Gość: zbieracz jagód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:14 A Lancet Arm Strong nie zamierza oświadczenia w podobnym guście wygłosić? Trzeba być ostatnim naiwniakiem, by wierzyć, że ci wszyscy "wielcy" kolarze czyści byli. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dd Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:30 trzeba być durniem a nie naiwniakiem. Armstrong najprawdopodobniej medykamenty brał zupełnie legalnie jako element rehabilitacji co zreszta sam przyznał ze brał testosteron i inne epo. W dodatku zoastał złapany na sosowaniu kortyzonu (sławne otarcia od spodenek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic tylko Lance Armstrong nie ma honoru, idzie w zapar IP: *.0.251.72.1dial.com 24.05.07, 16:37 tylko Lance Armstrong nie ma honoru, idzie w zaparte Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: tylko Lance Armstrong nie ma honoru, idzie w 24.05.07, 20:09 Nie rozumiem dlaczego dopping jest zakazany? Czy to ważne, czy w sposób naturalny zwiększymy możliwości naszego ciała, czy w inny? Najważniejsze jest pokonywanie granic ludzkich możliwości, bicie rekordów. Skoro dopping to ułatwia, to dlaczego uważany jest za coś złego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Re: tylko Lance Armstrong nie ma honoru, idzie w IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.05.07, 10:38 Bo w dłuższym terminie zabija? Bo mielibyśmy wyścig farmakologiczny? Kto ma lepsze laboratorium ten będzie wygrywał, tak jak to mam miejsce w F1? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uburama Ale i t tak rywalizacja była toczona w duchu fair IP: *.acn.waw.pl 24.05.07, 14:31 play. Brali wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Ale i t tak rywalizacja była toczona w duchu 24.05.07, 16:13 wlasnie to chcialam powiedziec....skoro brali wszyscy to i tak wygral najlepszy...gdyby nie brali to najwyzej dluzej by to im zajelo;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bum Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.versanet.de 24.05.07, 14:38 chyba kazdy kolarz uzywa dopingu. pamietam jak nadzieja polskiego kolarstwa joachim halupczok wygral mistrzostwa swiata (amatorow co prawda) w wielkim stylu. potem zmarl na serce! w tym wieku?! nie wiem czy w ogole w kolarstwie jest jeszcze choc jede czysty kolarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lustroicien Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.cen.gda.pl 24.05.07, 14:45 jest ... ten co konczy wyscig w autobusie KONIEC WYSCIGU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:31 Trzeba być kompletnym naiwniakiem żeby wierzyć, że dopingują się tylko zawodowi kolarze. Biorą wszyscy, który uprawiają jakikolwiek sport wyczynowo, nie oszukujcie się. Kolarze to taki chłopiec do bicia. Nie da się być w czołówce światowej jakiejkolwiek dyscypliny bez nielegalnego wspomagania, za duże pieniądze wchodzą w grę. A jeśli porównacie sumy zaangażowane np. w football do tych z kolarstwa to jasne jest że piłkarze mają zdecydowanie większą "motywację" do podoszenia swoich możliwości "na skróty". Podziemne, zamknięte dla wszystkich laboratorium Milanu to tylko do motywowania służy... akurat, już w to wierze... I 35-letni faceci obiegają przez 90 min. młodziaków z innych zespołów. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Systematyczny doping w T-Mobile 24.05.07, 16:35 Gość portalu: lukasz napisał(a): > Trzeba być kompletnym naiwniakiem żeby wierzyć, że dopingują się tylko > zawodowi kolarze. Biorą wszyscy, który uprawiają jakikolwiek sport wyczynowo, nie oszukujcie się. niekoniecznie. kolarstwo jest sportem, który wyjątkowo sprzyja dopingowi, gdyż jest to sport wytrzymałościowy, w którym organizm do optymalnej formy doprowadza się latami. zbudowanie siły czy szybkości trwa krócej, na dodatek istnieje wiele legalnych srodków wspomagania tego procesu (a nielegalne sa łatwo wykrywalne podczas standardowych testów antydopingowych) - pamiętajmy, że zawodowy sportowiec korzysta z wielu dozwolonych srodków medycznych, więc twierdzenie "wszysycy biorą" jest trochę prymitywne. owszem, biorą, ale środki dozwolone. zaś w sportach wytrzymałościowych najbardziej efektywne metody, polagające przede wszystkim na dopingu krwi, są zakazane. oczywiście asporty wytrzymałoścoiwe to także biegi narciarskie czy biegi długodystansowe. kolarstwo różni się jednak od nich zasadniczo ilością pieniędzy, które tam krążą. kolarze zarabiaja więcej, więc i pokusy sa większe. a przede wszystkim, kolarze podejmują większe ryzyko i gotowi sa płacić duże pieniądze za nowoczesny doping. tego nie ma w narciarstwie czy biathlonie, bo tam sportowców zwyczajnie na to nie stać. to jest drugi czynnik. wreszcie - kolarze są zawodnikami grup zawodowych, ale trenują często indywidualnie, korzystając na własną rękę z nowinek medycznych. kiedyś istniał system dopingu w grupach, ale upadł gdy zdenerwowali się sponsorzy. dziś, jak pokazała afera dr Fuentesa, system polega na poczcie pantoflowej - ktoś kontaktuje się z lekarzem, daje namiary innemu itd. powstaje ponadnarodowa i ponadgrupowa sieć dopingowiczów, ktorej nie ma w innych sportach (pewne podobieństwo było z lekkoatletyczną aferą BALCO, ale tam zasięg był mniejszy). różnica w stosunku do takich narciarzy, polega na tym, że tamci pogrupowani są w kadrach narodowych, mają oficjalnych lekarzy zatrudnionych przez związek, więc zorganizowanie systemu dopingu jest bardzo trudne (choć nie niemożliwe, vide austriaccy narciarze, afera z biegaczami fińskimi). w kolarstwie mamy do czynienia nie z realcją zawodnik - lekarz, lecz z relacją pacjent - lekarz, ktora jest poza kontrolą związku, klubu, teamu etc. powoduje to , że rozsupłanie związków kolarzy z ludźmi dostarczającymi im doping jest bardzo trudne. kolarstwo jest najbardziej podatne na doping, bo decydują o tym 3 czynniki: 1. sama istota sportu, jego wymagania wobec organizmu. 2. pieniądze, pieniądze, pieniądze. 3. luźna organizacja kolarstwa, owo zawodowstwo, które wymaga od zaowdników tak naprawde przygotowywania się na własną rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 18:14 Święte słowa. Dokładnie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cykloza Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 19:21 dodajmy do tego że taki Tour de France jest trzecią (!) imprezą wiata pod wzgl. oglądalności. ustępuje tylko Olimpiadom i Mś. w piłce nożnej. Prześciga natomiast footbalowe Mistrzostwa Europy . Trasy sąw yznaczane 2 lata naprzód, budżety ekip to miliony euro a sława kilkukrotnego zwycięzcy siega zdobywcy Everestu. Kolarstwo to na zachodzie kultowa dyscyplina z kultowymi herosami w osobach Merckxa, Coppiego, bartallego i wielu wielu innych którzy funkcjonują tam coś na zasadzie naszego małysza, nykkaenena i weissfloga czy tam innych lotników. To sport który wyrósł z prostego luda i do takowego się kieruje. Ta popularnośc tez wpływa na presję zawodników. Lider ma jechać, wygrac bo za to mu płacą. Lider wie że inny lider pewnie bierze wiec czujac sie bezsilny i też weźmie. najrozsądniejsze rozwiązanie podał kiedyś Viranque. Lekarz podał mu kiedyś środek który ponoc niewykrywalny a fruwa sie po tym po górach. Lekarz wstrzyknął mu sól fizjologiczną z wit. c. i facetrozgromił peleton na taki koksie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 23:15 Ciekawe jest to, że w aferze Puerto były wątki wskazujące na udział w tej grupie tenisistów, piłkarzy tylko jakoś tak się rozpłyneły. Jasne kolarze biorą. EPO (podnoszące hematokryt) i inne środki poprawiające transport tlenu we krwii, bo sport wytrzymalościowy właśnie tego wymaga. Biorą też mnóstwo medykamentów i suplementów które są dozwolone lub dopuszczane przez WADA w przypadku leczenia różnych chorób (nie na darmo kolarze mają grube historie lekarskie jako podkładka do brania środków, których nie mogliby inaczej przyjmować). Przez moje "wszyscy biorą" nie mam na myśli, że jak ktoś łyka coś poza bułką z bananem to już jest doping (sam łykam przed treningiem l-karnitynę :) ). Ale nie mów, że sporty gdzie liczą się siła i szybkość nie są równie umoczone, vide lekkoatletyczni sprinterzy (niby 100 m i tylko 10 sek biegu. a ile afer w ciągu lat). A łatwowykrywalne są te środki które oni stosowali 10-15 lat temu. Dziś korzystają z takich których jeszcze nie ma na liście WADA. Na tym polega wlaśnie legalność tych twoich środków, albo nie ma ich na listach albo nie istnieją testy pozwalające je wykryć. EPO to na dziś prymitywna, choć skuteczna i rozpowszechniona metoda. Ale jak Riss się szprycował w 1996 r. to nie było jak tego wykryć bo test opracowano dopiero w 2000 r. Doping na najwyższym poziomie to ciągły wyścig, trzeba być o krok przed listą środków zabronionych, jak Armstrong :). Nie bronie kolarzy bo to grupa gdzie doping jest powszechny. Ale to dlatego, że on jest już tak łatwy w stosowaniu że nie trzeba mieć za sobą milionów dolarów, wielkiego teamu, itp, żeby się szprycować na przyzwoitym poziomie. Basso płacił Fuentesowy 50 000 EURO (to największa suma, inni znacznie mniej) ze rok obsługi (plus ewentualna premia za wygrane wyścigi), takie kwoty są w zasięgu każdego lepiej ustawionego sportowca. Pomyśl sobie na co stać takie kluby piłkarskie z Ligi Mistrzów :) i nie oszukuj się że nie próbują zdobyć przewagi stosując nieuczciwe (bo często nie są to jeszcze niedozwolone) metody farmakologiczne, pewnie inne niż kolarze - bo mają inne potrzeby. Ponadto w twojej argumentacji są dwie sprzeczne tezy, że kolarze biorą bo mają na to pieniądze i motywacje większe niż w innych sportach bo ich teamy mają miliony euro budżetu, potem, że zawodnicy koksują się dlatego że treningowo i finansowo każdy sobie rzepkę skrobie i nikt go nie kontroluje (zwyczajny pomocnik w grupie zawodowej ProTour wcale nie zarabia takich kroci a brać też musi bo inaczej nie obsłuży lidera jak należy w czasie etapu). I nie byłbym zdania, że bycie w kadrze narodowej pod opieką trenegów zapobiega organizowaniu dopingu, bo sportowcy mają też swoich własnych lub klubowych trenerów i lekarzy. A do reprezentacji jest się zazwyczaj powoływanym. Mam dziwne wrażenie że starasz się za wszelką cenę bronić czystości sportu zawodowego innego niż kolarstwo. Kolarze są dobrym chłopcem do bicia, właśnie dlatego że trenują na własną rękę i rzeczywiście powszechnie "biorą" więc łatwo wpadają. Ale tam gdzie pojawia się za zawodnikiem jakaś duża sprawna organizacja dopiero tam zaczynają się możliwości dopingu na najwyższym poziomie, bo duże organizacje mają większe wpływy i łatwiej wyciszają ewentualne problemy, poza to one mają kasę na zaawansowane metody, których jeszcze nie można ścigać. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Systematyczny doping w T-Mobile 26.05.07, 12:22 zbudowanie siły czy szybkości wcale nie wymaga zaawansowanych środków. a przede wszystkim nie ma wielkiej różnicy miedzy dozwolonymi metodami i zakazanymi - ich efektywność jest bardzo podobna. zwłaszcza, że mówimy o zawodowych sportowcach, którzy mają już jakąś solidną podstawę. zaś różnica między budowaniem wytrzymałości w sposób legalny i nielegalny jest ogromna, w sportach wytrzymałościowych doping daje rewelacyjne efekty. a kolarstwo jest wyjątkowe, bo w przeciwieństwie do biegów narciarskich czy biathlonu sa tu nieporównywalne pieniądze. żaden zawodnik nie byłby w stanie wydac takich pieniędzy jak przeciętny kolarz na doping, gdyż całkowity roczny koszt szkolenia zawodnika w tych dyscyplinach wynosi w najbogatszych krajach Europy około 100 tys euro. w co wchodzą obozy i zgrupowania, hotele i transport podczas zawodów, sprzęt i wynagrodzenie dla zawodnika (stypendium, które jest jest nieporównywalne z mocno przeciętnymi gregario). nawet gdyby chiał się dopingować nie miałby za co. i nie miałby za bardzo jak, gdyż w tych dyscyplinach nikt nie organizuje sobie sam lekarza - za wszystko odpowiada związek, w mniejszym stopniu klub. w tych sportach "nie jest sie powoływanym" tam najlepsi trenują w kadrze przez cały rok. grupy kolarskiej nie można porównać, gdyż to zupełnie inny stopień organiacji niż kadra czy klub. zawodnik przygotowuje się sam na konkretny termin (wyścig). i od tego wyścigu (czesto 2-3 w sezonie), od tego jak będzie jechał, zależy wysokość kontraktu na przyszły sezon. dlatego kolarstwo jest skazane na doping, jak zaden inny sport wytrzymałościowy. nie mówiąc o innych dyscyplinach, o odmiennej specyfice. a porownywanie z klubami piłkarskimi czy innymi nie ma sensu, gdyż w sportach drużynowych i grach (tenis) przygotwanie fizyczne jest tylko jednym z wielu elementów, podczas gdy w kolarstwie, biegach narciarskich (a także kilku innych) JEST WSZYSTKIM. przede wszystkim jednak piłka, koszykowka czy tenis nie sa sportami wymagającymi ciągłego wysiłku. opowieści o "wielkim spisku dopingowym", "wyciszaniu" etc. nie mają żadnych podstaw - przygotowanie fizyczne piłkarzy z półamatorskich klubowych drużyn skandynawskich jest doskonałe, niewiele gorsze od zawodowców z bogatych klubów Europy (zawodnicy z Norwegii, Islandii czy Szwecji bardzo łatwo adaptują sie do ligi angielskiej). dlatego, że dziś dobre przygotowanie fizyczne piłkarza, koszykarza czy tenisisty nie jest żadną filozofią i nie wymaga wyszukanych i zakazanych srodków. kilka lat temu Łukasz Koszarek, utalentowany polski rozgrywający, nie radził sobie w Polonii. wystarczyło, że popracował 2 miesiące wakacji nad wzmocnieniem się fizycznie, bu dorownać innym, i stał się czołowym koszykarzem ligi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 12:42 Nie będę nikogo nawracał :) Gratuluje dobrego samopoczucia i pewności w swojej opinii. Jednak na wysokim poziomie wytrenowania nawet mała przewaga zdobyta nad podobie wyśrubowanymi przeciwnikami decyduje o ułamkach sekund które rozstrzygają rywalizację. Doping także w kolarstwie nie daje zwolnienia z ciężkiej pracy, nie wystarczy pierdzieć w kanapę i pić bronki przed telewizorem a potem łyknąć EPO i wygrać TdF. A kolarstwo jest tak samo sportem zespołowym jak i piłka nożna, jeszcze nikt nie wygrał poważniejszej etapówki bez wsparcia grupy (no może Greg LeMond, który miał taką sobie drużynę ale za to inne argumenty) i nie chodzi tu o zsumowaną siłe w nogach zespołu tylko o przemyślaną strategię wyścigu. Co do pieniędzy, to polscy zawodnicy kolarscy (ci ze średniej półki) zarabiają najwyżej kilka (2-4) tyś. miesięcznie. Zgodnie z pańskim tokiem argumentacji muszą być czyści bo nie stać ich na doping? Jeśli stać polskiego kolarza to i przeciętnego zawodnika innej dyscypliny. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Systematyczny doping w T-Mobile 26.05.07, 13:43 Gość portalu: lukasz napisał(a): > Nie będę nikogo nawracał :) > Gratuluje dobrego samopoczucia i pewności w swojej opinii. wzajemnie, wzajemnie! > A kolarstwo jest tak samo sportem zespołowym jak i piłka nożna > i nie chodzi tuo zsumowaną siłe w > nogach zespołu tylko o przemyślaną strategię wyścigu. lol! dobre! kolarstwo nie jest grą. cała strategia opiera się własnie na stronie fizycznej - siła grupy i klasa zawodnika polega na tym czy dany kolarz jest w stanie w odpowiednim czasie pojachac z odpowiednią szybkością (obojetnie czy mowimy o 3 tygodniach czy 3 godzinach). co innego wiedzieć kiedy pojechać szybciej, a kiedy wolniej, a co innego to wykonać - tu decyduje wyłącznie przygotowanie fizyczne. > Co do pieniędzy, to polscy zawodnicy kolarscy (ci ze średniej półki) > zarabiają najwyżej kilka (2-4) tyś. miesięcznie. Zgodnie z > pańskim tokiem argumentacji muszą być czyści bo nie stać ich na doping? radzę prześledzić ostatnie wpadki dopingowe polskich kolarzy i zobaczyć jakie środki stosowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 19:12 ty Achima w to nie mieszaj. Może i brał ale lekarz juz w juniorach powiedział ze jego serce kolarstwanie wytrzyma. on po prostu nigdy nie powinien uprawiać tego sportu bo miał arytmię. A czy był doping czy nie ... pewnie i był. Jak zrezygnował z kolarstwa to nawet na hali w piłke pograć nie mógł. Chyba dopingu wtedy nie brał? Talent miał niesamowity - zdrowie beznadziejne. Do dziś pamiętam jak wygrywał MS... siedziałem wtedy u ciotki w Chocianowie i nagle Achim wjeżdża z rękoma do góry... Widok na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolarz = koksiarz Armstrong tez koksowal - oni wszyscy biora IP: *.acn.waw.pl 24.05.07, 15:25 nie ma co tego ogladac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmazyn Złodzieje szwabskie. Oddać kase za premie na IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.05.07, 15:59 Tour de Pologne. Oszuści i złodziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 16:14 lukasz zgadzam sie z toba w 100% ale wieksząść myśli ze jak sie wezmie srodek dopingujacy to odrazu to skutkuje to nie jest prawda do tego trzeba jeszcze trenowac ostro,same branie nie wystarczy a cieniasy ktorzy niczego nie wygrywaja im niepomaga zaden doping Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM No to trzeba zmienic ranking... IP: 67.154.64.* 24.05.07, 16:16 ... w tegorocznych wyscigach. I podawac otwarcie, ze w takim np. TdF miejsca na podium zajely: 1. Glaxo Wellcome / SmithKline 2. Bristol Myers / Squibb 3. Schering Plough ex aequo z Eli Lilly No i oczywiscie nagroda kibicow dla Novartis Pharmaceuticals. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flaszek A Rychu Szurkowski i Stasiek Szozda nie brali! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 17:43 Bo niby skąd mieli to wziąć? Nie brali, a i tak wygrywali z koksującymi się Enerdowcami. Wielcy byli i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: A Rychu Szurkowski i Stasiek Szozda nie brali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 23:17 Srata? Tata? Poszukaj dobrze w życiorysie Szurkowskiego. Tylko nie tym oficjalnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Horn News dla kanalii z Drezdenka IP: 84.140.195.* 24.05.07, 17:45 Ta wiadomosc to dobra wiadomsc dla tego drezdenkowego smiecia sHUJi. Malo ci jeszcze pomyjowy krytykancie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZANGALA Systematyczny doping w T-Mobile IP: *.adsl.hansenet.de 24.05.07, 19:36 qurw4 ! nie moge uwierzyc... takim szacunkiem darzylem Eric`a Zabel`a i starego "kocura" Aldag`a... polecam film: "Höllentour - Die Tour der Helden" www.amazon.de/H%C3%B6llentour-Tour-Helden-Erik-Zabel/dp/B0006TROAY ale teraz to juz fuck.... Odpowiedz Link Zgłoś