Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdybym był menedżerem Lakers...

    IP: 5.5.* / 80.58.2.* 25.06.04, 11:21
    Gwarantujue, ze zaden z podanych wyzej transferow nie wyjdzie! Nie jest tak
    ze druzyny NBa oddaja cale swoje druzyny za 32 letniego shaqa i placic mu 30
    milionow za sezon. Mysle ze moze wcale nie byc latwo sie go pozbyc na
    kozystnych warunkach.
    Obserwuj wątek
      • Gość: De_Seis Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.06.04, 13:11
        Shaq mógłby pójść do Orlando i wtedy stworzyć duet z T-Mackiem. Shaq grał jush
        kiedyś w Orlando, więc może...
      • Gość: belial Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:34
        wynocha z Indianapolis Jermain zostaje
      • Gość: jan.u Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.escom.net.pl 25.06.04, 17:05
        Już kiedys Phoenix oddali pół drużyny za też niemłodego wówczas Barkley'a i w
        kolejnym sezonie zagrali piekny finał przeciw Bulls - wygrywając po drodze
        rundę zasadniczą (fakt, że to był jedyny tak dobry ich sezon).
      • Gość: olo zenada jak zwykle.... IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.04, 17:43
        panie redaktorze... zalamuja sie rece jak sie pana czyta... naczytal sie pan
        naglowkow na servisach amerykanskich... i albo znajomosc jezyka nie ta albo nie
        chcialo sie doczytac artykolow... szak odchodzi dlatego ze kupchick i buss
        zapowiedzieli ze to bedzie zespol kobiego... wiec mozliwosci ze kobi odchodzi
        po prostu nie ma! filowi podziekowano przede wszystkim dlatego ze kobiemu sie
        nie podobala jego ofensywa trojkata bo wsze pilki szly przez szaka... wiec fil
        jest gone! dla szaka to sygnal ze nie licza sie z jego zdaniem- bo on fila
        kochal:) do tego szak jest w okresie kiedy powinien podpisac extenszion do
        kontraktu... takowego mu nie zaoferowano... a publicznie powiedziano ze kobie
        dostanie max kasy (okolo 150mln) i kontrakt na 6 lat... to znaczy jedno dla
        szaka- ze jego juz w lakers nie chca... dlatego sam domaga sie wymiany...
        przede wszystkim do maverics... choc i orlanod go kusi, ale tylko jesli
        zostanie tmac... choc po dzisiejszym drafcie kto wie co to bedzie... wiec
        ogolnie nie chodzi o to czy menadzer lakers powinien poslac szaka gdzies...
        tylko ze szak sam chce out z lakers, ktorzy, wedlug slow szaka: showed me no
        respect at the end... lepiej troche wiecej poczytac panie redaktorze zanim sie
        zacznie glupoty pisac...
        • Gość: maley Re: zenada jak zwykle.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 21:06
          nie badz taki pewien ze jest to juz druzyna Kobe'go. Po tym co pokazał w
          fianałach przeciwko Detroit to nie chalbym sie przyznawac ze Kobe jest gwaizdą.
          oprocz talentu który z pewnosca ma trzeba miec jeszcze glowe ktorej mu brakuje
          wcale sie Shaqowi nie dziwie ze chce spadac z takiego towarzystwa jakie jest
          teraz w LA. a co do waszych komentarzy kto kupi Disla to przypomnijci sobie
          sytuacje z jabbarem. nie bylo podobnie?? nie wiem ile mial wtedy lat. z tym sie
          zgardzam ze shaq jest juz stary ale na tym polega cala ta zabawa czy warto
          jeszcze w niego inwestowac. ja bym wolal Shaqa niz Kobego na 120% wy mozecie
          wolec Kobego. Nasz redaktor moze by i zmienil ich obu. kazdy ma prawo do
          wlasnego zdania. mial podstawy zeby tak pisac i sa one uzasadnione. co z tego
          wyjdzie zobaczymy. sam jestem ciekaw. pogdybac zawsze mozna a na temat takich
          transferów jak Shaqa czy Kobego, a nawet trzeba! wiec zamiast wypisywac rzeczy
          ze to jest zenada i rece sie wam zalamuja wystarczy konkretnie na temat napisac
          swoje zdanie. bo to powinna byc pewnego rodzaju konwesacja a nie obrzucanie sie
          jacy to nie jestemy. pozdro dla wszystkich
          • Gość: olo Re: zenada jak zwykle.... IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.06.04, 23:32
            bardzo sie z toba zgadzam co do twych wywodow i w ogole pisania i wyrazania
            swojej opinii... ale skoro wlasciciel i menadzer zespolu mowia ze kobe zostaje
            to chyba raczej znaczy ze kobe zostaje, nie? i ze to jest jego juz druzyna...
            bo nie jest argumentem ze nie mial dobrej serii w tych finalach (dla
            wyjasnienia.. kolesia bardzo to ale to bardzo nie lubie i jego styl gry bardzo
            mnie drazni, a lakers to sie moga... od zawsze kibicuje knicks i spurs i sie
            nie zmieniam w tym tak jak wiatr zawieje albo gdzie sie lepsi gracze
            przeniosa... tak jak zawsze ulubiona i ukochana drozyna beda bears i cubs!... i
            nie... nie jestem z chicago...) a jest jego wartosc medialna i wiek glownym
            argumentem...(oczywiscie wszystko sie zmieni jesli go uznaja winnym i koles
            niestety odejdzie spedzic latka w innych salach...) gdyby szak byl w wieku
            kobiego- to bez dwoch zdan by trzymali szaka bo jest o niebo lepszy... ale nie
            jest... tak samo jak wielka sensacja by bylo pozbycie sie iversona przez
            76ers... czy duncana przez spurs... kobe nigdzie nie idzie i tak pisza wszelkie
            zrodla bliskie do NBA... lakers i agenta strony zainteresowanej... a zenada
            chyba jest pisanie artukolu sensacyjnego w oparciu o naglowki serwisu NBA...
            nie wdrazajac sie glebiej w sprawe ani nie przeczytajac opinii fachowcow...
            badz co badz chyba aldrige ford czy katz sa lepsi w tych klockach niz pan
            pacuda.. a poza tym.. jego propozycje sa dosc intrygujace i nie na miejscu z
            wypowiedziami samych zainteresowanych... bo myslac logicznie... jesli kobi ma
            problem z szakiem.. juz starszym i nie tak zadnym krwi... to czy bedzie sie
            chcial dzielic pileczka z takimi mlodymi wilkami jak kmart, o'neal, nowitzki?
            poza tym fish zostal wolnym agentem i sam na rynek wchodzi wiec nie moga go
            lakers uwzgledniac w jakichkolwiek ofertach... a lakers wedlug wypowiedzi chca
            sie wzorowac na systemi pistons ktory to ich tak osmieszyl w finalach... czyli
            skupic mlodych i zdolnych wokol kobiego... miedzy innymi dlatego taki wybor w
            drafcie, a nie inny... juz od zeszlego roku kolesia chcieli... wiec nie ma
            szans (oczywiscie, moja wlasna opinia i nikt sie nie musi z nia zgadzac) zeby
            sprowadzali takie stare przezyte gwiazdy jak webber (maja juz malona- jesli
            wroci... i paytona- ten na pewno wroci... nie ma fila i ma gwarantowane
            5.5mln.. wiekszych pieniedzy nie dostanie nigdzie...) wiec im potrzeba
            mlodych... wiec jedyne co ma sens to wymiana z clivland... ale nalezy pamietac
            ze to szak chce sie wyniesc a nie lakersi sie go pozbyc.. a on na pewno sie nie
            przeniesie do clivland, ohio... wiec w podsumowaniu.. pewnie, gdybac mozna i
            nalezy... po to sie jest gryzipiorkiem od sportu... ale nawet gdybanie powinno
            sie troche opeirac na realiach i faktach, nie uwazasz? poza tym.. nie widze
            zeby pan redaktor odpisywal na zarzuty... wiec konwersacji chyba nie ma? a nie
            wydaje mi sie zebym obrzucal kogos wypowiedz z forum.... nie? pozdrawiam.. i
            przez krytyke dazmy do bardziej zetelnego wykonania ze strony gazetowych
            sportowcow redaktorkow...
            • Gość: jannnek Re: zenada jak zwykle.... IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 11:32
              autor czyta na pewno, ale pewnie uznal, ze nie warto z kims takim jak ty dyskutowac. ja ci tylko powiem, a raczej zadam pytanie: jesli "kobe zostaje" to dlaczego odrzucil oferte lakers i jest teraz FREE AGENT i czeka na ofery innych klubów? PHOENIX SUNS juz robia dla niego miejsce!
              • Gość: olo Re: zenada jak zwykle.... IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.06.04, 22:03
                juz spiesze z wyjasnieniami (oczywiscie sa to tylko moje analizy...): decyzja
                kobiego aby zostac free agent jest typowo biznesowa z punktu widzenia i kobiego
                i lakers... po pierwsze kobi nie zostal free agent ot tak sobie bo mu sie
                kontrakt skonczyl... co kobe zrobil to tak zwana w NBA: opt out z ostatniego
                roku kontraktu (jak by zostal do konca by zostal sobie FA ale nie dostal by az
                tak wielkich pieniedzy... znaczy sie- pewnie ze by to byly wielkie pieniadze...
                ale nie az takie jak teraz ma dostac od lakers) dzieki temu ze on opted out,
                lakers maja mozliwosc zaoferowania mu max kasy i w najlepszej kombinacji z
                dlugoscia kontraktu (dzieki temu ze sie zwolnila jego salary ne przyszly sezon
                czyli lakers maja wieksza salary cap czyli wieksze pole do popisu i wieksze
                mozliwosci do kombonowania z wielkoscia kontraktu za poszczegolny rok...)
                dzieki temu wyglada to tak: 140melonow i 7 lat... a cytujac zrodla: That's a
                lot more money and one year longer than any other team can offer
                (espnnewsservices)... a wedlug innych zrodel: The most he could get anywhere
                else would be about $100 million over six years (SI) wiec miedzy innymi dlatego
                kobe zostal free agent... poza tym prosze nie zapominac ze kobe ma sprawe w
                sadzie co nie jest przesadzona... czy zespoly zgodza sie zaoferowac taka kase
                na tyle lat dla kolesia co nie wiadomo czy w ogole bedzie dostepny? buss i
                kupchack sa jedynymi jak na razie co oficjalnie mowia: my jestesmy gotowi
                zaryzykowac.... ale tylko kobe wie co sie bedzie dzialo... i gdziekolwiek nie
                wyladuje (ja twierdze ze beda to lakers bo wsze znaki na niebie i ziemi ku temu
                wskazuja) to i tak nie bedzie jordanem:) pozdrufka...
                • Gość: calagan Re: zenada jak zwykle.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.04, 22:55
                  No, nie do końca Olo. Kobe`mu nie tyle nie podobała się stosowana taktyka, co
                  ciągłe ustępowanie pola Shaqowi. O`Neal w Lakers pod dowództwem Jacksona był
                  świętą krową. Mógł kompletnie olać przygotowania do sezonu, przybyć na camp
                  przed sezonem grubszy niż wyższy, a i tak nie usłyszał słowa krytyki ze strony
                  Phila. Mógł opóźnić nawet niezbędną operację swojego palucha, tylko dlatego, że
                  chciał sobie odpocząć, a nie szwendać się po szpitalach i zawalić przez to cały
                  sezon. Nic to – on był nr 1 i koniec. Pełnił tą samą rolę w trójkątach, co
                  Jordan w Bulls. Tylko, że Kobe to nie Pippen – on ma charakter i nie miał
                  ochoty cała karierę stać w cieniu Big Dady. Dlatego postanowił skorzystać z
                  opcji w kontrakcie (motywacja jakoby finansowa była tutaj drugoplanowa).
                  Postanowił sprawdzić jak bardzo Lakers zależy na nim. O dziwo – fatalne występy
                  w finałach pomogły mu. Shaq zażądał tradu po tym jak Kupchak powiedział, że
                  zrobi wszystko, aby zatrzymać Kobego i że teraz LAL będą zespołem Bryanta.
                  Odgórnie zmieniono hierarchię w zespole. Jakby tego było mało, to jeszcze nie
                  dają mu extension, na które tak „ciężko zapracował”.
                  Ty Maley już zupełnie piszesz bzdury. Kobego w finałach pilnowało kilku graczy.
                  Ba, główny ciężar defensywy skupił się właśnie na nim, a nie na Shaqu. O`Neal
                  prawie w ogóle nie był podwajany – co jest ewenementem. Kobe miał cały czas
                  przy sobie Prince`a (koleś o dobrych kilka cm wyższy od niego) – defensora
                  szybkiego i twardego. Dodatkowo nawet jak udało się go zgubić, to już dochodził
                  do Bryanta następny zawodnik. Oczywiście czasami zagrywki Kobego były głupie –
                  nie ma co temu przeczyć, ale to nie on przegrał finały, a cały zespół. Prędzej
                  możny by powiedzieć, że Shaq przegrał, bo to on jest nadal liderem zespołu, a
                  nie był wstanie poprowadzić go do tytułu. Ale to by była nadinterpretacja.
                  Generalnie zespół pokonał gwiazdozbiór. O`Neal chce odejść, bo tak jak
                  napisałem wcześniej, kierownictwo Lakers odgórnie odebrało mu miano MVP
                  zespołu. Teraz to Kobe jest Da man i koniec. Shaq się poczuł dotknięty. Nie
                  wiem o jaką sytuację z Jabbarem Ci chodzi, ale przypominam, że obecne realia
                  płacowe nijak mają się do tego co było kiedyś. Poza tym Jabbar miał inny styl
                  gry. Nie był 150kg miśkiem, którego głównym atrybutem jest właśnie masa w
                  połączeniu ze wzrostem i szybkością. Shaq gwałtowanie wytraca ostatni element,
                  a niebezpiecznie zwiększa pierwszy. Jak utrzyma tą tendencje to za 2-3 lata
                  będzie Olivier Miller 2 na parkietach. Czy warto inwestować w Shaqa? Nie. Wiesz
                  ile będzie zarabiał jeśli dali by mu extension? W wieku 35-36 lat średnio
                  35mln, przy salary wynoszącym niecałe 50mln. Zabójstwo dla każdego zespołu.
                  Kobe jest młody, odpowiednio „obudowany” wysokimi zawodnikami może coś osiągnąć
                  z zespołem. Błąd redaktorka polega na tym, że założył on, iż Kobe odejdzie, że
                  Lakers od tak sobie pozwolą odejść gwieździe nr 2 w zespole. Lekka paranoja –
                  to po cholerę wymieniać Shaqa? Redaktorek w żaden sposób nie uzasadnił dlaczego
                  niby Kobe odchodzi, a na dodatek postanowił dziurę po Kobem załatać ...
                  sprzedając Shaqa!! No gdzie tu sens?? Pisać można i trzeba, ale trzeba wiedzieć
                  co się pisze, a nie jakieś głupoty. Spekulacje fajna rzecz, ale nie taka
                  amatorszczyzna. Cały wstęp jest do bani. Reszta OK.
                  Olo, to, że właściciel i GM mówią, że zrobią wszystko, aby Kobe został nie
                  znaczy, że zostaje. Znaczy dokładnie to co oni mówią i nic więcej. Robią
                  wszystko pod niego. Pozbyli się Phila, są gotowi sprzedać Shaqa – to są
                  jednoznaczne sygnały dla Bryanta, że teraz to będzie jego zespół i budują go
                  wokół niego (a do tej pory zespół był budowany w oparciu o Shaqa – i dlatego
                  np.: brak dobrego PF nie był tak dotkliwy jak normalnie ma to miejsce). Nie
                  masz też racji w kwestii dzielenia się piłeczka itp. Nie ma bata, żeby wokół
                  Kobego było 11 wyrobników i on jedną jedyną gwiazdą – no way. W ten sposób to
                  on mógłby sobie w HS grać, ale nie w NBA – Lakers nic, ale to kompletnie nic by
                  nie osiągnęli. Spekulacje Pacudy są takie, jakie padają w stanach – LAL starają
                  się oddać Shaqa za garść młodych, utalentowanych graczy. Jermain, Dirk, czy
                  Martin to niezbędny element zespołu (któryś z nich), aby marzyć chociaż o
                  tytule. Nawet Kobe nie jest tak głupi, aby grać samemu – wtedy pokonanie Lakers
                  byłoby banalne – posyłasz dwóch obrońców na niego i niech się chłopaczyna
                  szarpie i rzuca – i tak umoczy. Poza tym naczelna zasada NBA mówi, że nie
                  oddaje się gwiazdy nie dostając w zamian innej. Dążą w kierunku Pistons? Sam tą
                  głupotę wymyśliłeś, czy wyczytałeś gdzieś? Dobre sobie. Widzisz – siłą Pistons
                  jest fakt, że mają zespół. Są zgrani i wyrównani. Nie ma gwiazdy wielkiego
                  kalibru – jest kilka gwiazdeczek, a największą spec od defensywy, która jest
                  ich główną siłą. Jakikolwiek zespół z Kobem w składzie z definicji już nie może
                  stać się takim jak Pistons, bo zawsze będą się oglądać na niego. Kobe to nie
                  jest anonim tej ligi – to jest jeden z top 5 zawodników NBA. Lakers to jest
                  zespół z top 3 NBA (pod względem popularności). Oni musza mieć gwiazdę i
                  poprzez trade Shaqa chcą zdobyć kolejną. Aby miał kto wpierać Kobego. Młody
                  O`Neal zapewniłby walkę na tablicach i odciągnął rywali od Bryanta. Podobnie
                  Martin, czy Nowitzki. Tak naprawdę to Lakers nie interesują gwiazdy na
                  pozycjach 1 i 2 z powodów oczywistych. Kobe gra na SG, a super rzucający PG nie
                  jest potrzebny, bo KB sam potrafi sobie wypracować pozycję i obsłużyć partnerów
                  (co nie znaczy, że PG jako taki nie jest potrzebny, ale na pewno nikt w stylu
                  Marburego). Mylisz się, że Shaq nie chce odejść – chce. To właśnie on zażądał,
                  żeby go sprzedać. Ale to nie znaczy, że za byle chłam. W kombinacjach
                  kontraktowych trochę przesadziłeś. Tak, to było także ze względu na kasę jaką
                  może zarobić, ale jego odejście nie zwiększa salary cap Lakers. Ba, oni nawet
                  nie schodzą poniżej górnego pułapu tegoż. Po prostu jako zespół w którym Kobe
                  grał przez dłużej niż 3 lata maja różnego rodzaju przywileje odnośnie długości
                  kontraktu i % podwyżki corocznej (w LAL 12,5% a w innych zespołach tylko 10%).
                  Salary cap w NBA jest miękkie i za pomocą różnych kruczków można mieć kontrakty
                  na znacznie większą sumę niż oficjalna bariera. Co ciekawe, sami amerykanie nie
                  do końca wiedzą jakie zasady tam obowiązują (mam na myśli kibiców). Lakers
                  oferują zdaje się dokładnie 136mln za 7 lat. Inne zespoły koło 100mln za 6 lat.
                  I są takie, które mimo procesu, gotowe są wyłożyć ową sumę. Tylko, że jest ich
                  niewiele (chyba tylko 2). A jakby chciał iść gdziekolwiek indziej, ale także
                  dostać maxa to konieczne jest S`N`T z Lakers i wtedy warunki (jacy zawodnicy w
                  zamian) dyktuje LAL. Ale to już za dużo pisania.
                  A Jordanem nie będzie, bo jest Bryantem i już.
                  • Gość: olo Re: zenada jak zwykle.... IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.06.04, 23:19
                    calagan- chyle czola! zajebiscie wszystko ulozone i napisane w calosc... taki
                    tekst powinien sie w wybiorczej ukazac i wszyscy by wiedzieli o co idzie... a
                    nie tlumaczenia z espn... jeszcze raz- zajebiscie wytlumaczone! gratulacje i
                    wyrazy uznania! jedyna tylko uwaga dotyczy tych "glupot" o detroit... chodzi o
                    to... i to wyczytalem w tych samych servisach co i reszte wiadmosci... zeby
                    stworzyc zespol a nie 2 czy 3 wielkich i reszte jakis tam kolesi co by biegali
                    wokolo... a nie zeby stworzyc detroit bis- czyli gwaizdy ale nie supergwiazdy
                    (bo chyba sie zgodzisz ze rip, billups i 2ch wallesow sa gwiazdami...) grajace
                    razem... anyways, dobrze wytlumaczone i spisane! gratulacje!
                  • Gość: jannnek Re: zenada jak zwykle.... IP: *.acn.waw.pl 28.06.04, 00:03
                    "Błąd redaktorka polega na tym, że założył on, iż Kobe odejdzie, że Lakers od tak sobie pozwolą odejść gwieździe nr 2 w zespole. Lekka paranoja to po cholerę wymieniać Shaqa? Redaktorek w żaden sposób nie uzasadnił dlaczego niby Kobe odchodzi, a na dodatek postanowił dziurę po Kobem załatać ... sprzedając Shaqa! No gdzie tu sens?"

                    mysle, ze chodzi o to, ze skoro odchodzi gracz numer 1 wokol ktorego warto by zbudowac zespol - KOBE BRYANT (a o tym rowniez sie mowi, jesli poczytasz polskie czy amerykanskie serwisy to zobaczysz ze Bryant moze odejsc).
                    Teraz trzeba cos zrobic, zeby za rok czy dwa kiedy SHAQ bedzie grubszy i slabszy zeby nie skonczyc jak bulls, kiedy MJ odszedl... do dzis nie moga odbic sie od dna. Moze wiec czas pomyslec o generalnej przebudowie juz teraz i zbudowac zupelnie inny-nowy zespol?
                    • Gość: calagan Re: zenada jak zwykle.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.04, 16:51

                      Jannek - czytam i wiem co pisze. To, ze Kobe zostal free agent nie oznacza z
                      automatu, ze odchodzi. Zastanawia sie, ale jak poczytasz amerykanskie serwisy ;-
                      ) sklanie sie do pozostania w Lakers ze wzgledu na to, co ci robia i zrobili
                      teraz. Odszedl Phil, sa gotowi sprzedac Shaqa. Chca mu dac team na tacy. Pacuda
                      napisal tak, jakby Kobe odszedl i mial nie wrocic. Ty robisz to samo. A tak nie
                      jest. On jest FA, ale to nie znaczy, ze nie wroci. A Shaqa i tak LA nie
                      sprzedadza dopoki Kobe nie podpisze umowy - po to, aby miec pewnosci, ze nie
                      zostana na lodze. Bulls skonczyli jak skonczyli bo kregoslup zespolu sie zwinal
                      i poszedl w cholere, a Krause zostal z odpadami. Shaq chce odejsc, a ja
                      calkowicie sie zgadzam z decyzja kierownictwa Lakers, ze wola Shaqa od Koba.
                      Kobe jest mlody, ma jeszcze jakies perspektywy, a Shaq? 32 lata na karku, nic
                      mu sie nie chce, nie jest wstanie narzucic sobie diety, aby schudnac. Nie ma
                      motywacji do gry na wysokim poziomie i zada olbrzymich pieniedzy za extension.
                      Nie zgadza sie na mniejszy kontrakt, a Garnett zgodzil sie - choc jest w
                      najlepszym wieku dla koszykarza, u szczytu swoich mozliwosci. A Shaq idacy juz
                      na emeryture nie. Myslisz, ze bylby kiedykolwiek wstanie zagrac jak Malone za
                      minimum dla weteranow?
                      • Gość: jannnek Re: zenada jak zwykle.... IP: *.acn.waw.pl 28.06.04, 18:30
                        oczywiscie, ze nie uwazam, ze shaq bylby gotow do takich poswiecen. dlatego go nie lubie i zgadzam sie ze najlepiej byloby korzystnie schandlowac TERAZ kiedy jeszcze jest cos wart!

                        a to czy kobe zostanie czy nie... w artykule w zasadzie jest o tym jedno zdanie, autor przyjal, ze gosc odchodzi i teraz trzeba cos zrobic, a co najlepiej zrobic? schandlowac SZAKA i tu sie zgadzam.
                        nie rozumiem tych pretensji o to, ze skoro kobe jest FA ale przeciez to nie oznacza ze odchodzi, nie oznacza, Pacuda w swojej analizie zalozyl, ze odchodzi. mogl zalozyc, ze nie odchodzi, ale wtedy pewnie posypalyby sie teksty w stylu, ale przeciez kobe odchodzi. wiec tego troche nie rozumiem.
                        jak dla mnie shaqa trzeba sprzedac i zatrzymac bryanta, i wokol niego budowac zespol.
                        p.s. i tak nie lubie lakers :D
                  • Gość: Wilt Re: zenada jak zwykle.... IP: 62.29.137.* 01.07.04, 16:55
                    Calagan już tu wyjaśnił, co było trzeba, a w szczegóły, w których się różnimy,
                    nie będę się tu zagłębiac (robię to na forum „Koszykówka”, gdzie zapraszam),
                    więc tylko nt. samego artykułu: niezależnie od tego, że nie wiem, skąd
                    założenie, że oprócz Shaqa na pewno odchodzą Kobe i Malone, red. Pacuda zbyt
                    jednak wzbogacił pomysły kursujące na stronach amerykańskich własną fantazją.
                    Nie ma mowy, by za Diesla Pacers oddali jednocześnie Jermaine’a („Baby
                    Shaqa”? ;-)) i Harringtona, a jeszcze bardziej – Mavericks nie tylko
                    Nowitzkiego i Nasha (już tych 2 razem graniczyłoby z niemożliwością), ale
                    jeszcze… Danielsa i Howarda! Poza tym z tego, co słyszałem udział Danielsa w
                    wymianie wykluczają przepisy, a co do trade’u z Kings: Peeler zrobił opt – out
                    i byłby osiągalny najwyżej w sign – and – trade, a z kolei B. Jackson jest za
                    mały, żeby na stałe grać obok Paytona na SG.

                    Pzdr
              • Gość: Wełna Re: zenada jak zwykle.... IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 09:51
                Tylko nie do Phoenix !!! Nie chce Brayanta w Phoenix (jeszcze prawdopodobnie za
                Mariona). Chociaż Phoenix niestety nie robi dobrych transferów ostatnio ..
                inietety kto wie (mówi się także o T-Macu w Pghoenix). To najgłupszy pomysł
                sciągać samolubów do drużyny. T-mac i Brayant WON
          • Gość: marian_poziomka Re: zenada jak zwykle.... IP: *.lanet.net.pl 27.06.04, 00:02
            kim jest kobe???
            zarozumiałym zawodnikiem któremu ciągle się wydaje, że za kilka lat będzie
            znaczył dla nba tyle jordan, niestety tak się nie stanie, z bardzo prostej
            przyczyny on nie chce pokazać kim jest naprawdę, on chce być drugim wcieleniem
            mj-em, w każdej akcji stara się zagrać tak jak zagrał by mj, to do niczego go
            nie doprowadzi za dziesięć lat nikt nie będzie już o nim pamiętał (no może za
            piętnaście)
            a shaq to disel
            po prostu
            nie przepadam za nim, ale doceniam to do czego doszedł, jeszcze przez
            przynajmniej trzy sezony może dominować , przez następne pięć będzie
            wartościowym zawodnikiem (jeżeli dalej będzie chciał grać),
            ja bym budował młodą drużynę wokół shaqa, a za rok koniecznie starał się o
            jakiegoś utalentowanego centra ze szkoły średniej, chętnie podyskutuję na ten
            temat bad5@wp.pl
            • Gość: jannnek Re: zenada jak zwykle.... IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 01:08
              a nie lepiej Shaqa teraz wymienic? i zostawic Bryanta?

              moze to bylby najkorzystniejszy ruch? ale w sumie bryant zagral fatalnie w ostatnich trzech meczach przeciwko Pistons w finale, a SHAQ jako jedyny im sie przeciwstawil i cos tam gral.
              ciekawe co zrobia w LAKERS, bardzo mnie to ciekawi:)))
      • Gość: hee hah !!! oddac ich wszystkich do ZOO IP: 208.247.54.* 25.06.04, 18:38
      • Gość: hubert s popieram olo. panie redaktorze pan nie ma pojecia IP: 82.160.30.* 25.06.04, 18:56
        o nba - nie rozumie pan na czym polega salary cap (warto niekiedy wziąć
        słabeusza z dużym kontraktem , pod warunkiem , że ten kontrakt konczy sie
        wówczas bedzie pan mial kase wolna na np. jakiegos free agenta-gwiazde,nie chce
        mi sie wiecej tłumaczyć p.s. a z tym shaqiem i kobe jednoczesnie odchodzącymi z
        lakers to text roku - kazdy wie że kobe zostanie a shaq odejdzie
      • Gość: menago Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.kabel.telenet.be 25.06.04, 22:46
        kolejna mozliwosc- pistons oddaja billupsa, hamiltona, wallace'ow, prince'a,
        okura w zamian za shaq'a...
        ... ;)
      • Gość: Mario Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 02:48
        fajnie sie czyta, ale czy ja wiem... Kobe chce odejsc to prawda. ale co zrobic
        oddac Shaqa? w sumie to teraz jego forma moze byc juz tylko slabsza! mi
        najbardziej podoba sie opcja z DALLAS :)
      • Gość: jannnek Re: eeee FAJNIE SIE CZYTA ;p IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 11:29
        troche abstrakcja, ale dla mnie OK!
      • Gość: Kuba uwaga językowa IP: *.devs.futuro.pl 26.06.04, 12:51
        chciałbym tylko zwrócić uwagę, że nie istnieje "salary CUP", chyba ze mamy na
        mysli puchar dla najlepiej zarabiającego :) Amerykanie powiedzieliby raczej (i
        napisaliby) salary CAP,
        pozdrawiam,
        Kuba
      • Gość: KrzyHu Ten kolo chyba nie zna realiów!!! IP: *.wrzos.wroc.pl 27.06.04, 08:46
        Kerry Kittels ma podobno grac w Bobcats. Alonzo juz jest zywym trupem. Dallas
        napewno nie oddadza Nasza, Nowitzkiego, Danielsa i Fortsona do nie są
        skończonymi idiotami. Za to autor tego tekstu... Chyba tylko ten motyw z
        Indianą wydaje mi się troche realny. Pożyjemy zobaczymy. Pozdro dla Shaqa.
        • Gość: Kartonnn Re: Ten kolo chyba nie zna realiów!!! IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 12:51
          Kittles ma przeciez kontrakt z NETS wiec dlaczego w Bobcats? Skad Ci sie to wzielo? Mourning nie gra, ale chyba nadal liczy sie do SALARY CAP - nie jestem pewien!

          jestes pewien, ze dallas nie oddadza tych zawodnikow? maja jeszcze Walkera i Finleya jeszcze! a CUBAN to niezly wariat i juz wydzwania do LAKERS z nowymi pomyslami :)

          ja mysle ze shaqa oddadza i zostawia bryanta - wokol niego beda budowac zespol...
          • Gość: GD plagiat? IP: *.nitka.net.pl 27.06.04, 15:43
            sports.espn.go.com/nba/columns/story?columnist=aldridge_david&id=1825532
            Poza tym ten artykuł jest na ESPN pod tym adresem, więc nie ładnie się
            podszywać pod innego redaktora.
            • Gość: jannnek Re: plagiat? IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 21:48
              autor tego tekstu to moj znajomy - sam mi podeslal ten adres chwalac sie:) powiedzial ze wzial propozycje transferow z amerykanskich "FOR" i ESPN, w sumie to spoko, bo amerykanie maja wieksze pojecie o tym co sie dzieje w NBA. jak stwierdził nie czytal nawet tekstu amerykanskiego zeby sie nie sugerowac.
              GD: tekst nie jest chyba taki sam, a tylko propozycje transferow i to też nie wszystkie.
      • Gość: muniekk Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.p.lodz.pl 28.06.04, 01:43
        Panie Pacuda!!?? normalnie szok - szczególnie wymiana z Dallas, Sacramento i
        Indianą, to jakiś kosmos!(jak pan to trafi to stawiam browarek;))! tegoroczne
        finały pokazały że skończyło się granie dwoma graczami!! finito już nie
        będzie!! tak samo jak nie będzie już raczej koszykarzy tak dominujących na
        parkiecie jak swego czasu Shaq!! Nareszcie żeby wygrywać wszyscy będą musieli
        grać a nie tylko podawać piłkę rozkapryszonym gwiazdom!! Shaqa na takich
        warunkach nikt nie weźmie z conajmniej dwóch powodów: 1. 30 baniek piechotą nie
        chodzi a dostajemy w zamian prawie 33 letniego gracza. 2. CZyścimy na Shaqa
        połowę składu w tym wszystkich przyzwoitych grajków!! 3.Shaq załamany brakiem
        perspektywy rozwoju zespołu raczej nie będzie się wznosił na wyrzyny swoich
        umiejętności! 4. Teraz O`neil ma 32-33(nie pamiętam) lata, i młodszy nie
        będzie!! No i chyba najważniejsze! Na dobrą sprawę Shaq nie będdzie chciał
        zrezygnować z życia gwiazdy , nie tylko koszykarskiej ale p.w showbiznesu!! a
        tak się tanie gdy ucieknie z Lakers!!
      • Gość: andrew LAKERS - dywagacje :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 09:52
        rzeczywiście ciekawa sprawa co się z nimi teraz stanie :)
        generalnie chyba jasne jest że to tak naprawde nie chodzi o to że shaq chce
        odejść tylko o to że LA chce się go z różnych powodów pozbyć. uważają że to
        będzie dla nich korzystniejsze, bo shaq ma już 32 lata i rzeczywiście chyba
        najlepsze lata ma za sobą. trzeba pamiętać że z Lakers tak po prostu się samemu
        nie odchodzi (był ktoś kto sam chciał odejść z lakers ?!), ten zespół to real
        nba i tyle. każdy chce tu grać. shaq może sobie mówić co chce, ale taka jest
        niestety prawda.


        tak więc la chcą go wymienić w miare korzystnie, bo zdają sobie sprawę że nie
        będzie chciał grać np. za 10 mln. (buss podobno nie chciał w ogóle słyszeć o
        przedłużenie kontraktu z shaqiem na warunkach zblizonych do dotychczasowych).
        jednak frajerami nie są i wydaje mi się że nie pójdą na deal w stylu shaq za 7
        budaków i nr 8 z draftu :). Będą chcieli pozyskać kogoś wartościowego, bo w
        play-off tak naprawde grają ci najlepsi. bądźmy szczerzy, budowanie drużyny w
        stylu "młodzi zdolni" ma z 10 % szans, przecież chyba 80 % zawodników z nba to
        młodzi zdolni. (detroit wbrew pozorom mimo grze drużonowej też ma
        indywidualności). tak więc najbardziej realny wydaje się trade z dallas, gdzie
        właściciel jest ostro napalony na tytuł i myśle że jest w stanie oddać dirka za
        shaqa.shaq jeszcze 2- 3 lata będzie dominował i myśle że może jeszcze z tym
        nowym zespołem (dallas) zdobyć tytuł. dla la korzyść polega na tym że mają
        młodego, dość taniego zawodnika (12 mln za sezon chyba). tak więc też się będą
        liczyć aczkolwiek nie byłaby to drużyna na miarę "nowej dynastii".

        ja na miejscu bussa zrobiłym jednak inaczej. mimo wszystko starałbym się
        jeszcze nie handlować shaqiem. może mu przejdzie, uspokoi się chłopak. może
        dojdzie do niego że musi się podzielić władzą z kobem :). pogra te 2 lata za 30
        baniek a później dokona żywota za, powiedzmy 10. jeżeli trenerem zostanie Rudy
        T to jest on w stanie "poskładać" drużynę i skłonnić shaqa do pozostania. tak
        naprawdę to nawet jeszcze raz "wesoła gromadka": shaq-kobe-malone-payton jest w
        stanie powalczyć o mistrza, bo finał LA przegrało brakiem wartościowych
        (jakichkolwiek!!!) zmienników na ławce, szczególnie jeśli chodzi o grę
        podkoszową.
        ja musze powiedziec ze oceniam szanse na trade shaqa na gdzieś zaledwie 40 %,
        mimo tego co się teraz dzieje.


        ps.
        Wydaje mi się że Kobe wbrew pozorom nie jest taki zły i to raczej shaq
        powodował problemy (rzeczywiście robił co chciał w LA i wkurzało go że Kobe
        jest taki dobry)
      • Gość: ZO33 Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.lyko.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:07
        Idź się leczyć chłopie!!!!!
      • Gość: BONO Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.quantum.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 10:13
        No cóż z artykułu wynika, że poza ściągnięciem kilku pomysłów z amerykańskich
        stron wiedza autora o NBA jest powiedzmy mniej niż średnia, dlatego komentarz
        musiał by zawierać kilka stron aby zrobić właściwą polemikę.
        Drobna uwaga: określenie "baby Shaq" używane jest w odniesieniu do Eddy Curry z
        Chicago Bulls a nie Jermaine O'Neal z Pacers - nazwisko nie jest wyznacznikiem
        tego określenia lecz pozycja na jakiej gra zawodnik, sposób gry, przymioty
        fizyczne oraz możliwości rozwoju.
        • Gość: maczo12 Re: Gdybym był menedżerem Lakers... IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 16:23
          no cóż... za krotka ta analiza. moznaby ja rozwinąć, ale pewnie jakby sie chcialo powiedziec wszystko co sie mysli to moznaby ksiazke napisac:)

          BONO: jakbyś interesował się NBA nie od roku a od 10 lat to byś wiedział ze jak J.O. przyszedł do ligi niektórzy nazywali go "bejbi szak" - wlasnie ze wzgledu na nazwisko.
      • a.adas Skąd w tej lidze wziąć przyzwoitego centra? 30.06.04, 14:27
        I nie zapłacić mu kasy rozwalającej budżet?
        Aha, o NBA tylko czytam (na Canal+ mnie niestety nie stać), ale na bieżąco
        oglądam Euroligę. Tam każdy łebek powyżej 2.15, a nawet 2.10 był w drafcie,
        jest, będzie; albo był/jest/będzie w kręgu zainteresowania któregokolwiek z
        klubów NBA.
        Shaq to "mistrzowska" propozycja na następne 2/3 lata. Ale tylko, jeśli choć
        trochę bedzie mu się chciało grać. A na to się już nie zanosi. A potem zostaje
        gigantyczny shaq z jeszcze większym kontraktem.
        • Gość: piłkarz NIESPEŁNIONY KOSZYKARZ PRÓBUJE ZOSTAĆ REDAKTOREM IP: 194.246.124.* 01.07.04, 14:41
          tak to bywa...
          • Gość: jannnek Re: NIESPEŁNIONY KOSZYKARZ PRÓBUJE ZOSTAĆ REDAKTO IP: *.acn.waw.pl 02.07.04, 00:53
            jaki? a kto to jest?

            LOL
      • Gość: andrew dlaczego pacuda tak zrobił: IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 04.07.04, 00:05
        dlaczego pacuda uważa że kobe odejdzie (a jeśli tak to po co w ogóle ta
        historia z transferem shaqa? przecież to wtedy nie ma żadnego sensu)?

        1. bo brakuje mu kompetencji i nie wie o czym pisze
        lub
        2.bo chciał zrobić wielki, sensacyjny artykuł o całkowicie przemeblowanych
        LAKERS

        stawiam jednak na 1!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka