Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Kwach znowu dał plamę

    IP: spc:* / 126.117.125.* 21.01.03, 08:37
    No i znów popisał się nasz Prezydent . Rok temu w Zakopanem rozmawiając z
    Małyszem pokazywał palcem na Hannawalda . W tym roku zaś poklepał Hanniego po
    twarzy . Nawet gdyby byli wcześniej po bruderszafcie to mimo wszystko takie
    zachowanie nie przystoi głowie państwa . No i na dodatek wszystko poleciało w
    tv .
      • Gość: az Re: Kwach znowu dał plamę IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 15:43
        Czasem przypominają w tv byłego przywódcę Niemiec,pokazując jak robi to
        samo.Może się Kwach zapatrzył na Adolfa?
      • porter11 Re: Kwach znowu dał plamę 22.01.03, 09:49
        Gość portalu: dixie napisał(a):

        > No i znów popisał się nasz Prezydent . Rok temu w Zakopanem rozmawiając z
        > Małyszem pokazywał palcem na Hannawalda . W tym roku zaś poklepał Hanniego po
        > twarzy . Nawet gdyby byli wcześniej po bruderszafcie to mimo wszystko takie
        > zachowanie nie przystoi głowie państwa . No i na dodatek wszystko poleciało w
        > tv .

        Przerazilem sie, ze jemu tez zrobil dziecko...
        • Gość: Rastaman Re: Kwach znowu dał plamę IP: *.ae.poznan.pl 22.01.03, 09:51
          Teraz to już za przeproszeniem pierdolicie bzdury...Wg mnie to normalny,
          sympatyczny gest głowy państwa...A poza tym, skad wiesz że nie wypili brudzia:)
          • Gość: Porter11 Re: Kwach znowu dał plamę IP: *.polbox.pl / *.orion.pl 22.01.03, 10:27
            Gość portalu: Rastaman napisał(a):

            > Teraz to już za przeproszeniem pierdolicie bzdury...Wg mnie to normalny,
            > sympatyczny gest głowy państwa...A poza tym, skad wiesz że nie wypili
            brudzia:)

            Ja tam, z przeproszeniem, nic nie pierdole, tylko przeczytawszy tytul "Kwach
            znowu dal plame", mialem jednoznaczne skojarzenie. Jak sie po lekturze postu z
            ulga zorientowalem - niesluszne. Dlatego pozwolilem sobie o tej uldze napisac.
    Pełna wersja