Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordana

    IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 10:58
    Moje typy na 1. rundę:
    Detroit-Orlando 4:2
    New Jersey-Milwaukee 4:1
    Indiana-Boston 4:2
    Philadelphia-New Orleans 4:1
    San Antonio-Phoenix 4:3
    Sacramento-Utah 4:1
    Dallas-Portland 4:0
    Minnesota-LA Lakers 2:4

    2. runda:
    Detroit-Philadelphia 3:4
    New Jersey-Indiana 2:4
    San Antonio-LA Lakers 2:4
    Sacramento-Dallas 4:2

    Finały Konferencji:
    Indiana-Philadelphia 2:4
    Sacramento-LA Lakers 4:3

    i Finał:
    Sacramento-Philadelphia 4:1

    He, he.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Krzychu DZIĘKUJEMY MIKE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.net.autocom.pl 17.04.03, 11:53
        Respect!Zawsze będziesz tym Największym...
        • Gość: majrix po co Ci to bylo? IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 12:39
          szkoda legendy majka, poprzednim razem odszedl w glorii
          zwyciezcy, a teraz w roli takiego co nie zalapal sie nawet do
          playoff... niemilosiernie ogrywany przez mlodszych, aktualnie
          niewatpliwie lepszysch od niego (mecz z LA i 55 punktow
          kobiego), te pozegnania Rumsfelda i innych bezkrytycznych
          wielbicieli sa na pewno bardzo sympatyczne dla Niego, ale mowcie
          co chcecie mysle ze nie tago oczekiwal on sam po powrocie na
          parkiet. chyle glowe dla jego dawnych dokonan, ale niestety bede
          w pamiec mial takze ostatnie... czyli pryska mit najlepszego w
          kazdym momencie przebywania na parkiecie koszykarza, i argumenty
          typu ze zobaczymy jak bedzie gral kobe majac 40 lat w ogole do
          mnie nie trafiaja,
          pozdrwaiam wszystkich
          • Gość: knur po to! IP: 81.15.236.* 17.04.03, 13:03
            żenujący komentarz, majrix, tak sie znasz na koszykówce jak moja
            teściowa na gotowaniu: zna składniki, ale ten jej smak!
            • Gość: majrix Re: po to! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 14:07
              wiecej konkretow kolego... bo napisales cos ale nie wiem co...
            • Gość: esu trzeba wiedziec kiedy odejsc...mj nie wiedzial IP: *.psm.gda.pl / 192.168.1.* 17.04.03, 14:59
              sorry - dwa rzuty osobiste - jak odchodzil pare lat temu to w
              chwale po zwyciestwach nad utah...eh co to byly za czasy -CO TO
              BYL ZA MICHEAL...teraz nawet nie bede tego komentowal...
              • Gość: majrix Re: trzeba wiedziec kiedy odejsc...mj nie wiedzia IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 15:25
                jeden co mysli trzezwo :), pozdrawiam Eso
                • Gość: Mik Re: trzeba wiedziec kiedy odejsc...mj nie wiedzia IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 18:02
                  Jeśli ja gram słabo to, też lepiej, żebym nie grał? Ja to
                  poprostu lubię, może Majki też grał bo kocha całą ta atmosferę
                  i rywalizację. Szacunek dla niego, bo wrócił, mimo iż ryzykował
                  kompromitację. Grał słabiej niż dawniej ale to chyba oczywiste.
                  Czy ty oczekujesz od niego, żeby zawsze, był na topie?
                  najlepszy? Odszedł w blasku chwały i nie miał prawa powrotu?
                  Dlaczego tamto odejście miałoby byc lepsze od tego? Majkel
                  osiągnął wszystko co mógł osiągnąć, odszedł dwa razy i dwa razy
                  ciągnęło go z powrotem. i dwa razy mu mówiono, że się
                  skompromituje. A on mimo to wracał. Czy można go potępiać za
                  to, że robił to co kochał? Mimo, że już nie tak dobrze?
          • Gość: TG Re: po co Ci to bylo? IP: *.clinternal / 10.2.4.* 17.04.03, 14:05
            Gość portalu: majrix napisał(a):

            > szkoda legendy majka, poprzednim razem odszedl w glorii
            > zwyciezcy, a teraz w roli takiego co nie zalapal sie nawet do
            > playoff... niemilosiernie ogrywany przez mlodszych, aktualnie
            > niewatpliwie lepszysch od niego (mecz z LA i 55 punktow
            > kobiego), te pozegnania Rumsfelda i innych bezkrytycznych
            > wielbicieli sa na pewno bardzo sympatyczne dla Niego, ale
            mowcie
            > co chcecie mysle ze nie tago oczekiwal on sam po powrocie na
            > parkiet. chyle glowe dla jego dawnych dokonan, ale niestety
            bede
            > w pamiec mial takze ostatnie... czyli pryska mit najlepszego w
            > kazdym momencie przebywania na parkiecie koszykarza, i
            argumenty
            > typu ze zobaczymy jak bedzie gral kobe majac 40 lat w ogole do
            > mnie nie trafiaja,
            > pozdrwaiam wszystkich
            >

            W ostatnim sezonie grał bo lubi grać - i grał dobrze. Moze Tobie
            jest szkoda "legendy" ale ani mnie ani chyba ani Jordanowi,
            jakoś nie za bardzo. Nalezy Mu sie szacunek ze grał przez cala
            kariere najlepiej jak potrafil i dawal z siebie 120 % - a to
            jest wazniejsze, niz to ile punktow rzucil i jak wysoko skoczyl
            teraz albo 10 lat temu. Przy okazji okazalo sie, ze umiejetnosci
            i zaangazowanie Jordana znacza wiecej niz zdrowie i kondycja
            jego mlodszych kolegow z zespolu.Szkoda, to chyba raczej oni
            powinni sie zastanowic czy grac w przyszlym sezonie, a nie
            Jordan ;).
            Wielkie dzieki i wyrazy uznania - za całokształt, a szczegolnie
            za ostatni sezon.
            • Gość: majrix Re: po co Ci to bylo? IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 14:32
              okej okej, gral bo lubil grac... wiec ja mam inne podejscie do zycia w
              odroznieniu do Ciebie, innych bezkrytycznych wielbicieli majka i samego majka.
              wiesz? gdyby adam malysz po tym sezonie zakonczyl kariere zrozumialbym go...
              serio. bo odszedl by wielki, a pozniej niestety, bedzie walczyl o miejsca w
              dziesiatce - jak goldberger...
              trzeba wiedziec kiedy odejsc (to mike wiedzial) i wiedziec kiedy nie wracac
              rozmieniac slawe.
              na koniec, napisalem co mysle i wiem ze dyskusja z bezkrytycyzmem jest
              bezcelowa, tym bardziej przez internet, no bo jak mam na przyklad dyskutowac z
              niejakim knurem że znajomosc koszykowki na jego blyskotliwym poziomie moze jest
              mi daleka? ale na tyle mocna ze wiem jak mj gral 10 lat temu (nie wiem czy knur
              pamieta mecze chicago z pistonsami) a jak gra teraz
              pozdrawiam wszystkich
              • Gość: TG Re: po co Ci to bylo? IP: *.clinternal / 10.2.4.* 18.04.03, 10:35
                Gość portalu: majrix napisał(a):

                > okej okej, gral bo lubil grac... wiec ja mam inne podejscie do zycia w
                > odroznieniu do Ciebie, innych bezkrytycznych wielbicieli majka i samego
                majka.
                > wiesz? gdyby adam malysz po tym sezonie zakonczyl kariere zrozumialbym go...
                > serio. bo odszedl by wielki, a pozniej niestety, bedzie walczyl o miejsca w
                > dziesiatce - jak goldberger...
                > trzeba wiedziec kiedy odejsc (to mike wiedzial) i wiedziec kiedy nie wracac
                > rozmieniac slawe.
                > na koniec, napisalem co mysle i wiem ze dyskusja z bezkrytycyzmem jest
                > bezcelowa, tym bardziej przez internet, no bo jak mam na przyklad dyskutowac
                z
                > niejakim knurem że znajomosc koszykowki na jego blyskotliwym poziomie moze
                jest
                >
                > mi daleka? ale na tyle mocna ze wiem jak mj gral 10 lat temu (nie wiem czy
                knur
                >
                > pamieta mecze chicago z pistonsami) a jak gra teraz
                > pozdrawiam wszystkich

                Nie jestem bezkrytyczny ani nie jestem jakimś specjalnym fanem Jordana. Nalezy
                Mu sie szacunek - ale osobiscie wyzej cenie np Johbna Stocktona, ktory grajac w
                slabszej druzynie i majac znacznie gorsze warunki fizyczne jest liderem
                wszechczsow w dwoch waznych klasyfikacjach NBA. Ale to sa subiektywne oceny i
                kazdy ma je na swoj uzytek.
                Natomiast cenie w sporcie po prostu inne cechy niz Ty - sport to nie tylko
                wygrywanie, ale przede wszystkim przezwyciezanie wlasnej slabosci. To
                wazniejsze niz zwyciezenie przeciwnika. Nie sztuka być dobrym jak kolana nie
                bolą - sztuka grac na wysokim poziomie w wieku lat 40 jak Jordan, Stockton,
                Mallone czy Sabonis.
                A to czy fani wystawia mu pomnik, czy nie - to mysle ze dla Jordana jest bez
                znaczenia. On gra dla siebie, a nie dla nas. I bardzo dobrze.
                pozdrawiam
          • Gość: niepoprawny Re: po co Ci to bylo? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.04.03, 15:38
            ... i argumenty
            > typu ze zobaczymy jak bedzie gral kobe majac 40 lat w ogole do
            > mnie nie trafiaja,
            > pozdrwaiam wszystkich

            Zdaje sie, ze nie tylko to do Ciebie nie trafia. Czy tak trudno
            zrozumiec, ze ktos lubi grac w koszykowke? Czy tacy ludzie jak
            Ty musza wszystko przeliczyc? Czy trafiaja do Was tylko puste
            cyfry i statystyki? A gdzie w tym wszystkim jest czlowiek i
            jego prawo do radosci z tego co robi, i robi to dobrze?
            • Gość: knur Re: po co Ci to bylo? IP: 81.15.236.* 17.04.03, 17:30
              Gość portalu: niepoprawny napisał(a):

              >> Zdaje sie, ze nie tylko to do Ciebie nie trafia. Czy tak
              trudno
              > zrozumiec, ze ktos lubi grac w koszykowke? Czy tacy ludzie
              jak
              > Ty musza wszystko przeliczyc? Czy trafiaja do Was tylko puste
              > cyfry i statystyki? A gdzie w tym wszystkim jest czlowiek i
              > jego prawo do radosci z tego co robi, i robi to dobrze?
              no, nareszcie ktoś zrozumiał moje słowa
              a ty, majrix, czy jak ci tam, chyba nigdy tego nie zrozumiesz,
              nawet jeżeli Małysz będzie taki jak teraz Goldberger, to jest
              jego sprawa, jeżeli będzie się łapał do 15-tki PŚ, to wybacz,
              ale nadal będę go wielbił, jesli nie - szcunek będzie zawsze w
              moim sercu
              a co do mojego poprzedniego postu - czy ty też przestaniesz
              pracować w swoim zawodzie, chociaz będziesz to kochał nad życie?
              Mike chciał jeszcze sobie pograć a magia zawsze z nim była. i
              będzie!
            • Gość: misiek23 Re: po co Ci to bylo? IP: *.torun.mm.pl 17.04.03, 20:22
              Oto chodzi niepoprawny. Basket to jak wiara, trzeba się oddać mu
              bez reszty. Wtedy ma to sens. Pozdrawiam wszystkich wyznawców.
          • Gość: misiek23 Re: po co Ci to bylo? IP: *.torun.mm.pl 17.04.03, 20:13
            Po co wracał. Po nic. Po prostu to kochał. Oglądałem dzisiaj
            mecz i łezka mi się zakręciła. Jak kiedyś coś pokochasz tak jak
            on basket, to nie będziesz zadawał takich pytań.
        • Gość: scott MJ one and only IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 16:32
          MJ dla mnie na zawsze THE BEST, wolę NBA z tak grającym MJ niż bez niego, nie
          będzie już chyba NIGDY takiego gracza, który zdominuje do tego stopnia innych,
          Kobe nie ma na to szans, nie ta charyzma, nie ta wola walki, nie ta siła woli,
          choć oczywiście wspina się na swoje szczyty, ale dla mnie to zupełnie nie to,

          ps. majrix - twoje podejście do życia i podobnych jak ty - dla MJ nic nie
          znaczy i go nie obchodzi, tak jak i mnie, MJ robił na boisku zawsze co chciał,
          chciał grać mając 40 na karku to grał, i nic mnie obchodzi taki mezaljans jak
          ty.
        • Gość: maciek Re: DZIĘKUJEMY MIKE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 23:29
          Dla mnie Mike i nasz Adaś to sportowcy wszechczasów!!!!!
      • Gość: trez Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: 62.233.187.* 17.04.03, 12:28
        O ile nie zmieniono przepisów to pierwsza runda trwa do trzech
        zwycięstw a dopiero druga do czterech.
        • Gość: misiek23 Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.torun.mm.pl 17.04.03, 20:27
          zmieniono chłopie
      • Gość: MISIO BYLO PIEKNIE!!!!! IP: *.ipt.aol.com 17.04.03, 14:01
        MECZ BYL TAKI SOBIE, WLASCIWIE LICZYLO SIE TYLKO PARE PODAN
        JORDANA I WSAD NA KONIEC PIERWSZEJ POLOWY PO, KTORYM PUBLIKA
        SZALALA - 76ERS NIE BYLI SPECJALNIE WAZNI - KIEDY TYLKO mj
        DOTKNAL PILKE PODNOSIL SIE WRZASK, FLESZE WALILY - NO CZYSTA
        AMERYKANSKA KOMEDIA - INNA SPRAWA, ZE MY GDYBY SIE TYLKO JAKOS
        DALO MALYSZA ZEGNALIBYSMY TAK SAMO! a POTEM CALA 3 I 4 KWARTE
        SKANDOWANIE WE WANNA MIKE!!!!NO KICZ JAK CHOLERA - DO MOMENTU
        KIEDY SIE NIE POMYSLI, ZE...TO JUZ JEST KONIEC.......MOZEMY
        ISC....SZKODA....POL MOJEGO ZYCIA.....TRANSMISJE O 3 NAD RANEM,
        PTASZKI ZACZYNAJA CWIERKAC PRZY TRZECIEJ KWARCIE...NO I TA
        OSTATNIA RZECZ- ZAWSZE WYGRYWAMY THAT'S INCREDIBUUUUUUUUUULL!
        • Gość: Grzesiek Re: BYLO PIEKNIE!!!!! IP: *.icpnet.pl 17.04.03, 15:37
          O tak, ja też wspominam z rozrzewnieniem te mecze, zwłaszcza, kiedy były
          transmitowane w polskiej telewizji. I po tym zaspanych twarzach na drugi dzień
          było widać, kto jest prawdziwym kibicem. Nawet tęsknię za tym
          Szaranowicza: "Hej hej, tu NBA!".
          MJ był moim największym idolem i wydaje mi się, że ten skromny artykulik to za
          mało, no chyba, że "Gazeta" szykuje jakąś większą publikację. Dla mnie to jakby
          zamknięcie pewnej epoki. Myślę, że koszykówka już chyba nigdy nie będzie tak
          popularna jak jeszcze kilka lat temu.
          Co do psucia sobie statystyk i legendy to jest tylko JEGO sprawa. To jego
          legenda i może z nią zrobić co chce i basta.
          • Gość: Pio Re: BYLO PIEKNIE!!!!! IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 17.04.03, 16:07
            Oj było pięknie. Pamiętam, jak uczyłem się do matury po nocach,
            a potem do egzaminów na studia. Mike zdobywał wówczas 6 tytuł.
            Niezapomniane noce i słoneczne ranki.
            Ktoś na forum powiedział, że do niego nie trafiają argumenty, że
            Jordan ma 40 lat i w ogóle. Ja patrzę na to inaczej. Jordan-
            wybitny gracz-last action hero-po prostu Jordan Air- to jedno,
            zaś gracz o ludzkiej twarzy, który chce przede wszystkim grać,
            to drugie.
            Ktoś może powiedzieć, że on tak koszykówki nie lubi, bo zdradził
            ją dla golfa i baseballu, ale wiem z autopsji, że nawet jak coś
            się innego trenowało, czegoś innego szukało, to może przyjść
            dzień głodu i pragnienia starą dyscypliną. Można znów zacząć
            marzyć o sukcesach. Wiem, że to co pociągnęło Jordana z powrotem
            na parkiet, to był pociąg, w który wsiadł i który - wraz z
            meczem z Philadelphią - dojechał do stacji końcowej.
            • Gość: misio Re: BYLO PIEKNIE!!!!! IP: *.med.upenn.edu 17.04.03, 16:48
              no wlasnie, starsznie dzisiaj mi sie nie podoba to slowo "bylo" jakos nie
              znosze przemijania, widac nie dojrzaly jestem, ale co mam zrobic? zostaly mi
              mecze nagrane na kasetki, opowiadanie wnuczkom - nie bedzie juz zadnej nowej
              akcji MJ! czy czesc mlodosci poszla sobie juz na zawsze?
              frrrrommmm norrrthhh carolina........
              six foot.....
              for you......
      • Gość: toms Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: 217.153.60.* 17.04.03, 14:32
        a moze tak :
        > Moje typy na 1. rundę:
        > Detroit-Orlando 144:389
        > New Jersey-Milwaukee 400:0
        > Indiana-Boston 1276252:373638067390876
        > Philadelphia-New Orleans 3,14:2,78
        > San Antonio-Phoenix 0:0
        > Sacramento-Utah 0,001:200
        > Dallas-Portland 1/2:0,15
        > Minnesota-LA Lakers 20000000000000:e^100000
        >
      • Gość: MH Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 14:33
        Dzięki ci MJ za Cudowne Lata mego życia
        Zawsze będziesz wielki ! ! !
      • Gość: supersonic Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: 63.106.188.* 17.04.03, 15:42
        Gość portalu: msidney napisał(a):

        > Moje typy na 1. rundę:
        > Detroit-Orlando 4:2

        w pierwszej rundzie gra sie do 3 zwyciestw, ty sie lepiej czyms
        innym zajmij, obiad ugotuj, podloge umyj, pranie zrob
      • Gość: ATO MJ dzięki za wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 16:39
        dla mnie MJ = NBA i dużo dużo więcej - takich emocji jak dostarczał MJ cięzko
        znaleźć, miał wszystko, to były czasy ....

        ps. MJ zrobił to na co miał ochotę, jeżeli ktoś chce czuć się mocny czyjmś
        wygranymi (powszechny sposób kibicowania) to już jego ból, że MJ nie odchodzi
        jako niezwyciężony, dla mnie on jest na zawsze najlepszy.
      • Gość: west THANKS MIKE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.03, 18:10
        YOU ARE THE BEST.
        MVP FOREVER
        • Gość: daniel (z Toronto) Michael Jordan IP: 216.191.177.* 17.04.03, 20:35
          Hmmm ... Byl, jest, i bedzie gwiazda NBA. Majac 40 lat, Mike
          powrucil aby polepszyc "Wizards" jako druzyne na pszyszlosc
          bedac i graczem i co-ownerem. W tym roku zostal 3-cim na liscie
          liderow w punktach za Kareem Abdul Jabbar i Karlem Malone.
          Z wiely przygod jego zycia ... wybralem 10 najlepszych:

          1- Czerwiec 14ty (1998) - trafiajac wygrany punkt (45 w grze),
          wygral 6tego mistrza NBA.
          2- Kwiecien 20ty (1986) - Nie grajac wiekszosc sezonu przez
          zlamanie stopy, Jordan zdobywa 63 punkty przeciwko Larry Bird
          3- Czerwiec 3ci (1992) - Clyde Drexler na MVP? Michael tego nie
          polubiaj a wiec zdobyl 35 punktow w pierwszej polowie NBA Finals
          przeciwko Blazers
          4- Marzec 29ty (1982) - W pierwszym roku w North Carolina,
          trafil ostatni rzut dajac tytul NCAA dla NC.
          5- Czerwiec 12ty (1991) - w siodmym sezonie w NBA, Michael
          zdobywa pierwszy tytul NBA.
          6- Marzec 28my (1990) - 69 punktow plus 18 zbiurek przeciwko
          Cleveland Cavs
          7- Marzec 25ty (1989) - Magic Johnson to i tamto. Nie tym
          razem ... Wygrana przeciwko Lakers ( 14 wygranych pod rzad)w
          kturej Mike zdobywa 21 punkty, 12 zbiurek i 12 asyst.
          8- Czerwiec 11 (1997) - ahhh ta pizza ... w Utah po zjedzeniu
          nie dobrze zrobionej pizzy, oslabiony Mike zdobywa 38 punktow
          wygrywajac 5ty tytul.
          9- Maj 17ty (1992) - Pomoc taty ... przegrywajac z Knicks w 6tej
          grze cwiercfinalu, Mike'a tato muwi mu aby wzial gre w reke.
          Bulls wygrali 29ma ... Mike zdobyl 42.
          10- Styczen 16ty (1993) - Shaq jako najlepszy nowy koszykasz
          jeszcze z Orlando Magic, widzi jak Michael zdobywa 64 punkty
          wygrywajac ten mecz.
      • Gość: tomash Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 22:20
        Ech, łza sie w oku kreci. Nie chce tu trywializowac, ale to dzieki finalom w
        1993 (vs Phoenix) zaczalem tak powznie interesowc sie nba. I powiem wam ze
        lepszych nie widzialem, ale to chyba nie tylko ja tak uwazam. A to co robil
        wtedy (i nie tylko) MIke to byla poezja. Bo do tego aby byc gwiazda trzeba
        miec jeszcze, obok talentu, osobowosc i milosc do sportu. Mike bez dwoch zdan
        to mial. Moze brzmi to smiesznie, ale to, jak sam podkreslal, to dar od Boga.
        Nie wiem. Ale taki ktos, z takim darem rodzi sie rzadko. Ja sie tylko moge
        cieszyc ze mialem przyjemnosc ogladac takiego czlowieka w akcji. Wielkie
        dzieki i szacunek "Air". Zawsze bedziesz najlepszy.
      • Gość: tomz Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 22:21
        Gość portalu: msidney napisał(a):

        > Moje typy na 1. rundę:
        > Detroit-Orlando 4:2
        > New Jersey-Milwaukee 4:1
        > Indiana-Boston 4:2
        > Philadelphia-New Orleans 4:1
        > San Antonio-Phoenix 4:3
        > Sacramento-Utah 4:1
        > Dallas-Portland 4:0
        > Minnesota-LA Lakers 2:4
        >
        > 2. runda:
        > Detroit-Philadelphia 3:4
        > New Jersey-Indiana 2:4
        > San Antonio-LA Lakers 2:4
        > Sacramento-Dallas 4:2
        >
        > Finały Konferencji:
        > Indiana-Philadelphia 2:4
        > Sacramento-LA Lakers 4:3
        >
        > i Finał:
        > Sacramento-Philadelphia 4:1
        >
        > He, he.

        Koles, jakbys nie wiedzial to w pierwszej rundzie gra sie do 3 zwyciestw.Tak
        na marginesie.
        • Gość: msidney Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 10:46
          Gość portalu: tomz napisał(a):

          > Koles, jakbys nie wiedzial to w pierwszej rundzie gra sie do 3 zwyciestw.Tak
          > na marginesie.

          Niestety, dałnie, od tego sezonu do czterech.
      • Gość: Floras ostatni rzut a kiedy k... pierwsza transmisja?! IP: *.limes.com.pl 17.04.03, 22:30
        play-off juz w sobote! -zobaczy je pewnie 2mld ludzi na calym
        swiecie oprocz Polski! cala nadzieja w Deutsche Sport
        Fernsehe... pardon jesli zle napisalem... Sieg Heil!
      • Gość: thc Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michaela. IP: *.resetnet.pl 17.04.03, 22:35
        Hehe, posty niektórych z Was są po prostu śmieszni. Mówicie, że sami jakbyście
        byli słabi to byście nie wracali. Ale ta aluzja do Jordana nie pasuje. Wejdz na
        statystyki Jordana i przekonaj się. Przecież Jordan rzucał srednio 20 punktów
        na mecz. Przeciez to bardzo dobry wynik. Nie jest juz najlepszym grzaczem ligi,
        ale ile on ma lat. Zobacz na Karla Molone. Czy któś mówi, że on jest słaby.
        Został ostatnio powołany do kadry USA. A Jordan, przeciez ma prawie taką sama
        średnią (Malone 20.6, Jordan 20.0 ppg.). I po drugie. Czy choćby rok temu było
        cos pisane o NBA !! Prawie wogóle !!! A teraz ?! Jordan mnie tez troche
        zawiodł, zę czasami się po prostu nie przejmował statystykami. Byłem zły jak
        widziałem jak rzucał tylko 2 albo 4 punkty w meczu. Ale byłem tez szczęśliwy
        gdy rzucił 51 punktów czy 45 !!! On nawet obecnie jest jednym z najlepszych
        koszykarzy na świecie.
        • Gość: thc Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michaela. IP: *.resetnet.pl 17.04.03, 22:40
          Jeśli mozna miec jakiekolwiek zastrzerzenia do MJ, że troche żle dobrał
          skła !!! Zatrudnił chujowych zawdonków. I powinien swoje odejście zakończyc
          wielkim akcentem. Myslałem, że ten ostani raz da z siebie wszystko. Inni mu
          troche opuszczą więc porzuca troche, zagra pod publike. A on ?! Rzucił pare
          razy i koniec. A to, że nie gra w PO to dlatego, że był uparty. Po jego
          odejściu Wizards będą na samym dnie, i o to mu chodziło. Ten powrót wogóle
          Wizards nie pomół (no, finansowa bardzo, ale sportowo nie !).
      • Gość: luka78_Detroit DETROIT! IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 17.04.03, 22:40
        Wszystko ładnie, tylko w Twoje typy wkradł sie błąd myślowy.
        Detroit Pistons zawsze ROZGRAMIAJĄ 76ersów! I dlatego finał
        będzie Sacramento vs. Detroit.
        A mistrzami zostanął TŁOKI!
        Pozdrawiam
      • Gość: luka78_Detroit DETROIT! IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 17.04.03, 22:41
        Wszystko ładnie, tylko w Twoje typy wkradł sie błąd myślowy.
        Detroit Pistons zawsze ROZGRAMIAJĄ 76ersów! I dlatego finał
        będzie Sacramento vs. Detroit.
        A mistrzami zostanął TŁOKI!
        Pozdrawiam
      • Gość: STAR Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 22:52
        Michael jestes bogiem!!! Mimo tego co mowia cioty to nie byl
        blad ze wrociles. Troche sobie zbazgrales papiery ale komu jak
        komu ale Tobie wolno wszystko!!! Szkoda ze juz raczej nie bedzie
        4 come backa:(:((((
        • Gość: MM Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.ny5030.east.verizon.net 18.04.03, 00:09
          A ja sie ciwsze ze wrocil, i dalej bym sie cieszyl jakby zostal jeden lub 2
          sezony dluzej. I to najwet jakby mial rzucac 10-15 pkt/mecz.
          Po prostu, koszykowka bez MJ traci swoj sens....
        • Gość: ajsberg Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 08:39
          racjonalne tlumaczenia dla jordanofanow to tak jakby taliba przekabacic na
          judaizm... to jest niemozliwe... pozdrawiam wszystkich nawet tego co to ma
          kompleksy bo chyba sam jest ciota...
      • Gość: Grzybek Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.04.03, 23:28
        Jestem pełen szacunku dla gościa, który zaryzykował swoją
        legendę po to by wyciągnąć swój klub z dna ligi (pomimo, że
        skutek był mizerny). Mało mamy przykładów tak nie
        marketingowych działań.
      • Gość: Irzyk Re: NBA. Ostatni rzut w karierze Michael;a Jordan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 13:32
        dzieki majk!!jesteś wielki.nba od momentu drugiego odejścia
        wielkiego AIR-a bylo już nie tym samym.mike wrocił ale to nie to
        samo.to jakby mecze rozpaczy pozegnalne.Zawsze był moim idolem i
        pozostanie na zawsze.Zawsze gralo sie na podworkach w koszulkach
        z numerem 23 bulls teraz wizards po odejsciu jego grałosie z
        numerem 8 la lakers kobego.a diametralna zmiana jak michael
        wrocil znow wszuscy graliśmy z jego numerem i z ..wyciągnietym
        jezykiem.dziekujemy ci mike

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka