ajagaz
05.01.10, 20:55
Moje drogie/drodzy,
Jestesmy kilka dni po slubie. wlasnie zaczely sie szarady pomiedzy rodzicami z
rozliczeniem sie za wesele. Moja tesciowa dzis przeszla sama siebie i mam
ochote eksplodowac.
Nie pomagala w organizacji wesela. Tesc wsadzil czesc pieniedzy do koperty i
przyszli na wesele. Tyle.
Poniewaz mieszkamy w innym miescie wszystkim zajeli sie na moi rodzice.
Zgodnie z ustaleniami z moimi tesciami na spotkaniu okolo 3 miesiace przed
slubem. Koszty okreslilismy mniej wiecej z zalozeniem ze napewno w praniu
wyjdzie wiecej.
Teraz ta wariatka dzwoni do mojej mamy i mowi jej ze ona nie ma i nie da
reszty. Wszystko jej nie pasuje. Teraz po fakcie ma pretensje ze wszystko bylo
za drogie. Wylicza moja obraczke - ktora byla drozsza od meza ale ustalona juz
4 miesiace temu. Rzuca sie ze orkiestra mogla byc tansza - zamowiona 1.5 roku
temu. Wszystko jest zle i mowi ze ja odsunelismy od organizacji. A tak
naprawde miala to gdzies.
Wymawia sie ze ma wnuki na utrzymaniu - ktore mieszkajaw Anglii i ich rodzice
swietnie sobie radza.
Ze nie maja zarobkow - daj mi boze kiedys takie sprzety jakie oni maja w domu
kamery, aparaty, plazmy, 2 mmega nowe komputery z monitorami plazmowymi.
Rodzice moi oczekuja jakiejs rozasdnej propozycji ze np oddadze teraz 1tys a
reszte za pol roku. Ale oni poprostu powiedzieli ze nie maja i nie beda brac
pozyczek na moja obraczke.
Moj maz chce dokladac z naszych pieniedzy za nich na co ja sie w zyciu nie
zgodze.Jak wroci za chwile z pracy to czeka nas awantura.On ich nie broni
tylko jest mu wstyd przed moimi rodzicami.Nie pozwole na to zebym ja dokladala
do wesela na ktore oni sie zgodzili tylko po to zeby ona z mezem kupili sobie
nowa 3 kamere ktorej uzywaja raz do roku podczas wigilii.
Zaraz eksploduje i mam ochote nigdy w zyciu tam nawet nie pojsc ale wiem ze
maz mnie zamorduje:)
Upierac sie? Odpuscic?
P.S.Nie trawie tej baby - pol wesela sie pytala o co ona sie rzuca i jest
sfochowana przez cale wesele.