oldcurler
26.01.09, 11:38
Czasami, zwłaszcza ostatnio, mam wątpliwości. Lubić, to brać, czy dawać? Marazm jaki ogarnia gospodarkę, przeniósł się także na curlingowy lód. Wieje chłód. Gdzie podziały się podziekowania, gratulacje, słowa krytyki(?), po kolejnych MP?
Kto lubi curling. Sportu "towarzyskiego", czy też sportu, gdzie
można coś dla siebie "wygrać"?
Ja w curlingu lubię rywalizację, ale i jego miłą(?) otoczkę. Fotki
które pstrykam, to nie jakaś "choroba", ale coś co mogę wnieść do
tego srodowiska.
A reszta? Grający czy też "działający" w curlingu. Zwłaszcza Ci ostatni!
Późno, bo późno, dziekuję organizatorom MPPM w Gliwicach. Krzywo,
czy prosto, ale się odbyły. Czego nie możemy powiedzieć o pozostałych do rozegrania.
Pozdrawiam.