Gość: pozdrowienia z Gdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 12:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ania pozdrownienia z Gdyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 12:20 w 1983 pod koniec sierpnia stalam za Jaskula w kolejce po piwo w miejscowosci Chrewt nad Solina w Bieszczadach:-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Podziwiam Cię za to! IP: 217.17.38.* 23.12.06, 20:04 Czy mogę dostać Twój autograf? Odpowiedz Link Zgłoś
pissedoff Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie było 23.12.06, 12:33 swietny wywiad. czyta sie z dreszczykiem emocji:) zazdroszcze odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
lohengrin4 Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był 24.12.06, 09:28 przeczytaj całą książkę Jaskuły o tym rejsie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lądoszczur Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 12:35 " Zaczęli mnie prosić przyjaciele przez tubę: "Wytrzymałeś tyle, jeszcze jedną noc wytrzymasz". No, i uległem. " O rany! brak mi słów... facet prawie rok się błąkał po oceanach, a tu i tak trzeba gościa ustawić pod telewizję. Jak zwykle TV robi z ludzi swoje zabawki... Tak czy siak: niskie ukłony dla Pana Kapitana! lądoszczur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jodlo Henio był pierwszym żegalrzem, który zrobił koło IP: *.c9.msk.pl 23.12.06, 12:57 bez zwijania do portów. Mało kto o tym pamięta. Czapki z głów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alter ego Chyba pierwszym Polakiem... IP: *.acn.waw.pl 23.12.06, 13:21 Pierwszym POLSKIM żeglarzem. Sir Knox Johnston zrobił to w 1968/9 czyli 10 lat wcześniej i w 313 dni czyli 31 dni krócej. Inna sprawa że miał dalej bo z Falmouth do Gdyni jest jeszcze kawałek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knaga Pierwszy był chyba Bernard Moitessier ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 16:53 Tylko popłynął za daleko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archi A nie opisal tego w wiekszej książce? IP: *.aster.pl 23.12.06, 12:51 ciekawe.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szuwarowobagienny Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie było IP: *.szpital-bielany.torun.pl 23.12.06, 12:56 Chyba jednak te "dawne" rejsy ( Śmiały,Opty,Mazurek itd) miały w sobie o niebo więcej romantyzmu i- mimo wszystko- więcej spokoju niż dzisiejsze stechnicyzowane "wyścigi po oceanach". Rejs do którego szykuje sie kpt. Paszke jest przykładem takiego wyścigu. Nie znaczy to że uważam Kapitana Paszke za gorszego żeglarza niż kpt.Jaskuła. To tylko takie signum temporis dzisiejszego wyczynowego żeglarstwa(TV, kosmiczne materiały, komputerowa nawigacja). Tylko morze zostaje (prawie) takie samo...Pozdrowienia i życzenia dalszych sukcesów dla Obu Kapitanów. Najlepsze życzenia świąteczne dla wszystkich !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alter ego Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: *.acn.waw.pl 23.12.06, 13:35 W latach 70tych też byli tacy co uznawali że prawdziwe żeglowanie było za czasów Josepha Conrada. Teraz gorzej się czyta? Byli pewnie i tacy co narzekali na książki Josepha Conrada i woleli czytać Kolumba... Romantyzm, co to w ogóle jest? Książki to nie to samo co pływanie, nikt nie pływa po to żeby pisać fajne książki... Nawigacja GPS jest już od wielu lat standardem, Raymarine czy Cmap staje się standardem nawet w PL. Nie wiem czy to odbiera romantyzm, po prostu szybciej wiesz gdzie jesteś i krócej musisz być pod deckiem. Tym co różni Jaskółę od Paszke jest stosunek do mediów, show i pieniądza. To nie jest romantyczne ale jest praktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ence Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: *.ztpnet.pl 23.12.06, 13:36 Angielskie radio nie nadawało być może dzięki pomocy nieznanych sprawców. Odpowiedz Link Zgłoś
masaladosa Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był 23.12.06, 15:01 pamietam jak w dziecinstwie zaczytywalem sie ksiazka pana kapitana jaskuly-dziennikiem z tego rejsu-bylo to cos kapitalnego-fascynujaca-przeczytalem ja chyba ze cztery moze piec razy:) teraz wywiad przypomnial mi ten epizod:) pozdrawiam z szacunkiem kapitana jaskule:) mdosa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM Zwyczajna propaganda PRL-u !!! IP: *.mlyniec.gda.pl 23.12.06, 15:59 Ludzie Jaskula nie oplynal zadnej ziemi. To byla czysta propaganda tamtych czasow!!! Plywal dookola Azorow, wystarczy posluchac ludzi, ktorzy wtedy naprawde zeglowali. A bylo ich sporo. Z NIEGO zrobiono tylko marionetke telewizyjna. Sam moglby sie juz przyznac tylko po co zmieniac podreczniki?? Wstyd Panie Jaskula!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oim Re: Zwyczajna propaganda PRL-u !!! IP: *.vodafone-net.de 24.12.06, 06:50 Obserwowalem "KAPITANA" jak sie szykowal do nastepnej podrozy. i jak szybko z niej powrocil opowiadajac baje jaki to mial sztorm zrywajacy mu lakier z reklam INTERFRAGRANCE namalowaych na burtach. faktycznie wstyd, jego "rejs" zreszta nie zostal uznany przez miedzynarodowe gremia i tak pozostal tylko legenda we wlasnym mniemaniu. dla mnie zeglarzem byl Teliga, Jaworski, Gogolkiewicz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeglarz Re: Zwyczajna propaganda PRL-u !!! IP: 132.156.197.* 05.12.08, 21:38 Chyba nie jestes przy zdrowych zmyslach. Kto moglby krazyc wokolo Azorow przez rok i w dodatku nie bedac zauwazony. Byly meldunki statkow, ktore widzialy Jaskule na Oceanie Indyjskim. Poza tym Jaskula ma do wgladu obserwacje i oblicenia astronomiczne na kazdy dzien calego swojego rejsu. Chcialbym widziec takiego "speca", ktory by spreparowal wszystkie obserwacje astronomiczne i obliczenia na caly rejs krazac kolo Azorow. Oskarzenie Jaskuly o zwykle oszustwo zostalo opublikowane w "Morzu" przez Baranowskiego. Jest to znany rzecz, ze Baranowski jest troche "chory" na swoim punkcie i nie moze przezyc ze ktos zrobil wiekszy wyczyn od niego i dlatego probuje umniejszyc osiagniecia innych. Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta I to jest prawdziwy facet! 23.12.06, 17:01 Tak trzymac. Az przyjmnie sie czyta i slucha takich opowiesci. Twarde zycie, ale tak jest, ze w nas siedzi mocno tylko trzeba zachowac instynkt i rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feye Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie było IP: *.upc-h.chello.nl 23.12.06, 17:45 Zapytajcie sie tego pijaczyny jak utopil bez sensu "Dar Przemysla"?Mialem z tym panem watpliwa przyjemnosc w czasie pracy w stoczni jachtowej im J, Conrada.A i ten rejs dookola swiata, jakis niejasny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lex-przemysl Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: *.mcon.pl 23.12.06, 18:02 zazdrosc i pycha!!!rejs jest potwierdzony , bohater z miasta 1000km od morza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alter ego Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: *.acn.waw.pl 23.12.06, 22:45 Co to łebku ma do rzeczy z jakiego miasta? Nic chyba nie wiesz o zeglarskiej mapie Polski, nie ośmieszaj się! zgodnie z Twoją logiką Conrad powinien uprawiać czarnoziemy a na Mt Everest powinni wchodzić tylko Szerpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był 23.12.06, 21:58 Gość portalu: feye napisał(a): "Zapytajcie sie tego pijaczyny jak utopil bez sensu "Dar Przemysla"?" Feye jestes zwyklym klamca a na dodatek glupcem, ktory nie zna faktow. Za rozbicie "Daru Przemysla" nie ponosi winy kpt. Jaskula a ktos zupelnie inny. "Mialem z tym panem watpliwa przyjemnosc w czasie pracy w stoczni jachtowej im J, Conrada.A i ten rejs dookola swiata, jakis niejasny." Feye, twoje slowa sa warte tyle co nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feye Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: *.upc-h.chello.nl 24.12.06, 01:39 Zdaje mi sie, ze to kapitan odpowiada za jedenostke.Takiego syfu jak na "Darze..." to chyba nie widziales.Po tym rejsie np. na klemach akumulatorow byl nagar wiekszy niz piesc.Cos mu mialo dzialac?.Z nastepnego rejsu wrocil niedoplynawszy nawet do ciesnin.Podobna przeciekalo.Robilismy proby i okazalo sie to bzdura wymyslona przez pseudo kapitana..I nie obrazaj mnie .Twoj idol to zrobil i nakryl sie nogami na pokladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OIM Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: *.vodafone-net.de 24.12.06, 06:52 OBAWIAM SIE, ZE FEYE MA 100% RACJI. NIESTETY. BURZY TO NAM SAMOPOCZUCIE ALE TAKA JEST PRAWDA Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był 25.12.06, 21:44 Gość portalu: OIM napisał(a): "OBAWIAM SIE, ZE FEYE MA 100% RACJI." W internecie nie trzeba wrzeszczec, aby miec racje. Nawet z reichu. "Dar Przemysla" zatonal, poniewaz w swoim ostatnim rejsie na Kube prowadzony byl przez skolcona ze soba bande durni, ktorzy raczej by zaryzykowali bezpieczenstwo ludzi i jednostki niz okielznaliby swoje nadete do romiarow wszechswiata ego. Te sama bande klotliwych durni, ktorzy uniemozliwili Jaskule drugi rejs dookola swiata, tym razem w odrotna strone. Woleli wycieczki rodzinne po Morzu Srodziemnym dla siebie i rodzin, czemu mial sluzyc jacht po powrocie z Karaibow. Na cale szczescie dla swoich pociotkow, nie doszlo do tego i jak skutkiem swojej indolencji zeglarskiej i klotliwosci utopili "Dar Przemysla" u wybrzezy Kuby obeszlo sie bez strat w ludziach. Z postow feye oraz oim wynika, ze klamcy ci maja dostep do interetu i wciaz niewygasajaca wole szerzenia nieprawdy. NIESTETY. > BURZY TO NAM SAMOPOCZUCIE ALE TAKA JEST PRAWDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitan Re: Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie był IP: 132.156.197.* 05.12.08, 21:23 Jesli nie znasz faktow nie zabieraj glosu. "Dar Przemysla" zatonal kolo Kuby wchodzac w dzien przy dobrej pogodzie na skaly a kapitanem byl Remiszewski. Jaskuly nie bylo na jachcie. Powinies przeprosic Jaskule za takie brzydkie insynuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Henryk Jaskuła IP: *.piotrkow.net.pl 23.12.06, 18:26 Panie Henryku, zawsze był Pan moim idolem. Podziwiałem Pana i czekałem na kolejne rewelacyjne wyczyny. Szkoda, że nie udało się opłynięcie globu w odwrotną stronę... Ale i tak dokonał Pan wiele, o wiele więcej, niż ci wyczynowcyy, których popierały władze i stwarzały im jaknajlepsze warunki. Pan musiał radzić sobie sam. Gratuluję i zyczę wile szczęścia na resztę życia. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia A ja go nie rozumiem... 23.12.06, 19:32 ... choć podziwiam wytrwałoś i kunszt żeglarski. Na mnie o wiele większe wrażenie zrobił Leonid Teliga, płynący powoli, od portu do portu, poznający ludzi, niewątpliwie promujący Polskę tam, gdzie przybył, zaś rejs non-stop, jakkowlwiek niewątpliwie będący wyczynek żeglarskim jakoś nie zwbudza we mnie pragnienia, by póść w ślady H.Jaskóły. Podczas gdy śladem L.Teligi chętnie bym popłynął, ale też raczej nie samotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia O, shit! 23.12.06, 19:33 Przepraszam za błąd w nazwisku - cóż, odruch "ortograficzny"... Odpowiedz Link Zgłoś
fy47 Radio nie nadawało ... 23.12.06, 19:48 Ale za to sluchal wiadomosci z Kaczylandu i to go trzymalo przy zyciu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś miś bez łodzi - to byłby wyczyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: landrat Rispekt IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 23.12.06, 21:23 Opłynięcie Ziemi samotnie to chyba największy wyczyn, jakiego człowiek może dokonać, nieporównywalny nawet z wejściem na Mt. Everest. Szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uburama Trzeba najpierw wyjaśnić czy abonament RTV IP: *.acn.waw.pl 24.12.06, 09:31 i opłaty na ZAIKS były opłacone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DELAJ Radio nie nadawało, tratwy ratunkowej nie było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 20:17 Żegnałem Jaskułe jak wypływał z poru w Gdyni. było to w 1979 Był tam Kazio Śmigielski i Henio Gibalewicz. Ale tobyły czasy Odpowiedz Link Zgłoś