Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tomaszewski ma racje

    22.07.02, 00:12
    List "Tomka" do premiera

    Szanowny panie premierze, Jako członek Klubu Wybitnego Reprezentanta zwracam
    się do pana z prośbą o "zrobienie porządku" w naszej piłce, ponieważ obecne
    kierownictwo PZPN swoją działalnością kompromituje Polskę w oczach
    międzynarodowej opinii publicznej. To na pewno nie przysporzy grona
    zwolenników powiększenia Unii Europejskiej o nasz kraj. Dla zobrazowania tej
    futbolowej tragedii, którą obserwuje milionowa rzesza kibiców, podam tylko
    kilka faktów z ostatnich miesięcy działalności PZPN:

    W lutym zwróciłem się do prezesa, Michała Listkiewicza, z zapytaniem: "Czy
    Związek podlega ustawie o jawnej działalności instytucji publicznych? ".
    Otrzymałem odpowiedź: "PZPN jest stowarzyszeniem i nie podlega tej ustawie",
    czyli na ulicy Miodowej w Warszawie funkcjonuje państwo w państwie, które nie
    respektuje polskiej jurysdykcji.

    Jeśli to prawda, dlaczego zatem na reprezentacyjnych koszulkach widnieje
    Orzeł w koronie, a nie zdjęcie pana Bońka, Listkiewicza lub Kolatora? Gdy
    przekazałem ten swoisty punkt widzenia sportowym władzom, otrzymałem
    odpowiedź: "Do tematu wrócimy po "publicznie zapowiadanym", przez związkowych
    decydentów, koreańskim sukcesie". Teraz, kiedy ta reklamowa zupa rozlewa się
    coraz większym, niekontrolowanym strumieniem, a zwłaszcza po kompromitującym
    wyroku o dodatkowym meczu pomiędzy Szczakowianką i Radomskiem, nadszedł
    najwyższy czas, by ludzie rządzący krajem wkroczyli do akcji i wzorem PZU
    oraz Stoczni Szczecińskiej, wyjaśnili kilka spraw bulwersujących opinię
    publiczną.

    Jednak idźmy dalej:

    l pozew sądowy zawodników przeciwko PZPN o bezprawne wykorzystanie wizerunku
    w reklamach. Jacek Bąk w piątkowym wydaniu gazety stwierdził: "ktoś w PZPN
    cichaczem wykorzystał nasze wizerunki i zgarnął kasę. Widocznie myślał, że ma
    do czynienia z piłkarzami, takimi jak kiedyś grali w reprezentacji... ";

    l decyzja o dodatkowym meczu potwierdza niekompetencję PZPN, bowiem wyrok
    powinien brzmieć: walkower lub oddalenie protestu, natomiast zwalanie winy na
    Śląski ZPN i nieżyjącego Mariana Dziurowicza jest okropną podłością oraz
    wielkim tchórzostwem ludzi kierujących polską piłką;

    l zwołanie w grudniu Walnego Zjazdu na podstawie (posiadam
    egzemplarz) "lewego Statutu", uchwalonego 11-12 maja 2000 roku; niestety, w
    tym czasie nie obradował Zjazd, a tylko takie gremium jest w stanie wnieść
    poprawki albo zmienić futbolową konstytucję.

    O zatuszowaniu gwałtownych faktów "złotych juniorów", sprzedaży (bez
    przeprowadzenia publicznego przetargu) telewizyjnych praw do transmisji
    meczów z eliminacji MŚ 2006 oraz wielu innych działaniach niezgodnych z
    prawem, nie będę się rozwodził. Jestem bowiem przekonany, iż ujrzą światło
    dzienne w trakcie śled... Oj, przepraszam, w trakcie prac nad poprawą
    wizerunku polskiej piłki.

    Kończąc, mam nadzieję, że pan premier poważnie potraktuje mój apel ku
    zadowoleniu opinii publicznej.



    Nic dadac nic ujac!





    Obserwuj wątek
      • sardo Re: Tomaszewski ma racje 22.07.02, 02:09
        solidaruch napisał:

        > List "Tomka" do premiera
        >
        > Szanowny panie premierze, Jako członek Klubu Wybitnego Reprezentanta zwracam
        > się do pana z prośbą o "zrobienie porządku" w naszej piłce, ponieważ obecne
        > kierownictwo PZPN swoją działalnością kompromituje Polskę w oczach
        > międzynarodowej opinii publicznej. To na pewno nie przysporzy grona
        > zwolenników powiększenia Unii Europejskiej o nasz kraj. Dla zobrazowania tej
        > futbolowej tragedii, którą obserwuje milionowa rzesza kibiców, podam tylko
        > kilka faktów z ostatnich miesięcy działalności PZPN:
        >
        > W lutym zwróciłem się do prezesa, Michała Listkiewicza, z zapytaniem: "Czy
        > Związek podlega ustawie o jawnej działalności instytucji publicznych? ".
        > Otrzymałem odpowiedź: "PZPN jest stowarzyszeniem i nie podlega tej ustawie",
        > czyli na ulicy Miodowej w Warszawie funkcjonuje państwo w państwie, które
        nie
        > respektuje polskiej jurysdykcji.
        >
        > Jeśli to prawda, dlaczego zatem na reprezentacyjnych koszulkach widnieje
        > Orzeł w koronie, a nie zdjęcie pana Bońka, Listkiewicza lub Kolatora? Gdy
        > przekazałem ten swoisty punkt widzenia sportowym władzom, otrzymałem
        > odpowiedź: "Do tematu wrócimy po "publicznie zapowiadanym", przez
        związkowych
        > decydentów, koreańskim sukcesie". Teraz, kiedy ta reklamowa zupa rozlewa się
        > coraz większym, niekontrolowanym strumieniem, a zwłaszcza po kompromitującym
        > wyroku o dodatkowym meczu pomiędzy Szczakowianką i Radomskiem, nadszedł
        > najwyższy czas, by ludzie rządzący krajem wkroczyli do akcji i wzorem PZU
        > oraz Stoczni Szczecińskiej, wyjaśnili kilka spraw bulwersujących opinię
        > publiczną.
        >
        > Jednak idźmy dalej:
        >
        > l pozew sądowy zawodników przeciwko PZPN o bezprawne wykorzystanie wizerunku
        > w reklamach. Jacek Bąk w piątkowym wydaniu gazety stwierdził: "ktoś w PZPN
        > cichaczem wykorzystał nasze wizerunki i zgarnął kasę. Widocznie myślał, że
        ma
        > do czynienia z piłkarzami, takimi jak kiedyś grali w reprezentacji... ";
        >
        > l decyzja o dodatkowym meczu potwierdza niekompetencję PZPN, bowiem wyrok
        > powinien brzmieć: walkower lub oddalenie protestu, natomiast zwalanie winy
        na
        > Śląski ZPN i nieżyjącego Mariana Dziurowicza jest okropną podłością oraz
        > wielkim tchórzostwem ludzi kierujących polską piłką;
        >
        > l zwołanie w grudniu Walnego Zjazdu na podstawie (posiadam
        > egzemplarz) "lewego Statutu", uchwalonego 11-12 maja 2000 roku; niestety, w
        > tym czasie nie obradował Zjazd, a tylko takie gremium jest w stanie wnieść
        > poprawki albo zmienić futbolową konstytucję.
        >
        > O zatuszowaniu gwałtownych faktów "złotych juniorów", sprzedaży (bez
        > przeprowadzenia publicznego przetargu) telewizyjnych praw do transmisji
        > meczów z eliminacji MŚ 2006 oraz wielu innych działaniach niezgodnych z
        > prawem, nie będę się rozwodził. Jestem bowiem przekonany, iż ujrzą światło
        > dzienne w trakcie śled... Oj, przepraszam, w trakcie prac nad poprawą
        > wizerunku polskiej piłki.
        >
        > Kończąc, mam nadzieję, że pan premier poważnie potraktuje mój apel ku
        > zadowoleniu opinii publicznej.
        >
        >
        >
        > Nic dadac nic ujac!
        >
        Jestem Milijon, bo za miliony cierpię katusze...
        Qrwa paranoja
        • kolargol2 Re: Tomaszewski ma racje 22.07.02, 04:51
          Wpada do biura Kagan, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku
          teczka. Kierownik krzyczy:
          - Czyście Kagan zwariowali, nago do pracy?!
          Kagan:
          - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej
          znajomej. W
          pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na
          żyrandol. Światło
          się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło,
          hasło - Panie do
          naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło,
          hasło - Panowie
          do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny,
          hasło - Panowie do
          roboty... No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.





          --------------------------------------------------------------------------------
        • kolargol2 Re: Tomaszewski ma racje 22.07.02, 04:53
          Wpada do biura Kagan, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku
          teczka. Kierownik krzyczy:
          - Czyście Kagan zwariowali, nago do pracy?!
          Kagan:
          - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej
          znajomej. W
          pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na
          żyrandol. Światło
          się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło,
          hasło - Panie do
          naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło,
          hasło - Panowie
          do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny,
          hasło - Panowie do
          roboty... No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.





          --------------------------------------------------------------------------------
        • kolargol2 Re: Tomaszewski ma racje 22.07.02, 04:53
          Wpada do biura Kagan, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku
          teczka. Kierownik krzyczy:
          - Czyście Kagan zwariowali, nago do pracy?!
          Kagan:
          - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej
          znajomej. W
          pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na
          żyrandol. Światło
          się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło,
          hasło - Panie do
          naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło,
          hasło - Panowie
          do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny,
          hasło - Panowie do
          roboty... No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.





          --------------------------------------------------------------------------------
        • kolargol2 Re: Tomaszewski ma racje 22.07.02, 04:54
          Wpada do biura Kagan, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku
          teczka. Kierownik krzyczy:
          - Czyście Kagan zwariowali, nago do pracy?!
          Kagan:
          - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej
          znajomej. W
          pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na
          żyrandol. Światło
          się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło,
          hasło - Panie do
          naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło,
          hasło - Panowie
          do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny,
          hasło - Panowie do
          roboty... No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.





          --------------------------------------------------------------------------------

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka