23.07.04, 00:17
Anonimki bywają różni.....z felietonu w ostatnim Tygodniku "Co
słychać?" "Rysy Demokracji":
W sobotni poranek wyrwał mnie z błogostanu telefon. Dźwięczny głos męski –
jakoś dziwnie mi znajomy - z zastrzeżonego oczywiście numeru
wysyczał: „bydle”i skończył połączenie. Oczywiście nawet nie ruszając
prokuratury żaden to problem sprawdzić kto zacz, bo wszelkie instytucje – w
tym telefonia komórkowa także – cierpią na chroniczny wyciek wiadomości, ale
postanowiłem dać szansę owej telefonii. Niech gość dzwoni, przynajmniej oni
coś z tego będą mieli.
Witaj bydlę!
Tak na marginesie to rzeczywiście prokuraturze ( a ściślej sobie!) nie warto
zawracać niczym głowy. Swego czasu wesołowski dostojnik niejaki „Zdziebor”
wysłał e-sms o treści obrażającej grupę radnych i ówczesnego ( i obecnego)
jego zwierzchnika burmistrza. Sprawę umorzono, bo wprawdzie był to telefon
służbowy i to wesołowscy podatnicy zapłacili za owo „cwelowanie” pana
Edwarda, ale w końcu żyjemy w wolnym kraju i mocno napity delikwent miał
prawo obrażać kogo dusza zapragnie...
Poraził mnie nie po raz pierwszy fenomen nie szkodzenia innym, nawet żeby te
osoby w normalnych kryteriach nadawały się do odsiadki. Wyrzuconego z obozu
harcerskiego pedofila nie tylko nie spotkała żadna kara, to jeszcze dano mu
kolejną szansę ( na rozwój pedofilskich zapędów) i założył drużynę
młodziutkich strażaków w OSP... Oto ostatnio dowiedziałem się, że dama, która
w Sulejówku doprowadziła niemal do ruiny służbę zdrowia, przy
okazji „buszując” po internecie po całym, świecie na koszt podatników została
dyrektorką dużego prestiżowego prywatnego ZOZ w Warszawie i w dodatku
ściągnęła tam wyrzuconą za pijaństwo z sulejóweckiej placówki lekarkę, dawną
swoją podwładną. Ale tego było jej za mało – wykradła jeszcze bazy danych i
skaperowała trochę klientów do „nowego pana”, a ściślej pani... Opisywałem
już na tych łamach przykład pedofila – dawnego wicedyrektora LO w Sulejówku –
dalej chodzi wolno: nikt go nie wykastrował, nikt go leczył, można tego
farbowańca spotkać niemal codziennie na mińskich ulicach w towarzystwie
adeptów kochania inaczej. Sędzia – erotoman wskoczył już do najważniejszej
instytucji polskiego sądownictwa Krajowej Rady Sądownictwa. Dobrze
przynajmniej, że ten nie kocha inaczej... Mimo wszystko wolę faceta – nawet
pijanego – uganiającego się za dawną koleżanką z pracy i publicznie
instruującego ją co zamierza z nią robić, niż pedagoga uganiającego się za
młodymi chłopcami! Oczywiście pisząc felietony – takie jak „Rysy Demokracji”
nie można spodziewać się sielanki. W końcu ludzie nauczyli się kąsać,
zwłaszcza że owo kąsanie jest praktycznie w Polsce bezkarne. Niech więc autor
sobotniego powitania śpi spokojnie, podobnie jak setki innych jemu
podobnych „anonimowych bohaterów”. Poza jednym mińskim osobnikiem lubię
Kaszubów, jako w ¼ krwi Chorwat mam widocznie inne spojrzenie na wszelkich
mieszańców, mniejszości, etc. Natomiast chamstwo, pedofilstwo, cwaniactwo,
nie douczenie urzędników będę zwalczał ze wszystkich sił, mimo takich
telefonów, jak ten sobotni...
Plebs
Obserwuj wątek
    • Gość: Esik Re: Anonimek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:52
      Zacznij od siebie!
      • krzysztofplebs Re: Anonimek 23.07.04, 22:01
        Gość portalu: Esik napisał(a):

        > Zacznij od siebie!
        Nie muszę!
        • eraser19 Re: Anonimek 31.10.04, 00:48
          Dobrze, ze ja mam od kogo zacząć wesołowskie nieudaczniki: fafiki, karpie i
          innie badziewie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka