30.10.08, 15:34
Witam Panie po obu stronach "barykady"
Można powiedzieć że jestem tutaj od niedawna, ograniczałam się tylko
do czytania Waszych postów - jestem żoną, szczęśliwą i niezdradzaną(
taka mam nadziejęwink i po przeczytaniu wielu wątków tutaj na forum
nasuneły mi się pewne refleksje.
1. Dlaczego żony i kochanki wylewacie na siebie tyle jadu i złości?w
wielu wątkach była poruszana już kwestia kto jest winien, kto cierpi
bardziej itp. itd.
Moim skromnym zdaniem cierpienie jest po obydwu stronach - żona
cierpi kiedy dowiaduje się o zdradzie a kochanka cierpi kiedy
ów "misio" jak go nazywacie wraca do żony.
Podobno małżeństwo rzecz święta, ale zdradzają nie tylko mężczyźni,
kobiety również i o zgrozo zdrada przeważnie następuje bardzo często
z powodu rutyny,znudzenia?
Przyznam się że kiedyś byłam po "stronie kochanek" ponieważ
związałam się z żonatym mężczyną nie będąc świadomą jakiego jest
stanu. Na szczęscie dla wszystkich szybko ten związek sie zakonczył,
pan ma teraz piękna córeczkę, zastanawia mnie zawsze tylko fakt czy
o jego wyskokach wie żona...ale nie o tym miałam pisać..
Wiele razy padało tutaj stwierdzenie że "do tanga trzeba
dwojga"..owszem trzeba dwojga ale ci "biedni uwiedzeni mężowie" mają
swoje rozumy czyż nieprawdaż?
2. Rozumiem że zony mogą mieć "pretensje" do kochanek o zabieranie
im mężów itp itd. ale ile jest sytuacji że zarówno kochanka jak i
żona nie są świadome jedna drugiej?
Myślę że kochanka jako kobieta wolna (zakładam że stanu wolnego) ma
prawo związać się z meżczyna i tylko od jej sumienia zależy czy
zwiąże się z żonatym.
W każdym temacie są dwie strony medalu.....oczywiście może mi ktoś
zarzucić że nie byłam zdradzona wiec nie wiem co czują zdradzone
żony, owszem nie wiem ale mogę sobie wyobrazić co czułabym
dowiadująć się o zdradzie męza - najpierw bym udusiła jego a potem
wink..żartuję oczywiście..gdyby móju mąż zdradził oznaczało by to
tylko że szuka czegoś czego nie znajduje w naszym związku, nowych
doświadczeń ? nie wiem jak to nazwać....a kochanka..kochanka
wykorzystała męskie myślenie dolna cześcia ciałasmile
3. Taka ostatnia refleksja nasuwa mi się myśląc o małżenstwach gdzie
ktoś ma drugiego bądź nawet trzeciego małżonka i właśnie z tym
następnym małżonkiem jest dopiero naprawdę szczęśliwym....czy można
się pokusic o stwierdzenie że zdrada jednak przynosi jakiś pozytyw??
Teraz możecie mnie "zjechać" z góry na dół smile
To tylko moje spostrzeżenia osoby "czytającej" z boku
P.S. Anais...gratuluję Ci dystansu do życia i otaczających Cię
ludzi...mój szacuneczeksmile
Obserwuj wątek
    • anais_66 Re: Refleksje 30.10.08, 18:55
      Gehamorus! Bardzo rozsądnie i "trzeźwo" podchodzisz do tematu. Bez
      złych emocji, bez plucia jadem i wulgaryzmów. Podsumowałaś w jednym
      wpisie wielomiesięczne potyczki na tym forum i awantury. Pewnie i
      tak do wielu piszących tu Twoje słowa nie trafią, bo one wiedzą
      swoje, na wszelkie argumenty są głuche i wciąż powtarzają swoje
      prawdy, niezależnie czy dany wątek tego dotyczy, czy nie.
      A Twój p.s. bardzo mnie zakoczył. To miłe, dziękuję. Choć nie wiem,
      czym sobie zasłużyłam, bo i mnie nerwy tu czasem ponosiły...
      • anais_66 Re: Refleksje 30.10.08, 18:59
        P.S. A może to była tylko kpina? smile
        • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 19:18
          Anais szaleje i pisze sama z sobą, ale jaja
          Czekam na jeszcze smile

          A to tekst z męskiego forum:
          "Jeśli żonaty facet jest atrakcyjny, to nie musi podrywać tylko sam
          jest podrywany przez kobiety - ku...szony, które dobrze wiedzą, że
          jest on żonaty, ale nic je nie obchodzi, że rozwalą czyjś związek.
          To, że facet jest żonaty oznacza dla takiej laski, że jakaś inna
          kobieta uznała że jest on na tyle atrakcyjny, by się z nim związać
          być może na całe życie. Czyli towar polecany przez inne klientkismile

          Ponadto od zawsze wiadomo, że to co najlepsze się nie znajduje na
          ulicy, tylko się komuś odbierasmile

          W drugą stronę to tak nie działa. Jakoś więcej jest chętnych kobiet
          na faceta z odzysku niz na odwrót - facetów na "używaną" kobietę."
          źródło: forum "mężczyzna" - same sobie znajdzcie gdzie dokładnie
          • anais_66 Re: Refleksje 30.10.08, 19:45
            magiczna_marta napisała:

            > Anais szaleje i pisze sama z sobą, ale jaja
            > Czekam na jeszcze smile

            Mam dla Ciebie złą wiadomość, nie upadłam tak nisko jak Ty i nie
            rozmawiam sama ze sobą sad
        • gehamorus Re: Refleksje 30.10.08, 19:41
          Anais..to nie była kpina, broń CIe panie boże...podoba mi się bardzo
          Twoje hmmm poczucie humoru i zdrowe podejście do niektórych
          spraw....więcej nie piszę bo mi jeszcze ktoś zarzuci że się
          podlizuję haha
          • anais_66 Re: Refleksje 30.10.08, 19:46
            Na razie wyszło na to, że Ty to ja big_grin
            P.S. Magiczna, gdybyś czytała (znaczy umiała czytać) ze
            zrozumieniem... w przeciwieństwie do autorki wątku, nie mam męża.
            • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 20:01
              > gdybyś czytała (znaczy umiała czytać) ze
              > zrozumieniem...

              no tej umiejetności to napewno nie posiadłaś
              coś na Twoim marnym poziomie, ćwicz
              eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/3207/
              • anais_66 Re: Refleksje 30.10.08, 20:14
                Mam prośbę, nie komentuj moich postów. Z góry dziękuję big_grin
    • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 19:55
      > Wiele razy padało tutaj stwierdzenie że "do tanga trzeba
      > dwojga"..owszem trzeba dwojga ale ci "biedni uwiedzeni mężowie"
      mają
      > swoje rozumy czyż nieprawdaż?

      A kochanki to ameby? Rozumu nie mają?

      > Myślę że kochanka jako kobieta wolna (zakładam że stanu wolnego)
      ma
      > prawo związać się z meżczyna i tylko od jej sumienia zależy czy
      > zwiąże się z żonatym.

      No włąśnie prawa nie ma, bo pod względem prawnym ten oto mężczyna
      jest mężem innej kobiety.
      No a najbardziej to chodzi właśnie o to sumienie, widać niektóry
      rodzą się wybrakowani i takowego nie posiadają.

      > 2. Rozumiem że zony mogą mieć "pretensje" do kochanek o zabieranie
      > im mężów itp itd. ale ile jest sytuacji że zarówno kochanka jak i
      > żona nie są świadome jedna drugiej?

      Sytuacje kiedy kobieta nie wie że facet ma żonę to zupełnie inna
      para kaloszy, gromy padają na te świadomie wchodzące w relacje z
      żonatym a nie na te nieświadome.

      > a kochanka..kochanka
      > wykorzystała męskie myślenie dolna cześcia ciałasmile

      czyli jesteś w stanie założyć że część zdrad jest wynikiem tego że w
      związku chwilowy kryzys i przyszła tak kusicielka, i uległ mimo że
      kocha żonę i uznaje to co się stało za błąd?

      > 3. Taka ostatnia refleksja nasuwa mi się myśląc o małżenstwach
      gdzie
      > ktoś ma drugiego bądź nawet trzeciego małżonka i właśnie z tym
      > następnym małżonkiem jest dopiero naprawdę szczęśliwym....


      Jak przychodzi w małżeństwie taki moment że już się go nie da
      uratować to jedna ze stron składa papiery rozwodowe a w momencie
      kiedy pozwu jeszcze nie ma a pojawia się ktoś trzeci można zawsze
      pokusić się o komentarz że to ta 3 osoba jest odpowiedzialna za
      rozpad małżeństwa, bo małżonkowie samodzielnie decyzji o rozstaniu
      nie podejmują, często ta 3 osoba dokłada swoje 3 grosze.

      > czy można
      > się pokusic o stwierdzenie że zdrada jednak przynosi jakiś
      pozytyw??

      Powiem tak, nie wiem czy tak jest tak w każdym przypadku, ale akurat
      w naszym jest tak że umocniło to nasze małżeństwo, a ta kobieta,
      mimo że udało jej się spełnić chwilowo cel jaki sobie postawiła
      teraz odpowie za swoją próbę zemsty na naszej rodzinie w sądzie i
      zobaczy nas tam razem, zakochanych i szczęśliwych i mam nadzieję że
      sąd weźmie pod uwagę mój stan i wyda wyrok na pierwszej rozprawie
      żebym spokojnie mogła iść urodzić dziecko nie myśląc o tym czy
      przypadkiem wariatka nie napadnie na nas jak będziemy wychodzić z
      noworodkiem ze szpitala albo nie będzie chciała porwać naszego
      starszego syna w czasie spaceru. Teraz zanim wyjdę z domu to
      wyglądam przez okno i sprawdzam czy się przypadkiem nie kręci, na
      szczęście na razie cisza, mam nadzieję że tak pozostanie. Mam
      nadzieję że ją złość i zazdrość zje na miejscu za wszystkie nerwy,
      teraz nawet spokojnie zdjęć ze ślubu oglądać nie możemy bo jak ona
      się gdzieś pojawia to odechciewa się oglądać dalej, a te jej
      fałszywe życzenia szczęścia...jedno co mogę przyznać, zawsze się
      maślanym wzrokiem wgapiała w mojego męża, teraz to po czasie widzimy.
      • a_p4 Re: Refleksje 30.10.08, 20:24
        magiczna_marta napisała:
        >
        > Powiem tak, nie wiem czy tak jest tak w każdym przypadku, ale akurat
        > w naszym jest tak że umocniło to nasze małżeństwo, a ta kobieta,
        > mimo że udało jej się spełnić chwilowo cel jaki sobie postawiła
        > teraz odpowie za swoją próbę zemsty na naszej rodzinie w sądzie i
        > zobaczy nas tam razem, zakochanych i szczęśliwych i mam nadzieję że
        > sąd weźmie pod uwagę mój stan i wyda wyrok na pierwszej rozprawie
        > żebym spokojnie mogła iść urodzić dziecko nie myśląc o tym czy
        > przypadkiem wariatka nie napadnie na nas jak będziemy wychodzić z
        > noworodkiem ze szpitala albo nie będzie chciała porwać naszego
        > starszego syna w czasie spaceru. Teraz zanim wyjdę z domu to
        > wyglądam przez okno i sprawdzam czy się przypadkiem nie kręci, na
        > szczęście na razie cisza, mam nadzieję że tak pozostanie. Mam
        > nadzieję że ją złość i zazdrość zje na miejscu za wszystkie nerwy,
        > teraz nawet spokojnie zdjęć ze ślubu oglądać nie możemy bo jak ona
        > się gdzieś pojawia to odechciewa się oglądać dalej, a te jej
        > fałszywe życzenia szczęścia...jedno co mogę przyznać, zawsze się
        > maślanym wzrokiem wgapiała w mojego męża, teraz to po czasie widzimy.
        >

        ty marta nigdy nie potrafisz wypowiedzieć się obiektywnie i na temat, wiesz czemu wszyscy ci zarzucają że "ziejesz jadem" czy jak to tam się nazywa ?
        bo każdy wątek sprowadzasz do jednej i tej samej historii, powtarzasz sie jak katarynka, opowiadasz tą samą historię, odgrażasz komuś w kosmos, klepiesz kiedy to masz termin rozprawy, nadajesz na męża, na rodzinę.

        smutne to niestety, mąż pewnie nie chce poruszać tematu w domu, a ty pękasz z frustracji i próbujesz zwrócić na siebie uwagę jak małe dziecko, które wie że jak zwali wazon to ktoś się nim zainteresuje.

        ale najgorsza to to twoje plotkarstwo, łeb bym ci urwała za takie klepanie na forum na miejscu twojego starego.

        i wiesz co, nie pomyślałaś że takie rzeczy własnie się w sądzie wykorzystuje ?
        think.
        • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 20:57
          na swoje 55 postó 99% jest na forum "kochanki", twoje życie musi być
          bardzo nudne skoro o niczym innym nie potrafisz pisać

          a ja mam męża, rodzinę, swoje pasje i hobby, nawracanie
          puszczalskich, ale widać nie tylko sumienia tym "paniom" brakuje ale
          i rozumu
          • procenty Re: Refleksje 30.10.08, 21:11
            magiczna_marta napisała:

            > na swoje 55 postó 99% jest na forum "kochanki", twoje życie musi być
            > bardzo nudne skoro o niczym innym nie potrafisz pisać

            Nie zebym chciala z Toba wymieniac zdania, ale jak tak sie bawisz w statystyki to sprawdz najpierw iles sama tu naprodukowala....
            Hobby....upsss....
            jak golebica........
          • a_p4 Re: Refleksje 30.10.08, 21:21
            magiczna_marta napisała:

            > na swoje 55 postó 99% jest na forum "kochanki", twoje życie musi
            być
            > bardzo nudne skoro o niczym innym nie potrafisz pisać
            >

            mhm, sprawdziłaś pozostałe, znalazłaś kilka nudnych o szafach,
            wycieczkach i coś tam jeszcze, i co ? nie ma się do czego
            przypierdolić, co marta?

            z każdym kolejnym postem potwierdzasz tylko że jesteś porywcza,
            łatwo cie wyprowadzić z równowagi, szybko zmieniasz niewygodne
            tematy itd itd, a do tego ciągle zastanawiasz się, czy to nie ja
            jestem "twoją" kochanką.
            smile
            tam gdzie masz przeciwników - atakujesz obnażając swoją dziecięcą
            głupotę,
            tam gdzie masz zwolenników - ciągniesz swoje opowieści i szukasz
            poparcia.

            to tyle w kwestii refleksji.




            • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 21:32
              ja zmieniam temat?
              a kto przy każdym temacie w odpowiedzi na moj post na temat
              odpowiada probami dopierdalania i przypasowywania wszystkiego do
              mojej sytuacji?

              widać jesteś bardzo nudna, skoro w 99% tylko na tym forum piszesz,
              ale cóż, każdy ma takie życie na jakie pracuje smile powodzenia
              • a_p4 Re: Refleksje 30.10.08, 21:37
                marta, bo ja w życiu tyle na żadnym forum nie pisałam.
                dopóki nie spotkałam ciebie.

                nie mogę sie powstrzymać żeby nie komentować twoich głupot, sama rozumiesz.
                a twoje opinie o ludziach są paskudne i nie podoba mi się to.


                • anais_66 Re: Refleksje 30.10.08, 21:40
                  Zrozumcie biedną dziewuchę... wink)
                  • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 22:48
                    @anais_66- dziewuche to widzisz codziennie w lustrze malolato
                    • anais_66 Re: Refleksje 31.10.08, 18:10
                      magiczna_marta napisała:

                      > @anais_66- dziewuche to widzisz codziennie w lustrze malolato

                      Dziękuję Ci, że mnie tak odmładzasz, to dla mnie duży komplement big_grin
          • onderun_100 Re: Refleksje 31.10.08, 07:53
            Przepraszam, ale nie mogę się jakoś powstrzymać smile
            Marto, masz męża. Z tym, że niekoniecznie na wyłączność. I to trochę
            boli, nieprawdaż?

            p.s. wiecie, fajnie jest ustalić z facetem, że o "drugich połowach"
            zle się nie mówi.
            • magiczna_marta Re: Refleksje 31.10.08, 11:00
              onderun_100 napisała:

              > Przepraszam, ale nie mogę się jakoś powstrzymać smile
              > Marto, masz męża. Z tym, że niekoniecznie na wyłączność. I to
              trochę
              > boli, nieprawdaż?

              widzę że lepiej się orientujesz w moim małżeństwie niż ja sama
              fusy, szklana kula czy karty tarota, czego używasz?
        • magiczna_marta Re: Refleksje 30.10.08, 20:58
          ten post był oczywiście do a_p4
      • gehamorus Re: Refleksje 31.10.08, 08:39

        > A kochanki to ameby? Rozumu nie mają?
        Owszem mają swoje rozumy, ale nie zwalajmy całej odpowiedzialności
        na kochanki bo nie porwały przymusem owego misia i nie przywiązały
        go do kaloryfera żeby nie uciekł...

        > No włąśnie prawa nie ma, bo pod względem prawnym ten oto mężczyna
        > jest mężem innej kobiety.
        > No a najbardziej to chodzi właśnie o to sumienie, widać niektóry
        > rodzą się wybrakowani i takowego nie posiadają.

        Martuniu droga a gdzie jest zapis prawny zakazujący wiazania się z
        żonatym meżczyzną? wiem że żone zdrada męza może bolec ale w
        większości przypadków zdradza on z pełną swiadomościa a "kochanica"
        z pełną świadomością się z nim wiąze, znając konsekwencje takich
        poczynań..


        >
        > Sytuacje kiedy kobieta nie wie że facet ma żonę to zupełnie inna
        > para kaloszy, gromy padają na te świadomie wchodzące w relacje z
        > żonatym a nie na te nieświadome.

        Niestety zauważyłam że sa piętnowane wszystkie kochanki, niezależnie
        czy sa świadome że ich mężczyzna jest żonaty czy nie...nie mierzmy
        wszystkich jedna miarą...


        > czyli jesteś w stanie założyć że część zdrad jest wynikiem tego że
        w
        > związku chwilowy kryzys i przyszła tak kusicielka, i uległ mimo że
        > kocha żonę i uznaje to co się stało za błąd?

        A nie jest tak? badania nad zdradą wiele razy wykazały że większość
        małżeństw gdzie doszło do zdrady stwarzało pozory szczęśliwości itp
        a tak naprawdę jedna ze stron zawsze odczuwała że cos jest nie tak.
        Mężczyzna szczęśliwy i spełniony w małżeństwie nigdy nie pomysli o
        zdradzie, owszem może sie oglądać za pięknymi kobietami bo płeć
        męska zawsze pozostanie wzrokowcami smile ale kto tak naprawdę nie
        obejrzy sie za piękna kobieta?
        Kiedys rozmawiałam z męzem na temat zdrady, jaki jest jego męski
        punkt widzenia - stwierdził ze ogolnie mozna podzielic motywy zdrady
        na 2 rodzaje : zdrada z nudów, kiedy to mezczyzna ma charaker no
        powiedzmy lovelasa i jedna kobieta mu nie wystarczy tylko musi sobie
        udowadniac ze jest w stanie zdobywac kolejne kobiety. Drugi powod
        zdrady to wlasnie problemy i kryzysy malzenskie - mezczyzni uciekaja
        od problemow,od "bzyczacej" nad uchem zony, od wiecznych pretensji
        zarzutów itp. Nie zauważyłas tego jako mezatka ze maz czasem po
        prostu sie "wylacza" i slucha CIe jednym uchem albo i w ogole?

        >
        > Jak przychodzi w małżeństwie taki moment że już się go nie da
        > uratować to jedna ze stron składa papiery rozwodowe a w momencie
        > kiedy pozwu jeszcze nie ma a pojawia się ktoś trzeci można zawsze
        > pokusić się o komentarz że to ta 3 osoba jest odpowiedzialna za
        > rozpad małżeństwa, bo małżonkowie samodzielnie decyzji o rozstaniu
        > nie podejmują, często ta 3 osoba dokłada swoje 3 grosze.

        Nie rozumiem co to ma do rzeczy, ja mowie o sytuacji kiedy obydwie
        strony sie juz rozstały i zaczynaja "nowe" zycie" w ktorym wtedy
        dopiero napotykaja kogos z kim sa naprawde szczesliwi...


        >
        > Powiem tak, nie wiem czy tak jest tak w każdym przypadku, ale
        akurat
        > w naszym jest tak że umocniło to nasze małżeństwo
        No wiec sama widzisz, ze w jakis sposob cos tej kobiecie
        zawdzieczasz - umocnienie małzenstwa



        • magiczna_marta Re: Refleksje 31.10.08, 10:58
          > Owszem mają swoje rozumy, ale nie zwalajmy całej odpowiedzialności
          > na kochanki bo nie porwały przymusem owego misia i nie przywiązały
          > go do kaloryfera żeby nie uciekł...

          A kto składa 100% winy na kochanki? Powtarzałam juz to kilkadziesiąt
          razy, cała wina oczywiście nie leży po stornie kochanek, ale
          jesteśmy na forum "KOCHANKI" a nie "ZDRADZAJĄCY FACECI" więc
          rozmawiamy o kochankach i o ich części winy

          > Martuniu droga a gdzie jest zapis prawny zakazujący wiazania się z
          > żonatym meżczyzną? wiem że żone zdrada męza może bolec ale w
          > większości przypadków zdradza on z pełną swiadomościa
          a "kochanica"
          > z pełną świadomością się z nim wiąze, znając konsekwencje takich
          > poczynań..

          No właśnie o tę pełną świadomość chodzi, a gromy padają tu tylko na
          kochanki, bo to jest forum tematyczne "kochanki", nie widziałam w
          temacie forum "...i zdradzający faceci". A chodzi właśnie o ten brak
          sumienia i zasad moralnych, dla mnie to po prostu nie do pojęcia, że
          ktoś taki w ogóle chodzi po ziemi, jeszcze raz przypominam, na tym
          forum rozmawiamy o kochankach i o ich części winy.

          > Niestety zauważyłam że sa piętnowane wszystkie kochanki,
          niezależnie
          > czy sa świadome że ich mężczyzna jest żonaty czy nie...nie mierzmy
          > wszystkich jedna miarą...

          Nie wiem czy czytałaś jakieś moje wcześniejsze posty gdzie
          przedstawiałam bardzo dokładnie moje zdanie na ten temat. Ja na tym
          forum nie napisałam ani jednego złego słowa o kobiecie która po
          czasie dowiaduje się o tym że jej facet ma żonę, jedyne co mogę
          zrobić to jej współczuć że została postawiona w sytuacji w której
          już pewnie się zakochała, a okazuje się że facet to szuja. Wtedy nie
          dziwi mnie to że może próbować stawiać facetowi ultimatum że albo
          ona albo żona, jednak po czasie najczęściej rezygnuje bo nie jest w
          stanie być tą drugą- co jest normalne. Dla mnie postawą godną
          najwiekszej pogardy jest świadome godzenie się na bycie drugą.

          > A nie jest tak? badania nad zdradą wiele razy wykazały że
          większość
          > małżeństw gdzie doszło do zdrady stwarzało pozory szczęśliwości
          itp
          > a tak naprawdę jedna ze stron zawsze odczuwała że cos jest nie
          tak.
          > Mężczyzna szczęśliwy i spełniony w małżeństwie nigdy nie pomysli o
          > zdradzie, owszem może sie oglądać za pięknymi kobietami bo płeć
          > męska zawsze pozostanie wzrokowcami smile ale kto tak naprawdę nie
          > obejrzy sie za piękna kobieta?
          > Kiedys rozmawiałam z męzem na temat zdrady, jaki jest jego męski
          > punkt widzenia - stwierdził ze ogolnie mozna podzielic motywy
          zdrady
          > na 2 rodzaje : zdrada z nudów, kiedy to mezczyzna ma charaker no
          > powiedzmy lovelasa i jedna kobieta mu nie wystarczy tylko musi
          sobie
          > udowadniac ze jest w stanie zdobywac kolejne kobiety. Drugi powod
          > zdrady to wlasnie problemy i kryzysy malzenskie - mezczyzni
          uciekaja
          > od problemow,od "bzyczacej" nad uchem zony, od wiecznych pretensji
          > zarzutów itp. Nie zauważyłas tego jako mezatka ze maz czasem po
          > prostu sie "wylacza" i slucha CIe jednym uchem albo i w ogole?

          W każdym związku są kryzysy, ktoś kto twierdzi że jego małżeństwo
          jest szczęśliwe i nigdy się nie sprzecza jest totalnym kłamcą, taki
          związek nie istnieje. Będąc ze sobą 24h prędzej czy później dochodzi
          do sprzeczek, awantur a kochanka świadomie wkraczająca w życie
          faceta w takim momencie ma szanse go choćby chwilowo odciągnąć od
          rodziny, jeśli jednak małżonków łączy miłość najczęściej facet
          uświadamia sobie co mógłby stracić i wycofuje się z relacji z 2
          kobietą i to w zasadzie od tej kobiety zależy czy żona dowie się o
          romansie męża. Są takie któe sobie darują i pójdą "polować" dalej, a
          są takie które będą szukać zemsty (przykładem może być nasza
          sytuacja), są też oczywiście faceci którzy lubią rozrywkę w postaci
          nowych kobiet co jakiś czas, i tu właśnie jest rola kobiet żeby
          nauczyć takich facetów szacunku do naszej płci, a skoro znajdują
          sobie co rusz nowe babki do łóżka, to jak taki facet może mieć
          szacunek do kobiet ? Gdyby takiego gościa jedna z drugą posłała na
          drzewo to by się zastanowił nad swoim postępowaniem, a skoro panie
          takie chętne to co się on będzie czaił?

          > Nie rozumiem co to ma do rzeczy, ja mowie o sytuacji kiedy obydwie
          > strony sie juz rozstały i zaczynaja "nowe" zycie" w ktorym wtedy
          > dopiero napotykaja kogos z kim sa naprawde szczesliwi...

          To o jakiej zdradzie jest tu mowa?

          > No wiec sama widzisz, ze w jakis sposob cos tej kobiecie
          > zawdzieczasz - umocnienie małzenstwa

          "Zawdzięczam" jej jedynie masę nerw. Umocnić małżeństwo mogą różne
          sytuacje, dla jednych rodzin będzie to śmierć dziecka, dla innych
          jakieś inne sprawy, a to że nasze małżeństwo jest mocniejsze jest
          kwestią tego że potrafiliśmy ze sobą rozmawiać i sobie nawzajem
          wybaczyć a nie ta kobieta, jej celem było nas zniszczyć.
      • b_a_b_y_d_o_l_l Re: Refleksje 31.10.08, 14:19
        > czyli jesteś w stanie założyć że część zdrad jest wynikiem tego że
        w
        > związku chwilowy kryzys i przyszła tak kusicielka, i uległ mimo że
        > kocha żonę i uznaje to co się stało za błąd?

        jak kocha to nie ulegniesmile
    • gehamorus Re: Refleksje 31.10.08, 08:23
      pisząc ten post miałam cicha nadzieję że wywołam normalna dyskusję
      na temat nurtujących mnie pytań, niestety znów zakończyło sie
      nieprzyjemna wymiana zdań.
      Magiczna_marto nie znam Cie i nie chce CIe oceniac ale czy kazdy
      watek musi zawierac Twoje ataki na innego forumowicza?
      Na tym forum mozna powiedzieć że "sie udzielam" od wczoraj ale
      wierzcie mi że jak sie czyta takie "pyskówki" to naprawdę odechciewa
      się pisać cokolwiek więcej
      Jesteśmy dorosłymi ludzmi (podobno, aczkolwiek wiek w dowodzie
      osobistym nie świadczy o dorosłośći mentalnej),a czasami mam
      wrażenie czytając niektóre wątki jakbym cofnęła się do czasów
      piaskownicy i kłotni o łopatkę.
      Nie chcę nikogo oskarżać ani osądzać ale zauważyłam że zawsze
      awantura powstaje z jednej strony...
      Drogie panie, żony bądź kochanki,wszystkie jestesmy kobietami nie
      pozbawionymi uczuć i trudno mi zrozumieć kiedy dochodzi do wyzywania
      się nawzajem - czy trzeba posuwać się do wulgaryzmów żeby powiedzieć
      komuś co sie o nim mysli? nie sądzę. Wystarczy odrobina dobrej
      woli...ktoś powie że jesteśmy na forum i każdy ma prawo pisać to co
      chce, owszem tak jest...ale załóżmy że wszyscy tu obecni spotkali by
      się w miejscu publicznym - czy też padały by wyzwiska "ty ku.." itp?
      nie sądzę, bo od razu ktos wezwałby policje.
      Więc taki mój apel z piatkowego poranka - postarajmy się rozmawiać
      jak dorośli ludzie używając swojego rozumu,intelektu (jakkolwiek to
      nazwać) a nie wulgaryzmów spod budki z piwem smile
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      • korona.1 Re: Refleksje 01.11.08, 11:35
        Droga gehamorus, przestan odpowiadac na watki Marty, przestan ja
        wogole czytac i ona sama "zdechnie". Nie denerwuj sie. W zyciu
        bywaja rozne zboczenia a jednym z nich jest wlasnie ta Marta.
        Zignoruj po prostu. Ja mam ja wygaszona i jej watki wogole sie u
        mnie nie ukazuja. I juz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka