Dodaj do ulubionych

Filologia polska

20.07.07, 11:17
Kto z was dostał się na filologię polską? Skąd jesteście?
Obserwuj wątek
    • sithus Re: Filologia polska 26.07.07, 19:14
      Siema. Jestem ciekaw ilu facetów będzie oprócz mnie na tym kierunku - w sumie zdominowanym zazwyczaj przez dziewczęta... :)

      A jestem z Kolbuszowej. :D
      • deavi Re: Filologia polska 29.07.07, 23:49
        baaardzo zdominowanym przez dziewczęta :P
        • kyrenea Re: Filologia polska 04.08.07, 17:44
          Hej pozdrowionka dla studentów Filologii Polskiej.Ja jestem z okolic Białej
          Podlaskiej i mam pytanie o wszystko co związane z tym kierunkiem! Piszcie please
          Jacy są wykładowcy? Co wolno a czego nie wolno? ;) Jaki jest poziom itp...
          Z góry dziękuję :)
          • vierundvierzig Re: Filologia polska 04.08.07, 19:19
            Naprawdę dziwi mnie stosunkowo mała popularność f. polskiej na KULu - jednego z
            kierunków, które na naszej Uczelni stoją na naprawdę bardzo wysokim poziomie
            (podobnie jest z psychologią, filozofią, historią sztuki, f klasyczną, f
            germańską... nie wspominając o teologii)... W każdym razie, gratuluję dostania
            się na ten kierunek - dobrze zrobiliście wybierając polonistykę akurat na KULu.
            Pozdrawiam - student, tyle że nie polonistyki :)
            • sithus Re: Filologia polska 04.08.07, 20:27
              Uff. Kamień z serca, że ktoś się zainteresował polonistami przyszłymi. Bo już zaczęło mi się wydawać to podejrzane i dziwne, że kierunek na którym jest raczej dużo ludzi (bo miejsc na I roku aż 120) jest tak po macoszemu potraktowany na forum...
          • studentmichau Re: Filologia polska 05.08.07, 10:29
            Radzę solidnie się przykładać do literatury staropolskiej. Wykładowcy i
            ćwiczeniowcy są ok, poza jednym doktorem - legendą. Więc jeśli ktoś dostanie się
            na zajęcia do dr M. to współczuję ;>
            • anastazjusz1 Re: Filologia polska 07.08.07, 23:57
              Oj, oj, oj. Widzę przed tobą KŁOPOTY. Wiem, o kim mówisz i nie masz racji. Też
              miałem z nim ćwiczenia i nigdzie nie było tak świetnie. Nikt tyle mnie nie
              nauczył! Poza tym pamiętaj, że "dr M.", jak piszesz, jest już profesorem. A tępi
              na ćwiczeniach tylko idiotów (których nie brakuje). Czyżbyś miał jakiś osobisty
              żal? A może oblałeś u niego egzamin?
              • studentmichau Re: Filologia polska 17.09.07, 09:27
                Skąd taki pomysł? Wszystko zaliczyłem i nie mam absolutnie urazu do tego
                człowieka; wiedzę, którą mi przekazał będę pamiętać prawdopodobnie do końca
                życia, tylko, że ... mi się to do niczego nie przyda.. Nie podobają mi się
                metody tego człowieka czyli: ubliżania na forum publicznym, kpiny, stresowanie itp.

                Nie wiem, czy normalnym jest aby przed każdymi zajęciami z tym człowiekiem
                studentkom trzęsły się ręce, bały się i płakały na nich; przed zaliczeniami
                mdlały; a tydzień nie zaczynał się od poniedziałku tylko od jednych do drugich
                zajęć (czyli "Oh Gosh już jutro zajęcia,a następnego dnia->Ufff całe szczęście,
                że już po; za tydzień to samo" - tak to wyglądało!)
                • anastazjusz1 Re: Filologia polska 17.09.07, 23:11
                  Widać, jakiś jesteś nadwrażliwy. Wiadomo, że pan profesor nie lubi osób z nikłym
                  ilorazem inteligencji. A większość koleżanek z I roku zazwyczaj ma niskie IQ. A
                  skoro mówisz, że Ci się ta wiedza nie przyda, to znaczy, że nie masz zamiaru być
                  zawodowym historykiem literatury. I jeszcze jedno - profesor nie ubliża nikomu.
                  Dalej sądzę, że nie udało Ci się u niego albo zdać egzaminu na III roku, albo
                  zdobyć zaliczenia na I. Bywa i tak. Gdybyś poszedł do niego na ćwiczenia na III
                  roku, albo na seminarium, zobaczyłbyś co to jest prawdziwa przygoda
                  intelektualna. W powodzi tych mdłych i mało inteligentnych pań doktor od
                  językoznawstwa i pań profesor od... jest naprawdę wyjątkiem, jednym z
                  nielicznych do których warto chodzić na zajęcia. Na wykład z historii literatury
                  na III roku pewnie też nie chodziłeś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka