lellapolella
15.10.13, 20:12
czyli niekończące się korowody z kompozycją:) W tym roku wydłubałam wszystkie (no, prawie...) cebule i przesadziłam na nowe miejsce, pod czarny bez "Eva". Kwitną sobie cudnie w łanach gwiazdnicy, bo się paskudztwa wyplewić nie da w takich delikatniutkich kwiatkach. Na wiosnę będą liście, wielkie, większe, potem paskudne i żółte. A potem znów kwiaty.
Cały czas kombinuję, co by tu pomiędzy?Takie, żeby było wczesnym latem aż do jesieni widoczne. Myślałam o bodziszkach ale one jednak pięknie odrastają po przycięciu. Jakieś propozycje? Wilgotny półcień, bardzo przyjemny.