Dodaj do ulubionych

jak zasiać słoneczniki

05.02.13, 17:45
Chce na wiosnę posiać słeczniki na kawałku ugoru za moim płotem. Nie zależy mi specjalnie na plonach, chodzi o efekt estetyczny.

Jak się do tego zabrać, jak przygotować ziemię. W zeszłym roku rosły tam chwasty wszelakie, na które wysypywałam skoszoną trawę. Kiedy wysiać, czy od razu do gruntu? Jak gęsto wysiać?

Czy nasiona słoneczników mają jakieś odmiany, którą wybrać.

Poradźcie doświadczone ogrodniczy, bo na pewno uprawa słoneczników nie ma przed Wami tajemnic.
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: jak zasiać słoneczniki 05.02.13, 22:22
      w ogrodniczym masz do wyboru i koloru nasion slonecznikow. wybierasz wg obrazka. instrukcja obslugi zazwyczaj z tylu. od siebie dodam, ze lubia wode i duzo nawozow a te odmiany na nasiona sa czesto zjadane przez ptactwo. moja babcia sloneczniki ubierala w rajstopy :)
      • dar61 jak ubrać słoneczniki 06.02.13, 11:32
        {Thea19} o tym, że jej babcia sloneczniki ubierala w rajstopy

        Ciekawe, kiedy, w jakiej fazie to robiła. Bo chyba musiała udostępnić multikwiat zapylaczom?
        Też wymyśliłem tę metodę, w wariancie z pończoch* [jakich kłębowisko odkopałem w rogu ogrodu, zdeponowane przez poprzedników - co miały się marnować].
        Ale kiedy słoneczniki bywały gabarytne, to sposób powyższy zawodzi - stosuję wtedy czapki* z torebek foliowych, przeciwdeszczowo od dołu lekko podszarpanych. Nałożyć je trza, zaplatając ich rączki o najbliższe liście. Każdą wichurę to przetrzyma, choć szeleści bardziej niepokojąco, niż P.tremula. Nerwicowców przestrzegam ;-)
        Ale chyba dla wątkozakładźczyni takie czepki byłyby niezbyt widowiskowe :-)


        */ Ekologia, dawanie drugiego życia nie tylko paletom z drewna, to podstawa.
    • dar61 jak zasłać słonecznikami widok 06.02.13, 12:03
      Po 1. - jeśli {Turnesolka} chce ruderalia ucywilizować słonecznikiem, to chyba nie doczeka się zaniku innych ziół.
      Słoneczne kwiaty nie dają zacienienia na tyle dużego, by zdusić darń.
      Chyba żeby chciała zainwestować jak plantatorzy: orka, odkłączowanie + kultywatorowanie, bronowanie, potem dopiero siew w zagęszczeniu tak 40x40 cm.
      Siew jak najwcześniej, nawet w połowie marca*. Przyspiesza kiełkowanie lekkie namoczenie [jedna doba, nie więcej, bo zamrą bez tlenu zarodki] lub zwilżanie [dłużej] na ligninopodobnych, trzymających wilgoć tkaninach.
      To zwilżanie da metodę do zastarzałych pestek nasion - można prawie na pewniaka podkiełkowywać nasiona i siać potem ostożnie tylko te, którym się kiełek pokazał.
      Pozwala to zmniejszać ilość punktowo-kępkowych zasiewów, bo zwykle zaleca się [suchych nasion] siać 3 szt w jeden dołek.
      Sprawdzone!

      */ Wczesny siew warto wykonać niezbyt płytko, co pozwoli samej siewce zdecydować, kiedy pokaże łeb/pek, jeśli pogoda wiosenna będzie zbyt chłodna - sieję punktowo na 5-7 cm głęboko, w wyciśnięty rączką pikownika dołek, lekko przysypując go ziemią, by kiełek mógł się łatwiej przecisnąć. Zwykle siew czyni się na 3-5 grubości ziarna nasienia, tu czynię to o wiele głębiej.
      Miejsce siewu u mnie zostawiam lekko wciśnięte po to, by widzieć miejsce przy ewent. pieleniu [zwykle doznaczam ten punkt kładąc obok kamień], też i po to, by woda opadowa sama podganiała kiełkowanie.

      */ Tym sposobem wczesnego siewu słoneczniki pokazują się tam o wiele wcześniej - nawet o kilka tygodni - niż samokiełkujące te, jakie mi sikory sieją jesienią. Te samosiejki zaś - łatwo sadzarką do cebul przenosi się w te miejsca, gdzie nasz siew zawiódł, bo pojawiają się samoistnie później.
      Metoda b., ryzykanko b. wczesnego siewu daje pewność, że nie musimy podlewać takich siewów - wydłuża to sezon wegetacyjny, mamy większe tarcze i plon.
      Warunek - zapylacze.
      Na upartego można imitować naturę - siać ... w listopadzie. :-)
      Tarczki w darni im szykując odchwaszczone.
      Sprawdzone!

      Zachwalam naszej {Turnesolce} rozglądnąć się za kępowo rosnącymi, wieloletnimi słonecznikami szorstkimi etc., te łatwo z czasem namnożyć, dzieląc ich kępy, kolonia ich może na stałe dać zmianę widoku, choć na starcie trzeba się nieco postarać. Mają małe kwiaty, kładą się pod swym ciężarem, jeśli kępka samotna, ale z czasem mają mniej starań, niż doroczna walka z siewem u jadalnych i ozdobnych słoneczników. I z sikorami ;-)
      • turnesolka Re: jak zasłać słonecznikami widok 10.02.13, 20:50
        Dziękuję za bardzo szczegółową instrukcję.

        Zastanawiam się co by było gdybym ten pas, bo jest to pas ok 1/2 m wzdłuż mojego płotu, po przekopaniu przykryła taką siatką jaką się daje np pod korę lub kamienie w ogódku żeby chwasty nie rosły. W tej siatce zrobiłabym otwory takie np 15 średnicy i w nie posiała słoneczniki. To powinno chwasty załatwić a korzeniom słonecznika pod tą folią powinno być ok. Folia-siatka dobrze wilgoć utrzymuje.
        Na razie traktuje to jako uprawę jednoroczną bo ten kawałek ziemi będzie docelowo częścią ogródka sąsiadujących segmentów. Ale cała budowa się opóźnia i nie wiadomo kiedy dokładnie będą zbudowane. Więc chciałam tam posadzić słoneczniki żeby mieć widok fajny bo teraz jest mój płot, 1/2 metrowy pas chwasto syfu a za nim okropny płot budowlany.
        • dar61 Jak ubrać słonecznikami płot 11.02.13, 13:48
          {Turnesolka zastanawia się:

          ... co by było, gdybym ten pas po przekopaniu przykryła taką siatką, jaką się daje np pod korę lub kamienie w ogródku, żeby chwasty nie rosły. ...

          Klasyka.
          Chyba chodzi {T.} o tzw. agrotkaninę, nieco droższą - taką na postać splotu płaskich włókien w tę i w poprzek, plandekopodobną [nie o włókninę?]. To nie siatka, woda przenika w nią z trudem. Może ona być przeniesiona bez kłopotu, ma wieloletnią wytrzymałość. Ale w niej nacięcie nie wykorzystane, po ułożeniu w inne miejsce bez zasypki, będzie bramą dla korzeni wsiewek.
          Obie [włóknina, plandeka] - na krótki dystans czasu - jednak powinny się sprawdzić u {T.}.
          Z obsypką korowiny będą ładniejsze :-)
          Nakład roboty jednak duży, a i słoneczniki urosną dopiero w lipcu ponad płot, w październiku zmarnieją, schnąc. Choć bywają malownicze.

          ... chciałam tam posadzić słoneczniki ...

          Sadzenie słoneczników jest dość trudne. ;-) Choć mi, na upartego, udawało się wielokrotnie je - tzw. sadzarką do cebul - przenosić z miejsca na miejsce, ale b. małe siewki, bo one błyskawicznie wrastają głęboko w grunt i sadzarka brała je za płytko, rwała korzeń palowy, czego nie przeżywały.
          Siać je łatwiej.
          Przypomnieć warto, że słoneczniki ozdobne mogą mieć tarcze kwiatowe w kilka na jednej łodydze, wolniej przekwitają, choć są równie wysokie, gdy grunt im sprzyja. I sikor nie skuszą ;-)
          Słaba ziemia żadnym nie sprzyja. Oby u Kręcącej Słonkami urosły jak trzeba.


          Dar61
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka