Dodaj do ulubionych

A gdzie kaczkodyl?!

25.01.10, 15:19
Szkoda, że na okładce książki jest informacja o R. Dawkinsie "Autor "BOGA
UROJONEGO"". O wiele ważniejszą pozycją w jego dorobku jest "Samolubny gen" i
tę książkę polecam wszystkim do rozpoczęcia spotkania z p. Dawkinsem. Potem
oczywiście "Wspinaczkę na szczyt nieprawdopodobieństwa" i "Fenotyp rozszerzony".
Po ich zrozumieniu świat staje się inny...
Obserwuj wątek
    • bantus A gdzie kaczkodyl?! 25.01.10, 18:19
      No i ktoś strollił tekst lol
      • tetlian Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 25.01.10, 19:13
        Zapewne obowiązkowa pozycja dla każdego kreacjonisty, ale boję się, że jednak
        nic ona nie da, bowiem kreacjonistów jest cholernie trudno wyleczyć z ich głupoty.
        • bantus Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 25.01.10, 20:39
          Szkoda, że nie dali przytaczanych przez Dawkinsa w książce wyników badań. 44%
          Amerykanów wierzy, że Ziemia ma mniej niż 10tys. lat, a 33% Polaków jest
          przekonana, że dinozaury żyły razem z ludźmi (27% uważa, że teoria ewolucji jest
          fałszywa).

          Część z tej masy ludzi to na pewno przekonani kreacjoniści, ale większość to
          chyba nieuki i ignoranci.
          • jk1962 Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 25.01.10, 21:33
            bantus napisał:
            33% Polaków jest przekonana, że dinozaury żyły razem z ludźmi
            ................................
            Brzmi całkowicie niewiarygodnie. Niemożliwe, 150 lat po
            publikacji "O powstawaniu gatunków"? To tak jak wierzyć że Ziemia
            jest płaska!
            • bantus Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 10:51
              > Brzmi całkowicie niewiarygodnie. Niemożliwe, 150 lat po
              > publikacji "O powstawaniu gatunków"? To tak jak wierzyć że Ziemia
              > jest płaska!
              Ale prawdziwe: ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_224_report_en.pdf
              Tabelka QA10.8 na stronie 216
              Wystarczy sobie przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno ministerstwo edukacji było
              przekonane o tym samym. Dowodem na to, że dinozaury żyły razem z ludźmi miały
              być... legendy o Smoku Wawelskim. :]
              • glos_europy Przecież to Żydzi twierdzą,że świat ma 5771 lat 26.01.10, 17:17
                Czemu Gazeta Wyborcza nie napisze o głupocie Żydów, tylko głupocie Chrześcijan i
                Muzułmanów ??
                • norbertrabarbar Przez takich kretynów jak ty 26.01.10, 18:31
                  którzy dają zbyt dużo powodów do śmiechu by szukać gdzie indziej
                • tetlian Re: Przecież to Żydzi twierdzą,że świat ma 5771 l 26.01.10, 19:05
                  glos_europy napisał:

                  > Czemu Gazeta Wyborcza nie napisze o głupocie Żydów, tylko głupocie Chrześcijan
                  > i
                  > Muzułmanów ??

                  Przecież tu chodzi o głupotę kreacjonistów. Bez względu na to czy to Żyd,
                  Muzułmanin, czy Chrześcijanin.
              • jk1962 Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 17:46
                Faktycznie. Z tej tabelki wynika jeszcze jedna przykra sprawa.
                Głupsi od Polaków w Europie są tylko Turcy, pod warunkie że Turcję
                zaliczymy do Europy.
                • mentice Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 01.02.10, 01:44
                  Z tymi Turkami nie bylbym tego taki pewny.
                  Caly czas maja rozdzial religii od panstwa
                  i elementy religijne tylko w meczetach.
                  Za sprawa Ataturka.
            • maruda.r Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 15:51
              jk1962 napisał:

              > bantus napisał:
              > 33% Polaków jest przekonana, że dinozaury żyły razem z ludźmi
              > ................................
              > Brzmi całkowicie niewiarygodnie. Niemożliwe, 150 lat po
              > publikacji "O powstawaniu gatunków"? To tak jak wierzyć że Ziemia
              > jest płaska!

              ***********************

              Niedawno na którymś z kanałów przyrodniczych emitowano program, w którym
              prowadzący rozmawiał z szefem jakiejś wspólnoty religijnej z USA. Wspólnota owa
              pozyskała spore fundusze na zbudowanie muzeum kreacjonizmu. Kontrargumentem
              prowadzącego było, że Noe nie mógł zabrać na arkę wszystkich zwierząt, bo byłaby
              za duża - i złamałaby się pod własnym ciężarem. Nie speszony niczym szef
              wspólnoty dowodził, że Noe zabrał na arkę jaja dinozaurów...

              • jk1962 Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 17:53
                maruda.r napisał:
                Wspólnota owa pozyskała spore fundusze na zbudowanie muzeum
                kreacjonizmu.
                ......................
                Wcale mnie to nie dziwi. Teoria ewolucji zagraża biznesowi
                kościelnemu, wobec tego naturalne jest inwestowanie w ogłupianie
                ludzi.
            • ukos Absurd takich sondaży poraża 26.01.10, 18:37
              jk1962 napisał:

              > (...) Brzmi całkowicie niewiarygodnie. Niemożliwe, 150 lat po
              > publikacji "O powstawaniu gatunków"? To tak jak wierzyć że Ziemia
              > jest płaska!

              Jeśli dzisiaj Cię pytają, czy wierzysz, że Ziemia jest płaska, to
              znaczy, że mają Cię za kretyna. Odpowiedziałbyś poważnie? Tak samo
              jest z badaniami nt. poglądów w sprawie dinozaurów.
          • braad AUTOR już o tym pisał 26.01.10, 21:24
            na stronach
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,7077/q,Najwspanialsze.widowisko.swiata.Swiadectwa.ewolucji
            Troszkę poważniejszy artykuł.
        • tacx Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 17:04
          > Zapewne obowiązkowa pozycja dla każdego kreacjonisty, ale boję się, że jednak
          > nic ona nie da, bowiem kreacjonistów jest cholernie trudno wyleczyć z ich głupo
          > ty.

          głupotą to jest twierdzenie na podst współczesnej wiedzy że kreacjonizm lub
          ewolucjonizm były motorami rozwoju tego świata. sam darwin miał wątpliwości co
          do swej teorii więc ja tym bardziej. o kreacjonizmie nie wspomnę bo nijak już
          się nie broni we współczesnej postaci. problem jet tylko w tym e dalej są
          osobniki które nie widzą innych dróg poza dychotomią kreacjonizmu -
          ewolucjonizmu i najgorsze jest to że jednym ta dychotomia służy do zwalczania
          wiary w Boga a drugim do utwierdzania ludzi w przeświadczeniu o jego istnieniu
          podczas gdy chodzi li tylko o siłę sprawczą wszechświata.
          • jk1962 Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 17:59
            tacx napisał:
            nie widzą innych dróg poza dychotomią kreacjonizmu - ewolucjonizmu
            .................................
            Tu nie ma żadnej dychtomii. Ewolucjonizm jest teorią naukową a
            kreacjonizm jest kościelną propagandą nastawioną na ogłupianie
            ludzi.
          • tetlian Re: Na kreacjonistów nie ma lekarstwa 26.01.10, 19:08
            > sam darwin miał wątpliwości co
            > do swej teorii więc ja tym bardziej

            Nie wiem czy wiesz, ale od czasów Darwina minęło trochę lat i to co w tamtych
            czasach było zagadką już nie jest. Różne niezależne dziedziny potwierdziły
            teorię ewolucji. Najbardziej chyba genetyka.
      • arius5 Kaczkodyle mamy w Polsce, ale tylko dwa. 26.01.10, 16:59
        Ale nie wiadomo na razie, w ktorym miejscu ewolucji je umiescic.
        • norbertrabarbar W ktorym miejscu ewolucji je umiescic? 26.01.10, 18:33
          W D*upie kolego. Polskie kaczkokurduple pochodzą wprost wnętrza ewolucyjnej D*py...
        • maruda.r Re: Kaczkodyle mamy w Polsce, ale tylko dwa. 27.01.10, 02:06
          arius5 napisał:

          > Ale nie wiadomo na razie, w ktorym miejscu ewolucji je umiescic.

          **************************

          Gdzieś na drzewie...

    • ffamousffatman A gdzie kaczkodyl?! 25.01.10, 23:28
      1. Chruściki są znaną przynętą wędkarską.
      2. Wspólny przodek człowieka i małp BYŁ MAŁPĄ. Nie róbmy se jaj z gry słów,
      której w języku polskim nie ma.
      • bachczysaraj W zasadzie człowiek jest małpą. 26.01.10, 14:50
        Owszem, inteligentniejszą niż inne, ale jest małpą. W końcu np. szympansowi
        gorylowi bliżej genetycznie do człowieka niż do jakiejkolwiek innej małpy.
        • arius5 Człowiek to trzeci gatunek szympansa. 26.01.10, 17:02
          Oczywiscie, ze człowiek to małpa, tylko strasznie głupia.
      • nuzwykrzyknikiem Re: A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 17:27
        Zasady używania języka w odniesieniu do zagadnien ewolucji nie działają tak
        prosto - był/niebył. O tym właśnie jest ten artykuł.

        "słowo" małpa
    • garnek_z_neolitu Po co przedrukowywac takie glupoty? 26.01.10, 17:00
      Moze to i zabawne, ale z drugiej strony teoretyzowania w jedna czy w druga
      strone to dyskusja czysto akademicka. Jak bylo naprawde dowiemy sie w Niebie.
      • w_rydzynski Re: Po co przedrukowywac takie glupoty? 26.01.10, 17:07
        Skomentuje tak jak Dawkins (postaram się) : zobaczysz niebo i dowiesz się tam
        czegoś tak jak widziałeś cokolwiek przed urodzeniem się.
        • garnek_z_neolitu Re: Po co przedrukowywac takie glupoty? 26.01.10, 17:10
          Lepiej nie - w poprzednim zyciu bylem w ZOMO a jeszcze wczesniej sluzylem z
          dziadkiem Tuska (wiadomo gdzie). Dlatego Bog pokaral mnie tekstami Dawkinsa,
          ktorych nie cyztalem. CBDU.
      • rikol Re: Po co przedrukowywac takie glupoty? 26.01.10, 19:25
        Jesli jest to dyskusja czysto akademicka, to zrezygnuj z osiagniec nauki. Nie
        uzywaj antybiotykow. Bog cie wyleczy. Albo zrozumiesz, co oznacza selekcja
        naturalna.
        • garnek_z_neolitu Antybiotyki to juz czysty kreacjonizm 26.01.10, 19:33
          czy intelligent design. Tylko ze nie Bog a czlowiek jest tutaj tworca.
    • trombozuh Ale po co ta dyskusja? 26.01.10, 17:00
      Ten, kto próbuje z idiotą dyskutować, tylko się ośmiesza.
    • baklar Niech się autor "Boga urojonego" 26.01.10, 17:12
      tak nie cieszy z tego, że "Atlas stworzenia" był rozdawany za darmo, bo
      kiedy zapytałam w Empiku o jego ksiązkę, pani odpowiedziała mi:"
      Już nie mamy, wszyskie poszły do zwrotu".
      • pamejudd To tylko dowodzi kretyynizmu Polakow. 26.01.10, 19:46
        W Polska "rozchodza" sie encykliki papieza i "Kod Leonarda Da Vinci" - pierwszych przyglupy nie rozumieja, ale chca miec na polce, drugie rozumieja i utwierdzaja sie w glupocie.
    • biurokrata76 A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 17:16
      Czekam z niecierpliwością. Dawkins RULEZ. Niech kreacjoniści nauczą się myśleć.
      • maruda.r Re: A gdzie kaczkodyl?! 27.01.10, 02:09
        biurokrata76 napisał:

        > Czekam z niecierpliwością. Dawkins RULEZ. Niech kreacjoniści nauczą się myśleć.

        **************************

        No to będziesz musiał poczekać z kilka milionów lat.

    • tomkruuz Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 17:17
      Bzdura. Owszem, można fantazjować wymyślając krzyżówkę osmiornicy i tygrysa,
      ale może pomówmy o realiach. Jak wyglądała ewolucja psa? Czyżby kolejne
      pokolenia wilków stawały się coraz bardziej psami? W którym momencie wilk stał
      się psem? I proszę o dowody w postaci (UWAGA) kilku kolejnych stadiów wilka,
      który już się trochę zmienił w psa, ale jeszcze jest wilkiem. Może być
      szkielet, skamielina, zmarzlina z Syberii, cokolwiek, co bez odwoływnia się do
      wiary pokaże że ewolucja zachodziła płynnie, stopniowo, jak napisał ów
      promowany przez gazetę bajkopisarz. Nie pogardzę też dowodami na stopniową
      ewolucję człowieka od małpy, której nie wolno nazywać małpą, chociaż właściwie
      to wygląda jak małpa, do australopiteka pitekantropa czy co tam było pierwsze
      po małpie, która nie była małpą ale już ewoluowała w człowieka.
      • michalc13 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 17:34
        Pudło. To człowiek wyhodował psa. Pies nie powstał z wilka na drodze
        ewolucji. Zresztą zarodki psa i wilka są identyczne, dopiero w
        późniejszym okresie rozwoju powstają różnice.
        • sonqo pudło, pies to też wynik ewolucji 26.01.10, 18:25
          i doboru, tyle że nie naturalnego, a kierowanego przez ludzi. W ten sposób to my
          wybieraliśmy pozytywne cechy i ułatwialiśmy im przetrwanie, a nie natura.
          Dlatego też, wypaczyliśmy to zwierze tak, że 50% z nich nie dało by rady żyć bez
          człowieka.
          • tomkruuz Re: pudło, pies to też wynik ewolucji 26.01.10, 18:30
            Bardzo proszę ewolucjonistów o ustalenie wspólnej wersji w sprawie psa :)
            • nroht Re: pudło, pies to też wynik ewolucji 26.01.10, 19:09
              ależ to jest wspólne stanowisko
        • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:28
          Czyli pies nie jest gatunkiem który podlega ewolucji? Nie stworzyła go ewolucja
          tylko człowiek? Wziął wilka i zamknął w zagrodzie a za rok miał psa? Toś się
          chłopie popisał.
          • norbertrabarbar Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:41
            Dobrze mówi. Pouczyłbyś się trochę zanim będziesz pierniczył publicznie.
            • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:54
              Jeden ewolucjonista mówi, że pies powstał w wyniku ewolucji, dwóch że wyhodowany
              przez człowieka i z ewolucją nie ma nic wspólnego. Na razie wynik 2-1. Nadal
              czekam na oficjalną wersję :)
              • norbertrabarbar Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:24
                To, sorry. Jeżeli szukasz wiedzy na forum to teraz wiem skąd twoja mądrość płynie.
          • jk1962 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:56
            tomkruuz napisała:

            > Czyli pies nie jest gatunkiem który podlega ewolucji? Nie
            stworzyła go ewolucja tylko człowiek?
            ..........................................
            Oczywiście że pies, tak jak wszystkie gatunki, w tym człowiek,
            podlega ewolucji. Różnica między psem a na przykład wilkiem jest
            taka że w przypadku psa selekcjonerem jest człowiek. A w przypadku
            wilka, który żyje w środowisku naturalnym, selekcjinerem jest...
            natura. Ale co tu tłumaczyć. Historia udomowienia wilka/psa jest
            doskonale znana i nie wzbudza kontrowersji.
            • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:03
              jk1962 napisała:
              > Oczywiście że pies, tak jak wszystkie gatunki, w tym człowiek,
              > podlega ewolucji. Różnica między psem a na przykład wilkiem jest
              > taka że w przypadku psa selekcjonerem jest człowiek. A w przypadku
              > wilka, który żyje w środowisku naturalnym, selekcjinerem jest...
              > natura. Ale co tu tłumaczyć. Historia udomowienia wilka/psa jest
              > doskonale znana i nie wzbudza kontrowersji.

              2-2.
              Nie ma kontrowersji. Aha. Jak to mówią miliony much nie mogą się mylić. Ja tę
              historyjkę też znam, tylko szukam mądrzejszych ode mnie, którzy potrafią to
              sobie wyobrazić, jak ten wilk z każdym pokoleniem stawał się bardziej psem.
              Skoro to się zdarzyło naprawdę to chciałbym zobaczyć jakąkolwiek wzmiankę na ten
              temat z wiarygodnego źródła. Przykro mi ale jestem niewierzący i bez dowodów nie
              uwierzę.
              • tetlian Przecież psy to jeden z lepszych dowodów ewolucji 26.01.10, 19:31
                Aleś wyleciał z przykładem. Przecież psy właśnie bardzo dobrze dowodzą ewolucję.
                Jak wytłumaczysz ich tak ogromną różnorodność? Setki ras, które powstały tylko
                dlatego, że człowiek selekcjonował osobniki o pożądanych cechach. I tak, mamy
                wielkie bernardyny, małe pudle, czy długaśne jamniki. Czy Ty myślisz, że taki
                jamnik to naturalny twór? I nowe rasy nadal powstają na naszych oczach. Doszło
                do tego, że wiele ras nie jest nawet wstanie ze sobą kopulować. A to jest
                pierwszy krok do rozdzielenia drogi tych ras i powstania nowych gatunków.

                Chcesz zobaczyć ewolucję na własne oczy? Zacznij hodować gołębie. Dzięki temu,
                że żyją krótko, bardzo szybko możesz stworzyć odmiany całkowicie nie
                przypominające gołębia. Możesz stworzyć odmiany gołębi o długich nogach, długiej
                szyi, krótkim dziobie, długim dziobie, o puszystym upierzeniu, małych
                rozmiarach, itd.. A wszystkie te odmiany przecież będą miały wspólnych przodków,
                których sam kupiłeś.
              • jk1962 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:41
                tomkruuz napisała:
                tylko szukam mądrzejszych ode mnie, którzy potrafią to sobie
                wyobrazić, jak ten wilk z każdym pokoleniem stawał się bardziej psem
                ..................................
                Nie rozumiem czemu zaprzeczasz? Nie wierzysz że wilk i pies miały
                wspólnego przodka? A gdybyśmy nadal nazywali psa wilkiem to by coś
                zmieniło? Może zszokuję Ciebie ale ludzie i psy też mieli kiedyś
                wspólnego przodka, tak jak wszystkie zyjące organizmy na
                Ziemi mają wspólnego przodka. Jeśli twierdzisz że pies został
                stworzony to powiem że to bardzo ciekawa hipoteza i bardzo proszę o
                jakikolwiek dowód.
                • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:11
                  jk1962 napisała:
                  > ..................................
                  > Nie rozumiem czemu zaprzeczasz? Nie wierzysz że wilk i pies miały
                  > wspólnego przodka?

                  Tylko z jednego podstawowego powodu. Brak dowodów. Teoria bez dowodów pozostaje
                  tylko teorią, umysłową zabawą niekoniecznie mającą cokolwiek wspólnego z prawdą.
                  Poza tym to podobno pies pochodzi od wilka a nie wspólnego przodka. Dlaczego na
                  tylu stanowiskach archeologicznych znajduje się szczątki psów a nie wilków albo
                  właśnie "jeszcze wilków ale już prawie psów"? Dla mnie to mógłby być dowód. Brak
                  takowego jest za to poważnym dowodem przeciwko tej teorii w obecnym kształcie.

                  > Jeśli twierdzisz że pies został
                  > stworzony to powiem że to bardzo ciekawa hipoteza i bardzo proszę o
                  > jakikolwiek dowód.

                  Doceniam Twoje próby zrobienia ze mnie kreacjonisty jednak nim nie jestem. Po
                  takie dowody to do kogoś innego.
                  • jk1962 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:38
                    tomkruuz napisała:
                    Tylko z jednego podstawowego powodu. Brak dowodów.
                    ........................................
                    Nie jestem biologiem, więc gdybym nawet miał okazję zobaczyć w
                    jednym miejscu szkielety wszystkich form pośrednich poczynając od
                    zwierzęcia będącego przodkiem wilka i psa a kończąc na jamniku to i
                    tak nic by mi to nie dało. Poprostu na tym się nie znam. Natomiast
                    czytam gazety, oglądam telewizję a czasami wezmę książkę do ręki.
                    Były tam logiczne dowody ewolucji. Ja Ci dowodów na ewolucję nie
                    dostarczę. Musisz zadbać o to sam. A zapewniam że są łatwo dostępne
                    i logiczne.
              • mar_tla_tla Re: Stopniowa ewolucja? 27.01.10, 15:29
                drogi tomie kruzie ale Ty utożsamiasz ewolucję z tzw lamrkizmem-
                kierunkiem dawno o drzuconym. Zreszta nawet w artykule jest własnie
                mowa o czyms w rodzaju lamarkizm7u
                - to znaczy teorii, że gatunki rozwijaja się w jakims kierunku
                ewolucja jest zjawiskiem zachodzącym wielokierunkowo


                przykład ras psów jest zupełnie nieadekwatny- bo tu mamy do
                czynienia z kierunkowym ( przez człowieka) rozwojem okreslonego
                gatunku
                pies genetycznie jest wilkiem!
                -a o byciu psem ( czyli o fenotypie psa) decyduje raczaj
                uposledzenie w działaniu niektórych wilczych genów ( pies jest po
                prostu niedorozwiniętym wilkiem) dlatego drogi Tomie kruzie bawisz
                się semantyką ale to nic nie wnosi


                w naturze- w rozwoju gatyunku cały czas pojawiają się zarówno
                osbniki z cechami przeszłymi, jak i nowymi- i tylko to czy dana
                cecha w danej sytuacji przynosi korzyśc decyduje o tym ,że z czasem
                okreslonych osobników jest więcej. To np dlatego spotyka się ślepe
                uliczki ewolucji

                Na przykładzie człowieka to widać- podstawowym naszym atutem jest
                mózg ale akurat na twoim Tomie przykładzie widać, że kolejne
                pokolenia nie sa coraz inteligentniejsze ale w jednym pokoleniu
                rodzą się osoby o IQ 160 i 70 i tylko zdolność przeniesienia swoich
                genów zdecyduje o kierunku rozwoju gatunku- może znów wejziemy na
                drzewa ;P
          • ww-77 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:15
            Psy i koty są chyba najlepszym dowodem na istnienie ewolucji,
            ponieważ dzięki ingerencji człowieka nowe rasy powstają praktycznie
            na naszych oczach. Na przykład nie dalej niż 40-50 lat temu w pewnej
            hodowli kotów perskich urodził się mutant z kręconą sierścią.
            Hodowcy zajęli się troskliwie mutantem, dostrzegając w tym interes
            (czyli mutant trafił na sprzyjające warunki zewnętrzne), i zaczęli
            go rozmnażać, wybierając z kolejnych miotów kotki, które
            odziedziczyły pożądaną cechę (kręconą sierść). Dziś jest to już
            odrębna, dość popularna rasa.

            Masz więc przykład, że hodowca dosłownie, jak piszesz, wziął
            zwierzaka i zamknął, a za rok miał egzemplarz innej, nowej rasy.
            • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:43
              Tworzenie nowych ras w ramach istniejących gatunków to żadna nowina, jak sam
              zauważyłeś przykładem mamy żyjące współcześnie psy i koty. Tyle że rasowe sztuki
              trzeba starannie dobierać bo inaczej wychodzą kundelki. Czy skoro rasy są na
              tyle niestabilne można na tej podstawie wnioskować, że bez pomocy człowieka się
              utrzymają i doprowadzą do wykształcenia osobnego gatunku?
              • tetlian Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:18
                > Czy skoro rasy są na
                > tyle niestabilne można na tej podstawie wnioskować, że bez pomocy
                > człowieka się
                > utrzymają i doprowadzą do wykształcenia osobnego gatunku?

                Są niestabilne ponieważ natura w żaden sposób nie premiuje wyglądu np. takiego
                jamnika. Gdyby jednak jamnik trafił do środowiska, w którym największe
                przetrwanie zapewniałby jego wygląd, to pozostałby jamnikiem, a w kolejnych
                pokoleniach jego jamnicze cechy byłyby umacniane. Bo jaka różnica czy promotorem
                jest człowiek, czy natura, skoro wychodzi na to samo? Żadna.
                • maaac Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:59
                  Trzeba zacząć od tego że "gatunek" to byt wirtualny służący tylko
                  człowiekowi do próby jakiegoś usystematyzowania wiedzy o "świecie
                  ożywionym".

                  Za wiki def gatunku:
                  Gatunek (łac. species) - zbiór osobników posiadających podobne
                  cechy, przekazywane płodnemu potomstwu. Innymi słowy gatunek to
                  jednostka biologiczna dysponująca wspólną pulą genową. Jest to także
                  kategoria systematyczna wyższa niż podgatunek, a niższa niż rodzaj.
                  Jest pojęciem szerszym niż populacja.


                  No i jak się weźmie psy i wilki to wszystko bierze w łeb bo się
                  swobodnie krzyżują i można otrzymywać dowolną mieszankę wilczopsią.
                  Z drugiej strony nigdy oswojony 100% wilk nie będzie psem. To
                  zupełnie inna psychika - czyli się czymś jednak różnią.

                  Jak się tak poogląda różne gatunki "formalnie" zapisane to znajdzie
                  się sporo takich przypadków gdy nie wiadomo czy to jest jedne
                  gatunek czy więcej. Granice pomiędzy nimi bywają nieostre i w łeb
                  bierze proste podejście kreacjonistów "według ich rodzajów".

                  Ot jakoś tam się linie "wilka" i "psa" rozeszły z sobą. Na tyle, są
                  różne, że mają inną psychikę, inny wzorzec zachowania. Zajmują inne
                  nisze ekologiczne - psy nie będą potrafiły żyć jak wilki, wilki jak
                  psy. Jest to coś innego. Inne a jednak na tyle takie same, że mogą
                  się krzyżować swobodnie.

                  Ciekawe jak "pewna osoba" wyobraża sobie "kopalne" kości wilkopsa -
                  tworu przejściowego między wilkiem, a psem skoro różnica pomiędzy
                  nimi jest tak mała, że dalej rodzą się mieszańce. Zresztą jak był to
                  procesł płynny to trudno powiedzieć, kiedy sie skończył wilk, a
                  zaczął pies.
              • lingus Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:30
                Nie utrzymają się właśnie dlatego, że są dziełem człowieka i mogą przeżyć tylko
                w jego bezpośrednim otoczeniu. Na wolności musiałyby podjąć własną ewolucję,
                polegającą na dostosowaniu do miejscowego środowiska. Przykładem takiej właśnie
                ewolucji jest australijski dingo, który przybył tam wraz z człowiekiem jako
                oswojony pies, po czym "wybrał wolność" i doskonale daje sobie radę w warunkach
                naturalnych jako dziko żyjący gatunek...
          • patman Nie rozumiesz słowa "ewolucja"? 31.01.10, 10:33
            Gdzie jest napisane, że ewolucja nie może przebiegać "nienaturalnie", za pomocą doboru przez człowieka? Ale chyba jesteś kreacjonistą, więc głupota zabija u ciebie wszelkie próby myślenia.
      • knik Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 17:36
        Nie dostaniesz takich dowodów, nie licz na to. Możesz jedynie doczekać się
        wyzwisk od fanatyków tej wiary jaką jest ewolucja.
      • ned_pap Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 17:46
        Proszę bardzo. Zajrzyj do szkolnych podręczników do biologii. Tam takich stadiów pośrednich będziesz miał mnóstwo. Bardzo też pomoże ci wujek google.
        • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:35
          Tak, sam zajrzyj do gugla albo nic nie pisz. Prosiłem o konkretne przykłady. Nie
          ma żadnych dowodów na stopniową ewolucję, nie ma form pośrednich. Wilk w połowie
          procesu ewolucji do psa miał być łatwym przykładem do znalezienia bo to
          stosunkowo niedawny proces, ale widać to zbyt duże wyzwanie.
          • norbertrabarbar Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:46
            Poproszę o konkretny dowód na to, że psa stworzył Bóg - ten żydowski mocarz
            zwany JHW.
            • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:57
              To pytanie do mnie? Ja nic nie mówiłem o Bogu. Może masz jakąś obsesję? Lepiej
              idź przekop ogródek, zdaje się, że jakieś kości wilkopsa tam leżą w ziemi :)
          • ned_pap Re: Stopniowa ewolucja? 30.01.10, 10:49
            tomkruuz napisała:

            > Tak, sam zajrzyj do gugla albo nic nie pisz. Prosiłem o konkretne przykłady.

            Wysil się trochę. Nie będziesz miała przez całe życie wszystkiego podawanego na tacy.

            Ni
            > e
            > ma żadnych dowodów na stopniową ewolucję, nie ma form pośrednich.

            Dla uściślenia, co rozumiesz, jako formę pośrednią? Jakiegoś wilkopsa? Takiego istotnie nie znajdziesz. Ale o wilkopsach mówią tylko ci, którzy nie rozumieją, jak ewolucja działa. Takie formy pośrednie możesz znaleźć tylko w sztucznej hodowli nowych ras - psów, kotów czy zwierząt gospodarskich. W procesie naturalnym, zmiany te zachodziły na tyle powoli, że nie można wskazać, że do tej chwili to wilk, potem mieszanka, a to to już pies. Człowiek udomowił wilka, wilk się nieco zmieniał, i był nieco innym wilkiem. W końcu, tego wilka ludzie zaczęli nazywać psem.
            • filosofa Re: Stopniowa ewolucja? 05.04.10, 18:22
              Masz rację choć akurat wilkopsów nie brakuje, tak jak kotożbików ;) Tyle,że są
              to właśnie dowody na to, że te gatunki nie rozdzieliły się na tyle by nie
              tworzyć płodnych mieszańców. Dobrym przykładem są mieszańce gatunków na tyle
              bliskich, by gamety się połączyły w pierwszym pokoleniu, lecz na tyle odległych
              by później nie mogło dojść do ich rozmnażania wskutek braku chromosomów
              homologicznych podczas mejozy u następnego pokolenia.
              muły, tygrolwy, żubronie...
              • stefan4 Re: Stopniowa ewolucja? 05.04.10, 19:14
                filosofa:
                > Dobrym przykładem są mieszańce gatunków na tyle bliskich, by gamety się połączyły
                > w pierwszym pokoleniu, lecz na tyle odległych by później nie mogło dojść do
                > ich rozmnażania wskutek braku chromosomów homologicznych podczas mejozy u
                następnego
                > pokolenia. muły, tygrolwy, żubronie...

                Tak istotnie jest napisane np.
                tutaj. Ale w
                stosunku do żubroni ja tego nie rozumiem i prosiłbym o wyjaśnienie. Otóż samica
                żubronia wydaje płodne potomstwo zarówno z bykiem jak z żubrem-samcem, co
                sugeruje, że nie ma niehomologiczności chromosomów między tymi dwoma gatunkami.
                Tylko żubroń-samiec jest bezpłodny.

                Dawno temu słyszałem całkiem inne wyjaśnienie bezpłodności żubronia, mianowicie
                nieruchliwość jego plemników z powodu niedorozwoju wici. To wygląda na problem
                raczej mechaniczny niż genetyczny. Ale nie potrafię już dzisiaj przypomnieć
                sobie, skąd mi ta informacja przyszła. Więc tylko pokornie proszę o wyjaśnienie.

                - Stefan
                • gotlama Też pokornie proszę o wyjaśnienie ;) 25.04.10, 12:29
                  Bo ponoć w mieszankach bliskich sobie genetycznie typu muły, tygrolwy, itd.
                  samice są czasem płodne przy zapłodnieniu spermą samca czystego gatunku
                  wyjściowego, zaś samce mieszańce przeważnie - nie mają możliwości spłodzenia
                  potomstwa. Nie znalazłam opisów prób rozmnażania samców z którymś z gatunków
                  "wyjściowych".
                  Co do żubroni - chyba mała populacja do eksperymentów :/
                  Rzeczywiście chyba zbyt pochopnie napisałam o niehomologiczności.
      • kinemator Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 17:56
        Użyj google.
      • jk1962 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:17
        tomkruuz napisała:
        Stopniowa ewolucja? Bzdura.
        I proszę o dowody w postaci (UWAGA) kilku kolejnych stadiów wilka...
        ....................................
        Brak "kilku kolejnych stadiów wilka" lub brak skamielin
        ilustrujących każdą zmianę ewolucyjną nie jest dowodem podważającym
        teorię ewolucji. Zanim zaczniesz się znowu popisywać głupotą,
        polecam przeczytanie jakiejkolwiek książki o ewolucji. Dawkins
        napisał ich niemało.
        Teorię ewolucji obalić jest dziecinnie prosto. Wystarczy znaleźć
        jakikolwiek organizm, lub choćby organ lub tkankę i udowodnić że nie
        powstała w wyniku ewolucji.
        • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:42
          jk1962 napisał:

          > tomkruuz napisała:
          > Stopniowa ewolucja? Bzdura.
          > I proszę o dowody w postaci (UWAGA) kilku kolejnych stadiów wilka...
          > ....................................
          > Brak "kilku kolejnych stadiów wilka" lub brak skamielin
          > ilustrujących każdą zmianę ewolucyjną nie jest dowodem podważającym
          > teorię ewolucji.

          Po pierwsze piszę wyraźnie, podważam stopniową ewolucję gatunków, nie sam proces
          różnicowania organizmów. Po drugie, bak materialnych dowodów jest bardzo dużym
          znakiem zapytania z teorii czyniącym co najwyżej hipotezę. Wilk miał być łatwym
          przykładem, w końcu jest młodszy od dinozaurów, powinno być więcej szczątków.
          Jednak chętnie zapoznam się przykładami innych gatunków, na które mamy odkopane
          dowody pokazujące, że stopniowa ewolucja naprawdę zachodzi. To że na papierze
          wygląda to dobrze zupełnie mnie nie przekonuje.

          > Zanim zaczniesz się znowu popisywać głupotą,
          > polecam przeczytanie jakiejkolwiek książki o ewolucji.

          A ty zanim znów przeczytasz książkę i popiszesz się swoją głupotą, spróbuj
          jeszcze ruszyć własną głową.
          • norbertrabarbar Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 18:48
            Kości zwierząt pomiędzy wilkiem, a psem, o które się tak rzucasz są powszechne.
            Użyj głowy i sobie poszukaj - jak nie w google to w ogródku.
          • jk1962 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:23
            tomkruuz napisała:
            Po pierwsze piszę wyraźnie, podważam stopniową ewolucję gatunków,
            nie sam proces różnicowania organizmów.
            ...............................
            Różnicowanie organizmów? A co to takiego?
            Natomiast jeśli chcesz podważyć stopniową ewolucję gatunków to
            musisz wskazać jakikolwiek organizm, organ lub tkankę, która nie
            powstała w wyniku ewolucji. To że brakuje kopalnych świadectw
            każdej
            formy pośredniej o niczym nie świadczy. Mamy bardzo duże
            szczęście że cokolwiek możemy znaleźć. Chyba nie mówisz poważnie że
            musimy znaleźć szczątki wszystkich gatunków żyjących miliony lat
            temu! Teoria ewolucji triumfuje od 150 lat. Jest ugruntowana w
            naukowej praktyce. Jest prosta i intuicyjna. Nie mogę zrozumieć jak
            można być przy zdrowych zmysłach i zaprzeczać czemuś co jest
            podstawą zrozumienia życia od 150 lat.
            • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:54
              jk1962 napisała:
              > Różnicowanie organizmów? A co to takiego?

              Coś takiego co pozwala z psa pierwotnego zrobić jamnika, albo różnicować gołębie.
              > To że brakuje kopalnych świadectw
              > każdej
              formy pośredniej o niczym nie świadczy.

              Nie każdej. Jednej. Dowolnej. Nie musi być sprzed milionów lat, może być parę
              tysięcy lat, jak w przypadku wilka/psa.

              > Teoria ewolucji triumfuje od 150 lat. Jest ugruntowana w
              > naukowej praktyce. Jest prosta i intuicyjna. Nie mogę zrozumieć jak
              > można być przy zdrowych zmysłach i zaprzeczać czemuś co jest
              > podstawą zrozumienia życia od 150 lat.

              To jest hipoteza. Słabo zbadana, pełna luk i domysłów. Można ją lubić i w nią
              wierzyć, jeśli ktoś tego potrzebuje. Ogólnie wygląda nieźle ale w szczegółach
              bez silnej wiary ciężko ją przyjąć. Jest punktem wyjścia wg którego tłumaczy się
              różnorodność gatunków ale fanatyczne twierdzenie, że wyjaśnia wszystko z
              naukowym podejściem nie ma nic wspólnego.
              • jk1962 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:26
                tomkruuz napisała:
                To jest hipoteza. Słabo zbadana, pełna luk i domysłów.

                No to różnimy się w ocenie teorii ewolucji. Ale jeśli nie teoria
                ewolucji to co? Skąd się wzięły gatunki? Jak ktoś zadał sobie nieco
                trudu i zapoznał się choć trochę z podstawami ewolucji musi dostrzec
                prostotę, logikę i piękno tego wspaniałego dzieła ludzkiego umysłu.
                Twierdzisz że nie ma dowodów na poprawność teorii ewolucji, domagasz
                się kopalnych świadectw. Jak mam Ci do cholery ich dostarczyć? Jest
                mnóstwo książek, są programy telewizyjne, artykuły. Każdy kto nawet
                nie jest tematem zainteresowany musiał na świadectwa ewolucji się
                natknąć. Zaprzeczanie ewolucji to nie jest pogląd z którym można
                racjonalnie dyskutować. Naprawdę poddajesz swoich adwersarzy
                wielkiej próbie wyrozymiałości i cierpliwości, zwłaszcza że te same
                argumenty uznane przez ogół naukowego świata powtarzane od 150 lat
                odbijają się jak groch o ścianę.
              • lingus Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 21:11
                Pies nie jest gatunkiem powstałym w naturalny sposób, tylko wskutek selekcji
                prowadzonej przez człowieka. Pośrednie ogniwa są dostrzegalne gołym okiem, nie
                trzeba tu żadnych wykopalisk - to różnego rodzaju kundelki i inne mieszańce. A
                gdybyś chciał wiedzieć jak wygląda pies, którego już nie selekcjonuje człowiek,
                i musi sam zdobyć pożywienie, to przyjrzyj się australijskiemu dingo. Choć
                zapewne taki dziki pies w warunkach innego kontynentu wyglądałby jeszcze inaczej
                - i na tym polega elegancja ewolucji...
                • kzet69 Re: Stopniowa ewolucja? 27.01.10, 01:07
                  no właśnie! a oto dowód na ewolucję dzikiego psa w niedalekiej od
                  Australii Nowej Gwinei

                  pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Apiewaj%C4%85cy_pies_z_Nowej_Gwinei
                  trochę różni się od dingo? I oto mamy dwa gatunki od wspólnego
                  przodka, domowego psa przywiezionego 6 tys lat temu
      • rikol Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:15
        W Rosji z dzikiego lisa wyhodowano cos w rodzaju psa - z oklapnietymi uszami,
        laciatego, machajacego ogonem jak pies, wchodzacego na kolana. Selekcja objela
        osobniki dzikie najmniej bojace sie ludzi. Zreszta hodowla psow (i innych
        zwierzat domowych) jest doskonalym przykladem na ewolucje wlasnie. Powstalo
        mnostwo ras zwierzat domowych, z roznymi cechami psychicznymi. Sa psy polujace
        za pomoca wzroku - charty; podczas gdy wiekszosc psow uzywa do polowania wechu.
        Zreszta np. dog i chihuahua nie beda mialy potomstwa naturalnie (nie dojdzie do
        kopulacji), a wiec to sa wlasciwie dwa gatunki czy tez poczatek dwoch roznych
        gatunkow, gdyby oddzielic jeszcze dodatkowo populacje geograficznie.
        • tomkruuz Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:38
          rikol napisał: (wreszcie ktoś inteligentny)

          > W Rosji z dzikiego lisa wyhodowano cos w rodzaju psa - z oklapnietymi uszami,
          > laciatego, machajacego ogonem jak pies, wchodzacego na kolana.

          Z opisu wynika, że to był udomowiony lis, nowa rasa - lis ale nie pies. Tak samo
          można udomowić wilka, ale to nadal będzie jeszcze wilk. Mnie interesuje proces,
          w którym gatunek zmienia się w coś innego, a konkretnie sam moment przemiany.
          Powstanie różnych ras jest łatwe do uzasadnienia, ale skok myślowy "tak jak
          różnicują się rasy różnicują się też gatunki" jest zbyt daleki bez dowodów.

          > Zreszta np. dog i chihuahua nie beda mialy potomstwa naturalnie (nie dojdzie do
          > kopulacji), a wiec to sa wlasciwie dwa gatunki czy tez poczatek dwoch roznych
          > gatunkow, gdyby oddzielic jeszcze dodatkowo populacje geograficznie.

          Tu troszeczkę spekulujemy. Mimo tych różnic nikt nie uważa doga i chihuahua za
          dwa osobne gatunki, to nadal jest pies, tylko różnych ras. Genetycznie są prawie
          identyczne. Nie jest też powiedziane, że obie rasy są na tyle stabilne, że bez
          celowej hodowli, rozmnażając się swobodnie, dog by nieco nie zmalał a chihuahua
          nie urósł, co w końcu umożliwiłoby im krzyżówkę.
          • tetlian Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 20:20
            > Mimo tych różnic nikt nie uważa doga i chihuahua za
            > dwa osobne gatunki, to nadal jest pies, tylko różnych ras.
            > Genetycznie są prawie
            > identyczne.

            I dokładnie to samo można powiedzieć o wilku i psie. Genetycznie wilk od psa
            różni się mniej więcej tyle, co dwie rasy psów między sobą.
          • p.s.j Re: Stopniowa ewolucja? 03.02.10, 09:53
            Wg taksonomii pies i wilk to też jeden gatunek*, więc nie wiem, jakich
            "pośrednich ogniw" się domagasz.

            Skądinąd dwa rysunki z wiki:
            szkielet wilka
            szkielet
            pieska


            Jakich chcesz "ogniw pośrednich" w skamielinach, skoro szkielety wilka i psa są
            ogólnie rzecz biorąc takie same?**

            * - pies (canis lupus familiaris) to podgatunek wilka (canis lupus), gwoli
            ścisłości.
            ** - możesz zabawić się na rysunkach w starą grę "znajdź 10 różnic".
      • lava71 Re: Stopniowa ewolucja? 26.01.10, 19:25
        Masz zerową wiedzę z biologii i historii. Obecne gatunki psa jak i gołębia to
        tylko i wyłącznie dzieło człowieka. Jak nie wierzysz to pojedź sobie kiedyś na
        zlot hodowców gołębi i zapytaj co i jak.
        Poza tym szkoda czasu na osoby, które chodziły na wagary gdy trzeba było się uczyć.
      • mentice Malpa w czerwonym 01.02.10, 01:47
        A ta malpa w czerwonym, czyz to nie dowod ze czlowiek moze urodzic
        malpe ?
    • garnek_z_neolitu Na Krakowskim Przedmiesciu! 26.01.10, 17:21
      Ot gdzie.
    • juesej Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 17:22

      Teoria ewolucji nie trzyma się kupy dlatego jest nazywana ciągle teorią.
      • zygzag3 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 17:40
        Teoria kwantowa chyba tez? Teoria w akademii jest oparta na rezultatach
        eksperymentalnych. Jezeli teoria ewolucji jest nie prawdziwa to jedyna przyczyna
        mutacji bakterii jest 'Bog.' Bog caly czas spedza ulepszajac jego biologiczna
        bron zeby nas zgladzic. A dlaczego? Zyjac tak dlugo jak Bog tez bys sie nudzi.
      • kinemator Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 17:49
        Teoria naukowa i teoria w rozumieniu potocznym to co innego.
      • katrina_bush tylko, że wiedza naukowa nie jest "logiczna" 26.01.10, 17:56
        juesej napisała:

        >
        > Teoria ewolucji nie trzyma się kupy dlatego jest nazywana ciągle teorią.

        coś tam rzekomo "logiczne" absolutnie nie znaczy, że jest zgodne z prawdą


        nauka buduje na solidnym gruncie badawczym, na niezaprzeczalnych faktach - a nie
        na scholastycznej logice
        • mb_107 Re: tylko, że wiedza naukowa nie jest "logiczna" 26.01.10, 19:01
          "nauka buduje na solidnym gruncie badawczym, na niezaprzeczalnych faktach"

          zwłaszcza nauka(teoria) o ewolucji ma iście solidny grunt,
          • lava71 Re: tylko, że wiedza naukowa nie jest "logiczna" 26.01.10, 19:19
            Zapachniało noblem. Podziel się swoim odkryciem ... obal Teorię Ewolucji.
      • jk1962 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 18:26
        juesej napisała:
        > Teoria ewolucji nie trzyma się kupy dlatego jest nazywana ciągle
        teorią.
        .........................
        A jak inaczej nazwać teorię naukową? Prawdą obiawioną? Nigdy żadna
        teoria naukowa nie będzie niczym więcej niż teorią naukową. Głupota
        kreacjonistów jest jednak obezwładniająca.
        • juesej Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 18:43

          No to opisz mi, ewolucjonisto, jak przebiegało wykształcenie się oczu u
          dżdżownicopodobnej glizdy, z której wykształcił się wąż. Czy oczy pojawiły się z
          pokolenia na pokolenie, czy trwało to miliony lat, a jeśli tak to co było w
          międzyczasie - oko czy nie oko i do czego służyło gdy nie było jeszcze okiem. To
          samo powtórz np. z łapami.
          • norbertrabarbar Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 18:53
            Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak glizda - jest glista. Po drugie Glista nie
            jest przodkiem węża tak jak zresztą dżdżownica. Rozumiem, że mając zerową wiedzę
            łatwo podważać podwaliny nauki.
            • juesej Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:11

              Poczytałem sobie twoje, rabarbarze, wpisy. Oprócz rzygowin, obelg, wulgaryzmów -
              nie ma nic rzeczowego. Jesteś typowym menelem zdolnym tylko obrażać ludzi
              inaczej niż ty myślących.
              • norbertrabarbar Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:26
                Twoja wiedz jest nadal zerowa.
            • lava71 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:16
              Kiedyś usłyszałem fajne stwierdzenie.
              "Z głupim dyskutować się nie da, to tak jak by się chciało pożar gasić śpiewem".
            • krawiec6661 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:58
              Dokładnie, aż się odechciewa odpowiadać komukolwiek z tych ignorantów. Nawet na
              youtube znajdziecie ciołki filmy, gdzie naukowcy pokazują symulacje ewolucji oka
              od najprostszej formy, która rozpoznaje jedynie światło i cień do w pełni
              zaawansowanego oka. Zacznijcie od filmików, potem radzę sięgnąć po książki
              zaczynając od słownika ortograficznego, bo czasem w jednym zdaniu robicie po
              kilka błędów.
          • lava71 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:14
            powiem Ci ... bóg (cokolwiek to jest) stworzył:) To się nazywa umysłowe
            lenistwo. Telewizor, mikrofalówkę i telefon komórkowy też stworzył bóg
            (cokolwiek to jest) :)
          • szefunio1 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:16
            > Czy oczy pojawiły się z pokolenia na pokolenie, czy trwało to
            > miliony lat, a jeśli tak to co było w międzyczasie - oko czy nie
            > oko i do czego służyło gdy nie było jeszcze okiem...
            W/g teorii początkowo była grupa komórek na powierzchni skóry, która była
            wystarczająco czuła by odróżnić czy w danej chwili jest dzień czy noc, potem
            (gdy ich czułość wzrosła) do odróżnienia czy miejsce w którym osobnik się
            znajduje jest na słońcu czy w cieniu, potem (gdy w/w komórki znalazły się
            wewnątrz wgłębienia) do oskreślenia z których kierunków płynie światło a z
            któregych nie, itd...
            • lava71 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:26
              Ty to tłumaczysz? Ten gościu się nabija bo przecież nie można być aż tak naiwnym
              czy mówiąc wprost głupim.
          • rikol Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:24
            Jesli uwazales na biologii, to powinienes pamietac, ze juz organizmy
            jednokomorkowe sa swiatloczule. To jest poczatek oka. Plazince widza swiatlo i
            cien. Osmiornice juz widza calkiem dobrze. Natomiast im dalej w las, tym oko
            staje sie bardziej podobne u roznych zwierzat, oczywiscie z drobnymi
            MODYFIKACJAMI, np. w zaleznosci od trybu zycia wieksza lub mniejsza jest ilosc
            czopkow i precikow itp. Zmienia sie tez uklad oczu na glowie, np. drapiezniki
            patrza na wprost (sowa, wilk, czlowiek), a ofiary na boki (mysz, krolik, jelen).

            A moze ty wyjasnisz, jak to jest ze ssaki maja uklad kostny identyczny,
            natomiast te same kosci u roznych gatunkow maja rozny ksztalt? Jak one
            EWOLUOWALY? Czemu kon stoi na srodkowym palcu? Po co mu az 5 palcow, jesli uzywa
            tylko jednego? Gdyby konia projektowal genialny projektant, kon mialby tylko 1
            palec, bo tylko jeden palec jest mu potrzebny.

            Aha, napisz tez skad sie bierze mutacja wirusa grypy, jesli nie jest to proces
            ewolucji wlasnie; po co grypa mialaby sie zmieniac i jak to sie ma do selekcji
            naturalnej.
          • jk1962 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:32
            juesej napisała:
            No to opisz mi, ewolucjonisto, jak przebiegało wykształcenie się
            oczu
            ......................
            Ja nie jestem biologiem. A nawet jak dostaniesz dokładny opis
            ewolucji oczu to czy w ewolucję uwierzysz?
            Akurat ewolucja oczu jest doskonale opisana w jednej z książek
            Dawkinsa. Ale czy sięgniesz po tą książkę?
            • szefunio1 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:44
              > No to opisz mi, ewolucjonisto, jak przebiegało wykształcenie się
              > oczu

              forum.gazeta.pl/forum/w,32,106226220,106293953,Re_Kreacjonizm_jest_logiczniejszy.html
              lava ma chyba rację, nie można być tak głupim by ponownie zadawać pytanie na
              które już padła odpowiedź.
      • lava71 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:11
        Aleś przywalił ... nie odróżniasz słowa teoria (hipoteza) od Teoria czyli
        Zasada. Jak byś nie wiedział to w języku polskim jest więcej takich słów ... np
        prawy .. (kierunek i uczciwy).
        Widzę, że polskie szkolnictwo ogólnokształcące podupada ...
      • krawiec6661 Re: Kreacjonizm jest logiczniejszy 26.01.10, 19:52
        Teoria ewolucji cały czas znajduje pokrycie w nowych odkrytych ogniwach
        pośrednich, neo-darwinizm szybko się rozwija... Kreacjonizm bazuje jedynie na
        wierze w oś co brzmi jak baśń i na co nie ma ani jednego naukowego dowodu.
    • adkalin A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 17:40
      Świetna książka, ale kreacjonistów z głupoty niestety nie wyleczy.
    • ghostbuster1 Też mi odkrycia 26.01.10, 17:43
      Hawkingsem ewolucji to on nie jest :P. Szkoda, że jeszcze nie walczy z
      poglądem, że ziemia jest płaska.
      • kobylczusia Re: Też mi odkrycia 26.01.10, 18:22
        Gdybyście tylko znali Boga...
        • ghostbuster1 Re: Też mi odkrycia 26.01.10, 18:58
          Jaja sobie robisz, nie? ;)

          Jak tam maluszek?
    • miloosz92 A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 18:26
      Och szkoda, że koleś nie zajmuje się prawdziwymi zarzutami
      kreacjonistów, tylko pokazowo "rozprawia się" się z zarzutami, który
      żaden kreacjonista wiedziący cokolwiek o sprawie nie zada....
    • w111mil p. Dawkins naukowo udowodnił że Pana Boga nie ma! 26.01.10, 18:48
      Co prawda poprzedzili go Radzieccy Naukowcy ale obecna postępowa
      młodzież już nie czyta po rosyjsku. Niezmieniona jednak pozostaje
      skłonność do "rozprawiawianie się z innymi wrogami". Podobny
      charakter mają również ich epifanie - cytuję założyciela wątku: "Po
      ich zrozumieniu świat staje się inny..."


      • krawiec6661 Re: p. Dawkins naukowo udowodnił że Pana Boga nie 26.01.10, 19:48
        Przecież ty i tobie podobni nawet nie zaglądną do tej książki, więc w czym problem?
    • baklar Ble, ble, ble i tak od 150 lat. 26.01.10, 19:01
      Ble, ble, ble i tak już od 150 lat.
      • lava71 masz rację ... bel ble do więcej niż 2000 lat 26.01.10, 19:20
        Kolejne religie powstawały i odchodziły ... niektóre do mitologi inne do bajek a
        pozostałe w niebyt. To normalny cykl ewolucji.
      • habibi888-pl Re: Ble, ble, ble i tak od 150 lat. 26.01.10, 19:25
        Ble, ble, ble i tak już od 2000 lat.
    • uzman A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:07
      Zawsze zazdrościłem prostoty, a poniekąd i prostactwa myślenia
      takich ludzi jak Dawkins. On po prostu wie, w 100% wie, że teoria
      ewolucji jest prawdziwa. I nic to, że większość teorii naukowych pod
      wpływem nowych faktów okazało się fałszywymi. Z niewiadomych dla
      mnie przyczyn ludzie tacy jak Dawkins myślą, że teraz jest inaczej
      niż kiedyś. TERAZ już wszystko WIEMY. I to na pewno. Ech, głupota
      ludzka nie zna granic...
      • habibi888-pl Jakiś przekład tych większości? 26.01.10, 19:34
        I tak wszystko zanegowano i w tej chwili opieramy się na bajkach sprzed dwóch i
        więcej tysięcy lat.
        W twoim kompie siedzi diabełek (czy aniołek) i w cudowny sposób przekazuje twoje
        umysłowe wypociny na forum gazety. Bo przecież fizyka kwantowa to jeszcze jedna
        fałszywa teoria. Podobnie jest z twoim GPS-m. Przecież nie może działać
        opierając się na 3 fałszywych teoriach. Bo to i fizyka atomu i jego drgania, i
        równania Einsteina, i zjawisko Dopplera.
      • jk1962 Re: A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 20:56
        uzman napisał:
        Dawkins. On po prostu wie, w 100% wie, że teoria ewolucji jest
        prawdziwa.
        ..........................................
        Nigdy tego nie twierdził. Twierdzi natomiast że znane nauce fakty
        teorii ewolucji nie podważają, lecz teorię tą potwierdzają. Mówi też
        że jeśli nauka odkryje dowody przeczące ewolucji to porzuci ją w
        godzinę. Problem dla ciebie w tym że od 150 lat nikt żadnego dowodu
        przeczącego ewolucji nie przedstawił.
    • uburama Jestem przyjemnie zaskoczony. 26.01.10, 19:14
      Przewidywałem że psów Pawłowa reagujących szczekaniem na wszelkie wariacje
      słowa "kaczka" będzie połowa a jest tylko jedna trzecia.
      • szechteroff Zaczekaj. POjebani dopiero się rozkręcają. 26.01.10, 19:37
    • extrafresh Jeden kaczkodyl jest w pałacu. 26.01.10, 19:23
      A drugi głaszcze kota pod kocem.
      • szechteroff "A gdzie kaczkodyl?!" POjebalo go i w ramach 26.01.10, 19:34
        ewolucji zmienil sie w ryzego.
        • krawiec6661 Re: "A gdzie kaczkodyl?!" POjebalo go i w ramach 26.01.10, 19:46
          Faktycznie, Dawkins to głupek, jako wiejski chłopek roztropek używający słowa
          "pojebany" w każdym poście bijesz go na głowę intelektem...
          • szechteroff Re: "A gdzie kaczkodyl?!" POjebalo go i w ramach 26.01.10, 19:51
            Ale ja nie z Dawkins "polemizuje"; tylko z POjebem jak ty ;)
    • michals-3 A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:25
      Jednym z mocniejszych zarzutów wysuwanych przeciwko teorii ewolucji jest to,
      że nigdy laboratoryjnie nie stwierdziliśmy powstania nowego gatunku poprzez
      ewolucję. Zastanawia mnie, czy nie warto zrobić nawet większego wysiłku, żeby
      zademonstrować ewolucję w działaniu. Zdaje się sobie sprawę z długotrwałości
      i kłopotliwości takiego projektu, ale mając na uwadze jego ogromne potencjalne
      skutki propagandowe, może jednak warto. Czy nie dałoby się dobrać jakiegoś
      drobnego, szybko rozmnażającego się i łatwego w hodowli stworzenia, a potem z
      początkowej populacji odizolować jakąś niewielką podgrupę, zmienić jej warunki
      życia i poddać ostrej presji selekcyjnej? Może być nawet sztucznej, żeby
      szybciej działało. Po jakichś 10 latach (zakładam, że wymiana pokoleń tego
      stworzenia następuje naprawdę szybko...) doprowadzamy znowu do spotkania
      osobników z obydwu populacji i sprawdzamy, czy jeszcze mogą się krzyżować i
      dawać płodne potomstwo, czy już nie?
      • lava71 Re: A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:32
        Właśnie opisałeś proces, który kiedyś przeprowadzono na muszkach owocówkach.
        Poza tym ... każda broń biologiczna powstaje w ten sposób ... poprzez mutację i
        selekcję tylko wybranych szczepów zarazków.
        To już mamy od dawna w realu.
        • michals-3 Re: A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:47
          lava71 napisał:

          > Właśnie opisałeś proces, który kiedyś przeprowadzono na muszkach owocówkach.

          I otrzymano nowy gatunek? To dlaczego tego nie odtrąbiono?

          > Poza tym ... każda broń biologiczna powstaje w ten sposób ... poprzez mutację i
          > selekcję tylko wybranych szczepów zarazków.
          > To już mamy od dawna w realu.

          Ale tu chodzi o coś, co się rozmnaża płciowo. U bakterii trudno rozgraniczyć,
          gdzie się zaczyna nowy gatunek.
          • kzet69 Re: A gdzie kaczkodyl?! 27.01.10, 01:23
            > Ale tu chodzi o coś, co się rozmnaża płciowo. U bakterii trudno
            rozgraniczyć,
            > gdzie się zaczyna nowy gatunek.

            U kręgowców też, ewolucja nie polega na "odgraniczaniu" nowych
            gatunków tylko na przetrwaniu i rozmnazaniu osobników posiadajacych
            maksimum cech umożliwiajacych im zwycięską konkurencję z osobnikami
            tych cech nie posiadajacymi. Gdy tych cech nagromadzi się
            wystarczajaco wiele to mówimy o nowym gatunku.
            Pojęcie "gatunku" jest sztuczne powstało celem umożliwienia
            usystematycznienia spotykanych w naturze osobników.
      • w111mil "ogromne potencjalne skutki propagandowe" 26.01.10, 19:38
        michals-3 napisał:
        > zademonstrować ewolucję w działaniu. Zdaje się sobie sprawę z
        > długotrwałości i kłopotliwości takiego projektu, ale mając na
        > uwadze jego ogromne potencjalne skutki propagandowe, może jednak
        >warto

        Za czasów panowania Naukowego Światopoglądu dążono do tego samego. Z
        braku możliwości stosowano jednak prostsze techniki: nauczyciel
        kazał dzieciom w szkole prosić Boga o cukierki, one ich nie
        dostawały co kierowało ich ku Postępowemu i Naukowemu
        Światopoglądowi. W dzisiejszych czasach profesor Dawkins napisał
        ksiażkę o grubości 520 stron, w której naukowo udowodnił
        nieistnienie Pana Boga.
      • szefunio1 Re: A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:54
        > Czy nie dałoby się dobrać jakiegoś drobnego, szybko rozmnażającego
        > się i łatwego w hodowli stworzenia, a potem z początkowej populacji
        > odizolować jakąś niewielką podgrupę, zmienić jej warunki życia i
        > poddać ostrej presji selekcyjnej?...
        To już zrobiono. Kreacjoniści nie stoją od tego czasu na stanowisku, że "tą
        drogą nie może powstać nowy gatunek", stoją na stanowisku, że "tą drogą nie może
        powstać nowy gatunek w warunkach naturalnych, jest to możliwe jedynie w
        laboratorium".
        • w111mil Mnie, kreacjonistę, przekona stworzenie komórki 26.01.10, 20:18
          z mieszania atomów wodoru, tlenu, węgla, azotu. Jako handicap
          możecie wziąć dodatkowo dowolny atom i macie nieograniczony czas.
          Upieram się jednak przy zachowaniu przypadkowości (jeśli się
          upieracie to zgadzam się na Dobór Naturalny)

          szefunio1 napisał:
          > To już zrobiono. Kreacjoniści nie stoją od tego czasu na
          stanowisku, że "tą
          > drogą nie może powstać nowy gatunek", stoją na stanowisku, że "tą
          drogą nie moż
          • tetlian Re: Mnie, kreacjonistę, przekona stworzenie komór 26.01.10, 20:32
            A co ma powstanie życia do ewolucji? Ewolucja wyjaśnia jedynie co się dzieje z
            JUŻ powstałym życiem.
            • w111mil a wiesz coś o kreacjoniźmie? 26.01.10, 21:55
              tetlian napisał:

              > A co ma powstanie życia do ewolucji? Ewolucja wyjaśnia jedynie co
              >się dzieje z JUŻ powstałym życiem.
              >
              • jk1962 Re: a wiesz coś o kreacjoniźmie? 26.01.10, 22:30
                Kreacjonizm, w przeciwieństwie do teorii ewolucji, nie jest naukową
                teorią. Jest kościelną propagandą udającą naukę a nastawioną na
                ogłupianie ludzi. Kreacjoniści twierdzą że jest alternatywą dla
                teorii ewolucji, co jest oczywistą bzdurą dla każdego kto wie czym
                jest jakakolwiek teoria naukowa.
                • w111mil nie wiesz o czym piszesz 27.01.10, 13:40
                  jk1962 napisał:

                  > Kreacjonizm, w przeciwieństwie do teorii ewolucji, nie jest
                  naukową
                  > teorią. Jest kościelną propagandą udającą naukę a nastawioną na
                • w111mil ktoś Cię wprowadził w błąd 27.01.10, 13:49
                  jk1962 napisał:

                  > Kreacjonizm, w przeciwieństwie do teorii ewolucji, nie jest
                  naukową
                  > teorią. Jest kościelną propagandą udającą naukę a nastawioną na
                  > ogłupianie ludzi
          • lingus Re: Mnie, kreacjonistę, przekona stworzenie komór 26.01.10, 22:47
            Rozumiem, że chodzi Ci o ŻYWĄ komórkę... Ale mam do Ciebie, jako kreacjonisty,
            pytanie o moment i zakres ingerencji twórczej Boga. Jeden akt twórczy, samo
            Stworzenie, ów słynny Wielki Wybuch, czy też stopniowe modelowanie swoich dzieł?
            Bo dla mnie logiczne jest, że wyższa doskonała Istota mogła - np. powodując
            Wielki Wybuch - stworzyć Wszechświat, w którym obowiązują konkretne i niezmienne
            prawa. W tym również, być może, ewolucja. Ale już czynienie cudów, czyli
            działanie niezgodne z tymi prawami, poddaje w wątpliwość doskonałość Stwórcy.
            Mógł On, owszem, stworzyć życie, czyli ów tak chwalony przez Ciebie cud natury,
            żywą komórkę. Jednak w ten sposób dokonałby ingerencji w ustanowione przez
            siebie prawa podstawowe - czyli nie mogły one wcześniej być doskonałe, a
            przecież zostały ustanowione przez Istotę doskonałą. Tak więc, moim zdaniem,
            proces tworzenia się życia jest gdzieś wpisany w prawa natury ustanowione na
            Początku. A przecież Kościół chce nas jeszcze przekonać o wyjątkowości
            człowieka, o tym, że tylko on ze wszystkich istot żywych ma duszę, która jest
            darem od Boga. I to jest kolejny etap ingerencji Boga w swoje dzieło, z którym
            trudno mi się pogodzić, z przyczyn, które podałem powyżej. Raczej zastąpiłbym
            pojęcie "duszy" "świadomością", którą nabywa się na pewnym etapie rozwoju - cały
            czas w zgodzie z kardynalnymi, podstawowymi prawami i bez cudów. Taki jest
            kreacjonizm w moim osobistym rozumieniu: Stworzenie - tak, cuda - nie.
            Absolutnie niesprzeczny z ewolucją. Nie zgadzasz się - polemizuj, ale błagam -
            nie nudź mnie...
            • maruda.r Re: Mnie, kreacjonistę, przekona stworzenie komór 27.01.10, 02:52
              lingus napisała:

              Jednak w ten sposób dokonałby ingerencji w ustanowione przez
              > siebie prawa podstawowe - czyli nie mogły one wcześniej być doskonałe, a
              > przecież zostały ustanowione przez Istotę doskonałą.

              **************************

              Jednocześnie, gdyby zakres ingerencji Boga ograniczyć do momentu przez Wielkim
              Wybuchem, to owa ingerencja leży poza zakresem poważnej zmiany fazowej -
              szukanie więc śladów Boskiej interwencji w następstwach Wybuchu musi być skazane
              na niepowodzenie. Inaczej Bóg przestaje być istota doskonałą i cała wiara nie ma
              sensu, skoro dał się przyłapać na fuszerce.

              Nauka kościoła o naszej wyjątkowości i byciu pępkiem świata została poważnie
              nadwyrężona po "De revolutionibus orbium coelestium".

            • w111mil coś sie uczepił Pana Boga? 27.01.10, 13:44
              Wyjaśnij mi tylko w jaki sposób stworzyc żywą komórkę poprzez
              mieszanie (nawet kilka miliardów lat) atomów. Prosze tylko o
              wyjasnienia bez cudów a w oparciu o prawa termodynamiki (a jak
              chcesz to nawet Prawo Doboru Naturalnego)

              lingus napisała:

              > Rozumiem, że chodzi Ci o ŻYWĄ komórkę... Ale mam do Ciebie, jako
              kreacjonisty,
              > pytanie o moment i zakres ingerencji twórczej Boga.
          • p.s.j Re: Mnie, kreacjonistę, przekona stworzenie komór 03.02.10, 10:01
            Przepraszam, a dlaczego takie ograniczenie atomów? Inne w naturze nie występują,
            czy jak? Z ciekawości pytam.
            • w111mil daje fory darwinistom - ale jesli chca to niech 03.02.10, 11:51
              dodają Fe, P i co tam im potrzeba; warunki brzegowe te same, czyli
              czas nieograniczony, prawa termodynamiki, prawdopodobienstwo zdarzeń
              niezależnych

              p.s.j napisał:

              > Przepraszam, a dlaczego takie ograniczenie atomów? Inne w naturze
              >nie występują
              > ,
              > czy jak? Z ciekawości pytam.
              • m.d.71 Re: daje fory darwinistom - ale jesli chca to nie 09.02.10, 14:56
                > dodają Fe, P i co tam im potrzeba; warunki brzegowe te same, czyli
                > czas nieograniczony, prawa termodynamiki, prawdopodobienstwo zdarzeń

                1953r. Harold Urey i Stanlay Miller - eksperyment powstania życia na Ziemi.
                Aminokwasy z 'niczego'.

                link do
                wikipedia.org

                lub choćby
                chem.duke.edu
                • w111mil doczytaj do konca link a ja dodam ze od glicyny 09.02.10, 16:09
                  do komorki to pod prąd entropii


                  > > dodają Fe, P i co tam im potrzeba; warunki brzegowe te same,
                  czyli
                  > > czas nieograniczony, prawa termodynamiki, prawdopodobienstwo
                  zdarzeń
                  >
                  > 1953r. Harold Urey i Stanlay Miller - eksperyment powstania życia
                  na Ziemi.
                  > Aminokwasy z 'niczego'.
                  >
                  >
                  link do
                  > wikipedia.org

                  • pr0fes0r Masz pełną rację - 09.02.10, 16:41
                    - oczywiście jeżeli celowo zignoruje się fakt istnienia Słońca.
                    • w111mil prózniowy ultaviolet stymulował powstawanie 09.02.10, 17:03
                      makromolekuł na powierzchni Ziemi i zapobiegal ich destrukcji?
                      pr0fes0r napisał:

                      > - oczywiście jeżeli celowo zignoruje się fakt istnienia Słońca.

                      • m.d.71 Re: prózniowy ultaviolet stymulował powstawanie 10.02.10, 18:41
                        A cóż to ma do rzeczy odnośnie stworzenia komórki wg Twoich początkowych reguł?

                        W pierwszym poście pisałeś tylko o atomach, nieograniczonym czasie i
                        przypadkowości. W drugim dodałeś prawa termodynamiki.

                        Kto wie co by z 'zupki' Urleya/Millera wyszło za X lat?

                        Nawet jak jakaś podobna jest jeszcze gdzieś ustawiona, to się nie dowiemy bo
                        będziemy wszyscy (obecnie czytający to forum) tylko ew. znaleziskami kopalnymi.
                        A nasze prapra...prawnuczki nam tego nie przekażą.
                        • w111mil było to w odpowiedzi na uwagę przedmówcy 11.02.10, 16:31
                          "oczywiście jeżeli celowo zignoruje się fakt istnienia Słońca"
                          a wiec nie ignoruję

                          m.d.71 napisał:

                          > A cóż to ma do rzeczy odnośnie stworzenia komórki wg Twoich
                          początkowych reguł?
        • michals-3 Re: A gdzie kaczkodyl?! 27.01.10, 11:34
          Widać, mam nieaktualne informacje. Dziwię się jednak, że tego eksperymentu
          odpowiednio nie rozgłośniono. Bo przecież, jeśli naprawdę populacja pochodna
          przestała się krzyżować z populacją wyjściową, to jest naukowe obalenie
          kreacjonizmu. "Kreacjonizm naukowy" wymaga, żeby w każdym gatunku istniało coś,
          co uniemożliwia mu ewolucyjne przejście do nowego gatunku. Ten eksperyment to
          sfalsyfikował. To jest koniec, panowie "naukowi kreacjoniści".
    • microb66 A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:29
      Kreacjonizm powinien być tak samo zwalczany w nauce jak Łysenkizm łącznie z
      wydaleniem takiego delikwenta ze środowiska z "wilczym biletem".
      • w111mil kill them all!!! oraz denialistów i innych wrogów! 26.01.10, 19:39
        microb66 napisał:

        > Kreacjonizm powinien być tak samo zwalczany w nauce jak Łysenkizm
        łącznie z
        > wydaleniem takiego delikwenta ze środowiska z "wilczym biletem".
        • w111mil Łysenkizm był Naukowym Światopoglądem jeszcze 60 26.01.10, 19:47
          temu. Pomimo upływu lat fanatyzm Postępowców pozostaje niezmieniony

          microb66 napisał:
          > wydaleniem takiego delikwenta ze środowiska z "wilczym biletem".

          Twoi poprzednicy poza "wilczym biletem" dodawali jeszcze
          łatke "wroga ludu"
          • microb66 Re: Łysenkizm był Naukowym Światopoglądem jeszcz 26.01.10, 20:14
            Nie ma problemu - teraz będą "Wrogami Intelektu"
            • bezportek Wrog Ludu czy Intelektu - zawsze wrog 26.01.10, 22:44
              Menel musi miec wroga, musi miotac na kogos obelgi, zeby odreagowac
              kompleksy glupszego i podswiadomy lek przed homo sapiens.
              Do poziomu czlowieka sam nie dorosnie - stad zabobon swietej
              ewolucji, do ktorej bezmyslnie sie modli trzodka niedorozwinietych
              mutantow macaca levus. To daje im zludne nadzieje na lepsza
              przyszlosc - za jakie dwa, trzy tysiace pokolen.
              • habibi888-pl Re: Wrog Ludu czy Intelektu - zawsze wrog 27.01.10, 20:28
                Poproś swojego klechę, może ci portki sprawi. Nie będzie ci się mózg z mrozu
                lasował.
          • maruda.r Re: Łysenkizm był Naukowym Światopoglądem jeszcz 27.01.10, 03:00
            w111mil napisał:

            > temu.

            ****************************

            Tylko w mniemaniu jego twórców. Nauką nigdy nie był. I obok kreacjonizmu oraz
            pamięci wody pleśnieje w pseudonaukowym lamusie.

            • w111mil Globalne Ocieplenie jest tez teoria naukowa w mnie 27.01.10, 13:48
              maniu jej twórców - i co z tego?

              maruda.r napisał:
              > Tylko w mniemaniu jego twórców.
    • krawiec6661 Re: A gdzie kaczkodyl?! 26.01.10, 19:42
      A ja polecam "Rzekę genów".
    • inkwizytorstarszy A gdzie kaczkodyl?! 27.01.10, 04:50
      W Polsce "wszyscy" narzekają że nie czytamy książek ! Bo są drogie!
      Więc dlaczego "wszyscy" nie doprowadzimy do tego aby książki
      NAUKOWE były tanie ? Czy wszysto musi być sprawą kalkulacji ?
      Państwo nie chce mieć mądrych obywateli ?
      Widocznie łatwiej wybudować kilka nowych stadionów,niż dopłacać
      do książek...smutne.
    • archangeli A gdzie kaczkodyl?! 28.01.10, 09:54
      Nie znoszę Dawkinsa. Jego agresji, pogardy dla myślących inaczej, obrażania,
      tupetu i arogancji. Jego pewności siebie, wulgarnych wypowiedzi i jawnej
      niechęci do każdego, kto z nim się nie zgadza. Tu nie chodzi o ewolucjonizm,
      sama jestem z tą dziedziną za pan brat z racji wykształcenia - chodzi o jego
      zachowanie. Ten człowiek uzurpuje sobie prawo do ""nawracania"" wszystkich na
      ateizm. Dobrze to zostało przedstawione w pewnym odcinku South Park...
      Im więcej wiem o tym człowieku, tym bardziej go nie lubię. Zrobił z krytyki
      kreacjonizmu swoją wizytówkę, a z pisania książek o tym - wielki biznes. Jako
      naukowiec tylko traci w moich oczach, bo nie o to tu chodzi...
      Cóż, pewnie zostanę skrytykowana, ale ja po prostu go nie trawię. Nie podoba
      mi się jego traktowanie ludzi i wyniosłość, którą prezentuje ludziom.
      Sama nie jestem wierząca, ale uważam tego typu zachowanie za absolutnie niegodne.

      Swoją drogą zastanawiam się, co Gazeta ma z reklamowania jego pracy.
      • jk1962 Re: A gdzie kaczkodyl?! 31.01.10, 17:59
        archangeli napisała:
        Nie znoszę Dawkinsa. Jego agresji, pogardy dla myślących inaczej,
        obrażania, tupetu i arogancji. Jego pewności siebie, wulgarnych
        wypowiedzi i jawnej niechęci do każdego, kto z nim się nie zgadza.

        ......................................
        Polska jest względnie wolnym krajem i możesz nie znosić Dawkinsa,
        ale pisząc o jego cechach piszesz zwyczajną nieprawdę. Przeczytałem
        kilka jego książek i nie znalazłem nigdzie odrobiny arogancji,
        agresji, obrażania, o wulgarności nie mówiąc. Wysłuchałem też kilku
        jego debat i mogę powiedzieć że nie zauważyłem śladu pogardy czy
        tupetu.

        Ten człowiek uzurpuje sobie prawo do ""nawracania"" wszystkich na
        ateizm.


        To wada?. Dawkins uważa że Świat bez religii będzie lepszy i robi to
        co uwaza za słuszne aby był lepszy. Przedstawia racjonalne argumenty
        z którymi można się nie zgadzać (ja się zgadzam) więc uczciwa debata
        z Dawkinsem powinna polegać na polemice z jego argumentami a nie
        wyzwiskach.

        Zrobił z krytyki kreacjonizmu swoją wizytówkę, a z pisania
        książek o tym - wielki biznes. Jako naukowiec tylko traci w moich
        oczach, bo nie o to tu chodzi...


        Kreacjoniści mogą robić biznes z ogłupiania ludzi, a naukowiec który
        ich kłamstwa ujawnia zarabiać na tym nie może? Obowiązkiem etycznym
        każdego naukowca jest propagowanie prawdy i tępienie fałszerzy. To
        właśnie robi Dawkins. Jeśli za szerzenie prawdy traci w pani oczach
        jako naukowiec to czy za szerzenie kreacjonistycznych bredni zyska?
        Jak nie o to chodzi to o co? Taki z pani naukowiec jak z koziej dupy
        trąba.
    • wojujacyzdragami A gdzie kaczkodyl?! 23.07.10, 19:34
      Kolejny buńczuczny idiota powielający teorię sprzed 150 lat.
      I tak samo domniemywa jak żałosny, wywodzący się z agnostycznej rodziny, Darwin.
      Temu Panu tez należałoby zajrzeć głębiej w życiorys, a pewno znalazłoby się kilka powodów, dla których rozpaczliwie szuka dowodu przeciw istnieniu Boga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka