Gość: poznan
IP: *.prodigy.net.mx
29.10.01, 06:58
FRANCISZEK KRÓTKI, TRENER ZAGŁĘBIA: Wierzę, że panowie znają się na piłce i
potrafią obiektywnie ocenić ten mecz. Mam apel do PZPN, żeby zrezygnować z
jeżdżenia drużyn do Poznania. Szkoda bowiem kosztów oraz kar dla piłkarzy za
kartki, oraz dla trenerów za wypowiedzi.
BOGUSŁAW BANIAK, TRENER LECHA: Czy trener Krótki sądzi, że można piłkarzy
kopać, faulować i rozbierać w polu karnym? Za to były rzuty karne, obydwa
słuszne, a nasze zwycięstwo zasłużone. Mało tego, powinien być trzeci karny za
zagranie w polu karnym ręką, ale sędzia się bał zagwizdać. Mimo, że Zagłębie
kopało nas niemiłosiernie i to nawet bez piłki. Lech powinien ten mecz wygrać
4:1, bo dobrze zagrał po przerwie.
KRÓTKI: Jakie 4:1? Nie mieliście ani jednej sytuacji!
BANIAK: Za to wy raptem jedną i to w całym meczu, którą wykorzystaliście.
Zobacz Franiu jak wyglądają nogi piłkarzy Lecha, to jest krwiak na krwiaku. A
co powiesz na krzyki z ławki trenerskiej a propos Golińskiego: "Wyrąb go żeby
zszedł z boika"?
KRÓTKI: To nie były moje słowa, a do ostrej gry doprowadził arbiter swoimi
decyzjami. Młody zawodnik wchodzi na boisko, żeby pograć, a on mu k... na nic
nie pozwala. Powiedz, że wygraliście szczęśliwie, i że sędzia wam pomógł.
BANIAK: Tego nie powiem. Mój zespół jedzie na wodzie mineralnej, a nie jak Twój
na jakichś witaminach, i potrafi sobie wywalczyć zwycięstwo.
KRÓTKI: W Poznaniu nikt nie ma prawa z wami wygrać!
DZIENNIKARZE: Lech jest niepokonany take na wyjeździe.
RADOSŁAW SOŁTYS, WICEPREZES LECHA PROWADZĄCY KONFERENCJĘ: Jeżeli to ma być taka
pyskówka, to kończę konferencję.