Gość: yeti
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.06.05, 15:51
Całkiem tak jak moja żona. No bo tak na to wszystko patrzę i z podziwu wyjśc
nie mogę. Jak do tej pory to sytuację mieliśmy taką że Zurawia nikt nie
chciał, a przynajmniej za tyle za ile chciała Wisła. Sam Zurawski natomiast
przebierał nogami byleby tylko gdzieś z Wisły odejść (nawet do druzyny
rezerw, tak bardzo biedaczyna chciał odmiany). No i teraz okazało się że chcą
go do Celticu, nawet płacą te wyśnione 3 mln euro, dają mu 750 tys na rok i
co robi Żuraw??? Zastanawia się. Właśnie. Żurawski teraz się zastanawia. Musi
pomyśleć, pogadać z żoną, teściową, kochanką i Bóg wie z kim jeszcze. Do tego
stopnia się zastanawia że sama Wisła stawia mu ultimatum i każe się
zastanowić max do 30 bo później będzie za późno. I tak czuję że po tych
wszystkich zastanowieniach okaże się że Żurawski zostanie przy Reymonta , no
ale cały czas będzie chciał odejśc.pzdr.