Gość: normalny To nie jest żadna reguła drogi panie:) IP: 213.17.227.* 01.03.10, 10:00 Gdyby tak było to Polska i Holandia, a nawet Chiny byłyby potegą w kolarstwie, bo całe narody jeżdzą na rowerach. Wiemy dobrze, że nie mamy obecnie nawet jednego Szozdy czy Langa! Chiny też nie mają! To bzdurny artykuł...hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawiedliwy Bzdura totalna!!! Hahahahaha IP: 213.17.227.* 01.03.10, 10:04 Pismaki niewyuczone!!! Hihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mentos Muysimy sie wiecej koksowac! To bedziemy potęga!!! IP: 213.17.227.* 01.03.10, 10:06 Sport komercjalny to sport na pokaz, sztuczny i nienaturalny!!! Polska wierzy w uczciwosc!!! Tylko Małysz i Justyna sa uczdciwi ale sa istotnie mocni i jakos daja radę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gass Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: 193.111.166.* 01.03.10, 10:07 Kolejny jęczący dziennikarzyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Odkad to Kubica... IP: *.102.216.25.rev.optimus.pt 01.03.10, 10:25 ... jest sportowcem i odkad to jezdzenie najmniej ekologicznymi samochodami, jakie sa tylko mozliwe, jest sportem? I co zlego w tym, ze mamy Malysza i Kowalczyk? Zreszta od P. Justyny to wielu facetow szybciej smiga na nartach, ale na calym swiecie jest tylko jeden, jedyny skoczek lepszy niz Pan Adam Malysz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 10:29 dokladnie tak jest bo Polska to jest jedna wielka prowizorka poniewaz wybryki natury w postaci Kowalczyk zdarzaja sie wszedzie to i u nas rowniez a wszystkie te zwiazki, dzialacze itd tylko na takich czekaja i robia przy okazji szmal wszystkim opowiadajac jak sobie flaki dla polskiego sportu wypruwaja i pozniej mamy Mistrzow swiata w kategorii dzieci a w seniorach ci sami zamykaja tabele przy okazji panstwo w ogole nie interesuje sie sportem masowym bo sluszniej i prwdziwiej to jest zwiekszyc ilosc godzin religii - zawsze latwiej nizilosc lekcji wychowania fizycznego w zamian za to sa szkoly sportowe np ze specjalizacja plywanie - tylko ze basenu w okolicy nie ma i to jest polaczenie biednego spoleczenstwa z prowizorycznym panstwem sportu z tego nie bedzie masowego - jako zrodla mistrzow moze tylko dojsc do rozwoju sportu profesjonalnego - pilki, z=uzla i takich innych = ale nie juz lekkoatletycznych bidne spoleczenstwo nie bedzie zajmowalo sie sportem a latalo za chlebem zapewnienie podstawowych potrzeb zyciowych dopiero powoduje ze czaczyna sie kultura w tym sportowa Bida i Nedz ludzka + Niby Panstwo Pfrowizorka nie wyda sportowcow - nie stworzy nawet czegos takiego jak sport narodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pierrecruise Co za głupoty! 01.03.10, 10:50 Liczy się selekcja i potem szlifowanie diamentów, wszędzie tak jest i popularność dyscypliny nie ma tu nic do rzeczy, szczególnie w sportach zimowych, które można uprawiać w określonej porze roku i w określonych miejscach. Bez potężnej pomocy państwa i danych federacji nikt nie osiąga sukcesów w zawodowym sporcie niszowych dyscyplin olimpijskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badziewiak66 Polsce potrzebą rządów silnej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:03 Powiem wam że trochę w wojsku popracowałem i nadal jest to jedyny bastion porządku i dyscypliny. Polacy egzaminu z demokracji nie zdali jak zwykle. Wszystko się dokładnie rozpie...ło. Każdy poseł, senator, wielu policjantów, pracowników spec służb, lekarzy, sędziów, adwokatów, każdy ciągnie w swoją stronę i na szkodę państwa. Nic nie działa w kraju sprawnie, ani służba zdrowia, ani urzędnicy. Nam potrzeba pewną tradycję porządności wyrąbać surowym prawem i surowym karaniem. Tak jak to było przed wojną, a jaki to etap budowania państwa ominął nas szerokim łukiem. Nie da się w 30 lat nadrobić ewolucji świadomości budowanego przez wieki nowoczesnego społeczeństwa. To tak jakbyśmy eksportowanego za pomocą maszyny czasu człowieka z XIX wieku wprowadzili do zarządu fabryki z XXI wieku. Niestety Korwin Mikke ma wiele racji. Liczę jedynie na to, że Generałowie w końcu przestaną się biernie przyglądać tej bandzie złodziei z wiejskiej i ktoś w końcu zrobi z tym prządek. Tylko wtedy skończą się wycieczki na koszt podatnika , taj jak te na IO w Vancuver. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Polsce potrzebą rządów silnej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:22 No przydałoby się ale w Polsce nie ma takich tradycji z wyjątkiem Sanacji i PRL. PiS szedł też w dobrym kierunku ale zaraz szlachta krzyczała, że złota wolność jest zagrożona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:11 Polska zainwestowała w olimpiadę 10 mln. dolarów. Kanad 15 razy tyle. Jak na takie pieniądze to nieźle, bo jeden medal PL kosztował mniej niż jeden medal Kanady. Tak naprawdę to sport dla przeciętnego obywatela nie ma wielkiego znaczenia. Ważniejsze jest inwestowanie w to co jest potrzebne tj. drogi, lotniska, kolej. Polska zdobyła tyle medali na ile ją było stać i tyle. Śmieszne przecież to jeden z biedniejszych krajów w UE, więc panie redaktorku zejdź pan na ziemię. Jest to więcej niż nas stać na ten moment. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeuszko Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: 91.209.152.* 01.03.10, 11:13 co to za bełkot ? wieczne utyskiwanie, zamiast przynajmniej chwilowej radości, wstyd Panie Stec ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucio Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:14 Autor wymienia Kubicę obok Małysza i Korzeniowskiego. Jaki prawem? Przecież Kubica w zasadzie jeszcze nic nie osiągnął przy tamtych. Może kiedyś osiągnie, a może nie, ale na razie chyba nie wypada o nim mówić. Szczególnie w towarzystwie Małysza, Kowalczyk czy Korzenowskiego. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:28 Kubica? A kto to jest? Taki bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic działacze.. IP: *.aster.pl 01.03.10, 11:36 Jedynym wyjściem jest powołanie 1-go związku sportów zimowych PL by cały wysiłek i pieniądze przeznaczyć na sport a nie na działaczy i ich wyjazdy. Przecież i w naszym sporcie zimowym też mogłoby być normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: działacze.. IP: *.lodz.msk.pl 01.03.10, 11:48 To żadne wyjście. Sporty zimowe mają niewiele wspólnego ze sobą. Zaraz w takim związku trzeba by było powoływać referaty ds snowboardu, łyżwiarstwa, saneczkarstwa etc. (albo sprzętem i szkoleniem saneczkarzy zajmowałby się biatlonista, który nie ma o tym pojęcia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronia Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.net.pbthawe.eu 01.03.10, 11:43 -na moim osiedlu od 20 lat jesteśmy z żoną jedynymi,którzy chodzą na nartach-nawet tej pięknej zimy-to samo łyżwy-pusto na wylewach warty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.lodz.msk.pl 01.03.10, 11:44 Pewne tezy tego artykułu to bzdury wprost piramidalne: Nikt na nartach nie skacze, mało kto biega, a już na pewno nie biega z flintą na plecach. I bardzo dobrze. Skoki narciarskie oraz biatlon to sporty z samego założenia elitarne. Tłum rodaków budujących sobie skocznie z desek ucieszyłby chyba tylko lekarzy ortopedów. Nie chciałbym też tłumów biegających z fuzją po podmiejskim lasku i strzelających do wszystkiego, co choć trochę przypomina tarczę. (BTW: redaktorzy GW zapomnieli, że na broń w krajach cywilizowanych trzeba mieć pozwolenie, a strzelnice muszą być odpowiednio zabezpieczone). Możemy i powinniśmy żądać budowy skoczni narciarskich i strzelnic biatlonowych, ale naiwny jest postulat, by obie te dyscypliny stały się sportami masowymi, uprawianymi przez Polaków między wyjściem z pracy a wieczornym dziennikiem telewizyjnym I na koniec- w kokach narciarskich coś się rusza. Na mistrzostwach Polski już nie startuje kilkunastu zawodników, tylko kilkudziesięciu, powstają nowe skocznie (ostatnio kilku hobbystów wyremontowało zdezelowaną skocznię w Łodzi). Z biatlonem będzie trudniej- tras biatlonowych nie da się pokryć igelitem, a śnieg na nizinach rzadko leży dłużej niż 1,5 miesiąca w roku. Tymczasem nasi alpejscy wyczynowcy albo migiem wypadają z trasy, albo wloką się wieczność za czołówką, nie ma nawet pewności, czy dojeżdżają do mety, bo się tego aż tak skrupulatnie nie sprawdza. I trudno się dziwić. Zjazd i supergigant można jeździć w jednym miejscu w Polsce (teoretycznie, bo spróbujcie zamknąć w sezonie na kilka godzin trasy z Kasprowego). Można trenować slalomy- ale właściciele stoków nie tolerują ustawiania na nich tyczek- zamknięcie stoku przecież odbiera im zysk! W efekcie polskie narciarstwo alpejskie w wydaniu codziennym to zjazd pługiem w stanie wskazującym na spożycie w tłumie podobnych "sportowców". Mistrza olimpijskiego z tego nie będzie. Kiedy zawróciła nam w głowach małyszomania, każdy podtatrzański niemowlak miał wysysać z upojonej adamowymi wzlotami matki obsesyjną miłość do tego sportu, na nartach miał stawiać swoje debiutanckie kroki w pionie, a potem wlatywać pod skrzydła fachowców namaszczonych przez Apoloniusza Tajnera. Namaszczonych, by doglądali kolejnych pokoleń. Nic z tego. Minęła dekada, a my wciąż czekamy, pod szkłem pocieszającym widać w najlepszym razie mikroskopijną poprawę, o skoku jakościowym nie ma mowy. I być nie może. Sukcesy Małysza to rok 2001. Chłopak, który zgłosił się wtedy do klubu zastawał rozwaloną skocznię i parę nart na czwórkę zawodników. 2-3 lata później ze sprzętem było już lepiej, skocznie podremontowano. Ale wyszkolenie skoczka to co najmniej 10 lat. Dziś dzieciaki, które zaczęto szkolić w 2003-2005 roku mają po 15-16 lat. Na ich sukcesy musimy jeszcze poczekać. Czy nasze figurowe łyżwy upadną bez kilkunastu osób w zarządzie, skoro olimpijczycy Joanna Sulej i Mateusz Chruściński byli murowanymi faworytami ostatnich mistrzostw Polski w parach tanecznych z jednego powodu - nikt inny w tej konkurencji nie startował? Dziwicie się? W Polsce jeśli miasto ma lodowisko, to jest ono publiczną ślizgawką (bo musi zarabiać). Zawodnicy trenują bladym świtem, lub późnym wieczorem. Szkolenie łyżwiarza figurowego zajmuje lata (zaczynają już pięcioletnie dzieci) Do tego dyscyplina trudna, zainteresowanie niewielkie, wyniki przez lata wypaczane przez sędziów, koszty treningów spore. Swoim dzieciom polecałbym raczej panczeny niż figurówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronia Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.net.pbthawe.eu 01.03.10, 11:46 -skoki są dla kilku i koniec,a narty biegowe to zdrowie narodu? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Zainteresowanie sportem naszych władz ZEROWE!! 01.03.10, 11:47 Robione są dzikie nagonki na związki sportowe byle tylko odwrócić uwagę obywateli od niebotycznych niedociągnięć rządu w zakresie wspierania sportu zarówno wyczynowego jak i masowego. Za PRLu co prawda sporty zimowe tak samo leżały jak i dziś, ale wtedy przynajmniej w sporty letnie i piłkę nożną w szczególności inwestowano ogromne środki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty absolutnie kuriozalny wywiad prezesa pkol... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 12:15 w sobotę, jakiś kwadrans po zwycięstwie justyny kowalczyk, w programie trzecim PR, wywiadu na żywo udzielił pan nurowski. usłyszeliśmy w nim m.in. (nie cytuję dosłownie, lecz kontekst wypowiedzi, jest jak najbardziej oddany) "to wielki sukces, co za dzień-złoto justyny i czwarte miejsce drużyny panczenistek" (bieg o trzecie miejsce miał się odbyć jakieś 1,5 h po tym wywiadzie). pod koniec rozmowy, dziennikarz wrócił do tej wypowiedzi, mówiąc "ale wyścig panczenistek dopiero przed nami", na co pan nurowski odparł "i tak już zrobiły wiele, nie oczekujmy cudu, czwarte miejsce to i tak sukces". nurowski-prezes (czy inny przewodniczący) pkol-mistrz motywacji. przez litość nie wspomnę o jego wcześniejszych wypowiedziach, w których polskich panczenistów delikatnie mówiąc wykreślił z przyszłej rodziny olimpijskiej. myślę sobie, że nawet stan permanentnego upojenia alkoholowego, czy następującego po nim kaca, nie usprawiedliwia głupoty tych wypowiedzi. pan nurowski mógłby sobie piedrolić takie kocopały, gdyby był kierownikiem prywatnego kołchozu, a nie jako szef polskiej ekipy olimpijczyków. działacz z dóópy wcyciągnięty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tede Re: absolutnie kuriozalny wywiad prezesa pkol... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 13:08 ale kase i sponsorów dla PKOL załatwił , a trzeaba zwrócić uwagę że pustki były takie że nie było z czego wypłacać kasy za medale nawet brązowe , wiec nie ma co po nim jechać - bo organizatorem jest dobrym , a że pojechał po outsaiderach typu Ligoccy i niestety panczeniści indywidualnie to dlaczego ma krytykować za plecami a nie sypać prawdy w oczy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: absolutnie kuriozalny wywiad prezesa pkol... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:12 o klanie ligockich... faktycznie, najlepiej milczeć (które to już igrzyska ?), panczeniści solo - też zgoda. ale na litość, ten człowiek, przyznał czwarte miejsce zawodnikom, przed ich startem w "finale B". podczas, gdy jego zafajdanym obowiązkiem było uczestnictwo (jako kibic) w zawodach ! na miejscy panczenistek rzuciłbym w stronę pana nurowskiego "montypythonowskie" "pierdzę ogólnie w pana kierunku", gdyby chciał się ogrzewać w aurze brązowych medalistek. a w umiejętności tego pana jeśli chodzi o "załatwianie" kasy, nie wątpię. tyle, ze instytucja typu pkol, nie powinna "załatwiać" kasy, a na pewno nie powinien tego robić jej prezes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z oddali Mierz sily na zamiary IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.10, 12:16 Kolos na pajeczych nozkach ? A jak ma zamiar pan Stec nazwac reprezentacje Wloch, ktora wypadla gorzej od nas ? Polnoc Wloch to poludniowe stoki njwyzszych partii Alp. Infrastruktura sportowa i turystyczna w porownaniu do naszej w Polsce wzorowa, zarowno na zachodzie (okolice Turynu) jak i wschodzie (Dolomity i Tyrol Poludniowy). Jest gdzie trenowac, sniegu nigdy nie brakuje i "wloskich gorali" tez wiecej niz naszych. Nasz sukces jest sukcesem na miare gorali z Podhala i Beskidu Sadeckiego, Slaskiego i Zywieckiego. Jakos do tej pory niezbyt czesto slyszalem o talentach z Bieszczad i Sudetow. Na miare naszej bazy (co prawda rozwijajacej sie) i mozliwosci jest to wielki sukces. Cieszmy sie a nie marudzmy. Przez lata znaczylismy tyle co NIC a tu prosze z marszu 6 medali - ile mielismy do tej pory lacznie ? Jeszcze jeden aspekt, pomijany przez manipulujace media propagandy ... sporty zimowe maja sie dobrze w krajach wysoko rozwinietych (+ Chiny, Rosja) ... gdyz tam jest na nie kasa i tam powstaje infrastruktura. Co znaczy Azja (oprocz Japonii, Korei Pld. i Chin na olimiadach zimowych). Sportowcy z pasa andyjskiego tez jakos takos specjalnie nie rzucaja sie w oczy. Tak czy inaczej obojetnie co Wybiorcza napisze, dla nas byl to wielki sukces - najwiekszy w historii naszych wystepow. Wiec cieszmy sie ze w ok. 50 osobowej ekipie mamy 5 medalistow olimijskich - 10 % sukcesu w skali naszych mozliwosci, tradycji i doswiadczenia to OLBRZYMI SUKCES z oddali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tede Finlandia , Włochy , Estonia , Słowenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 13:15 czyż nie pieknie być przed takimi potęgami jak Finowie , czy Włosi panie Stec . Zawsze uważałem pana za "fachofca" od niczego począwszy od kopanej na sportach zimowych kończąc , zajmij się człowieczku POlityką . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Akurat Jakuszyce to jest idealne miejsce IP: *.146.180.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.03.10, 12:19 na uprawianie narciarstwa biegowego. Snieg czesto lezy od listopada do maja. Jest w miare plasko, ale nie brakuje tez meczacych podbiegow. Dodatkowo bieganie na wysokosci ok. 1000 metrow n.p.m. zwieksza efekt treningu. Majac tak wspanialy region powinnismy bez problemu doczekac sie kilku Justyn Kowalczyk. Powinnismy miec skocznie, lodowiska, przynajmniej jeden tor saneczkowy i regularnie plasowac sie na ZIO w okolicach 10 miejsca w klasyfikacji medalowej. Biegu zjazdowego takiego jak wymaga FIS na igrzyskach nie zorganizujemy, ale przeciez Austria jest naprawde blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 12:27 Po pierwsze, jestem ciągle zniesmaczony, że moja ulubiona gazeta pozwala pisać felietony na swoich łamach takiemu dziennikarzowi jak Pan. Dziennikarz powinien bowiem pisać rzeczowo, w oparciu o fakty a nie kierować się głównie emocjami. Panu bardzo łatwo przychodzi krytyka (obrzucanie błotem) wybitnych sportowców i działaczy, jednak najczęściej robi to Pan emocjonalnie i pod tzw. publiczkę. Po drugie, większego hipokryty jak Pan jeszcze nie widziałem i nie czytałem. Dzisiaj chce Pan podziwiać Justynę Kowalczyk, a jeszcze niedawno obrzucał ją Pan błotem i sugerował, że nie umie przegrywać. Otóż drogi Panie ona umie zarówno przegrywać, jak i wygrywać i robi to z klasą. Jestem dumny z tego, że mamy taką sportsmenkę, która nie boi się mówić otwarcie, bez kompleksów o swoich wysokich umiejętnościach i innych ważnych dla niej, jako mistrzyni, problemach jak chociażby o słynnej już "sprawie astmy". Jest jednym z nielicznych naszych sportowców, który wie, że pochodzi z dużego kraju w Europie i że ten kraj ma też coś do powiedzenia na tym kontynencie. Ona po prostu leczy nas z kompleksów, których Pan, jak i wielu z nas jeszcze się nie pozbył. Mam nadzieję, że "odszczeka" Pan wszystko co negatywnie napisał o naszej dumnej i pewnej siebie mistrzyni, i co postawiło ją w negatywnym świetle. Poraz kolejny minął się Pan z prawdą pisząc o wielkim sportowcu, a dzisiaj bez problemu chce Pan cieszyć się i doceniać sukces Justyny. Co za hipokryzja!!! Z poważaniem czytelnik GW i kibic sportowy Odpowiedz Link Zgłoś
pintaliano Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... 01.03.10, 12:40 Panie Rafale, zgadzam się z Panem w sprawie powołania jednego związku sportów zimowych. Taka decyzja wymaga administracyjnych działań gdyż demokratycznie to się nie uda. Rzesze działaczy, urzędników i ich sekretarek nie zrzekną się synekurek. Koszty osobowe, aministracyjne i wynajmu lokali skierować należy na szkolenie wyczynowe perspektywicznych zawodników. " Wiecznym nadziejom " typu skoczkowie Bachleda, Tajner, Pochwała oraz sowbordowy klan Ligockich refundować koszty przygotowań po osiągnięciu sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tede Re: Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 13:22 czepiasz się dupku Tomka Pochwały , a kiedy go ostatnio widziałeś w PŚ - od kiedy wprowadzono parametry BMR w skokach nie startuje , tak jak Ligl z Austrii , więc zanim coś napiszesz ignarancie jak twój pupil mStec to 2 razy pomyśl . Szmidt z Niemiec też nie odnosi sukcesów , ale nadal w niego inwestują . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrgm Dlaczego tylu zawodników wlecze się w ogonie. IP: *.home.aster.pl 01.03.10, 12:46 Wyjaśnienie tego jest bardzo proste. Gdyby tak nie było, to dlaczego tabuny działaczy z różnych związków miałyby jechać na wycieczkę do Vancouver. A tak jest uzasadnienie. Poza tym na wycieczkę załapują się tabuny dziennikarzy TVP i PR i ot cała filozofia naszego udziału w igrzyskach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tede Re: Dlaczego tylu zawodników wlecze się w ogonie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 12:58 słyszałem że na Nurowskiego też szukali haka żeby go wywalić , bo był już jakiś POważny kandydat (może Drzewiewiecki z asystentem ) , ale im utarł nosa 6 medalami , to trzeba jakoś zdezawuować ten sukces i pomniejszyć zasługi prezesa , ot choćby przez koszerną . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek "bo wszystkie Ryśki to równe chłopaki" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 13:00 i co, zmieniło się coś? ano trochę się zmieniłom - kasa większa. Reszta jakoś bez zmian, no może tupet i bezczelność "ryśków" też jakby urósł.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carolus Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.10, 13:05 Was für Gigant, das ist nur ein Lachnummer!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepik Igrzyska w Vancouver. Polski kolos na pajęczych... IP: *.chello.pl 01.03.10, 13:11 człowieku małej wiary, Bismarck kiedyś poedzioł nie walczcie z Polakami, bo nigdy z nimi nie wygracie, a niejaki Ibrahim syn Jakuba zaś twierdził, że gdyby Słowianie nie byli tak zwaśnieni między sobą, i tak zawistni jeden do drugiego, to by przeorali Europe tam i z powrotem, i nawet taka Justyna, jak ją poddenerwować to z każdym sterydem wygra, bo wygrywa sercem a nie mięśniami... Odpowiedz Link Zgłoś