Gość: duch olabogi
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
22.10.02, 16:10
To sie ukazalo na lamach Tempa dzisiaj:
Tylko płakać
HENRYK KASPERCZAK
O meczu w Wodzisławiu: - W pięć minut dostaliśmy dwa gole i trudno się było
pozbierać. Gdy patrzyłem, jak tracimy bramki, to płakać mi się chciało .
Brakuje nam piłkarzy z temperamentem. Moi zawodnicy często podchodzą do meczu
z przekonaniem "jakoś damy sobie radę". To jest kolejny problem, który trzeba
rozwiązać.
-----------------
Moj komentarz: mam wrazenie, ze Kasperczak dowiodl tymi wypowiedziami, ze
jest trenerem bez jaj. Swoich zbikow powinien motywowac w szatni, a nie na
lamach prasy. Narzekanie trenera na pilkarzy jest przeciez takie niemeskie -
to juz wole Bonka, ktory bierza na siebie calkowita odpowiedzialnosc za
przegrany mecz z Lotwa.
A gdzie w tej wypowiedzi przyznanie sie do popelnienia bledow taktycznych.
Czy on nie widzial przed meczem jak wyglada boisko? czy nie widac bylo, ze tu
bedzie duzo przypadku a malo dalekich podan. mniej finezji, a wiecej rugby?
Dlaczego ta Odra do cholery zdobyla bramki z kontry - grajac na wlasnym
boisku? Na takim boisku druzyna przyjezdna powinna przede wszystkim
przetrwac, bronic remisu i atakowac jak sie da - z kontry wlasnie. Grac po
cwaniacku. A pan Kasperczak zwala wszystko na zawodnikow...
Tia, Kasperczak nie zachowuje sie jak mezczyzna i w zwiazku z tym ciemno
widze przyszlosc Wisly...