alex_k
26.09.11, 09:47
Witam
Przejrzałam forum i dowiedziałam się już sporo na ten temat. Nadal jednak nie mam pewności, czy da się przechować pelargonie zwisające na nieogrzewanym strychu, gdzie przy bardzo niskich temperaturach może panować ujemna temperatura? Da się jakoś opatulić i zabezpieczyć pelargonie przed ewentualnym mrozem? Czy lepiej jest w takich warunkach przechować je w skrzynkach, czy wyjąć sadzonki i powiesić do góry nogami?
Nie mam niestety innego pomieszczenia do przechowania kwiatów (no może jeszcze garaż, ale tam podobna temperatura i w dodatku ciemno, a na strychu jest okno).
Dotąd nigdy nie próbowałam sztuczki z przechowywaniem kwiatów, ale w tym roku wyrosły mi tak piękne, że bardzo chciałabym je zachować.
Z góry dziękuję za pomoc.