Dodaj do ulubionych

AntyNoble polskie

IP: *.autocom.pl 25.06.04, 09:55
Do nagrody AntyNOBLA zgłaszam tworcow podstaw prawnych uznawalności dyplomów:

www.buwiwm.edu.pl/uzn/Informator.htm

PODSTAWY PRAWNE UZNAWANIA DOKUMENTÓW O WYKSZTAŁCENIU Z POSZCZEGÓLNYCH KRAJÓW
Na mocy umów międzynarodowych Rzeczpospolita Polska uznaje dokumenty o
wykształceniu, stopnie i tytuły naukowe z następujących państw:
Armenia, Austria, Białoruś, Chorwacja, Czechosłowacja, Czechy, Estonia,
Jugosławia, Kazachstan, Kirgizja, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna,
Kuba, Libia, Łotwa, Mołdawia, Mongolia, Niemcy, Rosja, Rumunia, Słowacja,
Słowenia, Syria, Tadżykistan, Ukraina, Uzbekistan, Węgry, Wietnam, ZSRR
Obserwuj wątek
    • Gość: KAGAN Re: AntyNoble polskie IP: 213.17.181.* 25.06.04, 13:38
      Ciekawe, gdzie "prof." Belka sie habilitowal: w b. ZSRR (Kazachstan?) czy moze
      w Rumunii? Teraz rozumiem, czemu moj dyplom australijski nie jest oficjalnie
      uznawany przez tzw. Wolna Polske...
    • khmara Re: AntyNoble polskie 25.06.04, 14:16
      Dane na stronie buwiwm częściowo niezgodne ze stanem prawnym - USTAWA
      z dnia 28 sierpnia 2003 r.
      o wypowiedzeniu Konwencji o wzajemnym uznawaniu równoważności dokumentów
      ukończenia szkół średnich, szkół średnich zawodowych i szkół wyższych, a także
      dokumentów o nadawaniu stopni i tytułów naukowych, sporządzonej w Pradze dnia 7
      czerwca 1972 r. - na stronie www.menis.gov.pl

      • Gość: kagan Re: AntyNoble polskie IP: 217.153.97.* 25.06.04, 16:00
        To jakie kraje sa teraz koszerne? Obawiam sie, ze Australia jeszcze nie... ;(
        • khmara Re: AntyNoble polskie 25.06.04, 18:07
          Nie wiem , co jest teraz koszerne, ale Kim już nie.
          • Gość: kagan Re: AntyNoble polskie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.06.04, 16:24
            koszerne znaczy nie trefne!
    • Gość: jw KOLEJNE ZGŁOSZENIE IP: *.autocom.pl 25.06.04, 14:57
      KOLEJNE ZGŁOSZENIE :Zgłaszam SENAT UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO za odkrycie
      metody pomiaru etyczności nauczycieli akademickich
      Kilka słow uzasadnienia:
      Etyka mierzona kilometrami

      Senat UJ w ramach wcielania w życie zasad Akademickiego Kodeksu Wartości
      ogłosił walkę z wieloetatowością. Słyszymy, że ci którzy pracują na kilku
      etatach zatracili poczucie przyzwoitości. Argument słuszny i zasadny w aspekcie
      dobra publicznego. Mamy bezrobocie, miliony ludzi bez etatów, a na uczelniach
      więcej etatów niż ludzi.

      Niestety te decyzje są złudne. Okazuje się, że nieetyczni są tylko ci, którzy
      wykładają na wielu uczelniach położonych w granicach miasta Krakowa, w
      odległości co najwyżej kilku kilometrów od serca Alma Mater. Kto wykłada w
      odległości 50,100 czy 500 km ma poziom etyczny wystarczający do bycia metrem z
      Sevres; w środowisku akademickim.
      Mamy zatem nowy system etyczny. Wreszcie znaleziono długo poszukiwany sposób
      pomiaru poziomu etycznego w populacji Homo sapiens academicus. Poziom ten
      mierzy się obecnie w kilometrach !!! I co na to nasi filozofowie-etycy, których
      dotychczasowe dysertacje nadają się tylko do kosza. Na razie jest w tej materii
      cicho, zapewne filozofowie mają na względzie zasadę lojalności.
    • Gość: jw Rektor UJ tez kandyduje IP: *.autocom.pl 29.06.04, 09:19
      Zgłaszam do nagrody Rektora UJ - Franciszka Ziejkę za opracowanie metody
      poszukiwania prawdy ( o czym tak pieknie mówi w mediach) za pomoca jej
      niszczenia i zamykania w sejfach. patrz
      www.naukowcy.republika.pl/dywan1.html
      CO SŁYCHAC POD DYWANEM ?
      Opracownie tej metody winno mu zapewnić naukową nieśmiertelność.

      • khmara Re: Rektor UJ tez kandyduje 29.06.04, 12:30
        Jest wiele innych powodów, dla których należałoby p. Ziejkę uhonorować. Toć
        przecie skrzyżowanie Kołłątaja z Zamenhofem i całą Komisją Edukacji Narodowej.
        Podaję dodatkowe argumenty za przyznaniem Nobla:
        - KRASP to Ziejka, a Ziejka to KRASP
        - pomysł zorganizowania czarnego marszu w Warszawie, jeżeli Sejm nie zagłosuje
        zgodnie z wolą nominowanego
        - postulat przeniesienia zasad demokracji akademickiej do polityki europejskiej:
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2152532.html
        Żeby być uczonym w Polsce, trzeba mieć habilitację. Uczonych bez habilitacji
        wyklucza się z demokracji akademickiej. Podobnie można zrobić w polityce. Żeby
        być eurodeputowanym, trzeba będzie najpierw zdobyć certyfikat z angielskiego i z
        francuskiego, potem będzie można kandydować. A dokumenty unijne będą spływać do
        gmin pisane po angielsku i po francusku. W ten sposób tylko osoby odpowiednio
        wykształcone będą mogły partycypować w unijnej demokracji, a nie byle motłoch.
        Jak na uniwersytecie.
        • Gość: jw Re: Rektor UJ tez kandyduje IP: *.autocom.pl 29.06.04, 19:18
          To istotne wsparcie dla tej kandydatury. Ale czy wygra ? Rywalizacja będzie
          chyba ostra. Trzeba zebrać jak najwięcej argumentów.
          • Gość: jw Re: Rektor UJ tez kandyduje IP: *.autocom.pl 03.07.04, 13:22
            W dzienniku ZYCIE www.zycie.com.pl/spoleczenstwo.php czytamy na temat
            ustaw 'Zniesienie habilitacji jest przed-wczesne - dodaje. Profesor Ziejka
            wytyka też projektowi poselskiemu brak odniesienia do procesu bolońskiego,
            który ma nasze uczelnie uczynić konkurencyjnymi w Europie - Dwa projekty
            jedynie przedłużą proces legislacyjny - podkreśla prof. Ziejka. - W tym
            przypadku konkurencja działa na zasadzie hamulcowego. Ustawa powinna powstać
            jak najszybciej, aby wyeliminować dewiacje, które trapią szkolnictwo wyższe -
            dodaje.'
            W Słowniku Języka Polskiego natomiast czytamy : hamować - zmniejszać prędkość,
            zatrzymywać, zwalniać. No jak tu dyskutowac w sprawie ustaw skoro rektor
            rektorow ( polonista ?!) nie rozumie znaczenia podstawowych słów. Skoro projekt
            poselski idzie w kierunku jak najszybszego zniesienia habilitacji co jest norma
            w Unii to znaczy, ze hamuje proces bolonski bo zniesienie hab byłoby
            przedwszesne. Czyli jasno widać, że jesli jak ktos przyspiesza to hamuje, a jak
            ktos hamuje to przyspiesza.
            Taka jest nowo(staro)mowa Szanownego kandydata do AntyNobla. Szanse na sukces
            zatem rosną.
        • Gość: jw Re: Rektor UJ tez kandyduje IP: *.autocom.pl 05.07.04, 18:03
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=13951570&a=13965513
          'Habilitacja to sposób na utrzymanie wysokiego poziomu nauki - uważa prof.
          Ziejka. Nie wyklucza jednak, że można myśleć o zlikwidowaniu habilitacji w
          dziedzinach technicznych.'
          Skoro poziom nauki jest u nas wysoki to dlaczego dyplomy sa komaptybilne z
          dyplomami korei N, Mongolii, Tadzykistanu, Moldawii, Kuby a nie są kompatybilne
          z dyplomami Anglii czy USA ?
          W USA nie ma habilitacji a jest wysoki poziom nauki. na wszdzie hab jest a
          nauki nie ma, tak jak u nas. Dlaczego Ziejka to chce zachowac ? W taki sposób
          jak to robi Ziejka poziomu nauki nigdzie się nie mierzy. To się nadaje na
          antynobla.
    • Gość: jw sekretarz PAU też kandyduje IP: *.autocom.pl 05.07.04, 09:57
      Zgłaszam profesoradoktorahabilitowanegonaukipolskiej Jerzego Wyrozumskiego -
      sekretarza generalnego PAU za 'wykazanie', że Czarna Księga Komunizmu w nauce i
      edukacji' miałaby jedynie znikomą nośnośc naukową.
      www.naukowcy.republika.pl/czarna_ksiega.html

      O tym ,ze wielu uczonych nauki polskiej ma nadal wielką nośność systemu
      komunistycznego świadczy m.in. prezydencki projekt ustawy ' Prawo o
      szkolnictwie wyższym '.
      O tym jak wygląda komunistyczny garb uczonych nauki polskiej obrazuje m.in.
      książka Marka Wrońskiego - Zagadka śmierci profesora Mariana Grzybowskiego. W-
      wa 2004, Argraf Moim zdaniem winna ona otwierać serię biograficzną Czarnej
      księgi komunizmu w nauce i edukacji.
      • Gość: Kagan Re: sekretarz PAU też kandyduje IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 13:41
        Bez weryfikacji (przez niezaleznych expertow z tzw. zachodu) doktoratow i
        habilitacji otrzymanych za czasow PRLu nie ma mowy o prawdziwej reformie
        polskiej nauki... :(
    • Gość: gb Filozofia, metanauka czy paranauka ? IP: *.chello.pl 06.07.04, 18:34
      Głównie byli rektorzy, obecnie osoby prywatne, założyli swoją fundację
      oraz "Instytut Społeczeństwa Wiedzy".
      www.frp.org.pl/witamy.htm
      Od razu dostali na to pałacyk w centrum Warszawy, w świetnym miejscu, blisko
      Sejmu i rządu. Tak jak w ZSRR, a potem w Rosji, były deputowany dostawał od
      państwa na pożegnanie mieszkanie w Moskwie.

      Jak widać, Ich Magnificencje, mimo że już odstawione od stanowisk, wciąż
      zachowują się tak, jakby nadal rządziły.
      Bardzo ciekawe, ilu stypendystów wsparła ta fundacja?
      Instytut ma interesującą nazwę, wskazującą na to, że do tej pory wiedza i nauka
      w społeczeństwie się nie liczyły, że trzeba je promować. A wydaje się, że poza
      przypadkami incydentalnymi, takimi jak państwo talibów, zawsze miały one wielką
      rangę, a już szczególnie w Starożytnej Grecji, Renesansie, Oświeceniu i w całym
      XX wieku. Tak jak kultura, zdrowie, uroda, etc. To aż profesorowie muszą się
      spotykać, żeby się o tym przekonywać? Naprawdę nie mają oni lepszych zajęć?
      A badaniami szkolnictwa wyższego, jak i każdego innego, zajmują się przecież
      stale wszystkie uniwersytety. Jest mnóstwo prac na ten temat od licencjackich
      poczynając, na habilitacyjnych, albo i monografiach profesorskich, kończąc. Czy
      naprawdę ten byt "Instytut Społeczeństwa Wiedzy" jest potrzebny? W okresie gdy
      nauka i szkolnictwo wyższe nie mają pieniędzy i na wszystkim się oszczędza?
      • Gość: jw Re: Filozofia, metanauka czy paranauka ? IP: *.autocom.pl 06.07.04, 19:08
        Czy to jest zgłoszenie Instytutu Społeczeństwa Wiedzy do nagrody AntyNobla ?
        Bardzo prosze uzasadnic. Wydaje się, że to może byc powazna kandydatura.
        • Gość: gb Re: Filozofia, metanauka czy paranauka ? IP: *.chello.pl 06.07.04, 19:46
          Owszem, zgłaszam do polskiego AntyNobla kandydaturę "Instytutu Społeczeństwa
          Wiedzy", który zajmuje się promowaniem w społeczeństwie tego, czego promować
          nie trzeba. Biedni rodzice zrobią wszystko, żeby dzieci były lepiej
          wykształcone niż oni. Bo wiedzą, że wykształcenie jest przepustką do lepszego
          życia. Uczelnie państwowe pękają w szwach, a kandydatów na te bezpłatne studia
          wyższe jest coraz więcej. Ci którzy się na nie dostają, nie mają problemów z
          przekonaniem rodziców, żeby zapłacili za kształcenie w uczelniach prywatnych, a
          młodzi ludzie z biedniejszych rodzin ciężko pracują żeby swoje studia
          sfinansować.
          Dla mnie działalność tego instytutu to to samo, co przekonywanie ludzi, że
          warto być pięknym, zdrowym i bogatym.
          • Gość: gb Errata IP: *.chello.pl 06.07.04, 20:06
            Poprawne przedostatnie zdanie:

            Ci którzy się na nie nie dostają, nie mają problemów z przekonaniem rodziców,
            żeby zapłacili za kształcenie w uczelniach prywatnych, a młodzi ludzie z
            biedniejszych rodzin ciężko pracują żeby swoje studia sfinansować.
            • Gość: gb Instytut Społeczeństwa Oddychającego IP: *.chello.pl 07.07.04, 10:26
              Według Encyklopedii PWN:
              encyklopedia.pwn.pl/80177_1.html
              "WIEDZA, w węższym znaczeniu — ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości
              wraz z umiejętnością ich wykorzystywania; w społeczeństwach współczesnych
              wiedza w tym znaczeniu to przede wszystkim, choć nie wyłącznie, wiedza naukowa;
              ...
              W szerokim znaczeniu — wszelki zbiór informacji, poglądów, wierzeń itp., którym
              przypisuje się wartość poznawczą i/lub prakt.; wiedza w tym znaczeniu może nie
              mieć z nauką nic wspólnego,
              ...
              ważny aspekt życia społecznego.
              Wiedza jest pojęciem b. szerokim, toteż często dodaje się do niego dodatkowe
              określenia, wskazujące, o jaką wiedzę chodzi. Rozróżnia się rodzaje wiedzy ze
              względu na przedmiot, jakiego ona dotyczy (np. wiedza społeczna, hist.), jej
              pochodzenie (np. wiedza empiryczna, aprioryczna, objawiona), zasięg (np. wiedza
              ezoteryczna, specjalistyczna), status poznawczy (np. wiedza naukowa, potoczna,
              teoret.), okres występowania, lokalizację geogr. itp. "

              Wiedza w szerszym sensie zawsze towarzyszyła człowiekowi. Nie było
              społeczeństw "nie wiedzy". Nawet talibowie mają wiedzę jak strzelać i jak się
              modlić do Allaha.
              Może więc warto uściślić o jaką wiedzę chodzi i zmienić nazwę Instytutu
              Społeczeństwa Wiedzy na:
              - Instytut Społeczeństwa Wiedzy Społecznej,
              - Instytut Społeczeństwa Wiedzy Naukowej,
              - Instytut Społeczeństwa Wiedzy Objawionej
              - Instytut Społeczeństwa Wiedzy Tajemnej ?
          • khmara Re: Filozofia, metanauka czy paranauka ? 06.07.04, 20:25
            Gorąco popieram kandydaturę. Z lektury podanej strony wynika, że jak dotychczas
            najpoważniejszym przedsięwzięciem fundacji było, cytuję: "Wsparcie prac nad
            projektem ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym"". Oczywiście chodzi o projekt
            ustawy przygotowany pod kierownictwem szefa fundacji. Na podstawie informacji
            podanych na stronie głównej fundacji można przypuszczać, że pan prezes włożył
            własne pieniądze w przygotowanie tego projektu pro publico bono. Tylko nie
            rozumiem, co miał do tego prezydent i jaka publika poza członkami-założycielami,
            członkami-kandydatami i członkami kandydatami-na-kandydatów fundacji jest
            zainteresowana wprowadzeniem tego projektu w życie.


            • Gość: jw Instytut Społeczeństwa Wiedzy -kandyduje IP: *.autocom.pl 09.07.04, 11:28
              A zatem Instytut Społeczeństwa Wiedzy jest powaznym kandydatem. Lista zgłoszeń
              jest nadal otwarta. Konkurencja coraz silniejsza.
          • Gość: emel Re: Filozofia, metanauka czy paranauka ? IP: *.238.65.85.adsl.inetia.pl 07.11.04, 17:56
            ewidentnie widac, ze piszace tu osoby niewiele sie znaja na temacie, za to bardzo staraja sie wygladac na takich co sie znaja.
            termin 'spoleczenstwo wiedzy' pojawia sie w tym samym aspekcie co 'spoleczenstwo informacyjne', 'spoleczenstwo informatyczne', 'spoleczenstwo sieciowe' itp.
            z tego co widac Instytut Spoleczenstwa Wiedzy nie zajmuje sie rozsylaniem ulotek wyjasniajacych drogim rodzicom dlaczego ich dzieci powinny skonczyc studia.

            Glupota glupota glupote pogania... ten topic to numer jeden dla polskiego antynobla.. typowe - w Polsce kazdy uwaza ze zna sie na wszystkim i jest w tym madrzejszy od wszystkich innych
            • khmara Re: Filozofia, metanauka czy paranauka ? 07.11.04, 18:14
              A 'spoleczenstwo wiedzy', 'spoleczenstwo informacyjne', 'spoleczenstwo
              informatyczne', 'spoleczenstwo sieciowe' itp. ma coś wspólnego z prawem o
              szkolnictwie wyższym? Bo nie ulega wątpliwości, że Instytut Spoleczenstwa Wiedzy
              ma, a poza tym nie bardzo wiadomo, czym się zajmuje. Proponuję się nie
              wymądrzać, tylko przyjąć najprostszą interpretację: chodziło o to, że członkowie
              instytutu są społeczeństwem i mają wiedzę.
              • Gość: emel Re: Filozofia, metanauka czy paranauka ? IP: 217.153.192.* 22.11.04, 18:28
                Sugeruje odrobine lektury ksiazkawej, a jak jest to za trudne - niech bedzie
                Internet.. Tak, społeczenstwo wiedzy, spoleczenstwo informacyjne i cala reszta
                sa wdrazane w oparciu o funkcjonujace w danym kraju podstawy legislacyjne.

                Zajzalem na ich strone i wcale to nie wyglada tak zle..

                Sugeruje Instytut Problemow Współczesnej Cywilizacji - ci to dopiero maja sie
                czym pochwalic ;p
            • Gość: gb W aspekcie ciągnięcia kasy na pseudonaukę IP: *.chello.pl 03.01.05, 00:50
              Gość portalu: emel napisał(a):

              > ewidentnie widac, ze piszace tu osoby niewiele sie znaja na temacie,
              > za to bardzo staraja sie wygladac na takich co sie znaja.
              > termin 'spoleczenstwo wiedzy' pojawia sie w tym samym aspekcie
              > co 'spoleczenstwo informacyjne', 'spoleczenstwo informatyczne',
              > 'spoleczenstwo sieciowe' itp.

              Wszystko to są wytrychy pojęciowe, na których znają się czytelnicy prasy
              popularnej, bo są używane przez dziennikarzy. Społeczeństwo ZAWSZE przejawiało
              ww. cechy. Jedyną istotną zmianą w ostatnich latach - osiągniętą dzięki
              Internetowi - jest dwukierunkowość przepływu informacji, jej szybkość, łatwa
              dostępność oraz globalny zasięg. Prawie w każdej dziedzinie dostosowano się do
              tego w połowie lat 90-tych. Również w nauce. Nad czym tu się jeszcze
              zastanawiać?
              Jest to dobry pomysł emerytów (w tym intelektualnych) ze świata naukowego na
              ciągniecie kasy. Bo pożytku żadnego z tego społeczeństwo polskie mieć nie
              będzie. Mądre państwo lepiej by za te pieniądze kupiło komputery dzieciom z
              biednych szkół i opłaciło abonament za dostęp do Internetu. Lepszy jest
              rozwój "społeczeństwa sieciowego", a nie pieprzenie w eleganckim, ciągle tym
              samym, towarzystwie na jego temat.
    • Gość: jw futurystyczna historia niezależna od faktów IP: *.autocom.pl 14.07.04, 18:19
      Zgłaszam Witolda Zuchiewicza i pozostałych współautorow dzieła : Zuchiewicz W.
      (red.) 1999 Nauki geologiczne w Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 1975-
      2000. Instytut Nauk Geologicznych, Kraków 1999, 152 str
      za opracownie jedynie słusznej i zarazem futurystycznej historii nauk
      geologicznych w UJ, niezaleznej od faktów. To dzieło zapewne jedynie z powodu
      wrodzonej skromności autorow nie było rozpowszechniane na sesji 'naukowej'
      poświęceniej obchodom 25 -lecia wznowienia studiow geologicznych na UJ, na
      ktora to okazje zostało opracowane - sesja w ramach 600 lecia odnowienia
      Wszechnicy Cnót Wszelakich
    • Gość: czytelnik Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 21.07.04, 17:46

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040721/publicystyka/publicystyka_a_5.html

      Maciej Rybiński o książce Marca Abrahamsa "AntyNobel", wyd. Znak

      'Mianowicie, wśród nagrodzonych AntyNoblem nie ma ani jednego Polaka. Są
      Hindusi, Japończycy, Rosjanie, a Polaka w tym zacnym gronie brak. Czy naprawdę
      nie ma nikogo w Polsce, kto na taką nagrodę zasłużył? Niemożliwe. Brakuje nam
      tylko odpowiedniej propagandy. Public Relations. Stanowczo na AntyNobla w
      dziedzinie ekonomii zasłużyło całe grono czołowych polityków polskich z różnych
      opcji politycznych, z Andrzejem Lepperem na czele, za odkrycie, że Balcerowicz
      musi odejść. Leszkowi Millerowi należy się nagroda z medycyny za wynalezienie
      Łapińskiego. A nauka? Trwa dyskusja, czy karać piszących prace naukowe za
      pieniądze i korzystających z ich usług. A nikt nie informuje, o czym są takie
      prace na zamówienie. Jestem pewny, że to kopalnia AntyNobli dla Polski.

      Przed wojną na wystawie wynalazków można było obejrzeć 15 wynalazków
      Mościckiego i jeden wynalazek Piłsudskiego, którym był Mościcki. Dziś na takiej
      wystawie wynalazki Kwaśniewskiego zajęłyby kilka sal. Polacy, do dzieła!
      Zgłaszajcie swoich faworytów do AntyNobla. Zgarniemy wszystkie nagrody. Świat
      przy nas wysiada. '

      21.07.04 Nr 159

      No to do dzieła !Zgłaszajcie swoich faworytów do AntyNobla
    • Gość: jw antynobel dla prof Potępy IP: *.autocom.pl 31.07.04, 21:21
      Zgłaszam prof. Macieja Potepę - nałogowego plagiatora. Jest postawa stanowiąca
      zaprzeczenie 'postawy sokratejskiej' zostala nazwana 'postawą Potępy'
      wykazywaną przez wielu, bardzo wielu
      Patrz także : prof.info.onet.pl/957979,11,item.html

      • Gość: fizyk Re: antynobel dla prof Potępy IP: 168.143.113.* 01.08.04, 04:58

        A ja proponuje nadac te nagrode prof.A.Bialasowi z Instytutu
        Fizyki UJ.
        To dopiero kawal skurwysyna.
        Nalezy mu sie,niewatpliwie.
        • Gość: jw Re: antynobel dla prof Potępy IP: *.autocom.pl 11.08.04, 19:44
          No niestety takiego zgłoszenia nie mozna zaakceptowac. Tu trzeba przedstawić
          konkretne osiągniecia 'naukowe' a nie bluzg.
    • Gość: jw kapituła antynobla do nagrody antynobla IP: *.autocom.pl 19.08.04, 14:56
      Konkurs na antynobla polskiego odbył się już w tym roku:
      ww2.tvp.pl/tvppl/1290,20040607100945.strona
      Polskie Antynoble

      W Krakowie został wyłoniony polski kandydat do międzynarodowej nagrody
      Antynobla – jest nim nieczynny wiadukt pod Wadowicami

      O przyznaniu nominacji zadecydowała kapituła w składzie: prof. Andrzej Białas
      (prezes Polskiej Akademii Umiejętności), Jerzy Illg (redaktor naczelny
      wydawnictwa Znak), Bronisław Maj (poeta), Robert Makłowicz (znawca kuchni),
      Michał Ogórek (publicysta), Tomasz Olbratowski (felietonista RMF FM), prof. Jan
      Pamuła (rektor ASP w Krakowie), Jerzy Stuhr (aktor, reżyser), prof. Andrzej
      Szczeklik (lekarz), Henryk Woźniakowski (prezes wydawnictwa Znak)

      Niestety kapituła chyba słabo się orientuje w nonsensach tzw. nauki polskiej
      albo tego drażliwego tematu nie chciala poruszyć stąd zwycięzcą został
      bezsensowny wiadukt (produkt techniczny) a nie bezsensowne 'naukowe'
      osiągnięcia uczonych nauki polskich.
      Ja bym ta kapitule zglosil do nagrody antynobla, Może to da jej coś do myslenia
      na przyszłośc.
    • Gość: czytelnik Marc Abrahams ANTYNOBLE IP: *.autocom.pl 22.08.04, 17:43
      Może trzeba przeczytać sobie ksiązkę
      Marc Abrahams ANTYNOBLE (IGNOBEL PRIZES)
      aby zgłoszeń było więcej.
      Na dzien dzisiejszy wcale nie wygląda na to aby opinie internautów o
      absurdalności nauki polskiej były tak do końca uzasadnione.
      • Gość: gość portalu Re: Marc Abrahams ANTYNOBLE IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.08.04, 18:43
        Nie mogę powiedzieć w tej chwili nic bezpośrednio na temat Nixona,ale Stany
        Zjedoczone uznawały kontakty z Polską na stopie dość uroczystej i swobodnej.
    • Gość: haha Re: AntyNoble polskie IP: *.net.pl 24.08.04, 16:05
      Do nagrody anty nobla zglaszam prezesa IBnGR ktory uwaza ze wnioski i
      rekomendacje nie musza sie zgadzac ze stanem faktycznym ale wazne zeby byly
      czytelne dla politykow
      • Gość: jw Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 27.08.04, 13:20
        Chodzi o Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową ?
        www.ibngr.edu.pl/index2.htm
        dr Jan Szomburg - Prezes Zarządu
        'Największą wartością Instytutu są ludzie - ich potencjał intelektualny,

        doświadczenie, zaangażowanie w wykonywaną pracę i chęć działania

        na rzecz rozwoju polskiej gospodarki'.



        • Gość: jw Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 01.09.04, 21:07
          Czy to nie ten ?
    • Gość: jw AntyNobel dla prezydenckiej ustawy IP: *.autocom.pl 04.09.04, 12:23
      Zgłaszam do nagrody prezydencki projekt ustawy Prawo o szkolnictwie
      wyższym.Projekt ten petryfikuje kuriozalny system nauki w Polsce której nie
      uratuje żaden wzrost nakładow. Optowanie za tym projektem i protestowanie
      przeciwko cięciom na taką nauke to schizofrenia.
    • Gość: zorientowany Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 08.09.04, 14:01
      Mozliwośc zgłoszeń także na stronie www.naukowcy.republika.pl
    • Gość: zorientowany Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 13.09.04, 16:53
      Ten wątek jest cenzurowany
      • Gość: czlonek [...] IP: 168.143.113.* 14.09.04, 05:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jw Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 18.09.04, 11:30
      Nic dodać nic ująć. Nasze prawo jest perfekcyjne, a MEN iS zgłaszam do
      nagrody AntyNobla polskiego.

      kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1189077&KAT=241

      Szkoła kryminalisty


      Ma wyrok i ma szkołę
      Andrzej B., sosnowiecki biznesmen odsiadujący karę pozbawienia wolności
      założył wraz z synem Cezarym – skazanym za rozbój – wyższą uczelnię. Wolno mu
      było, choć siedzi w więzieniu i toczą się przeciwko niemu kolejne procesy.


      MARCIN TWARÓG 2004-09-17


      Andrzej B.
      Został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Jaworznie na 2,5 roku więzienia za
      podżeganie do pobicia jednego ze świadków w innym procesie, jaki toczy się w
      jego sprawie. W innym postępowaniu, w prokuraturze w Opolu, razem z synem
      Bartoszem (poszukiwanym listem gończym) podejrzany jest o wyprowadzenie z
      Przedsiębiorstwa Produkcji Sadowniczej wielu milionów złotych. Drugi syn
      Andrzeja B. - Cezary, skazany był za rozbój.
      ps


      Wyższa Szkoła Ekologii w Sosnowcu została wpisana w rejestr niepaństwowych
      szkół zawodowych bez zbadania karalności właściciela. Część kanclerzy innych
      uczelni protestuje twierdząc, że to skandal. Ministerstwo Edukacji Narodowej i
      Sportu twierdzi, że uczelnię założyć może każdy, nawet kryminalista, byleby
      spełnił formalne warunki.


    • Gość: kapituła Re: AntyNoble polskie IP: *.autocom.pl 03.10.04, 09:42
      Kolejna nominacja dla rektora UJ za odkrycie przyczyn patologii środowiska
      akademickiego:
      'Niestety, wolny rynek i idące z nim rozluźnienie norm etycznych doprowadziły
      do wielu niekorzystnych zmian także w naszym środowisku akademickim - mówił w
      swoim inauguracyjnym wystąpieniu rektor UJ Franciszek Ziejka'
      • Gość: itakdalej Re: AntyNoble polskie IP: *.chello.pl 03.10.04, 12:33
        Ciekawe czy na biurko JM Rektora UJ prof. zw. tyt. dra hab. Franciszka Ziejki
        wrócił już posążek Lenina?
        • khmara Rektor UAM też kandyduje 03.10.04, 23:42
          Za odkrycie kolejnej przyczyny upadku nauki w Polsce.

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2318649.html
          Niedosyt jednak
          budzi to, że habilitacje zrobiło tylko 21 osób [w ubiegłym roku akademickim na
          UAM], a tytuły profesorskie uzyskało
          14 naukowców - mówił rektor. Jego zdaniem sytuacja ta wynika nie tylko z niskich
          nakładów na badania naukowe, ale także ze zbyt wczesnego mianowania nauczycieli
          akademickich. Obecnie tytuł nauczyciela mianowanego otrzymuje adiunkt, a
          mianowanie jest dla niego swego rodzaju płaszczem ochronnym. - Będziemy
          zabiegali o zmiany w ustawie, by mianowania otrzymywały dopiero osoby na
          stanowiskach profesorskich - zapowiedział rektor.

          Zbyt wczesne mianowanie adiunktów jest zwłaszcza winne temu, że na UAM tak mało
          osób uzyskało w ubiegłym roku tytuł profesora.

          Art.88 ust.2 ustawy z dn. 12 września 1990r. o szkolnictwie wyższym:
          Okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta osoby nie mającej stopnia naukowego
          doktora habilitowanego nie powinien przekraczać dziewięciu lat, chyba że statut
          uczelni określi dłuższy okres.

          Po co zmieniać ustawę, panie rektorze? Wystarczy zmienić statut uczelni. Czyżby
          senat nie chciał wyrazić zgody? Przecież nie tworzą go leniwi adiunkci.
    • Gość: itakdalej Zgłaszam Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu IP: *.chello.pl 12.10.04, 00:23
      Za znamienną reakcję na doniesienia dziennikarzy GW "że jedna trzecia osób
      przyjętych w tym roku z odwołania na prawo UG to dzieci trójmiejskich VIP-ów.
      Mieczysław Grabianowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej i
      Sportu, uznał te sytuację za „naganną”. - Ale zasady rekrutacji ustanawiane są
      przez władze uczelni i ta musi rozwiązać problem we własnym zakresie - dodał."

      Oznacza to, że ministerstwo nie widzi za celowe podejmowanie jakichkolwiek
      działań, mimo że z mocy ustawy sprawuje nadzór nad szkołami wyższymi. A zatem
      płaci i nic nie wymaga. Prawdopodobnie wierzy w to, co powiedział dziekan
      Wydziału Prawa i Administracji prof. Jarosław Warylewski: "O przyjęciu
      kandydatów z odwołania decydują względy zdrowotne lub szczególnie trudne
      sytuacje życiowe i osobiste."
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2283545.html
      Wiadomo przecież od dawna że dzieci sędziowskie są chorowite, a w ich domach
      bieda aż piszczy.
      I jeszcze w jedną rzecz wierzy MENiS. Mianowicie, że sytuację na UG uzdrowią
      władze uczelni "we własnym zakresie". Te władze na których czele stoi Rektor
      Ceynowa ze swoim credo: "Dzieci prawników powinny mieć możliwość podtrzymywania
      tradycji". Który kręcił, tuszował sprawę, twierdził, że jest wszystko OK, jak
      tylko mógł.
      To już nie jest dziecięca naiwność MENiS. To całkowity i kompromitujący
      kretynizm.
      • Gość: itakdalej Godne to i sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 12.10.04, 09:26
        ...że "względy społeczne" polegają na wspieraniu dzieci prawników i innych
        notabli w uzyskaniu na skróty indeksu, a nie jakichś tam kandydatów z biednych
        rodzin. Szczególnie w rządzie, w którym lewicowa wrażliwość łączy się z
        uniwersalnymi wartościami chrześcijańskimi.
    • Gość: itakdalej Zgłaszam wiceministra prof. Tadeusza Szulca IP: *.chello.pl 14.10.04, 08:11
      Za cudowną wprost wypowiedź związaną z nieprawidłowościami przy rekrutacji na
      Wydziale Prawa UG:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2337757.html
      "Wyższe uczelnie są autonomiczne i nie możemy ingerować w ich
      działalność. Ministerstwo nie ma jednak wątpliwości, że Uniwersytet Gdański
      powinien ujawnić listy osób przyjętych na studia. Prawo stanowi, że wynik
      postępowania kwalifikacyjnego na studia jest jawny i nie koliduje z ochroną
      danych osobowych osób przyjętych. Jeśli któraś ze stron sporu zwróci się do
      ministerstwa o zajęcie stanowiska, jesteśmy gotowi wysłać do rektora
      Uniwersytetu Gdańskiego list wskazujący na konieczność ujawnienia tych
      nazwisk."

      Jest to bardzo nowatorska interpretacja nadzoru państwa nad przestrzeganiem
      prawa na uczelniach - gotowość do napisania listu ze stanowiskiem ministerstwa
      w przypadku gdy nadzorowany i łamiący prawo się zwróci. Tylko po co miałby to
      robić?

      Pan Profesor jest niezwykle subtelny i wyrozumiały dla jego kolegów
      przekręciarzy. Jak taki człowiek tej delikatności mógłby zrealizować Art. 32,
      Ust. 2 "Ustawy o szkolnictwie wyższym":
      "Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego podejmuje w ciągu miesiąca
      decyzję o uchyleniu uchwały senatu lub decyzji rektora uczelni w przypadku
      stwierdzenia ich niezgodności z przepisami ustawowymi lub statutem uczelni."

      To jest w ogóle niemożliwe.
    • Gość: itakdalej Zgłaszam prof. Jerzego Potocznego z UR IP: *.chello.pl 15.10.04, 10:39
      Za zatrudnienie na Uniwersytecie Rzeszowskim profesor Anny Tokarowej ze
      Słowacji. Zajęcia z socjologii wychowania zaczęła ona prowadzić po słowacku.
      Studenci czują się jak na tureckim kazaniu. "To dla nas kalambury. Zgadujemy co
      ma na myśli, bo zrozumiałe są dla nas tylko pojedyncze słowa - opowiada
      studentka IV roku zaocznej pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej. - Mieliśmy z
      panią profesor pięć godzin wykładów i ćwiczeń. To stracony czas, a przecież
      sporo płacimy za te studia, wolałabym, żeby zajęcia prowadził ktoś kogo
      rozumiem. "
      "Jesteśmy w Europie, czy ciągle będziemy zaściankowi? Staramy się by zajęcia na
      uczelni prowadzili ludzie o różnych orientacjach, z różnych krajów. Dzięki temu
      studentom będzie łatwiej znaleźć się w zjednoczonej Europie" - mówi dyrektor
      Instytutu Pedagogiki prof. Jerzy Potoczny.

      Oczywiście że mają się uczyć niezbyt popularnych języków obcych po to tylko
      żeby zaliczyć jeden przedmiot. Chcą, czy nie chcą. Jesteśmy w Unii
      Europejskiej, a to zobowiązuje. Studentom UR trzeba wybić z głowy tę
      zaściankowość i w następnych semestrach zatrudniać do prowadzenia zajęć we
      własnym języku wykładowców z: Węgier, Litwy, Łotwy, Estonii. Może wreszcie się
      odnajdą w zjednoczonej Europie, do któej jak widać jeszcze nie dorośli.
      • Gość: itakdalej Link IP: *.chello.pl 15.10.04, 12:09
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=16702839
        • Gość: itakdalej Link 2 IP: *.chello.pl 15.10.04, 12:10
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2340066.html
          • khmara Re: Akredytacja 15.10.04, 17:05
            Profesor Potoczny z pewnością na zaszczyty zasługuje, ale tu winę ponosi bzdurne
            rozporządzenie ministra, określające, ilu samodzielnych trzeba zatrudnić, żeby
            mieć prawo prowadzenia studiów magisterskich, czyli tzw. akredytacja. Oczywiście
            w trosce o jakość dydaktyki. Rezultat jest taki, jak opisuje jeden z internautów
            na forum: pani profesor i tak wszystkim zaliczy, bo nie ona winna, że ani oni
            jej nie rozumieją, ani ona ich. Dodatkowym smaczkiem jest to, że nie mogli
            zatrudnić Polaka, bo wszyscy samodzielni w Polsce już mają po dwa etaty albo
            więcej. Jak Sejm uchwali jednoetatowość, to trzeba będzie połowę kierunków
            pedagogicznych zamknąć, bo nie będzie komu uczyć.

            "Oprócz prof. Tokarowej na pedagogice jest jeszcze jedna Słowaczka i dwóch
            ukraińskich profesorów. Ale Słowaczka prowadzi zajęcia z muzyki, a Ukraińcy
            znają polski i w tym języków prowadzą zajęcia ze studentami."

            Pedagogika nie jest wyjątkiem, to jest obrazek filozofii panującej w tym
            systemie - lepiej sprowadzić uczonego zza wschodniej granicy niż kształcić
            własną kadrę. Przynajmniej konkurencja mniejsza i stołek bezpieczniejszy.
            • Gość: Stary Re: Akredytacja IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 15.10.04, 19:03
              Dlaczego nas to jeszcze dziwi - proceder trwa od lat. Dotyczy najczęściej
              profesorów z Ukrainy oraz Białorusi (Rosjanie nie są aż tak zainteresowani - ze
              względu na znacznie wyższe zarobki niż np. na Ukrainie, a także większą
              odległość). Pamiętam liczne przypadki z bliskiego otoczenia - zajęcia w
              pierwszym roku po rosyjsku, drugi, trzeci -łamana polszczyzna, ale po
              dziesięciu latach już całkiem, całkiem. Innym problemem jest wartośc naukowa
              tych pracowników. Zwykle zachowują oni kontakty z macierzystą uczelnią, tam
              mają doktorantów, którzy robią czarną robotę, co daje wspólne publikacje i
              pozwala żyć. Z rok temu spotkałem w pociągu profesora z Mińska. Kilka lat
              pracował w jednej z polskich uczelni, obecnie w innej. Rozmowa toczyła się cały
              czas w języku rosyjskim, zapytałem więc, w jakim języku wykłada. W rosyjskim,
              oczywiście. Wiem, że nieliczni już tylko absolwenci liceów mają opanowane
              choćby podstawy tego języka. Zapytałem więc, co ze zrozumieniem. Odpowiedział,
              że rozumieją, tylko udają, że nie (!) Wszyscy jednak w terminie uzyskują
              zaliczenia, nie ma więc żadnych problemów. Uczelniom nie tylko odpada troska o
              kształcenie kadry, ale pozbywają się różnych buntowników (i potencjalnych
              konkurentów profesury), zyskując w zamian oddane "szable" do np. głosowań na
              radach wydziału i w innych podobnych gremiach.
              • kandyd11 Re: Akredytacja 19.10.04, 13:53
                Zgłaszam kandydaturę Rektora Akademii Świętokrzyskiej za nowatorski sposób
                ustalania terminów składania dokumentów.

                "Akademia Świętokrzyska dłużej czeka na wnioski o stypendia

                marc, msz 18-10-2004 , ostatnia aktualizacja 18-10-2004 20:40

                czytaj dalej »

                r e k l a m a

                Kilkadziesiąt osób stało wczoraj w kolejce do dziekanatu Wydziału Zarządzania i
                Administracji Akademii Świętokrzyskiej. To spóźnialscy, którzy chcą złożyć
                wniosek o stypendium socjalne

                Pierwszy termin składania wniosków upłynął w ostatni piątek. - Ja się nie
                załapałem, bo ostatniego dnia w kolejce stało około 300 osób. Podobno pierwsza
                osoba przyszła tu o czwartej rano. Dziś jest lepiej, przyszedłem o ósmej, mam
                27 numerek - mówił jeden ze studentów. Podobna sytuacja była w innych
                dziekanatach Akademii.

                - Studenci tradycyjnie czekali do ostatniej chwili. Większość chętnych przyszła
                w piątek, chociaż dokumenty można było składać od początku miesiąca.
                Równocześnie zmieniły się zasady przyznawania stypendiów i było więcej chętnych
                niż zwykle - tłumaczy Ryszard Biskup, rzecznik prasowy AŚ. Podkreśla, że rektor
                Akademii wyjątkowo przesunął termin przyjmowania podań. -

                TU JEST TO NAJBARDZIEJ ODKRYWCZE

                Nie ogłosimy jednak dokładnego terminu końca przyjmowania podań, żeby studenci
                znów nie czekali do ostatniej chwili - dodał.

                Pomysł jest dobry. Idac tropem wynalazku proponuję składanie podań o stypendia
                po zakończeniu nauki. Odrzucić sie nie da, bo termin nie minał.
    • Gość: jw nominacja dla dr.hab.W.Pomykało IP: *.autocom.pl 22.10.04, 08:50
      Za stworzenie Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Warszawie oraz
      edukacyjnej stacji telewizyjnej EDUSAT
      polityka.onet.pl/162,1195885,1,0,artykul.html
      Blizsze informacje o kandydacie:
      www.wsseuczelnia.edu.pl/show.php/page/40
      Dr hab. W. Pomykało jest głównym twórcą Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w
      Warszawie oraz edukacyjnej stacji telewizyjnej EDUSAT. Jest też jedynym
      fundatorem i założycielem Fundacji Innowacja (23.01.2004 r. została wpisana pod
      Nr 5 do rejestru organizacji pożytku publicznego) która powołała WSSE i EDUSAT.
      WSSE to bardzo nowoczesna uczelnia rozwijająca edukację na poziomie szkoły
      wyższej z wykorzystaniem wspomagającej roli satelitarnej telewizji cyfrowej.
      Uczelnia ta zarówno wskutek doboru treści kształcenia jak i zestawu własnych
      nauczycieli akademickich, charakteryzuje się nie tylko najwyższym poziomem
      kształcenia ale rzeczywistym pluralizmem naukowych i światopoglądowych oraz
      ideologicznych ofert składanych studentom.

      polityka.onet.pl/162,1195885,1,0,artykul.html
      WYŻSZA SZKOŁA SPOŁECZNO-EKONOMICZNA W WARSZAWIE:
      www.wsseuczelnia.edu.pl/show.php/page/10
      EDUKACYJNA TELEWIZJA SATELITARNA

      "EDUSAT
      www.wsseuczelnia.edu.pl/show.php/page/30
      WYKŁADY - wybitnych polskich i zagranicznych uczonych m. in.: prof. dr. hab.
      Ralpha Gantera, prof. dr. hab. Li Jingwena, prof. dr. hab. Walerego Bebyka, ,
      prof. dr. hab. Aleksandera Müllera - ekonomisty, byłego rektora Szkoły Głównej
      Handlowej w Warszawie; prof. dr. hab. Zbigniewa Madeja - ekonomisty, znanego z
      wielu publikacji w kraju i za granicą; prof. dr. hab. Tadeusza Kowalika -
      ekonomisty, specjalisty z zakresu ekonomii porównawczej, profesora WSSE; prof.
      dr Elberta V. Bowdena - czołowego ekonomisty amerykańskiego, autora
      amerykańsko - polskiego podręcznika o mikro i makroekonomii; prof. dr. hab.
      Olega Bogomołowa - czołowego ekonomisty rosyjskiego. Wśród wykładowców WSSE
      wykłady prowadzą m.in.: prof. dr hab. Jadwiga Bińczycka - specjalistka z
      zakresu pedagogiki ogólnej i teorii wychowania, prof. dr hab. Henryk Chołaj z
      globalistyki, prof. dr hab. Marian Marek Drozdowski - historia gospodarcza,
      prof. dr inż. Wiesław M. Grudzewski - rektor WSSE - globalistyka, prof. dr hab.
      Edyta Gruszczyk - Kolczyńska - wybitny polski specjalista od edukacji
      początkowej, prof. dr hab. Irena K. Hejduk - globalistyka, prof. dr hab.
      Andrzej Janowski - specjalista od pedagogiki porównawczej, prof. dr hab. Maria
      Kielar - Turska z psychologii rozwojowej i wychowawczej, ks. prof. dr hab.Józef
      Krukowski - podstawy nauki o państwie i prawie, prof. dr hab. Stanisław Opara z
      filozofii, prof. dr hab. Wojciech Pomykało - prezes Fundacji Innowacja - z
      pedagogiki, prof. dr hab. Lew Starowicz - seksuolog, prof. dr hab. Andrzej
      Zawiślak wykładający podstawy zarządzania, prof. dr hab. Kazimierz Żygulski, z
      zakresu socjologii, antropologii kulturowej i globalistyki, i wielu innych,
      znanych i cenionych wykładowców akademickich.
      Wykłady emitowane od poniedziałku do czwartku są powtarzane w ciągu całej doby,
      aby zainteresowane osoby mogły z nich korzystać w najdogodniejszym dla siebie
      czasie

      Możliwy kontrakt:
      w.pomykalo@wsseuczelnia.edu.pl <w.pomykalo@wsseuczelnia.edu.pl>

      Na podkreslenie zasluguje fakt, ze nominat jest udacznikiem i niewątpliwie nie
      jest frustratem.
    • Gość: itakdalej KRASP jest niepodległy i ma własną politykę zagr. IP: *.chello.pl 22.11.04, 23:37
      Zgłaszam do nagrody AntyNobla KRASP za prowadzenie za pieniądze polskiego
      podatnika polityki zagranicznej sprzecznej z polityką rządu polskiego oraz Unii
      Europejskiej (także USA).

      KRASP:
      ------

      dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=NAU&poddzial=POS&id_depeszy=15469724
      "Rektorzy z Polski, Rosji, Białorusi i Ukrainy chcą, by szkoły akademickie z
      byłego bloku wschodniego znów ze sobą współpracowały i zdecydowali w Warszawie
      o utworzeniu tzw. Sieci Wschodnio-Europejskiej. Należące do niej szkoły będą
      organizowały wymiany dla studentów, staże dla kadry, wspólnie prowadziły
      badania naukowe.
      Uchwałę o powołaniu Sieci Wschodnio-Europejskiej rektorzy podpisali podczas
      ostatniego dnia obrad Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich
      (KRASP). "

      Ministrowie SZ krajów UE:
      ------------------------

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2404585.html
      "kontakty Unii z Mińskiem ograniczą się do absolutnie minimalnej, niezbędnej z
      punktu widzenia kontaktów międzyludzkich, wymiany przygranicznej. "

      Podobnie pewnie będzie niedługo także z Ukrainą, chyba ze w Kijowie stanie się
      cud.

      O cudach nad urną dokonywanych z pomocą białoruskich i ukraińskich profesorów,
      z którymi niedługo - dzięki KRASP - będziemy się ponownie integrować w ramach
      Sieci Wschodnio-Europejskiej (to my jednak nie należymy do Europy Środkowej?),
      można przeczytać w artykułach:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34192,2338127.html
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34263,2403849.html
    • Gość: rezenzent [...] IP: 168.143.113.* 23.11.04, 05:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: recenzent dlaczego ten post zostal wyciety? IP: 168.143.113.* 25.11.04, 06:59

        Ja tylko chcialem zwrocic uwage niejakiemi "jw",ze caly
        ten watek jest bez sensu,bo otwiera i niepotrzebnie rozdziera rzeczy
        ktore powinny znalesc miejsce chyba gdzie indziej,a skoro nie znalazly
        to sa juz doscs daleko od naszej terazniejszosci,a zatem nalezy o tym
        poprostu zapomniec a nie rozdzierac coaraz to nowe szaty.
        To nie ma sensu.
        :((

    • Gość: Warchoł 2005 Profesor uczy posłów zasad demokracji IP: *.chello.pl 10.02.05, 23:27
      Po przeczytaniu listu Pawła z Niezależnego Forum Akademickiego:
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/comment.php?what=article&id=56
      zgłaszam do AntyNobla prof. Jerzego Woźnickiego za wypowiedź na posiedzeniu
      sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży:
      "Mnie się wydaje, że jest już czas, aby po tak długich pracach nad projektem
      ustawy - a przypomnijmy, że pracujemy nad tym kilka lat - dokonać pewnego
      wartościowania zgłaszanych poprawek z punktu widzenia ich autorów. "

      Czyli w miarę budowy demokracji wracamy coraz bardziej do zasad z czasów
      komunistycznych. Tam rację miał zawsze I Sekretarz, potem KC, potem klasa
      robotnicza, a przeciwnicy ustroju: prywaciarze, siły antysocjalistyczne,
      Wolna Europa, zachodni imperialiści byli nikczemni tak jak i poglądy przez nich
      głoszone. Tak jak kiedyś PZPR, tak teraz sprawujący władzę mają zadekretowaną
      rację raz na zawsze. Wszelkie zmiany mogą być wprowadzane tylko w interesie
      tych którym się świetnie powodzi w obecnym systemie, głosów tych którzy go
      krytykują (a byłoby za co, zważywszy na niską pozycję polskich uczelni w
      światowych rankingach; konkurs TopCoder w którym sukcesy odnoszą studenci
      informatyki UW jakoś pechowo nie jest brany pod uwagę) nikt słuchać nie będzie.

      Całość dyskusji w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Sejmu RP w dniu 19-01-
      2005:
      orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/CAD561361FF760AAC1256F9E004B14ED?
      OpenDocument
      • Gość: Warchoł 2005 Re: Profesor uczy posłów zasad demokracji IP: *.chello.pl 10.02.05, 23:46
        Jeszcze jeden piękny cytat z wypowiedzi prof. Woźnickiego w Sejmie:
        "Do nas powinny trafić propozycje, które wynikają z chęci dopracowania projektu
        ustawy i poparcia tego, co wcześniej ustalono w toku debat w liczniejszych
        gremiach. "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka