22.04.13, 02:12



Dziewiczy lot Antares. To co mnie zaciekawilo to dosc duze przyspieszenie drugiego stopnia w okolicach 30m/s^2. Niby nie jakies ogromne ale dla zwyklego "kosmicznego turysty" moze byc uciazliwe.

cheers
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Antares 22.04.13, 15:03
      3 G to jest akurat tyle, ile mieliśmy w czasie startów i lądowań wahadłowców, które przewoziły kosmicznych turystów... Ba, podczas startów a zwłaszcza lądowań Sojuzów przeciążenia były jeszcze większe, a turyści również byli. Jednak - Antares nie jest przeznaczony do lotów załogowych.
      A tak trochę nie a propos - największe zanotowane przeciążenie jakiego doznali kosmonauci wynosiło - w zależności od źródeł - od 18 G DO 21 G. Znieśli to!!! Było to podczas awaryjnego powrotu na Ziemię w czasie nieudanego startu pojazdu Sojuz 18-1 - zresztą przez lata zatajanego.
      • smutas Re: Antares 22.04.13, 15:48
        12 do 20g doznaja katapultujacy sie piloci. Przezyc sie da, ale duzo zalezy od czasu dzialania przeciazenia. Normalny Henio nie dociagnie przytomny do 4. Pilotow mysliwskich testuje sie na 15s przy 6g. Niedokrwienie mozgu trwajace wiecej niz pare minut prowadzi do kalectwa albo nawet smierci. Przeciazenie ujemne (glowa w dol) zabija jeszcze szybciej.

        cheers
        • dum10 Re: Antares 22.04.13, 16:42
          smutas napisał:

          > Normalny Henio nie dociagnie przytomny do 4

          Ale dociagnie do 3,a wtedy rozpedzenie go do predkosci swiatla zajmie tylko 77 dni .
          • smutas Re: Antares 22.04.13, 17:04
            Hahaha, dobre :-) A po roku Henio bedzie pociskal 4.7FTL mlodniejac przy okazji :-)
          • stefan4 Re: Antares 22.04.13, 17:50
            dum10:
            > Ale dociagnie do 3,a wtedy rozpedzenie go do predkosci swiatla zajmie tylko 77
            > dni .

            Jak to porachowałeś?

            Po niutonowsku to zajmie
            300mln m/s : 30m/s² = 10 mln s = 2778 h = 116 dni.

            Po ajnsztajnowsku to jeszcze dłużej
            • dum10 Re: Antares 22.04.13, 18:19
              stefan4 napisał:

              > Czy coś źle liczę?

              Dobrze liczysz.Liczylem po niutonowsku i sie kropnalem.
              Pomimo tego ciesze sie,ze znowu rozmawiamy,bo nie wiem czy wiesz,
              ze znamy sie prawie osobiscie.
              Pozdr.
            • alsor po warszawsku... 25.04.13, 19:28
              > Po ajnsztajnowsku to jeszcze dłużej
              • dum10 Re: po warszawsku... 25.04.13, 20:06
                przy 0.999c caly statek ma 500 razy wieksza mase,
                wiesz jaka moc musza miec silniki zeby go pchac?
                Poza tym cialo z taka predkoscia spada,ale chyba na czarna dziure,

                Przekombinowales,...
                • alsor nie ma problemu 26.04.13, 14:49
                  > przy 0.999c caly statek ma 500 razy wieksza mase,
                  > wiesz jaka moc musza miec silniki zeby go pchac?

                  Łapią protony o kosmicznych energiach, co po przeliczeniu daje:
                  v = 0.9999999999999999999 c

                  I teraz niech taki spada na Słońce - zwolni czy przyspieszy wg tej metrycznej grawitacji z GR?
                  Zwolni oczywiście... ale przyspiesza ciągle w dół, hehe!

                  > Poza tym cialo z taka predkoscia spada,ale chyba na czarna dziure,
                  > Przekombinowales,...

                  Na czarnej wg tej zabawki masz v = 0 dla r = r_s = 2m,
                  czyli stoisz tam - wisisz... aczkolwiek przyspieszając z nieskończonym przyspieszeniem w dół... błehehe!

                  Wg tej metryki ciała spadające na cd zaczynają hamować gdzieś
                  w rejonie od r=6m, do 2m;
                  dla 2m stoją już w miejscu, no ale ciągle spadają.

                  I to jest bzdura oczywiście.
                  Po prosu metryka przestrzeni nie może zależeć od kierunku,
                  więc ta metryczna fizyka podaje jedynie strzęp informacji - wartość średnią.
                  Stąd te idiotyczne pomysły z zawieszeniem na horyzoncie, nieskończenie długim spadaniem.

                  Na podróż tam i z powrotem potrzeba nieskończonego czasu,
                  bo tam w górę nie można wyjść:
                  średnia z dowolnej prędkości, np. c, oraz zerowej jest równa zero.

                  Ciało spadające z daleka osiąga c na tym horyzoncie:
                  v = (2m/r)^0.5, co dla r = 2m daje v = 1, czyli c

                  no, a rozpędzone już na starcie osiągnie chyba większą prędkość - maksimum 2c.
                  • dum10 Re: nie ma problemu 27.04.13, 13:59
                    alsor napisał:

                    > Łapią protony o kosmicznych energiach, co po przeliczeniu daje:
                    > v = 0.9999999999999999999 c
                    >
                    > I teraz niech taki spada na Słońce -

                    Policz sobie lepiej jaka jest druga predkosc kosmiczna dla Slonca a nie bedziesz pisal
                    takich fantazji.
                    Jesli zas chodzi o czarne dziury to nie ma nic lepszego niz OTW i niesmiertelny Einstein
                    Tu masz wczorajsze rewelacje na ten temat

                    www.latimes.com/news/science/sciencenow/la-sci-sn-albert-einstein-relativity-20130426,0,3261682.story
          • smutas Re: Antares 23.04.13, 06:33
            Henio, Zdzich, Bogus, Magda, Iza i G-force:-)



            Wg. mnie najlepszy tekscik Henia:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka