Gość: Szrek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.09.06, 00:03
Nie dziwię się, że bilety na mecz się nie sprzedają. Gra (a w zasadzie jej
brak) to jedno - drugie: po jakie licho iść na mecz, skoro mogą zabronić
kibicować. Byłem na meczu w Bydgoszczy i nadziwić się nie mogłem widokowi
ochroniarzy odbierających na bramach trąbki kibicom. To paranoja! A
potem "kopacze" się skarżą, że im się źle gra bo kibice nie dopingują. Z
drugiej strony gdyby tak nie wpuszczać na boisko patałachów to może kibice
mogliby oglądać prawdziwą piłkę?