bonobo44
26.04.11, 00:23
Była to największa katastrofa w historii energetyki jądrowej i jedna z największych katastrof przemysłowych XX wieku. Razem z awarią elektrowni jądrowej Fukushima I została zakwalifikowana do siódmego, najwyższego stopnia w skali INES.
W wyniku awarii skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar od 125 000 do 146 000 km2 terenu na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji, a wyemitowana z uszkodzonego reaktora chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się po całej Europie. W efekcie skażenia ewakuowano i przesiedlono ponad 350 000 osób.
Dokładnie za godzinę dokładnie takiej samej nocy dokładnie 25 lat temu
przed godziną 01:23:40 centralny system kontrolny nie zarejestrował żadnych zmian parametrów, ale już w ciągu trzech sekund moc reaktora wzrośnie do 530 MW, a o godzinie 01:23:47, w siedem sekund po rozpoczęciu procedury wygaszania, moc cieplna osiągnie
30 000 MW, niemal dziesięciokrotnie przekraczając normalny poziom.
Dziś uważa się że faza ta była równoważna z miniwybuchem jądrowym o mocy od 0,1 do 100 kT. Wyzwolona w kilka sekund olbrzymia ilość ciepła spowodowała resztę - wybuch pary, wodoru i zapalenie się grafitu, który dymił jeszcze całe dnie.