emre_baran
07.09.11, 14:30
Przychodzą mi do głowy rożne myśli, myśle naprzyklad, ze dobrze było by byc pedalem, i ze nie dobrze jest mówić, pedał bo to nieładnie pop pierwsze a po drugie nie wiadomo, czy chodzi o cześć rowerowa czy nie, pozatym myśle czy ja dobrze robię, ze robię to co robię, naprzyklad ze pisze, bo sie wyda i co? Ochyda? Ale postanowiłem, dlatego ze myśle rano, postanowiłem żeby o tym pisać, będę mógł wrócić i za kilka dni sprawdzić czy ja to ciagle jeszcze ja ten sam. Po drugie, to podobno, a napewno już nie żona, słucha tak jak kochanka, kochanka jest wyrozumiała, nie wepchnie palca w oko, tylko za to ze sie nudzi, ze sie kogoś nazwalo pedalem, albo ze sie nie lubi siedzieć obok grubych ludzi, kochanka nie zaatakuje tylko dlatego ze sie niszczy środowisko prasujac garnitur prysznicem, zamiast kurwa zanieść do ekologicznej pralni.
Za oknami światła Wielkiego miasta, rano, a ja myślą ze wikszosc ludzi to kretinees, i ze bardzo bym chciał napisać ze głupie chuje, ale sie boje ze nie wypada, no i ze ja większość to ja tez, i ze zaraz będę se musiał wyprasowac koszule, i ze nie mogę iść biegac, bo zapomniałem spodenek do biegania, a byłem przekonany ze mam, i ze czy wypada mówić spodenki, i znowu o koszuli i ze nie powinienem jednak pracować ubrania prysznicem.
Ja tu jeszcze wrócę i wam pokaże.
Twój
Baran