Gość: Robert
IP: *.czestochowa.ppp.tpnet.pl
21.03.01, 22:40
Jestem kibicem piłkarskim od ponaad dziesięciu lat.Od zawsze pasjonowała mnie
piękna,ofensywna gra,uwielbiałem piłkarzy kontrowersyjnych,którzy sami swoimi
nieprzeciętnymi umiejętnościami potrafili rozstrzygnąć losy meczu.Kochałem grę
Michaela Laudrupa,Romario,Stoiczkowa,Piotra Nowaka i wielu innych.Dziś podoba
mi się gra m.in.Roberta Piresa,Leonardo,Savo Milosevica czy Christophe'a Dugar-
ry'ego.Kiedy oglądam mecz polskiej reprezentacji piłkarskiej,tych tzw.gwiazdorów
jednej z "najsilniejszych" lig w Europie (chodzi o Bundesligę) to robi mi się
po prostu niedobrze.Jerzy Engel obejmując narodową reprezentację mówił,że za-
czniemy grać nowocześnie,najlepszym europejskim stylu,jak sam to określił na
"TAK".Przypuszczam,że on sam w rzeczywistości nie rozumiał znaczenia tego słowa.
Moim zdaniem jego jałowe pogadanki na temat nowego stylu gry polskiej reprezen-
tacji były niczym innym jak tylko wytworem bójnej wyobrażni naszego selekcjone-
ra.Prawdziwy kibic bez problemu dostrzegnie problem naszej narodowej drużyny.
To bez wątpienia są ludzie pozbawieni nawet odrobiny talentu.Ich jedynymi atu-
tami są:
-kolektyw (czyli inaczej brak indywidualności),
-dobre warunki fizyczne (niesłychanie ograniczona technika),
-przygotowanie motoryczne (brak myśli taktycznej na boisku).
To jest wszystko na co stać dzisiejszą reprezentację.Tymi samymi atutami dyspo-
nowała drużyna wspaniałego Janusza,której wyniki z pewnością nie rzucały na ko-
lana.
Jeśli przyjrzymy się poszczególnym zawodnikom z bliska to zobaczymy nędzny
obraz naszej reprezentacji.Na pochwałę zasługuje jedynie jeden z najlepszych
obecnie bramkarzy w Europie - JERZY DUDEK.Dalej mamy tylko wielkich frajerów.
Tomasz Kłos to w porównaniu z Vincentem Candelą czy Marcosem Cafu ledwie tramp-
karz.Tomasz Wałdoch i Jacek Zieliński to para środkowych obrońców gotowa jedy-
nie do gry na osiedlowych podwórkach (a propos Wałdocha,najpierw był on wiernym
wasalem Janusza,teraz jest bezwzględnym poddanym Jerzego).Marcin Żewłakow na
lewej obronie gra w lidze belgijskiej i to powinno wystarczyć za komentarz.
W mojej ulubionej formacji aż roi się od "gwiazd".Tomasz Iwan to nie tylko
Brad Pitt polskiej piłki,ale także rozchwytywany w całej Europie piłkarz.
Piotr Swierczewski powinien się urodzić w XVII wieku.Wówczas miałby z kim
walczyć.Radosław Kałużny to kawał chłopa,który nadaje się do wrestlingu,nie
do gry w piłkę nożną.Jacek Krzynówek człowiek z zupełnie innej planety,człowiek
któremu Stwórca poskąpił bez wątpienia talentu do gry w futbol i nawet jego
niesamowita ambija nic tu nie zmieni.Ten kto mówi o dryblingach Pawła Kryszało-
wicza,powinien zobaczyć w akcji przeciętnego piłkarza III ligi.Emanuel Olisadebe
to obok Dudka ten,któremu nie mogę nic zarzucić,ponieważ to on wygrał kadrze
Engela mecz z Ukrainą.
Podsumowania nie będzie.Kibice piłkarscy w Polsce,ci którzy to przeczytają
z pewnością uznają mnie za głupka,romantycznego idealistę czy osobnika nie-
spełnionego w życiu prywatnym.Myślcie sobie co chcecie,ale zapamiętajcie moje
słowa i spróbujcie na jesieni 2001 roku po ostatnim meczu Polaków z Ukrainą
jeszcze raz je przeanalizować.