Dodaj do ulubionych

Czerwone robaki w ogródku

27.10.06, 19:46
W moim ogródku grasuje ogromne stado czerwonych robaków - ok 0,5cm długości,
są płaskie i mają charakterystyczny czerwony "pancerzyk" z czarnym wzorkiem.
Jest ich na prawdę bardzo dużo. Siedzą stadami - na roślinach (szczególnie na
rododendronach) i na ścianach domu. Moje pytanie brzmi - co to za robaki? Czy
są szkodliwe dla roślin? Czy nie będą się wgryzać w styropian ocieplający
budynek?
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Czerwone robaki w ogródku 28.10.06, 08:39
      To kowal bezskrzydły. Nieszkodliwy owad z rodziny pluskwiaków. Zlizują one soki
      wypływające ze zranionych drzew, a także płyny ustrojowe martwych owadów i ich
      larw i butwiejące szczątki roślin. Zwykle lubią lipy, wiązy i klony. Mimo, że
      wygląda to gość niesamowicie owady te nie są szkodliwe i należy je po prostu
      pozostawić w spokoju. Jeśli zaś jest ich dużo można co najwyżej usunąć z ogrodu
      to co je zwabia lub okolice pnia gdzie się zbierają pomalować maścią ogrodnicza
      aby powstrzymać wypływanie soków. Interesującym szczegółem jest to ze występuje
      u tego owada wielopostaciowość, tzn. jedne osobniki mają skrzydła inne
      zredukowane a jeszcze inne wcale ich nie mają i nie są to nimfy lecz owady
      dorosłe.
      Jurek
    • chanel07 Re: Czerwone robaki w ogródku 23.08.16, 19:38
      TEN "robaczek" siedzi na mojej młodziutkiej (1-y rok kwitnienia) ketmii syryjskiej. Siada na pączkach i mam wrażenie, że je "wcina". Obecnie mam 3 ketmie, ta na której zauważyłam "czerwone robaczki" jest jakby najsłabsza. Czy to ich wina? I jeszcze jedna uwaga. Jednego z tych robali niestety zgniotłam i wtedy poczułam jakiś taki mdły zapach. Brrrr . Czytam pozytywne opinie i apele o tolerancję, ale czy mojej ketmii to towarzystwo nie zaszkodzi??? I może jeszcze jedno pytanie. Rudbekia. Według mnie szarawy nalot na liściach. Czy to niezbyt częste podlewanie może być przyczyną, czy to wina tzw. mączniaka. Proszę o pomoc i mam nadzieję, że ktoś obeznany w temacie znajdzie chwilkę aby napisać. Niestety nie mam doświadczenia, bo moja przygoda z ogrodem trwa od niedawna i ciągle się uczę :)
      • dar61 Czerwone OWADY z trąbką 26.08.16, 00:22
        Ech... Brak porad zniechęci nam forumiankę!

        mam wrażenie
        Wrażenie nie zastąpi empirii. Postać, pogapić się, udowodnić.
        Żery takich pluskwiaków to najczęściej ssanie - mają taki aparat gębowy. Efekt? Więdnięcie roślin - ale tylko przy masowym ssaniu. A widziałem już nawet słoneczniki wyssane u sąsiadów tak, że zwiędł im szpaler przypłotowy. Ale to nie kowal im to ssał, a inny pluskwiak, masywny, ciągle głodny. Z moich słoneczników je po prostu strząsałem na płachtę, skradając się, by owad nie spadł sam, ucieczkę tak wdrażając. Com zjadł siemek wtedy - to moje. Sąsiedzi nic nie zjedli.

        niestety zgniotłam i wtedy poczułam
        Oto pierwszy kontakt z pluskwiakiem - a z literatury wyczytać można [beletrystycznej!] o zapachach zapluskwionych pokojów.
        Cały ich naród tak się broni przed zjedzeniem, że z początku odór wydmuchnięty z tchawek owada zgryz przeciwnika rozluźnia, aż on - atakujący - zapamięta do końca odcinka.
        Rozdeptanie udowadnia, co w nich tkwi.
        Ketmi, ssanej okazyjnie, nie powinno nic się sssać, to jest: stać.
        Przy ssaniu masowym: plandeczkę vel folijkę - ciiichuuutko, na paluszkach, nie trącając ni liścia - rozścielić - i POTRZĄSNĄĆ ketmią ku plandeczce, parabolę wymuszonego lotu owada dostrajając amplitudą otrząsu.
        Kowal vel pluskwiak lubi bardziej biegać, ale i lata, szczególnie jak w sile wieku jest.
        Po co to znać?
        By plandeczkę szybko ze strąceń opróżniać, bo pluskwiaki z początku leżą, udając trupa, ale z czasem, przy za długim cyzelowaniu strącania, ewakuują się chyłkiem. Robią to też szybciej, jeśli wi[e]dzą*, że im granie trupa nic nie da.
        Opróżniania warianty: zawinąć, wynieść, unicestwiać/ unicestwiać in situ, byle szybko*/topić w misce z wodą [co sygnalizację im utrudnia!]. Nie podrzucać sąsiadom, bo bydlątka [owady] uparcie wrócą, jeśli ketmia smaczniejsza niż bławatki sąsiada.

        */ Jeśli w czasie podchodów wyczuje {Chanel07} ów pluskwiaczy szanel pięć, a na pewno wyniucha to reszta bandy ssaczy, niech ponowi zbieranie [tak - ręcznie też można, sprawdzałem w boju, acz myłem się długo] lub strącanie pół dnia później. Bo chmurka szanelowa zawiadomił już resztę stada ssaczy i już ich nie ma na soczystych liściach, pędach. Odleciały/ pospadały. Wlezą później. Spraw-dzo-ne.

        Wariant esemesowy:
        Nie jednostka, lecz masy.

        +++
        Rozpisał się Dar61, a to zapewne kowal sztuk jeden był...
        Ale będzie pod ręką gwolii cytatu, jak komu z forumian/-ek zacznie zieleń bez przyczyny więdnąć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka