baltazarus
14.09.08, 11:41
Finałowy wyścig wczorajszego GP: Tomcio wyjeżdża z I łuku za
Pedersenem, ale przed Hancockiem. Sytuacja bardzo korzystna, bo to
własnie z Hancockiem toczy pojedynek o medal mistrzostw świata.
Niestety nasz "najlepszy zawodnik w historii" robi to co zwykle
czyli wynosi się na zewnętrzną zostawiając Amerykaninowi miejsce i
jak ostatni debil przyjeżdża dwie pozycje za nim. Alergia na
krawężnik prawdopodobnie znowu odebrała mu medal.
PS. Podziękowania dla Wieśka Jagusia za to, że w wiadomym biegu
uratował Gollobowi komplet po rundzie zasadniczej.