hansen
21.12.02, 14:55
Myślę, że podstawowym mankamentem naszej ekipy skoczków jest samozadowolenie z przyzwoitych wyników. Oni wszyscy są zadowoleni z tego, co osiagaja. Adam w tym sezonie tryska diobrym humorem, ale skacze, jak na siebie oczywiście, przeciętnie. W zeszłym sezonie ciągle narzekał na swoje formę, ciągle coś mu nie pasowało: a to odbicie, a to sylwetka w locie, a to lądowanie - tylko, że przy tym wszystkim seryjnie wygrywał. Sadzę, że trener Tajner razem z cała ekipą nie stwarzaja Adamowi odpowiedniej motywacji do wygrywania. Być może jednak po tym (myślę, że jednak niezbyt udanym Dla Małysza sezonie - bo nie mam najlepszych prognoz, co do reszty zawodów ( po przegranym TCS, będziemy sie łudzić, co do mistrzostw świata, a kiedy przegramy z kolei we Włoszech, będziemy liczyli na "przyzwoite miejsce" Adama w PŚ), trzeba jednak będzie chyba sie szarpnąć na fińskiego trenera.