Gość: NBA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 14:01 Nic dziwnego, tej kto jest wybierany w drafcie z 1 numerem przeważnie potem okazuje się słabszy od kolegów z dalszych miejsc. Choćby dlatego,że zaczyna pod dużą presją. Przykład: Iverson - Bryant. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj