izka2609
08.09.12, 09:31
stałam się niestety mimowolnym dokarmiaczem gryzoni.Mam klombik w którym było ponad 50 cebul krokusów,były też w mniejszej ilosci tulipany,narcyzy,cebulice i śniedki.Oprócz tego są tam nieduże krzaczki,wrzosy,miniaturowe floksy.Urządzony jest tak żeby rosło tam coś w każdej porze roku.Niestety poprzedniej zimy wrzosy mi przemarzły więc musiałam je wykopać i postanowiłam kupić nowe.Mąż jako zawodowo zajmujacy się roslinami wziął się za mój klombik.Powiedziałam mu że jakby natrafił na cebulki niech je wkopie w innym miejscu.Posadził ok 10 wrzosów i nie znalazł żadnej cebulki.Wniosek jest jednoznaczny.
Kupiłam nowe krokusy,dokupiłam sobie tulipanów i narcyzów.
Sadziłam cebulki w drugiej połowie wrzesnia.Ostatnio wpadł mi w oczy artykuł o sadzeniu cebulowych gdzie było napisane że w pierwszej połowie wrzesnia nalezy sadzić narcyzy i hiacynty zwłaszcza w rejonie o surowym klimacie(tak jak u nas),natomiast tulipany i krokusy mozna sadzić do połowy października.
Kiedy wy sadzicie cebule?Jak wam rosną?
Mma jeszcze pytanie do terminu wykopywania mieczyków.Ja zawsze wykopywałam na tyle wczesnie żeby jeszcze zdążyły wyschnąć porządnie przed zimą.Natomiast wyczytałam że wykopuje je sie tak samo jak dalie po pierwszych przymrozkach.To prawda?