na forum postu w który będzie opisana cudowna historia ..jak to ,,miś,, odchodzi od żony , rzuca się w ramiona kochanki i żyją długo i szczęśliwie...i nie mogę znaleźć.
Mam nadzieję ...potrzebuję tego i nic.
Same kiepskie scenariusze. U mnie podobnie ...ciekawe jak długo jeszcze wytrzymam...minęły prawie 4 lata od kiedy z Nim jestem. I czekam ...a może tylko seks jest fantastyczny i boję się ,że nie znajdą nikogo kto znowu tak mnie będzie kochał...
może to nie miłość tylko pożądanie...?
tylko czemu patrzy na mnie kiedy śpię ....całuje w ramię na dzień dobry...
już kiedyś pisałam ,że jestem żałosna..nadal tak uważam
to takie małe przemyślenia na poniedziałek wieczór , przy lampce wina, po weekendzie z Nim spędzonym.
Dobranoc