Gość: greg26
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.01.02, 12:30
Jestem obiektywnym widzem ale jak patrzę na Macieja Kurzajewskiego odchodzi mi
chęc na oglądanie telewziji i relacji sportowych . Nie mam nic do jego wyglądu
ani polszcyzny i sposobu wysławiania się. Chodzi mi o merytoryke jego
wypowiedzi i brzydko mówiąć "wchodzenie w tyłek" każdemu z kim
rozmawia.Zauważyłem tego pana już kiedyś na TVN, gdy jeszcze tam pracował.
Wtedy mi nie raził jeszcze ale odkąd oglądam go za każdym razem podczas
transmisji skoków szlak mnie trafia. Cukierkowe powiedzonka, przesłodzone
wypowiedzi. Powoli zaczynało mu brakować już synonimów na określenie Małysza i
jaki on jest najlepszy (bez urazy dla Adama).Może dobrze, że Adam jest w nieco
słabszej formie bo ten dziennikarz zamęczyłby nas przed telewizorem-
przynajmniej mnie. Mistrzostwem świata głupoty było wymyślone przez niego
(podczas turnieju skoków gdzie gościem w studio był K. Krawczyk) że "Krzysztof
Krawczyk jest Adamem Małyszem polskiej sceny artystycznej".