mari.na
25.04.04, 12:22
nie moge utrafic na powtorke meczu osullivana z hicksem. pokazywali w
niemczech ciagle tylko tego tasiemca hunter-stevens pare razy. niemiecki
komentator upaja sie za kazdym razem faktem, ze ci dwaj sa zaprzyjaznieni i
jakie to dramatyczne, ze musza "gegen sich spielen". slychac w tle, ze
klaszcza ronniemu za zwyciestwo a ja nie moge zobaczyc.
moze go karza za te faki? no coz, snooker w wykonaniu ronniego jest troche
bardziej "street"...;)nie uwazacie? szybko, bez ceregieli, efektownie, ta
uroda rocknrollowa, widzieliscie okladke jego biografii? z petem w ustach
tylko brakuje jeszcze faka w obiektyw. moze on ma jakiegos speca od wizerunku
ktory mu strategie ustawia?
pzdr
mari