. Wesele i teściów olać, cieszyć się sobą :)

      • michal_powolny12 Re: TESCIOWA 23.02.10, 02:41
        Tyle że w tej sprawie cały spór toczył się o to kto ma pokryć
        niespodziankę to jest wzrost kosztów wesela. Jeżeli umowa była po
        połowie do 15 tysięcy a po weselu okazuje się że fanaberie panny
        młodej nabiły rschunek do 25 tysięcy to co teściowie mają zrobić?
        wyskoczyć z kasy której nie mają? Wygrzebać oszczędności
        przeznaczone coś innego? Zrobić takie świństwo rodzicom to szczyt
        bezczelności. Ot i rozwiązanie zagadki.
    • gku25 Re: TESCIOWA 23.02.10, 12:46
      Nie znam twojej teściowej, nie wiem jakie są układy rodzinne, ale w moim kręgu
      znajomych wszyscy płacili za swoje wesela/kiecki/obrączki z własnej kieszeni. I
      nie było problemu rozliczeniowego.
    • dom-za Re: TESCIOWA 25.02.10, 13:56
      Nie czytałam innych odpowiedzi, ale powiem od siebie, że my sfinansowaliśmy
      sobie WSZYSTKO sami i dziwi mnie płacenie za śluby przez rodziców. Cieszyliśmy
      się, że i jednym i drugim rodzicom się na weselu podobało. Nie porównywaliśmy
      ile jedni, ile drudzy włożyli do koperty.
      Zacznijcie żyć na własny rachunek. Zawsze b edziecie na czyimś sznureczku, jeśli
      ten ktoś będzie za coś płacił. Niezależność finansowa to jedyna droga do wolności.
      Poza tym, szkoda, że masz taką teściową. ZDaj sobie sprawę z tego, że do końca
      jej żytcia będziesz mieć z nią kontakt. Teściowe potrafią zatruć życie. Ja bym
      nie wyszła za faceta, którego matkę miałabym za wstrętną babę, bo prawda jest
      taka, że ślub bierze się z ukochanym i całą jego rodziną. Współczuję.
    • kol.3 Re: TESCIOWA 28.02.10, 20:27
      Twój przypadek wcale nie należy do rzadkości : teściowie najpierw
      domagają się wystawnego przyjęcia ( w celu zaproszenia swoich znajomych
      i zaszpanowania) a potem grosza nie dokładają, no bo kto ich zmusi.
      Musisz uodpornić się na wszelkie próby narzucania czegokolwiek przez
      teściową.
    • natachee Re: TESCIOWA 02.03.10, 10:55
      myślę, że wyjście "nigdy więcej do nich nie pójść" - a raczej rozsądnie podana taka informacja, wspólnie z mężem, że jeśli nie dotrzymają zobowiązań, to zwalniają Was z Waszych - to może być skuteczny kubeł zimnej wody na głowę teściowej. najpierw jednak trzeba by było przećwiczyć taką scenkę, żeby nie stracić głowy.

      mówię z perspektywy 16-letniego związku. moja teściowa też "wypisywała" się z odpowiedzialności, a my tolerowaliśmy, bo jest przecież starsza, bo matka mojego męża, bo szacunek się należy. nie pójdzie z moim tatą do księdza - bo po co tam ona itp. prezent ślubny dostaliśmy od nich chyba po 4-5 latach, bo im się zrobiło głupio. teraz jest coraz gorzej i żałujemy bardzo, że byliśmy nieasertywni.

      to naprawdę może być ten moment, który zaważy na Waszych przyszłych stosunkach i Twoim szczęściu z wybranym.

      aha, nie przejmuj się tymi postami o "roszczeniowej synowej", to tylko żeby podjudzić atmosferę :) no, chyba że nie doceniam tego, jakim można być kretynem!

      i jeszcze jedno: ponieważ w Polsce nie ma grup wsparcia dla synowych, chociaż mądra książka pomoże: Trudne życie synowej.

      powodzenia!
      • mozambique Re: TESCIOWA 03.03.10, 12:06
        owszem powodzenia - w geometrycznym postepie Głupoty !!!!

        "ie pójdzie z moim tatą do księdza - bo po co ta
        > m ona itp"
        no a PO CO TAM ONA !!!??????
      • michal_powolny12 Re: TESCIOWA 04.03.10, 01:37
        Ach co za dramat. Teściowie z kasy na dzwonek nie chcieli wyskoczyć.
        Tragedyja i obraza boska. Bach. Trzeba ich za to ukarać. Niech syna
        nie widują, nich wnuków nie widzą. I obsamarować ich po znajomych i
        sąsiadach należy. Powiem tak. Ważniejsze od kasy jest dobre słowo,
        rada, uśmiech, rzucenie hasła-dacie sobie radę. Co mi po samochodzie
        kiedy lekarz daje mi pół roku życia?
        A co do wyposażenia mieszkania. Niby bogato a wolnej gotówki rodzina
        nie ma. Ma suprer sprzęt komputerowy ale nie do zabawy a pracy.
        • black_tangens Re: TESCIOWA 04.03.10, 11:06
          michal_powolny12 napisał:

          > Ach co za dramat. Teściowie z kasy na dzwonek nie chcieli wyskoczyć.
          > Tragedyja i obraza boska. Bach. Trzeba ich za to ukarać. Niech syna
          > nie widują, nich wnuków nie widzą. I obsamarować ich po znajomych i
          > sąsiadach należy. Powiem tak. Ważniejsze od kasy jest dobre słowo,
          > rada, uśmiech, rzucenie hasła-dacie sobie radę.


          Dobrym słowem nie zapłaci się rachunków za dom czy np. za wesele. Niedawanie
          (dorosłemu) dziecku będącemu w potrzebie pieniędzy podczas gdy sama
          mamusia/tatuś/teściowa itp. żyje dosyć dobrze może być interpretowane jako
          olewanie syna/córki/synowej. Tak na zasadzie: “nie obchodzi mnie, że masz takie
          problemy finansowe, że ciebie niedługo zlicytują. Jesteś przecież dorosły a od
          moich pieniędzy wara”. W takim układzie logiczne jest że zgodnie z zasadą
          wzajemności (dorosłe) dziecko zrywa / ogranicza kontakt z rodzicem.
          I taka jeszcze jedna uwaga: do wielu rodzin pasuje naprawdę powiedzenie, że z
          rodziną to tylko na zdjęciu najlepiej się wychodzi. W związku z tym nie należy
          być zbyt naiwnym i wierzyć we wszystko co obiecuje teściowa czy inny członek
          rodziny. Masz nauczkę na przyszłość.
          • michal_powolny12 Re: TESCIOWA 07.03.10, 11:33
            Znowu to samo. Ktoś naprawdę pozornie może mieć kasę a faktycznie
            jej nie mieć. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć iż o zasobności
            kieszeni rodziców/teściów nic nie mówi posiadanie przez nich dorego
            sprzętu komputerowego czy samochodu. Te rzezy mogą służyć do pracy a
            zarobione pieniądze wydają na kosztowne leki. Nie ma komputera-nie
            ma zleceń-nie ma leków-śmierć. Trudno to zrozumieć? Pewnie temu kto
            zamiast serca (w sensie uczuciowym) ma beton zbrojony i jest
            pozbawiony empatii.
            • aneta-skarpeta Re: TESCIOWA 09.03.10, 14:40
              racja, ale chyba jednak wiekszosc dzieci ( dorosłych wie, czy
              rodzice nie maja na leki, czy komp jest do pracy czy kupiony
              z "kaprysu"?
        • ewiu Re: TESCIOWA 18.03.10, 18:15
          michal_powolny12 napisał:

          > Ach co za dramat. Teściowie z kasy na dzwonek nie chcieli
          wyskoczyć.
          > Tragedyja i obraza boska. Bach. Trzeba ich za to ukarać. Niech
          syna
          > nie widują, nich wnuków nie widzą. I obsamarować ich po znajomych
          i
          > sąsiadach należy. Powiem tak. Ważniejsze od kasy jest dobre słowo,
          > rada, uśmiech, rzucenie hasła-dacie sobie radę. Co mi po
          samochodzie
          > kiedy lekarz daje mi pół roku życia?
          > A co do wyposażenia mieszkania. Niby bogato a wolnej gotówki
          rodzina
          > nie ma. Ma suprer sprzęt komputerowy ale nie do zabawy a pracy.

          Zart


          Kasa to kasa
          a nie kurde jakis usmiech
          to sie usmiechaj kretynie do swoich dluznikow, ja zawsze ide do
          sądu, i po wyroku moge im sie s,iac w twarz!!!
    • aguskazeg Re: TESCIOWA 05.03.10, 19:02
      dziewczyno-odpuść, kochaj męża i nie rób mu takich przykrości, daj sobie spokój
    • justytka Re: TESCIOWA 17.03.10, 21:17
      ajagaz napisała:

      > Moj maz chce dokladac z naszych pieniedzy za nich na
      > co ja sie w zyciu nie zgodze.Jak wroci za chwile z pracy
      > to czeka nas awantura.On ich nie broni tylko jest mu wstyd
      > przed moimi rodzicami.Nie pozwole na to zebym ja dokladala
      > do wesela na ktore oni sie zgodzili tylko po to zeby ona z
      > mezem kupili sobie nowa 3 kamere ktorej uzywaja raz do roku

      co to do ciężkiej cholery znaczy, że się nie zgadasz? niby kto ma płacić za
      TWOJE wesele? twój mąż jest przynajmniej odpowiedzialny a ty jesteś
      rozkapryszoną gówniarą która oczekuje, żeby ktoś płacił za jej suknię
      księżniczki. dorośnij.
      • ewiu Re: TESCIOWA 18.03.10, 18:17
        justytka napisała:

        > ajagaz napisała:
        >
        > > Moj maz chce dokladac z naszych pieniedzy za nich na
        > > co ja sie w zyciu nie zgodze.Jak wroci za chwile z pracy
        > > to czeka nas awantura.On ich nie broni tylko jest mu wstyd
        > > przed moimi rodzicami.Nie pozwole na to zebym ja dokladala
        > > do wesela na ktore oni sie zgodzili tylko po to zeby ona z
        > > mezem kupili sobie nowa 3 kamere ktorej uzywaja raz do roku
        >
        > co to do ciężkiej cholery znaczy, że się nie zgadasz? niby kto ma
        płacić za
        > TWOJE wesele? twój mąż jest przynajmniej odpowiedzialny a ty jesteś
        > rozkapryszoną gówniarą która oczekuje, żeby ktoś płacił za jej
        suknię
        > księżniczki. dorośnij.


        Saa dorosnij gupi blond kretynko
        zgodzii sie na zpalate, to maja placic
        chceli baejcznego weslea, to niech placa
        mlodzi sie dopiero... lokuja

        co to w ogole jest zeby stare pierdy mialy plazmy, a mlodzi ich
        dlugi regulwoali!!
        OBIECALI WYREGULoWAC!
        • lili-2008 Re: TESCIOWA 19.03.10, 14:03
          cóż za poziom, pogratulować...
        • marynica Re: TESCIOWA 08.04.10, 11:10
          Jak tylko pojawi się gdzieś w tytule słowo TEŚCIOWA, to się
          wszystkie młode harpie rzucają z pazurami! Odczepcie się od tych
          teściowych. Sprawa z weselem i jego kosztami to sprawa między
          rodzicami w tym konkretnym przypadku. Niech sobie to sami załatwiają
          między sobą, skoro taka była umowa. Wam nic do tego. Tak samo nic
          wam do ich plazm, megakomputerów i kamer! Jakim prawem liczysz ich
          dobytek? Pracujcie z mężem na swój własny, całe życie przed wami!
    • kobietka_29 Re: TESCIOWA 22.03.10, 12:58
      To tesciowa wychodzila za maz czy wy? To tesciowa nosi twoja obraczke? Czemu
      wogole oczekujesz, ze rodzice zaplaca za wasze wesele? Jesli twoi rodzice
      wychowali taka corunie, ktora wszystko na tacy chce dostac, to ich sprawa, wiec
      zaplacili. Tesciowie nie musza. Jak dorosli ludzie decyduja sie na slub, to z
      zalozenia sa w stanie wszystko sami oplacic. Za jakis czas splodzicie dziecko i
      bedziesz sie tez u tesciow upominac na jego utrzymanie?
      "> Ze nie maja zarobkow - daj mi boze kiedys takie sprzety jakie oni maja w domu
      > kamery, aparaty, plazmy, 2 mmega nowe komputery z monitorami plazmowymi."
      A co cie to obchodzi, jakie sprzety tesciowie maja w domu? Dalas im na nie
      pieniadze, czy jak?
      • kasiaczek181987 Re: TESCIOWA 30.03.10, 13:52
        Boże ,.... BO TAK USTALILI !!! nie kapujecie tego ? Nie chodzi o pieniadze tylko
        o ustalenia. Teściowie powiedzieli ze się dołożą. Wiadomo,że pewnie inaczej
        byście planowali ślub gdybyście nie liczyli na ich pieniądze. Dziwni ludzie.,..
        • kobietka_29 Re: TESCIOWA 31.03.10, 15:54
          Nie, nie rozumiem. Ale moze dlatego, ze ja NIGDY nie licze na CZYJES pieniadze.
          Nasz slub i wesele byly moze skromne, ale takie, na jakie MY moglismy sobie
          pozwolic (bez zaciagania kredytu i zebrania u rodzicow). A obraczki tym bardziej
          nie dalabym sobie zaplacic przez tesciowa. Wiecej samodzielnosci zycze.
        • q_fla Re: TESCIOWA 08.04.10, 22:32
          Dla mnie dziwnymi ludźmi są młodzi, którzy pozwalaja rodzicom
          ustalać za nich tak ważne wydarzenie jakim jest ślub.
          To nie są dorosli ludzie, tylko duże dzieci z nieodciętą pępowiną.
          Skoro chcą mieć wypasione wesele, niech najpierw na nie sami
          zarobią, podobno sa dorośli. Podobno....:D
    • dupy_nie_urywa Re: TESCIOWA 01.04.10, 11:45
      poszłaś na łatwiznę i masz za swoje !
      sami jesteście sobie winni !
      wogółe co to za facet z Twojego "męża" co go nie stać na obrączki -
      porażka, żal, smutek i brak słów..
      • deszczowa.parasolka Re: TESCIOWA 06.04.10, 14:24
        dupy_nie_urywa napisał:

        > poszłaś na łatwiznę i masz za swoje !
        > sami jesteście sobie winni !
        > wogółe co to za facet z Twojego "męża" co go nie stać na obrączki -
        > porażka, żal, smutek i brak słów..

        Co za tekst... Miała sobie wziąć 50latka, żeby ją utrzymywał???! Chyba nie
        sprawdzała mu stanu konta zanim przyjęła oświadczyny, zastanów się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka