Gość: Qrczak
IP: *.gorn.agh.edu.pl
17.11.02, 19:54
Drodzy panowie i panie, krytykujący/ce czy też broniący/ce Cosmo i kobiet
które je czytają! Mam dla was zagadkę.
Znam pewną dziewczynę. Studiuje anglistykę i polonistykę. Jest wegetarianką.
Miała kontakt z komputerem, jak sama przyznaje, od drugiego roku życia.
(heheh, to musiał być chyba spektrum :))))) Na pytanie o ulubioną grę
odpowiedziała Duke Nukem i Wolfenstein. Interesuje się operą, zwłaszcza lubi
19 wiek. Niektóre zna prawie całe na pamięć (Toskę tak - na własne oczy, czy
też uszy, sprawdzone). Ubiera się... no, raczej jak facet, otwarcie mówi, że
lubi męskie ciuchy, ostatnio nawet kilt sobie kupiła :))) Nosi też kiecki i
inne podobne ale prawie zawsze są one "z jajem". Lubi bokserki, co zaś do
stanika, twierdzi że czasami nosi. Nie jest ani brzydka, ani zaniedbana.
Zadbanie to nie objawia się jednak dwucentymetrową warstwą tapety na twarzy.
Jest feministką z poglądów i sama nie odżegnuje się od tego. Lubi jeszcze
kreskówki z Cartoon Network, chociaż od czasu kiedy jest CN w wersji
polskiej, ciągle nadaje na tłumaczy. Po Cartoon Network chyba nie odchodzi od
telewizora bo bardzo lubi "klasyczne" filmy, najbardziej musicale. Jej
ulubieni aktorzy to Judy Garland i Gene Kelly. Ma całkiem niezły głos i słuch.
Pytanie: Czy opisana przeze mnie dziewczyna czyta Cosmopolitan?