Dodaj do ulubionych

117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów un...

08.04.10, 17:56
Ola, moja ulubienica, dziś napisała:

"Jeszcze dwa lata temu pierwiastek 117 był znany tylko jako część teorii, a nie obserwowalny atom"

Ładnie powiedziane. I mądrze, co nie?

"Pierwiastki superciężkie nie występują w przyrodzie. Ich żywot w
laboratorium jest bardzo krótki, ponieważ ze względu na dużą liczbę liczbę
protonów
w jądrze atomowym szybko ulegają rozpadowi."


To też ładnie, ale i zagadkowo. Bo, proszę pani, taki technet ma ino 47
tych... no! protonów, a nukleony w jego jądrze za nic nie chcą się trzymać w
kupie i jądro rozpada się na kawałki. To jak to jest z tym "względem" liczby
liczby protonów?

Kornel
Obserwuj wątek
    • jednolicieczarnykamuflaz Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 08.04.10, 20:38
      No dalej Kornel rozwiń temat proszę, większość ludzi czyta te artykuły tylko
      dlatego, że można się czegoś dowiedzieć z komentarzy ;] i ja jestem jednym z
      nich, a tu tymczasem ani artykuł ani komentarz nie rozświetla mego umysłu, bo
      żaden z moich nauczycieli fizyki(chemii?) nie miał daru przekazywania wiedzy, a
      wtedy nic co nieprzydatne (no bo komu potrzebna jest wiedza o budowie
      pierwiastków, dopóki nie pracuje w pierwiastkowym biznesie) mnie po prostu nie
      interesowało. A teraz mnie to ciekawi...
      • tomaszboguslawski18 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 08.04.10, 21:01
        Kornelowi chodziło o to, że o "niewystępowaniu" w przyrodzie
        ciężkich pierwiastków nie decyduje liczba protonów, ale duża liczba
        protonów i neutronów w jądrze. Zresztą z tym niewystępowaniem w
        przyrodzie bym się kłócił - pierwiastki tej grupy widać podobno w
        spektrum niektórych dalekich gwiazd, więc może i występują w jakimś
        specyficznym środowisku. w takich dużych jądrach siła oddziaływań
        słabych jest za słaba, aby je utrzymać w kupie.
        Ale fakt, Ola napisała artykuł jak przystało na blondynkę. pozdro.
      • kornel-1 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 08.04.10, 21:23
        jednolicieczarnykamuflaz napisał:

        > No dalej Kornel rozwiń temat proszę,

        Najkrócej i najprościej mówiąc trwałe jądro występuje przy "odpowiedniej" proporcji neutronów do protonów. Gdy za dużo jest protonów - jądro stabilizuje się wyrzucając z wnętrza proton lub ulegając przemianie beta+; gdy ma za dużo neutronów - wypluwa neutrony lub ulega przmianie beta-. Tu obrazek. Ale dlaczego tak jest? Widocznie - zawsze odpowiadam - przy takiej proporcji N~1.4P jądro dobrze się czuje ;-)

        Oczywiście, jak (prawie) zawsze chodzi o energię, jej minimalizację. Ten zakres trwałości jąder jest różny dla różnych pierwiastków. Są takie, które mogą sobie pozwolić na kilka izotopów (brawo cyna!) są takie, dla których jeden neutron więcej lub mniej to życiowa tragedia (biedny sód...). Technet - najwyraźniej miał pecha przy porodzie: nie dano mu szans na wieczne życie ;-) Gdyby jeszcze dałoby się uskubać kawałek neutronu i wsadzić do jądra technetu... no może wtedy ;-)

        Powstało trochę modeli budowy jądra tłumaczących jego własności. Na przykład model powłokowy, przypominający nieco prosty atom Bohra. Tu zamiast liczb określających maksymalne wypełnienia powłoki (znamy to: 2, 8, 18... 2n^2) są używane liczby magiczne gwarantujące wyjątkowa stabilność jąder.

        Nie jestem zbyt zaawansowany w fizyce jądra atomowego, ale sądzę, że od "złotych czasów" kiedy to rachu-ciachu co rok syntezowano kolejne transuranowce, fizycy uczynili znaczny postęp rozbudowując teoretyczne podstawy i potrafią dziś przewidywać, czy dane jądro (N,P) będzie trwałe i szacować czas połowicznego rozpadu. Tak więc - magiczne liczby nie są już aż tak zagadkowe i znajdują oparcie w teorii.

        Kornel
        • horpyna4 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 11.04.10, 17:18

          Nie tylko ilość i wzajemna proporcja protonów i neutronów decydują o
          trwałości jądra, ale i jego moment kwadrupolowy. Wiąże się on z
          rozkładem przestrzennym ładunku w jądrze; takie "zdeformowane" jądro
          ma właśnie technet.
          • kornel-1 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 11.04.10, 22:29
            horpyna4 napisała: >
            > Nie tylko ilość i wzajemna proporcja protonów i
            > neutronów decydują o trwałości jądra, ale i
            > jego moment kwadrupolowy. Wiąże się on z
            > rozkładem przestrzennym ładunku w jądrze;
            > takie "zdeformowane" jądro ma właśnie technet.


            Chętnie podyskutuję z tobą o momentach kwadrupolowych jąder :) Bo tak naprawdę to ja o nich nic nie wiem. Ani w ząb!

            Na początek mam pytanie. Z tabelki EasySpin wynika, że izotopy mogą, ale nie muszą mieć ten sam moment kwadrupolowy. No... mają ten sam, gdy jest zerowy :-p
            Można więc zaryzykować śmiało tezę, że moment kwadrupolowy jądra jest cechą przypisaną do danego nuklidu. Zaprzeczyć tej tezie jest dość łatwo wskazując dwa jądra (w stanie podstawowym, ma się rozumieć) tego samego nuklidu różniące się momentem kwadrupolowym ;-)
            Teraz sprecyzuję pytanie: czy biorąc pod uwagę zależność momentów kwadrupolowych od składu jądra (P,N), można uznać tę cechę jądra jako wtórną w stosunku do proporcji P:N?

            ;-)

            I druga kwestia: moment kwadrupolowy techentu 99 wynosi -0.129 barna (niestety nie mogę znaleźć danych dla innych izotopów Tc). Czym wyróżnia się ta wartość na tle innych wartości?

            (zaciekawiony) Kornel
    • pioc2 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 08.04.10, 21:59
      kornel-1 napisał:
      > Bo, proszę pani, taki technet ma ino 47
      > tych... no! protonów, a nukleony w jego jądrze za nic nie chcą się
      > trzymać w kupie i jądro rozpada się na kawałki.

      no, ale Kornelu, tutaj zastosowałeś nieuprawnione wynikanie. Z tego, że technet
      rozpada się, a nie ma dużej liczby protonów, wcale nie wynika, że duża liczba
      protonów nie może być przyczyną rozpadania się superciężkich transuranowców.

      Z tego, co mi wiadomo, fizycy są cholernie ciekawi, jak duże jądro atomowe da
      się jeszcze stworzyć. Bo wiadomo, że nie da się budować i kleić jąder w
      nieskończoność - nawet utrzymując "dobry" stosunek neutronów do protonów.
      • jednolicieczarnykamuflaz Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 08.04.10, 22:47
        Uprzejmie dziękuję.
      • kornel-1 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 08.04.10, 22:52
        pioc2 napisał:
        > kornel-1 napisał:
        >> Bo, proszę pani, taki technet ma ino 47 tych... no! protonów, a
        >> nukleony w jego jądrze za nic nie chcą się trzymać w kupie i jądro
        >> rozpada się na kawałki.
        >
        > no, ale Kornelu, tutaj zastosowałeś nieuprawnione wynikanie. Z tego, że technet rozpada się, a nie ma dużej liczby protonów, wcale nie wynika, że duża liczba protonów nie może być przyczyną rozpadania się superciężkich transuranowców.


        W moim poście trudno się dopatrzyć implikacji. Jeśli już chcesz dokonać logicznego rozbioru mojego postu, to sugeruję kontrprzykład.

        Zwróciłem uwagę, iż technet - pierwiastek o stosunkowo małej liczbie protonów - nie ma trwałych izotopów. Kilkadziesiąt kolejnych pierwiastków w układzie okresowym tworzy stabilne izotopy, ale nie wszystkie! Promet również jest felerny. Można w tej sytuacji postawić hipotezę, że duża liczba protonów powoduje niestabilność jądra i wytłumaczyć, skąd się biorą wyjątki.

        Podejmiesz się tego?

        Mało tego: trzeba by wytłumaczyć, dlaczego jeden więcej lub mniej neutron tak bardzo wpływa na stabilność izotopów pierwiastka (którego atomy mają małą lub dużą, ale zawsze jednakową liczbę protonów).

        W tej sytuacji nowa wersja hipotezy brzmiałaby tak: "duża liczba protonów powoduje niestabilność jądra a liczba neutronów czasem ma na to wpływ".

        Później pozostaje wgłębić się w zawiłości liczbowe i energetyczne i na nowo stworzyć model powłokowy jądra.

        :-p

        Niewątpliwie obecność neutronów jest konieczna dla stabilności jąder: nie istnieją jądra niezawierające neutronów (z wyjątkiem protu).

        Jeśli natomiast skłaniasz się ku stwierdzeniu, że to zbyt duża liczba protonów powoduje rozpad jąder, to podaj jakieś uzasadnienie.

        Kornel
        • pokrecony_oliver Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 09.04.10, 08:02
          Pozwolę się wtrącić do tej lekko nadętej dyskusji.
          Oficjalna wersja dla książek popularno naukowych mówi o niestabilności
          jąder posiadających bardzo dużą liczbą protonów. To wystarcza na
          artykuł popularno naukowy który nie musi brać pod uwagę wynurzeń
          teoretyków.
          Jak ktoś chce wiedzieć więcej to pod tym linkiem można dużo znaleźć:
          www.justfuckinggoogleit.com/
          Dla bardziej leniwych polecam ten link:
          pl.wikipedia.org/wiki/Wyspa_stabilności
          • kornel-1 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 09.04.10, 08:41
            pokrecony_oliver napisał:

            > Pozwolę się wtrącić do tej lekko nadętej dyskusji.
            > Oficjalna wersja dla książek popularno naukowych mówi o niestabilności jąder posiadających bardzo dużą liczbą protonów.

            Masz absolutnie rację ;-)
            Ale moim zdaniem warto wiedzieć, o czym się pisze. Ufam, że widzisz różnicę między stwierdzeniami:
            "Wszystkie czerwone jabłka w tym koszyku są robaczywe"
            "Jabłka w tym koszyku są robaczywe, bo są czerwone"

            Tak?

            > To wystarcza na artykuł popularno naukowy który nie musi brać pod uwagę wynurzeń teoretyków.

            Niestety, autorka tekstu, który byłeś łaskaw dowcipnie nazwać artykułem popularno-naukowym jest odporna na wynurzenia tak teoretyków jak i doświadczalników.

            Kornel
        • pioc2 Re: 117 pierwiastek istnieje. Stworzono 6 atomów 09.04.10, 10:01
          kornel-1 napisał:
          > ...pozostaje wgłębić się w zawiłości liczbowe i energetyczne
          > i na nowo stworzyć model powłokowy jądra.

          zacząłem sie wgłębiac i okazało się to na tyle ciekawe, że chyba
          rzucę na chwile swoje rzeczy i spróbuję napiać tekst o b. tłustych
          pierwiastkach ;)
          Zwłaszcza, że jest tu wszystko, co trzeba dla ciekawej historii -
          solidna fizyka, ale i szczypta alchemicznej intuicji, silna
          rywalizacja, ale i współpraca niemożliwa jeszcze 20 lat temu.





    • alsor fajnie jest 09.04.10, 01:19
      > To też ładnie, ale i zagadkowo. Bo, proszę pani,
      > taki technet ma ino 47 tych... no!

      Nie 47, lecz 43, a dlaczego rzadki - nietrwały?

      137 / sqrt(10) = ~43 [również ~137/pi]
      oraz: sqrt(1840) =~ 43; 1840 - stosunek mas proton / elektron.
      Powstaje rezonans oscylacji i struktura się rozpada.

      Promet podobnie - w zaniku, zaraz po technecie: Z = 61
      137/sqrt(5) = ~61, oraz sqrt(2*1840) = ~61

      Złota też niewiele: 137/sqrt(3) = ~79;

      > protonów, a nukleony w jego jądrze za nic nie chcą się trzymać w
      > kupie i jądro rozpada się na kawałki. To jak to jest z tym "względem" liczby
      liczby protonów?

      Przecież widać, że to są indywidualne struktury,
      a nie bezładny wór kuleczek... nie ma prostej reguły.

      Ale dla złożonych układów oscylatorów obowiązuje
      ogólne prawo - golden ratio.

      Liczba masowa: A = Z + N, N - neutrony, Z - protony;
      A/N -> Phi z góry, Phi = 1.618...
      N/Z -> Phi z dołu.
      automatycznie: A/Z -> Phi^2 = Phi + 1;

      Warunek trwałości może być np. taki:
      A/N > Phi > N/Z;

      przykładowo - żelazo: 56 = 26 + 30
      A/N = 56/30 = 1.87 > Phi
      N/Z = 30/26 = 1.15 < Phi;

      Tryt: 3 = 1 + 2
      3/2 = 1.5 < Phi < 2/1 - no i jest nietrwały.
      Deuter: 2 = 1 + 1:
      2/1 > Phi > 1/1 - trwały.

      Uran: 238 = 92 + 146
      238/146 = 1.63;
      146/92 = 1.59;
      z obu stron już bliziutko Phi = 1.618...
      w zasadzie jest trwały - rozpada się, ale w miliardach lat...
      zresztą nie musi tego robić z własnej nieprzymuszonej woli.

      Jeśli istnieją gdzieś względnie trwałe i bardzo ciężkie
      pierwiastki, np. Z = 200, to tam będzie już w zasadzie
      dokładnie Phi - w takiej orkiestrze musi być
      kompletna harmonizacja oscylacji, inaczej amen.

      Materia neutronowa: A = 0 + N:
      A/N = 1, oraz N/Z -> oo;
      no, raczej nie specjalnie trwałe byłyby
      te gwiazdki neutronowe... trąby jerychońskie, hihi!
      • jednolicieczarnykamuflaz Re: fajnie jest 09.04.10, 18:16
        Jak już wcześniej wspominałem, warto czytać komentarze :)
      • kornel-1 Liczby, liczby, liczby... 09.04.10, 21:05
        alsor napisał:
        > 137 / sqrt(10) = ~43 [również ~137/pi]
        > oraz: sqrt(1840) =~ 43; 1840 - stosunek mas proton / elektron.
        > Powstaje rezonans oscylacji i struktura się rozpada.


        Tak, tak...
        ***************************
        "Matematyk angielski Izaak Cox (urodzony w 1728, zm. 1729), pierwszy odkrył tajemniczy upór trójki, która stale powtarza się przy wyliczeniach, jak to widzimy poniżej:
        12 - 10 = 3
        2 + 1 = 3
        27 ÷ 9 = 3
        18401 – 18398 = 3
        -7 + 10 = 3
        3 × 1 = 3, etc.
        Postępując w podobny sposób będziemy zawsze otrzymywali trójki; Harston obliczył, że aby wyczerpać wszystkie możliwe kombinacje powyższej własności trójki, należałoby pracować 183790001426 lat z przerwą dwugodzinną na obiad, ilość zaś papieru, zużyta do obliczeń, pokryłaby podwójną warstwą całą przestrzeń pomiędzy księżycem a Valparaiso."

        Tak pisał Słonimski i Tuwim w "Oparach Absurdu" w żarciku "Uparta trójka, czyli jak się tu wykręcić?".


        ********************************

        Dziś bardziej modne jest wkręcanie niż wykręcanie.
        Oczywiście, należy chylić czoła przed matematycznym-fizyczno-chemicznym geniuszem macedońskim [1] i południowoafrykańskim [2]. Ale trzeba też docenić dowcip alsora.

        > Promet podobnie - w zaniku, zaraz po technecie: Z = 61
        > 137/sqrt(5) = ~61, oraz sqrt(2*1840) = ~61

        Tak tak... 1:1840... rezonans oscylacji? A co mają elektrony do jądra? Jądra technetu i prometu rozpadają się nawet, jeśli w z promieniu roku świetlnego nie ma jednego elektronu!

        > Ale dla złożonych układów oscylatorów obowiązuje
        > ogólne prawo - golden ratio. [...]


        > przykładowo - żelazo: 56 = 26 + 30
        > A/N = 56/30 = 1.87 > Phi
        > N/Z = 30/26 = 1.15 < Phi;
        >
        > Tryt: 3 = 1 + 2
        > 3/2 = 1.5 < Phi < 2/1 - no i jest nietrwały.
        > Deuter: 2 = 1 + 1:
        > 2/1 > Phi > 1/1 - trwały.
        >
        > Uran: 238 = 92 + 146
        > 238/146 = 1.63;
        > 146/92 = 1.59;
        > z obu stron już bliziutko Phi = 1.618...
        > w zasadzie jest trwały - rozpada się, ale w miliardach lat...
        > zresztą nie musi tego robić z własnej nieprzymuszonej woli.


        Bardzo wybiórcza ta wyliczanka, nie sądzisz?

        Zabawa liczbami jest zawsze pouczająca. A doszukiwanie się w proporcjach boków i wysokości piramid egipskich jakichś odniesień do (mikro)kosmosu świadczy zawsze o bujnej wyobraźni.

        Kornel

        [1] V.M. Perusevski: "THE FIRST EXCITED STATE OF THE HYDROGEN ATOM
        AND THE GOLDEN RATIO: A LINK OR A MERE COINCIDENCE?" Bulletin of the Chemists and Technologists of Macedonia, Vol. 25, No. 1, pp. 61–63 (2006)
        [2] J.C.A. Boeyens : "Periodicity of the stable isotopes" Journal of Radioanalytical and Nuclear Chemistry, Vo 257, No. 1 (2003) 33–43
        2 4
        • pies_na_teorie Policz cząstki submasywne 09.04.10, 21:58

          kornel-1 napisał:
          ...
          > A co mają elektrony do jądra? Jądra technetu i prometu rozpadają
          > się nawet, jeśli w z promieniu roku świetlnego nie ma jednego
          > elektronu!
          >

          Po 1)
          Elektrony oraz pozytony, podobnie jak protony i neutrony wraz z ich antycząstkami - zbudowane są z prawie takich samych cząstek submasywnych.

          Po 2)
          Rozpady jader, to również przemiany nukleonów a tam bez elektronów się nie obejdzie. Ich bliskość jądrowa przerasta twoje najśmielsze marzenia :):
          pl.wikipedia.org/wiki/Rozpad_beta
          • kornel-1 Re: Policz cząstki submasywne 09.04.10, 22:41
            pies_na_teorie napisał:

            > kornel-1 napisał:
            > ...
            > > A co mają elektrony do jądra? Jądra technetu i prometu rozpadają
            > > się nawet, jeśli w z promieniu roku świetlnego nie ma jednego
            > > elektronu!
            > >
            >
            > Po 1)
            > Elektrony oraz pozytony, podobnie jak protony i neutrony wraz z ich antycząstkami - zbudowane są z prawie takich samych cząstek submasywnych.

            Być może tak jest. Gdybyś mógł wyjaśnić, z jakich cząstek submasywnych składają się protony i elektrony i na czym polega "prawie takich samych". Ale przede wszystkim powiedz, co budowa wewnętrzna elektronów i nukleonów ma do "rezonansu oscylacji"

            > Po 2)
            > Rozpady jader, to również przemiany nukleonów a tam bez elektronów się nie obejdzie. Ich bliskość jądrowa przerasta twoje najśmielsze marzenia :):


            Być może ty widzisz udział elektronów w przemianie protonu w neutron. Ja nie. A co do moich marzeń - to nie mam żadnych dotyczących elektronów. Dziwne. Ale tak jest.

            Kornel
            • pies_na_teorie Re: Policz cząstki submasywne 09.04.10, 23:39
              kornel-1 napisał:

              > pies_na_teorie napisał:
              >
              > > kornel-1 napisał:
              > > ...
              > > > A co mają elektrony do jądra? Jądra technetu i prometu rozpadają
              > > > się nawet, jeśli w z promieniu roku świetlnego nie ma jednego
              > > > elektronu!
              > > >
              > >
              > > Po 1)
              > > Elektrony oraz pozytony, podobnie jak protony i neutrony wraz z ich antyc
              > ząstkami - zbudowane są z prawie takich samych cząstek submasywnych.
              >

              > Być może tak jest. Gdybyś mógł wyjaśnić, z jakich cząstek submasywnych składają
              > się protony i elektrony i na czym polega "prawie takich samych". Ale przede ws
              > zystkim powiedz, co budowa wewnętrzna elektronów i nukleonów ma do "rezonansu o
              > scylacji"
              >
              Cząstki submasywne są jakby dodatnio-ujemne +/-, w zależności od ustawienia/orientacji dają ładunek dodatni pozytonu lub ujemny elektronu. Piszę "prawie takie same", bo przeciwne założenie byłoby sprzeczne z rzeczywistością, w której nie udało się wykryć dwóch takich samych (identycznych) obiektów np. w zakresie masy.

              Rezonans i oscylacje w jądrach to pomysł Alsora. U mnie oscylacje ograniczają się do ruchu jąder łącznie z elektronową resztą atomu lub jonu. W jadrach i nukleonach moim zdaniem nie ma oscylacji tylko inny rodzaj ruchu cząstek submasywnych. Rozpad wynika z nawarstwiania się niedokładności (nieidentyczności)masy, czyli czegoś w rodzaju jakby braku wystarczającego wyważenia struktury.
              > > Po 2)
              > > Rozpady jader, to również przemiany nukleonów a tam bez elektronów się ni
              > e obejdzie. Ich bliskość jądrowa przerasta twoje najśmielsze marzenia :):

              >
              > Być może ty widzisz udział elektronów w przemianie protonu w neutron. Ja nie. A
              > co do moich marzeń - to nie mam żadnych dotyczących elektronów. Dziwne. Ale ta
              > k jest.
              >
              > Kornel

              Sam z siebie proton się nie rozpadnie w neutron i nie powiększy masy. Tak, powiększenie paradoksalnie nazywa się rozpadem aby naciągnąć rzeczywiste doświadczenia do teoretycznych przewidywań!!! Ale cóż, irracjonalizm jest znamienny dla tej fizycznej działki :/

              Chyba pasuje, żeby proton coś dostał na to powiększenie, no co może nie?
              Dostaje elektron z energetycznej kreacji pary e-p i powstaje neutron oraz zbędny pozyton...
              • kornel-1 Re: Policz cząstki submasywne 09.04.10, 23:55
                pies_na_teorie napisał:
                > Cząstki submasywne są jakby dodatnio-ujemne +/-, w zależności od
                ustawienia/orientacji dają ładunek dodatni pozytonu lub ujemny elektronu. Piszę
                "prawie takie same", bo przeciwne założenie byłoby sprzeczne z rzeczywistością,
                w której nie udało się wykryć dwóch takich samych (identycznych) obiektów np. w
                zakresie ma
                > sy.


                Czy mogę gdzieś (= w publikacji naukowej) poczytać o tych cząstkach submasywnych?


                > Rozpad wynika z nawarstwiania się niedokładności (nieidentyczności)masy,
                czyli czegoś w rodzaju jakby braku wystarczającego wyważenia struktury.


                Aha.
                I to nawarstwianie jest większe dla technetu a mniejsze dla sąsiednich
                pierwiastków, tak?
                Dlaczego tak?

                Kornel
                • pies_na_teorie Re: Policz cząstki submasywne 10.04.10, 00:35
                  kornel-1 napisał:

                  > pies_na_teorie napisał:
                  > > Cząstki submasywne są jakby dodatnio-ujemne +/-, w zależności od
                  > ustawienia/orientacji dają ładunek dodatni pozytonu lub ujemny elektronu. Piszę
                  > "prawie takie same", bo przeciwne założenie byłoby sprzeczne z rzeczywistością,
                  > w której nie udało się wykryć dwóch takich samych (identycznych) obiektów np. w
                  > zakresie ma
                  > > sy.

                  >
                  > Czy mogę gdzieś (= w publikacji naukowej) poczytać o tych cząstkach submasywnyc
                  > h?
                  >
                  W publikacji naukowej nie poczytasz, bo takich nie ma. To obszar tzw.
                  para/protonauki dyskutowany w Sieci. Natomiast cząstki submasywne mogą
                  występować również bez publikacji naukowych. Są przewidywania, że mogą być
                  odkryte w LHC.
                  >
                  > > Rozpad wynika z nawarstwiania się niedokładności (nieidentyczności)mas
                  > y,
                  > czyli czegoś w rodzaju jakby braku wystarczającego wyważenia struktury.
                  >

                  >
                  > Aha.
                  > I to nawarstwianie jest większe dla technetu a mniejsze dla sąsiednich
                  > pierwiastków, tak?
                  > Dlaczego tak?
                  >
                  > Kornel

                  Nie można mówić o jakichś stałych nawarstwieniach jakby nadmiaru masy po którejś
                  stronie nukleonu lub złożonego jądra, to następuje chyba okresowo, zaś różnice w
                  trwałości wynikają chyba ze wzajemnego układu nukleonów. Nie bez znaczenia jest
                  też układ drgających w atomie elektronów.

                  Zagadka technetu wymaga chyba modelu jadra (którego nie mam) i oscylujących
                  elektropozytonów, co wymaga nieco gimnastyki ale jest do zrobienia (dotychczas
                  udało się do Argonu włącznie).


              • alsor jakie submasywne? 11.04.10, 16:48
                > Rezonans i oscylacje w jądrach to pomysł Alsora. U mnie oscylacje ograniczają
                się do ruchu jąder łącznie z elektronową resztą atomu lub jonu.

                To nie mój pomysł, lecz sprawa znana i badana od setek lat.

                Cała fizyka kwantowa to tylko opis matematyczny
                różnych oscylatorów - stąd tam te funkcje falowe
                (w dziedzinie zespolonej).

                Prosty oscylator harmoniczny, np. wahadło, lub sprężyna:

                E = Ek + Ep; Ek - energia kinetyczna, Ep - potencjalna.
                gdy Ek rośnie, wtedy Ep maleje i odwrotnie,
                Ek osiąga maksimum, wtedy Ep minimum, i odwrotnie,
                czyli przesunięcie w fazie 90 stopni - sin i cos.
                [w oscylatorach LC jest tak samo... w żyroskopie też].

                Zespolone:
                psi = A exp(ia) = A(cos a + isin a); tu jest dokładnie to samo,
                |psi|^2 = A^2 - kwadrat amplitudy = energia (podwojona);
                i stąd wzięły się te funkcje falowe w QM.

                STW:
                E^2 = m^2 + p^2 = (m + ip)(m - ip) = psi * psi';
                ale to już nie jest energia i pęd w sensie klasycznym
                (mechanicznym), lecz wielkości elektromagnetyczne
                (z teorii pola) - Maxwella:
                S = E + iB - i dwa równania zamiast 4... albo nawet jedno.

                Teoria strun - drgające membrany itd., czyli nadal to samo.

                Efekt ekranowania ładunku jądra w atomach
                (quantum defect), oraz zmiany bezwładności jąder - co to jest?
                Weber wyliczał te sprawy ponad 150 lat temu!
                • pies_na_teorie Re: jakie submasywne? 11.04.10, 18:44

                  alsor napisał:
                  ...
                  > Prosty oscylator harmoniczny, np. wahadło, lub sprężyna:
                  >
                  > E = Ek + Ep; Ek - energia kinetyczna, Ep - potencjalna.
                  > gdy Ek rośnie, wtedy Ep maleje i odwrotnie,
                  > Ek osiąga maksimum, wtedy Ep minimum, i odwrotnie,
                  > czyli przesunięcie w fazie 90 stopni - sin i cos.
                  > [w oscylatorach LC jest tak samo... w żyroskopie też].
                  >

                  To jest do przyjęcia, reszta to egzotyczna ekwilibrystyka prowadząca do coraz
                  większego niezrozumienia procesów zachodzących przecież nadal w trójwymiarowej
                  przestrzeni geometrycznej.

                  W atomie wodoru (np. procie) elektron i proton zbliżają się do
                  siebie/przyciągają z prędkościami odpowiednimi do ich mas. Po zamianie elektronu
                  w pozyton (Ek=0)następuje oddalanie się pozytonu i protonu aż do zamiany w
                  pozytonu w elektron (znów Ek=0). Następuje potem kolejny cykl.

                  Proton i elektropozyton zakreślą jakby dwa współosiowe stożki zwrócone do siebie
                  wierzchołkami(mały dla protona), z wyoblonymi podstawami i wierzchołkami.

                  Zdaje się podobne położenie cząstek wynika też z tej całej fikcji falowej z tym, że:

                  - u mnie wiadomo co jak i dlaczego, falowo nie ma zrozumienia,
                  - moje położenie cząstek i ich właściwości są zdeterminowane i przewidywalne,
                  tam rządzi probabilistyka...
                  • alsor Re: jakie submasywne? 11.04.10, 21:23
                    > To jest do przyjęcia, reszta to egzotyczna ekwilibrystyka prowadząca
                    > do coraz większego niezrozumienia procesów zachodzących przecież
                    > nadal w trójwymiarowej przestrzeni geometrycznej.

                    Te funkcje zespolone pierwotnie opisywały to samo,
                    ale sieroty dawno o tym zapomnieli -
                    zamiast badać te oscylatory, zaczęli badać sam rachunek,
                    czyli ten zapis - język.

                    > W atomie wodoru (np. procie) elektron i proton zbliżają się do
                    > siebie/przyciągają z prędkościami odpowiednimi do ich mas.
                    > Po zamianie elektronu w pozyton (Ek=0)następuje oddalanie
                    > się pozytonu i protonu aż do zamiany w pozytonu w elektron
                    > (znów Ek=0). Następuje potem kolejny cykl.

                    Skąd wiesz, że tam występuje cykl zamknięty - periodyczność?
                    Może być tak jak z liczbami niewymiernymi -
                    cykl się tu nigdy nie zamyka, nie ma powtórek...
                    no i pewnie o to chodzi - elektron nigdy nie leci
                    dwa razy tą samą krzywą, czyli równomierne
                    wypełniania przestrzeń dookoła protonu.

                    Phi jest właśnie 'najbardziej niewymierną' z liczb,
                    i dlatego gwarantuje tą równomierność.

                    Od razu wychodzi ta niby nieoznaczoność położenia/pędu:
                    jeśli elektron nie lata regularnie po krzywej zamkniętej,
                    to raczej trudno przewidzieć jego położenie i prędkość -

                    Elipsa, parabola itd. ma tylko 1 wymiar, a tu są aż 3:
                    trajektoria po której lata elektron wypełnia całą kulę!
                    • pies_na_teorie Biegunowy ładunek protonu. 11.04.10, 23:57

                      Chyba pora na kolejny krok w hipotezie cząstek submasywnych, która przewiduje, że w pobliżu powierzchni protona ustawione są tak, że w jednym miejscu następuje jakby koncentracja ładunku dodatniego a poza nim występuje równowaga dodatniego i ujemnego.
                      • pies_na_teorie Ładunek nukleonów c.d. 12.04.10, 22:09
                        pies_na_teorie napisał:

                        >
                        > Chyba pora na kolejny krok w hipotezie cząstek submasywnych, która przewiduje,
                        > że w pobliżu powierzchni protona ustawione są tak, że w jednym miejscu następuj
                        > e jakby koncentracja ładunku dodatniego a poza nim występuje równowaga dodatnie
                        > go i ujemnego.

                        Poniżej przedstawiam schemat ideowy fragmentów nukleonów przy powierzchni. Nukleony zbudowane są na planie kuli z mocno dziurawą strukturą złożona z cząstek submasywnych +/-(zwróconych na zewnątrz + lub -)

                        Oznaczenia:
                        +, - to strony cząstek submasywnych,
                        + biegun dodatni protonu,
                        - biegun ujemny antyprotonu.


                        Neutron i antyneutron
                        fragment

                        + - + - +
                        - + - + -
                        + - + - +
                        - + - + -
                        + - + - +


                        Proton
                        fragment

                        - + - + -
                        + - + - +
                        - + + + -
                        + - + - +
                        - + - + -


                        Antyproton
                        fragment

                        + - + - +
                        - + - + -
                        + - - - +
                        - + - + -
                        + - + - +
                        • pies_na_teorie Re: Ładunek nukleonów c.d. -poprawka 12.04.10, 22:36
                          pies_na_teorie napisał:
                          ...
                          > Poniżej przedstawiam schemat ideowy fragmentów nukleonów przy powierzchni. Nuk
                          > leony zbudowane są na planie kuli z mocno dziurawą strukturą złożona z cząstek
                          > submasywnych +/-(zwróconych na zewnątrz + lub -)
                          >
                          Oznaczenia:
                          +, - to strony cząstek submasywnych,
                          (+) biegun dodatni protonu,
                          (-) biegun ujemny antyprotonu.


                          Neutron i antyneutron
                          fragment

                          + - + - +
                          - + - + -
                          + - + - +
                          - + - + -
                          + - + - +


                          Proton
                          fragment

                          - + - + -
                          + - + - +
                          - +(+)+ -
                          + - + - +
                          - + - + -


                          Antyproton
                          fragment

                          + - + - +
                          - + - + -
                          + -(-) - +
                          - + - + -
                          + - + - +


                        • alsor Re: Ładunek nukleonów c.d. 13.04.10, 03:17
                          Neutrony są ujemne na zewnątrz.

                          Proton i elektron to chyba to samo.
                          Proton jest 'sprasowany' - mniejszy:
                          ma mniejszy moment magnetyczny, ale za to odpowiednio
                          większą masę:
                          masa * promień * moment = to samo dla e i p.

                          Mion podobnie ale trochę inaczej:
                          moment mniejszy, masa większa, ale promień taki sam jak e;
                          pewnie dlatego nietrwały - tylko chwilowy stan wzbudzenia,
                          podobnie jak w przypadku atomów.

                          Anty?
                          Mogą sobie być - antyproton = 'sprasowany' elektron.
                          Zatem pozyton to wyprostowany proton.

                          No i gra... a dlaczego tak niesymetrycznie?

                          Gdy się spotka proton i antyproton (pozyton, elektron),
                          wtedy momenty i spiny są tam jakoś poodwracane,
                          więc to jakoś nie pasuje - rozkręcają się,
                          dekompresują (i od razu powstaje atom H,
                          i gówno zarejestrują - wodoru pełno tu wszędzie).
                          • pies_na_teorie Re: Ładunek nukleonów c.d. 13.04.10, 18:21

                            alsor napisał:

                            > Neutrony są ujemne na zewnątrz.
                            >
                            Podaj jakieś źródło z danymi doświadczalnym, zaoszczędzisz mi czasu i dam sobie
                            spokój z tą pieprzoną hipotezą elektropozytonową...


                            > Proton i elektron to chyba to samo.
                            > Proton jest 'sprasowany' - mniejszy:
                            >
                            Nie, no tak to nie jest. Nukleony są znacznie większe od elektronu i mocno
                            dziurawe, chyba może nawet elektron przelecieć przez proton...
                            który wg mojej hipotezy ma strukturę partonową jak proponował Dick Feynman
                            "... w końcu lat 60, specjalnie w celu uniknięcia przesądzania sprawy istnienia
                            kwarków oraz stworzenia szerszych ram teoretycznych do dyskusji wyników
                            eksperymentów z rozpraszaniem, prowadzonych wówczas w SLAC. W eksperymentach
                            tych protony ostrzeliwano elektronami o wysokiej energii, a te ulegały
                            rozproszeniu w sposób przypominający rozpraszanie cząstek (alfa) na atomach
                            złota..."

                            str. 198 wg źródła (w tle):
                            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2175163,2,1,doswiadczenie-losowe-011.html
                            • alsor Re: Ładunek nukleonów c.d. 13.04.10, 20:04
                              > Podaj jakieś źródło z danymi doświadczalnym,

                              www.terra.es/personal/gsardin/news13.htm
                              > > Proton i elektron to chyba to samo.
                              > > Proton jest 'sprasowany' - mniejszy:
                              > >
                              > Nie, no tak to nie jest. Nukleony są znacznie większe
                              > od elektronu i mocno dziurawe, chyba może nawet elektron przelecieć przez
                              proton...

                              Promień protonu około: 1 fm = 10^15m,
                              a elektron niewiele więcej: r_e = 2.5 fm.

                              Elektron to taki luźny flak - dymek z papierosa,
                              zero kompresji... nie ma tego rdzenia.
                              Dlatego nie da rady go zlokalizować - z eksperymentów
                              wychodzi że ma zerowe rozmiary - punkt.

                              E = 0.511 MeV - to tylko energia samego ładunku
                              (w zasadzie zero, ale potencjalnie tyle).
                              Proton ma te 0.511MeV z ładunku, plus ponad 930 MeV
                              z kompresji (kosztem momentu mag.).
                              Tam wychodzi zależność logarytmiczna,
                              i dlatego różnica promieni nieduża.

                              Neutron trochę większy od protona:
                              proton otoczony tym ujemnym flakiem -
                              niby elektron, ale już trochę sprasowany,
                              lub rozwibrowany... jak w przypadku mionów i taonów.
                              I stąd 1.3 MeV + to co z protona.

                              W jądrach będzie inaczej, tz. tam nie ma neutronów,
                              lecz grupki protonów otoczone wspólnym ujemnym flakiem.

                              Taka fizyka flakowa, hihi!
                              Bardziej eterowa... ale obliczenia pasują.
                              • pies_na_teorie Re: Ładunek nukleonów c.d. 13.04.10, 23:35

                                alsor napisał:

                                > > Podaj jakieś źródło z danymi doświadczalnym,
                                >
                                >
                                rel="nofollow">www.terra.es/personal/gsardin/news13.htm
                                > > > Proton i elektron to chyba to samo.
                                > > > Proton jest 'sprasowany' - mniejszy:
                                > > >
                                > > Nie, no tak to nie jest. Nukleony są znacznie większe
                                > > od elektronu i mocno dziurawe, chyba może nawet elektron przelecieć przez
                                > proton...
                                >
                                > Promień protonu około: 1 fm = 10^15m,
                                > a elektron niewiele więcej: r_e = 2.5 fm.
                                >
                                Nie do wiary, to samo analizowałem przed napisaniem postu :o)
                                Kiedyś podał to chyba t09 jako stronę wywrotowa i było trochę uciechy z tego co piszą o QCD.

                                No cóż, próbują jakoś zinterpretować wyniki eksperymentów i tak to wychodzi przy założonym modelu. W każdym razie wyraźnie jakoś próbują pokazać zarówno "+" jak i "-" zwłaszcza w ładunkach neutronu.

                                W moim modelu te jakby składowe tzw. ładunków elementarnych są zarówno na powierzchni nukleonów jak i wewnątrz struktury.

                                (...)
                                > Taka fizyka flakowa, hihi!
                                > Bardziej eterowa... ale obliczenia pasują.
                                >
                                Raczej fizyka ezoteryczna, niestety...
                                Jak takie bezwstydne idiotyzmy mogą nie budzić zdrowej fizycznej odrazy ?!
                                • alsor Re: Ładunek nukleonów c.d. 14.04.10, 02:34
                                  > Kiedyś podał to chyba t09 jako stronę wywrotowa i było trochę uciechy z tego
                                  co piszą o QCD.

                                  Przecież to jest oficjalny rozkład ładunku neutronu.
                                  www.scienceblog.com/community/older/2002/F/20021989.html
                                  Tu trochę inaczej - w centrum też ma być ujemny:
                                  www.cbc.ca/technology/story/2007/09/19/science-neutron-neutral.html
                                  tak pasowałoby do modelu kwarkowego, więc kombinują...

                                  > > Taka fizyka flakowa, hihi!
                                  > > Bardziej eterowa... ale obliczenia pasują.
                                  > >
                                  > Raczej fizyka ezoteryczna, niestety...
                                  > Jak takie bezwstydne idiotyzmy mogą nie budzić zdrowej fizycznej odrazy ?!

                                  To tylko interpretacja zgodna z tradycją QM -
                                  czyli eter i tego typu historie (pod innymi nazwami...
                                  ze względu na OTW).
                                  www.terra.es/personal/gsardin

                                  Głównie chodzi mi o zidentyfikowanie stałej: mp/me = 1836.
                                  Podstawowa stała obok tej: 137.036
        • alsor licz i płacz 09.04.10, 23:25
          > Postępując w podobny sposób będziemy zawsze otrzymywali trójki

          Niedobry trop: Phi rządzi w dynamicznych
          strukturach złożonych (gładkość, równomierność - harmonia,
          czyli znana od dawna zasada minimum).


          > Tak tak... 1:1840... rezonans oscylacji? A co mają elektrony
          > do jądra? Jądra technetu i prometu rozpadają się nawet,
          > jeśli w z promieniu roku świetlnego nie ma jednego elektronu!

          Kiedyś były elektrony wewnętrzne w jądrach.
          Potem wprowadzono spiny 1/2, więc wsadzono tam neutrony,
          żeby kręt się zgadzał.
          Ale jak widać na załączonym obrazku (tego czubeczka
          góry lodowej) był to zupełnie błędny krok (właściwie pół kroku).

          Z wykresów masowych dla serii izobarów wyraźnie widać,
          że tam nie ma neutronów, ani nawet sił, które
          mogłyby odbiegać o 1 promil od 'kwadratowych': ~1/r^2,
          czyli normalnych - pomiędzy ładunkami (jądrowe: ~r^-7... phihihi!).

          Fizyka?
          Nie, to chyba było jakoś inaczej... Phizyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka