reikal 24.06.07, 23:06 bardzo fajny artykuł :) jak zwykle zreszta. aby bardzej dobitnie pokazac roznice na miejscu szostym jako przyklad dobrego wyboru dalbym raczej kogos z trojki: Antoine Walker Ron Mercer Tom Gugliotta pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rumar Re: Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz prz IP: *.acn.waw.pl 25.06.07, 00:02 Swietny felieton, usmialem sie po pachy. Najlepsze sa te statystyki, 0.1 bloku albo 26 pkt w calej karierze w nba, hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trenerski guru Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz przecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:45 Większość wymienionych na drugim miejscu kolesi to rzeczywiście całkowita pomyłka, ale Joe Smith jednak był całkiem niezły, choć oczywiście poniżej tego co się zapowiadało. Ale umieszczenie go w tym gronie to jednak lekkie nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojko Re: Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz prz IP: 76.193.48.* 25.06.07, 01:02 dokladnie. byly gorsze pomylki na 1. Np. Pervis Elifson. Tak sie chyba ten gosciu nazywal. A Olowokandi? Albo Kwame Brown wybrany przez samego Jordana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tege Olowokandi to zdecydowanie najgorszy wybór IP: *.icpnet.pl 25.06.07, 01:22 w historii NBA, jeśli chodzi o pierwsze miejsce w drafcie. Zwłaszcza, że do wyboru między byli między innymi: niejaki Vince Carter (5) Dirk Nowitzki (9) Mike Bibby (2) Paul Pierce (10) Antawn Jamison (4) Larry Hughes (8) Jason Williams (7) dopiero w drugiej rundzie tegoż draftu poszedł Rashard Lewis... ;] Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Olowokandi to zdecydowanie najgorszy wybór 25.06.07, 07:43 Clippers chyba centra chcieli wtedy, a żaden z poniżej wymienionych zawodników centrem nie jest. Tak czy owak, przeputali pierwsze miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opo Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz przecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 09:01 Ed O'Bannon przynajmniej w polskiej lidze był gwiazdą, a Radojevićktóry grał w sezonie 2004/05 w Prokomie był tam pośmiewiskiem :) Zdobywał średnio 4.5 punktów i miał 2.8 zbiórek, co przy wzroście 220 w naszej lidze jest żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baller Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz przecie IP: *.idcpoland.pl 25.06.07, 09:59 Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s black hole 25.06.07, 10:02 czarna dziura nie oznacza, że piłka wypada z rąk tylko, że zawodnik nie podaje piłki. Jak już ja otrzyma to zawsze rzuci, panowie "specjaliści". klasyczna "czarną dziurą" był np. Kevin Mc Hale, tyle, że on miał niesamowita skuteczność z gry i nikt nie miał z tym problemu... -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
mrpw Re: black hole 25.06.07, 19:20 za wikipedią o Yinka Dare: He was commonly referred to (even by his own teammate Kenny Anderson) as "Stinka" Dare or as the "Black Hole", due to the joke that the ball, once in his hands, "disappeared" after one of his frequent turnovers. I to by było na tyle panie "specjalisto" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: black hole 21.08.07, 00:38 Trochę czasu minęło, ale dla porządku odpowiem: to, że Dare tak nazywano to żaden dowód. W potocznym języku koszykarskim Black Hole oznacza to co napisałem. jako dowód mały cytat z jednego z forów: "Not only does he not shoot jumpers, but 99% of the time the ball goes in to him, it’s not coming back out. He’s a black hole and when he’s off…he’s terrible. No matter whether he’s double or triple-teamed…the ball’s not coming back out." I to by było na tyle:-) Swoją drogą to nazywanie go Black Hole chyba podpada pod rasizm :) -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
ludwisarz NBA 25.06.07, 10:31 Jesli chodzi o antybohatera na pierwszym miejscu to ja dalbym Michaela Olowokandi. Joe Smith pokazaywal talen przez pierwsze lata gry w GS nie wyszla mu na dobre przeprowadzka do 76ers a pozniej gral na srednim poziomie.Nie jak gwiazda ale solidnie. A Olowolandi zagral dobrze tylko sezon, ktory poprzedzal podpisanie dobrego kontraktu potem sie stoczyl. karolsliwa.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minstrel A ja zauważyłem co innego. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:20 Po tym jak na Was spadła krytyka, za to że nie lubicie Duncana, widzę, że wybraliście go zamiast np. Waszego ulubieńca, Shaqua:). Albo Magica Johnsona (Ewinga nie biorę pod uwagę, bo ma pusto tam, gdzie powinny być mistrzowskie pierścienie). A co do Joe Smitha. Wcale nie był taki zły. Grajek z niego przeciętny (w debiutanckim sezonie miał bodajże średnią 15pkt.). Tyle, że psychę miał nie teges. Gorsi od niego byli Olowokandi albo Kwame Brown. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro Shaq the best IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 14:33 Pewnie jedni wolą Duncana inni Shaqa. Ja zawsze bylem fanem Shaqa. Nikt tak jak on i Jordan nie zdominowali ligi. A swoją drogą teraz trudniej wybierać. Zawodnicy mają po 18 lat, są jeszcze nie ukształtowani. Niektórych talent dopiero sie rozwinie. Kiedyś przychodzili głównie zawodnicy po studiach 23 latkowie. Ale Jordan z numerem 3..... Ciekawe gdzie teraz pracują Ci co go nie wybrali. Pozdrawiam fanów wszystkich drużyn NBA Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Shaq the best 25.06.07, 18:01 Shaq zdominował ligę na trzy lata. Raptem sezon dłużej niż Hakeem. Porównanie z Jordanem jest śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jester Re: Shaq the best IP: *.globalconnect.pl 25.06.07, 18:08 Teraz to każdy mądry, po fakcie to ja też mogę przewidywać. Pytanie, czy Michael w NC był graczem który dominował tak nad resztą? Moim zdaniem nie. A przecież Blazers mieli Clyde'a... Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Shaq the best 25.06.07, 18:13 Gość portalu: daro napisał(a): > Ale Jordan z numerem 3..... Ciekawe gdzie teraz pracują Ci co go nie wybrali. > Pozdrawiam fanów wszystkich drużyn NBA No, Houston wybrali takiego jednego dużego centra. Olawujon się nazywał. Niektórym coś mówi to nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin mi na przykład nic nie mówi IP: *.chello.pl 27.06.07, 10:50 natomiast słyszałem o gościu, który nazywał się Olajuwon... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Niestety autorzy tym razem nie mieli racji :) IP: *.chello.pl 25.06.07, 18:20 Największą porażką wybraną z pierwszym numerem w drafcie był jak dla mnie przynajmniej, niejaki PERVIS ELLISON Oto nicki: www.nba.com/playerfile/pervis_ellison/ en.wikipedia.org/wiki/Pervis_Ellison www.celticstats.com/pic/pervisellison.jpg Czy ktos go pamieta? Ja tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niquepart2 Re: Niestety autorzy tym razem nie mieli racji :) IP: 195.117.1.* 26.06.07, 01:15 oczywiście, że pamiętam... to najlepszy przyjaciel Dominique Wilkinsa, mojego idola. dla mnie największym "przegranym" jest Olowokoandi... J. Smith przy nim wygląda całkiej nieźle. mimo innego zdania(w temacie no.1) artykuł bardzo dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibliotekarz Re: Niestety autorzy tym razem nie mieli racji :) IP: *.tpl.toronto.on.ca 26.06.07, 01:57 Ellison nie byl podobno tak totalnie czerstwy ale byl wrecz makabrycznym kolekcjonerem kontuzji, np. juz po trzech latach mial zupelnie rozpieprzone obydwa kolana. Owszem, byl slaba inwestycja - ale ze wzgledu na zdrowie, a nie nieudolnosc albo glupote (jak inni tu wymienieni). Bibliotekarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: Niestety autorzy tym razem nie mieli racji :) IP: *.chello.pl 26.06.07, 21:59 Bibliotekarz - zgoda, ale patrząc na statsy - totalna porażka jak na 1st pick overall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Binkmen Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz przecie IP: *.lublin.mm.pl 28.06.07, 21:20 ten artukuł wyjątkowo jest dość ciekawy, większość to flaki z olejem wymyślane w 15 minut, nie przszcie proszę, że Rutkowski z Wujcem to kultowi twórcy, dla mnie to oni dorabiają sobie bazując na wiedzy ogólnej i nieodkrywając nic ciekawego. Niemniej jednak było tu kilka ciekawych wątków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kirith Re: Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz prz IP: *.petrus.com.pl 29.06.07, 00:43 Rrrany, jak ja "lubię" takich kolesi... Stary, nie podobają Ci się ich artykuły? Nie czytaj!!! Nie będziesz stresował siebie i tych, którym się twórczość mrpw podoba. A nie zauważyłem, żeby po wejściu na portal Gazety "Fruwając" same właziło do przeglądarki, więc chyba problemu nie ma, żeby to omijać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefisto A Glenn Robinson ? To była dopiero pomyłka! IP: 80.50.94.* 11.07.07, 15:51 Dlaczego nikt nie wspomnial o MAD DOGU? 100 milionów dolarów i co? Kiszka - gdzie on teraz jest? Nr 2 Jason nadal gra i to jak, nr 3 - Grant, gdyby nie te kontuzje... nr 2 Penny Hardaway za Webberem to tez była porazka - szał na początku, a potem koniec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slag Re: Fruwając pod koszem: Lustereczko, powiedz prz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 18:13 ej nr 2 to mógł być shaq a nie kid Odpowiedz Link Zgłoś