Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "Pierwsza krew" dla Anaheim

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 07:59
    ehh.. piłka nożna do stóp hokejowi nie sięga :-))

    -----
    motocykle.oz.pl <- motocykle dawniej i dziś
    Obserwuj wątek
      • Gość: Puck Duck vs. Senators IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.05.07, 08:01
        autor artykulu napisal

        >>"Senatorowie" wrócili na prowadzenie w początku drugiej tercji. Wade Redden
        wykorzystał karnego po błędzie cross-checkingu Ryana Getzlafa.

        O jakim karnym on pisze? Co sie pod tym slowem w polskiej frazeologii kryje?
        • Gość: Puck Chyba zaczynam go rozumiec IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.05.07, 08:38
          Gosciu nie widzial meczu, tylko na goraco probuje "po polskiemu" tlumaczyc z
          angielskiego na stronie NHL. Pod okresleniem "wykorzystac karnego" facet chyba
          rozumie strzelenie gola grajac w przewadze.
          Najfajniejsze jednak jest stwierdzenie ..."po bledzie cross-checkingu"...
          W takim razie zobaczmy co to za zwierze ten cross-checking
          Cross-checking: Hitting an opponent with the shaft of the hockey stick, while
          holding it with both hands. Punishable by a minor penalty or major penalty,
          depending on the severity of the infraction.
          Gdyby facet widzial mecz, to zauwazyl by pewnie, ze Getzlaff walil w ten sposob
          bodajze Comrie`ego cos ok 5 razy, przy czym ostatnie powalajace uderzenie bylo
          w tyl glowy. Czy taki faul mozna nazwac "bledem cross-checkingu"? Zakladajac,
          ze facet rozumie to co pisze?
          • Gość: Puck Gazeta mnie zaskoczyla IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.05.07, 09:22
            i to pozytywnie. Pol godziny po moim poscie z 8:38 artykol poprawiony,
            wygladzony, gafy slowne usuniete. Jestem pelen uznania. Serio.
        • lemex Re: Duck vs. Senators 31.05.07, 09:06
          Pisanie o NHL, to nie to samo co na przykład o pogodzie, czy modzie. Osoba
          opisująca spotkanie powinna o ile go nie widziała, przynajmniej znać zasady gry
          w hokeja i jeśli nie rozumie pojęć, to ich unikać, bo w przeciwnym razie naraża
          się na kpiny ze strony internautów. Dzisiejszy mecz pomiędzy Anaheim i
          Ottawą(1:0) nie obfitował w zbyt wiele spięć, więc jest szansa na uniknięcia
          "potknięć" ze strony piszącego relację.
          • Gość: Puck Re: Duck vs. Senators IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.07, 16:34
            Pierwsza notatka jaka sie pojawila po drugim meczu zawierala tylko jedno zdanie
            z suchym wynikiem, wiec o blad bylo trudno.;o)
      • obraza.uczuc.religijnych Zasłużona wygrana Ducks. 29.05.07, 10:40
        Kompletnie zneutralizowali Alfredssona, Spezzę i Heatleya. Dwaj ostatni
        kompletnie niewidoczni, Alfie tracił ciągle krążki w okolicach własnej
        niebieskiej. Do tego bardzo słaba gra Reddena i nawet bramka go nie
        rehabilituje. Po drugiej stronie świetny występ 'checking-line' Pahlssona i ich
        game winning goal. Anaheim zdominowali mecz fizycznie i to był chyba klucz do
        sukcesu. Ale to nie dziwi bo są najtwardziej grającą drużyną w NHL. Teraz
        Murray musi mocno pomyśleć do środy co zmienić, bo wczoraj tak naprawdę wynik
        był lepszy niż gra.
        • Gość: Puck Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.05.07, 16:19
          Zgadzam sie z tytulem- wygrali zasluzenie, ale nie dlatego, ze byli tak dobrzy-
          raczej dlatego, ze Senators zagrali swoj najslabszy mecz od poczatku Playoff.
          Stalo sie to, czego sie obawialem i o czym pisalem w innym poscie. Zbyt dluga
          przerwa (9dni) nie wplynela dobrze na postawe. Latwy przeciwnik w poprzedniej
          serii i szybki pierwszy gol w meczu rowniez nie wplynely dodatnio. Nie sadze,
          by Ducks w jakikolwiek sposob zneutralizowali Alfiego, Spezze czy Heatley`a.
          Oni wczoraj grali tak wolno i niedokladnie, ze sami sie neutralizowali. Slaby
          wystep Meszarosa i pomimo swietnych interwencji jakis nerwowy i rozkojarzony
          Emery rowniez przylozyli reki do tego co sie stalo. Kaczki graly swoj silowy
          hockey i w pierwszych dwoch tercjach Senatorsi bardzo inteligentnie to
          wykorzystywali, posylajac na lawe napalencow z Anaheim, umiejetnie ich
          punktujac. Ale niestety slaba postawa i brak konsekwencji w grze, jak rowniez
          poprawienie dyscypliny w szeregach Kaczorow przyniosla taki a nie inny wynik.
          Znam Senatorsow i wiem, ze jesli zaczna grac tak jak poprzednio, to nie powinni
          miec problemow z odwroceniem wyniku na swoja korzysc.
          • bibicz Re: Zasłużona wygrana Ducks. 30.05.07, 01:20
            ten latwy przeciwnik to buffalo? hm..
            • Gość: Puck Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.05.07, 02:53
              Nikt inny! heh...

              Playoff 4-1 w meczach i (15-10 w bramkach)
              Sezon zasadniczy 5-3 w meczach i (31-25 w bramkach)
              Podsumowanie:
              Ogolem 13 spotkan z czego Senators wygrali 9, Sabres 4. (W bramkach - Senators
              46, Sabres 35) Any questions?

              Na tle calego sezonu moze i Sabres wypadli statystycznie najlepiej, ale na tle
              Senators, ktorzy mieli na poczatku sezonu problemy z licznymi kontuzjami
              wypadli juz blado.
              • Gość: Infernalism Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 12:19
                Anaheim ma najlepiej zorganizowaną obronę w NHL. Emery mimo iż jest bardziej
                atletyczny, jest słabszym bramkarzem od J.S. Giguere'a (Conn Smythe w 2003,
                mimo tego, że Mighty Ducks przegrali finał). Anaheim ma środki by wyłączyć z
                gry pierwszą linię Ottawy i samo prędzej zminimalizuje kary, niż Ottawa obróci
                cokolwiek na swoją korzyść. Wciąż najczęściej gra się 5 na 5. W równej grze
                Anaheim jest zdecydowanie najlepszym zespołem w NHL z wielbłądami na obronie w
                postaci Prongera, Niedermayera i Beauchemina. Zaczną strzelać Selanne (już w
                połowie rywalizacji z Detroit się rozkręcił) i MacDonald to z każdym dadzą
                radę, bo PPG line chodzi jak szwajcarski zegarek, a "checking line" sama robi
                sobie markę. Mało tego, nawet BRad May gra jak gwiazda miejscami, Rick Jackman
                okazuje sięświetnym obrońcą, Todd Marchant zawsze był klasowym zawodnikiem, a
                kogo tam nie wrzucą do tej czwartej linii obok May'a i MArchanta, czy to będzie
                Thornton, czy Parros, czy Shannon, da sobie radę. Troche szkoda jednak kontuzji
                Chrisa Kunitza, ale wielkiego PO nie rozgrywał do momentu urazu. Ponadto Puck
                zdajesz się wypowiadać, jako ktoś kto tylko przelotnie i pobieżnie śledził
                finał konferencji zachodniej, już nie mówiąc w ogóle całą drogę Ducks do
                finału. Emery jest najsłabszym bramkarzem (można się kłócić w sprawie
                Backstroma, ale do rywalizacji z Ducks miał fenomenalny GAA, a defensywę
                Minnesoty uważano za świetną, miała być ich bronią w walce z Ducks, miał tam
                być nawet upset...wszystko roztrzaskało sięo kant dupy) z jakim Ducks mieli do
                czynienia w tym roku, to też nie przejdzie bez echa. Stałem na stanowisku, w
                momencie gdy Ottawa odprawiła Sabres, że Detroit nie wygra z samym Lidstromem i
                45 letnim Cheliosem z pierwszą linią Ottawy (Lilja, Lebda po prostu nie dawali
                rady, Markov też tracił nerwy, Kronwall i Schneider kontuzjowani), ale Anaheim
                ma im co przeciwstawić (Pahlsson, Niedermayer Moen, no i "wielbłądy") i Ottawa
                może się nie przestawić na czas do tej gry (NJD zawsze było defensywną drużyną,
                ich "Madden line" jest doskonale znana z agresywnego i skutecznego for-
                chechkingu i Senatorsi też nie dali im szans, ale Anaheim to oni widzą raz na
                kilka lat w Ottawie, a Murray musi mieć na czym bazować, jak będzie 2-0, może
                być już za późno, zresztą nie uważam, że Ottawa ma przewagę na ławce w tej
                serii). W żadnym razie Ottawa nie była słaba, PP zagrała bardzo przoicie (2 na
                7 jeśli mnie pamięć nie myli) Anaheim ich kompletnie zamknęło w meczu #1,
                zasłużyło na zwycięstwo, wygrało, a nie Ottawa przegrała koniec i kropka. Czeka
                nas długa i emocjonująca rywalizacja. Stawiam na Ducks w końcowym rozrachunku.
                • Gość: Puck Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.05.07, 22:21
                  Duzo napisales, fajnie ze stoisz murem za swoja druzyna, ale zbyt dajesz
                  ponosic sie fantazji. Najlepsza obrona w calej lidze, a to najlepszy bramkarz,
                  a to najlepsza formacja i Bog jeden raczy wiedziec co jeszcze najepsze.
                  Przypomina mi to film "Kochaj albo rzuc" z tym polskim amerykaninem. U niego
                  tez wszystko bylo najwieksze, najlepsze, najszybsze i najwyzsze. A wystarczy
                  tylko poczytac sobie statystyki NHL. ;o)
                  Pozyjemy, zobaczymy. W pierwszym meczu nic nadzwyczajnego (poza kilku
                  spektakularnymi brutalnymi faulami) nie pokazali. Grali jak zwykle swoj silowy
                  hokej i na tle bardzo slabo w tym dniu grajacych Senatorow wcale tak rozowo nie
                  wypadli. W zwiazku z tym dalej twierdze, ze to Senators przegrali na wlasne
                  zyczenie, a nie Ducks wygrali bo sa tacy dobrzy. Byli lepsi w tym spotkaniu i
                  wygrali zasluzenie- nikt (nawet ja) tego nie negowal. Ale z drugiej strony
                  niewiele brakowalo, by im (pomimo slabej gry) Senatorsi zagrali na nosie i to
                  na ich wlasne zyczenie. Jak sie sprawy beda mialy zobaczymy juz dzisiaj i w
                  kilku nastepnych meczach.

                  BTW widzialem dzis reklame jednej z restauracji w Ottawie, ktora swoje poparcie
                  dla Senatorow reklamowala (w wolnym tlumaczeniu) mniej wiecej tak "Wspierasz
                  Senatorow zamawiajac danie z kaczki"
                  Is`t that cute? ;o)
                  • Gość: Infernalism Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 01:34
                    • Gość: Infernalism Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 01:49
                      Popełniasz mnóstwo błędów interpretacyjnych (niewątpliwie, żeby stworzyć argumenty tam, gdzie ich nie ma, ale teraz mi przyjdzie cię poprawiać). Giguere jest lepszy od Emery'ego, ale do Luongo i Brodeura mu daleko, jest kilku innych bramkarzy jeszcze, choćby tych, których Anaheim musiało pokonywać w drodze do finału. Powtarzam więc, mnie chodziło tylko o tych dwóch bramkarzy. Najlepsza formacja? Gdzie to wyczytałeś? Skąd to wziąłeś? Z najlepszej 1 formacji tego roku Alfredsson - Spezza - Heatley (w końcu liczy się jednak liczba zdobytych bramkach i asyst, a dopiero później skuteczność gry w defesywie)? Checking line Pahlsson - Niedermayer - Moen świetnie spisuje sięw obronie, zdobywa kluczowe bramki w tym PO, uważasz że nie zasługuje na miano jednej z lepszych i przynajmniej szansy na nazwanie jej nawet najlepszą w tym sezonie? Jesteś zwyczajnie nieobiektywny i tyle. 1-sza formacja Ottawy nie istniała w 1-szym meczu (2 asysty; -3) właśnie dzięki jej zasługom, a na wschodzie nie miała sobie równych. Argumentu o 9 dniach odpoczynku nie warto komentować, jest po prostu śmieszny, Ottawa sama odpowiada za swoje przygotowanie, jeśli faktycznie mieli ten problem, to może to coś powiedzieć o ich profesjonaliźmie. Cała Kanada mówi o tym, jak Senatorzy zwyczajnie nie wytrzymali tej fizycznej gry, grali w to, co pasowało Anaheim, a o to chodzi w profesjonalnym sporcie, o nadawanie tempa, o granie tzw. "swojej gry". Senatorowie zagrali po prostu słabszy mecz, zgoda, ale dlatego, że Kaczory na tyle im pozwoliły. Każdy kolejny mecz może, i pewnie będzie wyglądał inaczej, ale Senatorowie nie są jakąś siłą przeznaczoną do pucharu, przegrywają, jeśli przegrają dzisiaj, to już nie będzie się z tego łatwo wygrzebać. A mogą przegrać, byli po prostu słabsi w meczu nr 1, i tak samo może być w meczu nr 2. Nie tylko Ottawa może poprawić swoje błędy z pierwszego spotkania. Natomiast w grze 5 na 5 Anaheim pobiło cały zachód. Detroit grało 6 spotkań i miało szansę wygrać właśnie dzięki grze tzw. "special teams", w której było lepsze. Vancouver i Minnesota były zwyczajnie za słabe, nawet pomimo tego, że ci pierwsi posiadali znakomitego wirtuoza - Roberto Luongo.
                      A docinkami w reklamach, które do Californi nawet nie docierają to już się nikt nie przejmuje...:)
                      • Gość: Puck Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.07, 08:33
                        Gość portalu: Infernalism napisał(a):

                        > Popełniasz mnóstwo błędów interpretacyjnych (niewątpliwie, żeby stworzyć
                        argume
                        > nty tam, gdzie ich nie ma, ale teraz mi przyjdzie cię poprawiać).

                        Dobrze by bylo gdybys najpierw sam poprawil swoje teksty tak by jedne nie
                        zaprzeczaly drugim i poprawnie interpretowal moje.

                        >Najlepsza formac
                        > ja? Gdzie to wyczytałeś? Skąd to wziąłeś?

                        Z Twojego pierwszego zdania poprzedniego postu ..."Anaheim ma najlepiej
                        zorganizowaną obronę w NHL."... czyzbys nie rozumial tego co sam piszesz?

                        > Giguere jest
                        > lepszy od Emery'ego,..... i dalej... Powtarzam więc, mnie chodziło tylko o
                        tych dwóch bramkarzy

                        Gdyby Ci chodzilo tylko o tych dwoch bramkarzy, tak jak to teraz probujesz
                        wcisnac, to nie napisalbys w poprzednim poscie .."Emery jest najsłabszym
                        bramkarzem"... ?
                        Wystarczy? Dwa zdania i dwa klamstwa.

                        Piszesz cale elaboraty, przypisujesz mi slowa, czy wrecz cale stwierdzenia,
                        ktorych nie powiedzialem. Nawet nie czytam tego, bo nijak sie to ma do tego co
                        ja pisalem. Jesli szukam statystyk to wiem gdzie je znalezc-mnie tym nie
                        zaimponujesz. Jaki jest wiec cel tego co robisz?
                        Przeczytaj dokladnie, tak abys zrozumial moj pierwszy post i sam sie
                        przekonasz, ze cala ta Twoja pisanina jest psu na bude.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=761&w=63246945&a=63279805
                        Seria jeszcze trwa i o tym kto co ma najleprzego w calym NHL przekonamy sie
                        wszyscy po czwartym zwyciestwie ktorejs z druzyn.
                        • Gość: Infernalism Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:08
                          Nie mam zamiaru ci imponować, zwyczajnie jesteś ignorantem, brak ci odwagi żeby
                          nazwać rzeczy po imieniu.
                          Najlepsza formacja - obrona, zgadza się moim zdaniem, nie wiem jakich
                          potrzebujesz więcej dowodów, żadna z pierwszych formacji zespołów z jakimi
                          Anaheim sięzmierzyła w PO tego roku, nie spełniła oczekiwań. Najpierw Gaborik,
                          Demitra i Rolston nie istnieli w swojej rywalizacji z zespołem z Californi.
                          Później bracia Sedinowie i Markus Naslund (w linii z Sedinami Taylor Pyatt)
                          również nie dali rady, jedynym przeciwnikiem dla Ducks był Roberto Luongo,
                          który zrobił z tego emocjonującą serię z paroma dogrywkami, a Vancouver
                          ciągneli m.in. Cowen, Morrison.
                          Nadszedł czas finałów konferencji i Datsyuk z Zetterbergiem i przetransferowany
                          na trade deadline Bertuzzim również ustępowali Cleary'emu, Maltby'emu, dużo w
                          ofensywie zrobił także Nicklas Lidstrom, który sam dla siebie stanowi osobną
                          ligę wewnątrz NHL. To wszystko jednak nie wystarczyło na Ducks, którzy teraz
                          zamykają najskuteczniejszą linię na wschodzie, zabierając dla Giguere'a
                          pierwszy shutout w tegorocznym PO, oraz drugi raz oddając więcej strzałów i
                          mając po prostu więcej z gry. Po raz drugi checking line wygrywa mecz, a
                          przecież oni mają tam być głównie po to, by zatrzymywać asów innych drużyn. Tak
                          było w całym PO, i ty chcesz ludziom wmówić, że Ottawa coś przegrała a Anaheim
                          nie wygrało? No prosze cię człowieku...
                          Ganisz kilku zawodników Ottawy, chwalisz zespół za inteligencję, tymczasem
                          wracają senatorzy do Kanady w bardzo cięzkiej sytuacji ze wszechmiar
                          zasłużenie. Jasne, że mogą wygrać, ale szanse na to maleją, nie tylko oni chcą,
                          i nie tylko oni mają skład, żeby sięgnąć po puchar. Mają inne zalety niż
                          Anaheim, ale defensywę mają słabszą, jak chcesz, to idź dalej w zaparte.

                          "Playoff 4-1 w meczach i (15-10 w bramkach)
                          Sezon zasadniczy 5-3 w meczach i (31-25 w bramkach)
                          Podsumowanie:
                          Ogolem 13 spotkan z czego Senators wygrali 9, Sabres 4. (W bramkach - Senators
                          46, Sabres 35) Any questions?"
                          Kto tutaj operuje statystykami, a później innym mówią, że "im to nie imponuje"
                          narażają się na śmieszność. Ja zwyczajnie próbuje argumentować swoje zdanie, a
                          że ty nie masz tego w zwyczaju, to to trudno, nie miej innym za złe :)


                          Naucz się czytać ze zrozumieniem, cytat dla ciebie:
                          "Emery mimo iż jest bardziej
                          atletyczny, jest słabszym bramkarzem od J.S. Giguere'a (Conn Smythe w 2003,
                          mimo tego, że Mighty Ducks przegrali finał).

                          I teraz coś, co najbardziej mi się podobało, oto mój cytat:

                          "Emery jest najsłabszym bramkarzem (można się kłócić w sprawie
                          Backstroma, ale do rywalizacji z Ducks miał fenomenalny GAA, a defensywę
                          Minnesoty uważano za świetną, miała być ich bronią w walce z Ducks, miał tam
                          być nawet upset...wszystko roztrzaskało sięo kant dupy) z jakim Ducks mieli do
                          czynienia w tym roku, to też nie przejdzie bez echa."

                          A oto ten sam cytat, w twoim przytoczeniu wraz z argumentacją:

                          "> Giguere jest
                          > lepszy od Emery'ego,..... i dalej... Powtarzam więc, mnie chodziło tylko o
                          tych dwóch bramkarzy

                          Gdyby Ci chodzilo tylko o tych dwoch bramkarzy, tak jak to teraz probujesz
                          wcisnac, to nie napisalbys w poprzednim poscie .."Emery jest najsłabszym
                          bramkarzem"... ?
                          Wystarczy? Dwa zdania i dwa klamstwa."

                          Przykro mi, sam siebie pokonałeś, mój komentarz jest zbędnytego komentować, ale
                          widać jak na dłoni, kto tutaj kłamie i kto tutaj interpretuje jak mu się żywnie
                          podoba, nie wyłączając wyjmowania zdań z kontekstu.

                          Pobawię się więc w ciebie mój drogi rozmówco:
                          "Piszesz cale elaboraty, przypisujesz mi slowa, czy wrecz cale stwierdzenia,
                          > ktorych nie powiedzialem. Nawet nie czytam tego"
                          Widać że nie czytałeś, ale w takim razie, po co odpowiadasz, i skąd wiesz, co
                          za zdania ja ci przypisuję? Enigma...
                          • Gość: Puck Re: Zasłużona wygrana Ducks. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.07, 16:25
                            Czy Ty sie facet dobrze czujesz? To juz trzecia strona maszynopisu bleblania
                            bez sensu. Ciesz sie wygrana swojej druzyny, puki masz swoje 5 minut, bo czas
                            Ci ucieknie na przepisywaniu statystyk i konfabulowaniu.
      • Gość: Puck Re: "Pierwsza krew"- tytul jak z horroru IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.05.07, 22:32
        Brrrr, ale nie mam nic przeciwko temu, by ostatni artykul nosil tytul "Czarnine
        podano do stolu" albo "Czarnina ulubionym daniem Senatorow"
      • Gość: Infernalism Zasłużone zwycięstwo Ducks w meczu nr 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 04:44
        Właściwie powtórka dzisiaj z pierwszego spotkania. Znowu niewidoczni Alfedsson -
        Spezza - Heatley. Znowu znakomita robota "checking line" i znowu game winning
        goal tej linii. Spróbuj teraz powiedzieć Puck, że to nie jest najlepsza tego
        typu formacja w lidze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka