Gość: Zbyszek
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
18.10.11, 00:33
Od dłuższego czasu zamierzam napisać komentarz w sprawie wymowy nazwiska Vettela. Otóż panowie: to nie jest Sebastian Wettel, tylko Fetel - fonetycznie rzecz ujmujac. Mało tego: sylaba przed T jest bardzo krótka i dobitna, bo podwójna spółgłoska taka wymowę wymusza - choć to już trochę wyższa szkoła, jeśli chodzi o wymowę niemiecka.
Nie jestem ani wielkim fanem Vettela, ani wielkim znawca języka niemieckiego, ale nie mogę słuchać, jak kaleczycie jego nazwisko. Zwłaszcza, że przecież jeździcie po świecie i zapewne rozmawiacie z dziennikarzami niemieckojęzycznymi. Przysłuchajcie się - to nie kosztuje. Ostatecznie macie też TV SAT, więc można na żywo sprawdzić.
Robicie świetny program, więc dołóżcie tę wisienkę na torcie i postarajcie się wymawiać nazwiska tak, jak brzmia w rodzimym języku ich właścicieli.
P.S.
Nie mam głoski Ą (małej). Przepraszam więc za niekonsekwencję w polskiej pisowni.