iwonal
03.09.02, 11:35
Wnuczka premiera to ma szkołę
Leszek Miller inaugurując rok szkolny obiecywał, że sytuacja w szkolnictwie
publicznym wkrótce się poprawi. Sam chyba jednak w to nie wierzy. Jego
wnuczka rozpoczyna edukację w najdroższej szkole prywatnej w Warszawie.
Wśród prawie 427 tysięcy uczniów, którzy rozpoczynają naukę w pierwszej
klasie szkoły podstawowej jest także moja wnuczka - nie krył wczoraj dumy
szef rządu w radiowej Jedynce. Nie chciał jednak zdradzić, czy siedmioletnia
Monika będzie w prywatnej, czy w państwowej szkole. Nic dziwnego, że
Miller zachowuje dyskrecję, syn premiera zapewnił swojej córce warunki, o
jakich większość z nas może pomarzyć. World Hill Academy w Wilanowie,
druga w naszym rankingu stołecznych podstawówek, gwarantuje dobrą opiekę
i wysoki poziom.
Jednak z jej usług może skorzystać niewielu - przeszkodą jest oczywiście
czesne, prawie trzydzieści tysięcy złotych rocznie. Do dyspozycji uczniów jest
za to międzynarodowa kadra pedagogiczna, pracownia internetowa, catering i
basen. Dzieci do szkoły przywożą i odwożą specjalne mikrobusy. W klasie
Moniki, oprócz niej będzie tylko dwoje uczniów, dzieci biznesmenów: Ola i
Andreas. - O tym, że będę uczyć wnuczkę premiera, dowiedziałam się
podczas rozpoczęcia roku szkolnego - opowiadała nam wychowawczyni
pierwszaków Monika Fiuk. Wnuczkę premiera, ubraną w dyskretną szarą
sukienkę, do szkoły odprowadzili rodzice, Leszek junior z małżonką Ireną, i
premierowa Aleksandra Miller. Dziecko już od pierwszego dnia polubiło swoją
podstawówkę. W zachowaniu nie różni się od zwykłych dzieci. - Od razu
zintegrowała się z kolegami z klasy. Wybrali się na wycieczkę po szkole.
Millerowie w pewnym momencie stracili ją z oczu i musieli szukać - mówiła
Fiuk. O wiele bardziej przejęci od dziewczynki byli rodzice i babcia.
Wypytywali o wszystkie szczegóły. Sprawdzali, czy dziecko na pewno będzie
bezpieczne w szkole. - Mamy świetną ochronę, nikt obcy nie ma szans wejść
na nasz teren. Jesteśmy też pod czujnym okiem policji - zapewniała
wychowawczyni. Jak twierdzi dyrektor WHA, Elżbieta Madej, Millerówna
będzie traktowana tak samo, jak wszystkie dzieci. Dziś, jak inne pierwszaki,
zacznie naukę o godz. 8.30 językiem polskim, a zakończy o godz. 15 lekcją
tenisa. Codziennie będzie więc spędzała w budynku aż siedem i pół godziny.
Zajęcia odbywają się po angielsku, więc w pierwszej klasie godzin tego języka
jest nawet więcej, niż polskiego (angielskiego 8 godzin tygodniowo, polskiego
7). Duży nacisk kładzie się też na wychowanie fizyczne. Już na początku
października wnuczka szefa rządu, razem z innymi uczniami, wyjedzie też na
obóz integracyjny do Drzonkowa - do ośrodka olimpijskiego, w którym
normalnie trenują nasi lekkoatleci. WHA zajęła w przygotowanym przez ŻW,
pierwszym rankingu stołecznych podstawówek, drugie miejsce, a pierwsze w
Wilanowie. Porównania dokonaliśmy na podstawie wyników tegorocznych
egzaminów pisanych przez szóstoklasistów.
KAROLINA WOŹNIAK