Gość: Kirk
IP: *.tele2.pl
26.03.01, 10:16
Mysle, ze Kryszalowicz swoja gra przekonal wszystkich ze szybkoscia i startem
do pilki w zasadzie tylko on w tej chwili dorownuje Oliemu, ...gdyby tylko ten
niedowidzacy Szkot dwa razy nie podniosl choragiewki...(wszyscy widzielismy ze
spalonych nie bylo) to mielibysmy dwie sytuacje Kryszalowicza "sam na sam".
Dodatkowo facet gra z poswieceniem i wspomaga pomocnikow kiedy trzeba (co jest
ponad sily Juskowiaka). Pomimo kontuzji Juskowiaka mozemy spac spokojnie, bo
atak to juz mamy, a w rezerwie zawsze mozemy liczyc na Klimka i Gilewicza czy
Frankowskiego (w porywach Mieciel)...nie potrzebne nam takie "gwiazdki" jak
kolega J.
TERAZ POLSKA!